Skocz do zawartości
  • psycholog Rafał Olszak
    psycholog Rafał Olszak

    Dlaczego przyciągasz zaburzonych facetów?

    Bardzo często słyszę o problemie, który polega na tym, że pewne kobiety mają wrażenie, iż przyciągają same toksyczne, problematyczne, zaburzone jednostki. To skomplikowane zagadnienie i powodów tego stanu rzeczy może być sporo, ale poniżej przedstawiam 10 potencjalnych przyczyn, które warto wziąć pod uwagę, by zmienić tę sytuację.  
     


    [1] Jesteś niekonwencjonalna, więc lgną do ciebie niesztampowi ludzie – niektórzy z nich są na bakier ze standardami, które są w porządku. Na przykład chcą żyć niejako na marginesie, lekceważą pewne normy, wolą żyć jak odszczepieńcy, nie zamierzają rozwiązywać problemów lub leczyć swoich nałogów czy zaburzeń.

    [2] Jesteś bardzo hojna w poświęcaniu innym swojego czasu, więc przyciągasz osoby, które desperacko potrzebują uwagi. Mogą to być ludzie z problemami, nieskorzy lub niezdolni do budowania sensownych relacji, więc skłonni nadużywać hojności i dobroci, którą otrzymają niskim kosztem.

    [3] Jesteś osobą, która ponadprzeciętnie dobrze umie słuchać. W dzisiejszym świecie mało kto to potrafi, bo w dobie Internetu (i smartfonów wręcz przyklejonych do dłoni) relacje są spłycone a komunikacja zdawkowa. Osoby, które rozpaczliwie pragną wysłuchania będą usiłowały skorzystać z okazji, by się wygadać. Jeśli zachowujesz się jak chusteczka do ocierania łez, ludzie będą cię tak traktować, a potem wracać do swoich spraw obojętni na to, jak się z tym czujesz.

    [4] Lubisz wchodzić w rolę ratownika, bo czujesz, że to cię uszlachetnia lub czyni moralnie lepszym człowiekiem. Siłą rzeczy przyciągasz więc ludzi, którzy potrzebują pomocy oraz pragną, by ich ktoś wyręczył, ewentualnie zaakceptował z problemami, bo nie chce im się nad tymi trudnościami samemu dostatecznie mocno pracować.

    [5] Na pierwszy rzut oka widać, że masz problemy – życiowe, emocjonalne lub inne. Ludzie lgną do podobnych osób, bo uważają, że nie będą osądzani. Podobieństwa się przyciągają. Jeśli styl bycia, miejsca, w których bywasz, twój wizerunek, a także treści, którymi się otwarcie interesujesz skłaniają do refleksji, iż możesz mieć z samym sobą jakieś trudności, podobne osoby będą na twojej orbicie cały czas.

    [6] Trudne przejścia mocno cię zahartowały, więc masz dużą tolerancję na niewygodne sytuacje. Słabe, mające problemy osoby mogą do ciebie lgnąć, chcąc uzyskać ratunek i wsparcie, bo wydajesz im się twarda, a przez to silna. Nawet jeśli w istocie jesteś bardzo delikatna i niewiele potrzeba do tego, żeby cię zranić.

    [7] Masz problem z poczuciem własnej wartości, więc nie cenisz adekwatnie swojej obecności, zaangażowania czy czasu. Zarówno koleżeństwem, przyjaźnią jak i związkami w pewnej mierze rządzą „prawa rynku”. Ludzie wchodzą w relacje z tymi, na których mogą „sobie pozwolić”, a nie z tymi, którzy są „za drodzy”. Jeśli zachowujesz się jak osoba z nieadekwatną, obniżoną samooceną, przyciągasz osoby, które też źle się ze sobą obchodzą i w efekcie mają „niską wartość” na „rynku”.

    [8] Jesteś przyzwyczajona do złej jakości relacji z problematycznymi osobami, bo tak funkcjonowała twoja rodzina, gdy byłaś dzieckiem. W efekcie brakuje ci odpowiednich wzorców i godzisz się na niefajne traktowanie, bo uważasz, iż to norma. Może nawet nie próbujesz nawiązywać kontaktów z osobami niezaburzonymi, na poziomie, bo uznajesz, że to nie twoja półka albo mocno obawiasz się, iż odrzucenie potwierdziłoby twoje negatywne przekonania o sobie. Być może poprzestajesz wyłącznie na tym, co się napatoczy, zamiast podjąć świadomy wysiłek, ażeby wyrwać się z błędnego koła niezadowalających relacji.

    [9] Jesteś osobą skrajnie nieasertywną. W efekcie najchętniej zadają się z tobą osoby, które przeczuwają, że mogą ci wejść na głowę, mogą cię zmanipulować, zdominować, wykorzystać, nadużyć twojego zaufania albo wmanewrować w wygodne dla nich, a przykre dla ciebie sytuacje. 

    [10] Imponują ci cechy, nad którymi samemu nie chce ci się pracować lub nie wiesz jak to zrobić. Na przykład odwaga i śmiałość problematycznych osób równoważy twoje zahamowania, niestabilność emocjonalna stymuluje tłumione przez ciebie emocje, albo uzależnienie od dramatyzmu kłopotliwych przyjaciół lub partnerów sprawia, że czujesz się ważniejsza i poprawia się twoja zaniżona samoocena.  

    Jeśli rozpoznajesz u siebie któreś z wymienionych problemów, spróbuj je rozwiązać.
    W razie potrzeby porozmawiaj o tym z psychologiem.

     

    Obserwuj stronę na Facebook.

    • Smutek 2



    Opinie użytkowników

    Rekomendowane komentarze

    Temat chyba nie został wyczerpany skoro nie znajduję tutaj wyjaśnienia swojej sytuacji. Może po prostu mężczyźni to zwykłe bajoro i bezsensem jest budowanie wokół tego naciąganych mechanizmów w stylu "to jednak ja tu mam problem". 

    Udostępnij ten komentarz


    Link do komentarza
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 13.07.2018 o 12:29, Inka napisał:

    Temat chyba nie został wyczerpany skoro nie znajduję tutaj wyjaśnienia swojej sytuacji. Może po prostu mężczyźni to zwykłe bajoro i bezsensem jest budowanie wokół tego naciąganych mechanizmów w stylu "to jednak ja tu mam problem". 

    Tak kochana - wszyscy faceci są źli a ty jesteś idealna! Skończ z tym narcyzmem... To takie wygodnictwo zrzucać winę na innych. Też tak robiłam, ale prawda jest taka że "podobieństwa się przyciągają" - jeśli nie zrobisz ze sobą porządku nic się nie zmieni. Tylko na siebie masz wpływ - zrób z tego użytek zamiast umywać ręce od swoich własnych problemów.. A przekonasz się że zaczniesz napotykać ludzi z innej gliny.

    Udostępnij ten komentarz


    Link do komentarza
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 15.07.2018 o 08:57, Mona napisał:

    Tak kochana - wszyscy faceci są źli a ty jesteś idealna! Skończ z tym narcyzmem... To takie wygodnictwo zrzucać winę na innych. Też tak robiłam, ale prawda jest taka że "podobieństwa się przyciągają" - jeśli nie zrobisz ze sobą porządku nic się nie zmieni. Tylko na siebie masz wpływ - zrób z tego użytek zamiast umywać ręce od swoich własnych problemów.. A przekonasz się że zaczniesz napotykać ludzi z innej gliny.

    Dziękuję za diagnozę :)

    Udostępnij ten komentarz


    Link do komentarza
    Udostępnij na innych stronach


    Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to proste!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się

  • Polski psycholog online - Psychoterapia przez Skype

    Wielka Brytania, Norwegia, Niemcy, Hiszpania

  • psycholog-online-terapia-skype.jpg

  • Męski blog psychologa

    • Przez psycholog Rafał Olszak w Refleksje mężczyzny 0
      Niektóre związki przypominają raczej przeciąganie liny – targowanie się czyje potrzeby są ważniejsze. Licytowanie się kto komu usiądzie na kolanach i będzie wyręczany czy zabawiany. Takie eksploatatorskie, roszczeniowe podejście sprzyja zupełnie niepotrzebnym konfliktom. Ilekroć ktoś wygrywa i tak jest stratny, bo traci na tym jakość relacji z uwagi na poczucie krzywdy u partnera. Współdzielenie odpowiedzialności jest korzystniejszym rozwiązaniem. Sprzyja równowadze, symetrii i dwoje ludzi idzie ramię w ramię, a nie jedno drugiemu wsiada na plecy.
      Skomentuj, polub lub udostępnij ten wpis na Facebook.
       
      CIEKAWOSTKA: Refleksje mężczyzny to męski blog, który prowadzi psycholog kliniczny, psychoterapeuta.
    • Przez psycholog Rafał Olszak w Refleksje mężczyzny 0
      Punkt widzenia psychologa i psychoterapeuty na relacje damsko-męskie i nie tylko. Poniżej są wybrane podcasty z kanału na YouTube. Zapraszam też na fanpejdż na Facebook.
       
       
       
       
       
       
       
    • Przez psycholog Rafał Olszak w Refleksje mężczyzny 0
      Cudza uroda zwiedzie cię nieraz na twoje własne życzenie i przyjdzie ci za to zapłacić cenę wysoką, ale możliwą do uregulowania. Natomiast cudzy nikczemny duch pogrąży cię raz a porządnie, bo zło sprowadza zawsze do swojego poziomu czyli na samo dno. Żadne środki lokomocji tam nie kursują, więc nie są sprzedawane bilety powrotne. Mało kto stamtąd umyka o własnych siłach – częściej ciągnie innych ku sobie dla towarzystwa. Zza pewnych granic ciężko powrócić, więc lepiej ich nie przekraczać. Zwłaszcza, że niektórzy po wpadnięciu do tego dołu bynajmniej nie przestają kopać. Strzeż się ludzi ciągnących w otchłań. 
      Skomentuj, polub lub udostępnij ten wpis na Facebook.
       
      CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog online.
    • Przez psycholog Rafał Olszak w Refleksje mężczyzny 0
      Spotkali się kiedyś na randkę chłopak za biedny i dziewczyna zbyt brzydka. Rozmawiali długo i bardzo przyjemnie. Doszli do wniosku, że wiele ich łączy. Mieli wspólne pasje i podobne poglądy na sprawy kluczowe. Posiadali też podobne doświadczenia z płcią przeciwną, więc mogli się wzajemnie wesprzeć i pożalić. Zjedli po ciastku w knajpce na uboczu i spacerowali po parku. Ona uwodzicielsko przechylała głowę, poprawiała włosy i przygryzała wargę. On nabierał powietrza do klatki piersiowej i stroszył piórka. Momentami śmiali się i naprawdę nieźle bawili. Na koniec powiedzieli sobie kilka miłych słów i każde poszło w swoją stronę. Nigdy więcej się nie spotkali – on był za biedny, a ona zbyt brzydka. Niektórym ludziom spełnienie można podać na tacy, a i tak nie skorzystają. Nierealistyczne kryteria doboru partnera potrafią zabić każde zauroczenie.
      Skomentuj, polub lub udostępnij ten wpis na Facebook.
       
      CIEKAWOSTKA: Męski blog zatytułowany Refleksje mężczyzny jest redagowany przez psychoterapeutę, psychologa klinicznego. 

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.