Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'samoocena'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum psychologiczne i obyczajowe

  • Forum powitalne
    • Poznajmy się!
  • Forum wsparcia
    • Rozwój osobisty
    • Niełatwe przejścia
    • Problemy w związkach
    • Rozstania, rozwody, żałoba
    • DDA/DDD
    • Zaburzenia lękowe
    • Zaburzenia nastroju
    • Inne, psycholog online, psychoterapia Skype
  • Forum integracyjne
    • Hyde Park
    • Kultura i sztuka, hobby
  • Opinie o Ocal Siebie
    • Propozycje zmian
    • Opinie o usługach Gabinetu Ocal Siebie

Product Groups

Brak wyników do wyświetlenia.

Blogi

  • Refleksje mężczyzny

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


O mnie

  1. Mam taki problem, że studiuje ciężki kierunek i ciągle podaje w wątpliwość to moje studiowanie, na razie zdaje wszystko, ale co mi z tego zdawania jak żeby być dobrym inżynierem to trzeba systematycznie uczyć się i praktykować swoją dziedzinę a nie zrobić dwa zrywy w ciągu roku tj. w czasie sesji i to jeszcze zarywając noce, na ostatnią chwilę. Jednakże jestem w otyle nie komfortowej sytuacji, że nie mam żadnych alternatyw na przyszłość. W sensie pozostaje mi udzielanie korepetycji dzieciakom, albo na kasie w biedrze czy magazynie. Ewentualnie jeszcze zdolności artystyczne domniemane, których
  2. Witam, jestem osobą aspołeczną, nieśmiałą. Brak mi pewności siebie. Chciałabym to zmienić. Jaki pierwszy krok powinnam zrobić, aby z tym walczyć?
  3. Witam . Mam 27 lat jestem singlem, prowadzę biznes. Od kąd słucham Pana Rafała, i robię ćwiczenia to zdałem sobie sprawę czego potrzebuje. Przynajmniej tak mi sie wydaje. Na razie to jest znalezienie tej pustki, i uświadomienie sobie jej. Właściwie cele jakie sobie stawiam w życiu to osiągam, ale czuje się nieszczęśliwy. Uświadomiłem sobie, ze jest to uwarunkowane tym ze od najmłodszych lat nie miałem uwagi, czy to od rodziców ( nie było patologii, ale nie rozmawiali ze mną), pózniej w podstawówce tez chciałem udowodnić swoją wartość i nie czułem jej, gimnazjum liceum to samo, teraz w ży
  4. Witam. Mam bardzo negatywne zdanie o sobie i sądzę że słusznie. Jestem po prostu skończonym debilem. Mam dosyć swojej głupoty. Pracuje w biure i mam problemy w pracy, bardzo się staram naprawdę bardzo. A wychodzą mi zawsze jakieś błędy, to literówka, przejęzyczenie, cos zapomnę, coś źle przepiszę zawsze coś. Byłam na l4 6 miesięcy po załamaniu nerwowym. Wróciłam z pełni nadzieją na to, że będzie mi lepiej szło. Ale się myliłam. Powrót był dziwny szefostwo bezpośrednio ze mną nie rozmawiało po miesiącu wzięli mnie na rozmowę i powiedzieli że nie jestem gotowa na powrót i mam iść na l4 na kole
  5. Witam! Jestem Marek i mam prawie 19 lat i mam problem w moim bardzo szczęśliwym i udanym 4 miesięcznym związku. Od kilku dni mam problem żeby się podniecić przy mojej dziewczynie np:dotykanie jej piersi nie podnieca mnie już tak bardzo(prawie wogóle) jak na początku związku. A dzieje się tak od kiedy leżeliśmy u mnie na łóżku i podczas całowania itd opadł mi członek przez co bylem w szoku i od tego cały czas mnie męczy coś w głowie w stylu "a co jeżeli jestem gejem?" Oczywiście nie interesuje mnie homoseksualizm ale dochodzi do sytuacji ze stresuje się jechać do dziewczyny bo im dłużej się z n
  6. Witam Mam 25 lat , moja matka jest anonimowa alkoholiczka , była w ośrodku zamknięty lecz terapia nie przyniosła pożądanego rezultatu... są dni ze jest do rany przyloz a pozniej wpada w ciag alkoholowy i potrafi pic od rana .. awanturując się..obrażając, nieszanujac, między innymi dlatego też się wyprowadziłam z domu i mieszkam z narzyczonym ale ze względu na jego delegacje przyjeżdżam do domu , nie umiem sobie poradzić jej choroba, ciezko mi przestac o tym myśleć.. proszę o pomoc i dorady .. czuje się bezsilna
  7. Cześć wszystkim, mam 29 lat, mieszkam w dużym mieście z obecnym Partnerem. Po różnych przeżyciach z przeszłości udało mi się ułożyć sobie życie tak, bym czuła wreszcie spokój i radość. W ubiegłym roku wzięłam rozwód, spotkałam mężczyznę, z którym układa mi się naprawdę dobrze, mam pracę, mieszkam w miejscu, którym zawsze chciałam - generalnie czuję się ok. Moim problemem jest relacja z matką. Opisując w skrócie moją przeszłość - Moja mama wychowywała mnie sama, często zmieniała partnerów gdy byłam dzieckiem. W domu również pojawiał się alkohol. Jestem jedynaczką, więc od najmłodszych lat musia
  8. Szanowni Państwo, Jestem chłopakiem, 25 lat, końcówka studiów. Z charakteru jestem raczej dość zrównoważony, lubię towarzystwo innych ludzi, mam pozytywne nastawienie do życia, plany na przyszłość i dosyć określoną ścieżkę kariery. Od okresu dojrzewania mam pewien problem, który coraz częściej zauważam w dorosłym życiu. Miewam problemy w kontaktach z osobami: bardzo ekstrawertycznymi, wykazującymi usposobienie dominujące. Nie potrafię nawiązywać z takimi osobami relacji koleżeńskich, czuję się przy takich osobach zaniepokojony, zawstydzony i skrępowany. Lęk, niechęć do kontakt
  9. Witam jestem Daria i mam 21 lat, wcześniej zakończyłam swój toksyczny 2-letni związek. Zacznę od tego, że poznałam nowego partnera jesteśmy ze sobą 1,5 roku, wszystko było idealnie i byliśmy w sobie bardzo zakochani. Wyjechaliśmy razem za granicę do pracy. Tutaj zaczęły się problemy, on poznał kolegę który mu bardzo zaimponował, zaczął nie zwracać uwagi na to co mówię, wyzywał mnie przy nim i poniżał, tekstami typu „Zamienię dziewczynę na inną”okłamywał mnie i zażywał mocniejsze narkotyki razem z nim. Po nich stał się bardzo agresywny między innymi zaczął się bić i zdemolował poprzednie mi
  10. Witam, Mam 16 lat i jestem dziewczyną. Od dłuższego czasu mam problem, odczuwam jakby moje życie się sypało a ja nie potrafię go ogarnąć i tylko staczam się razem z nim. Nie mam nawet pojęcia kiedy to się zaczęło. Zawsze byłam wesoła ale nieśmiała, mimo to moje życie się toczyło i było wszystko dobrze. W pewnym momencie jakoś w 8 klasie zaczęło się coś dziać. Zaczęłam tracić wszystkie ważne dla mnie osoby. Łącznie do tego momentu straciłam już 7 osób, w dość (dla mnie) szybkim czasie. Jako pierwsza odeszła moja przyjaciółka, z którą znałam się bardzo długo, praktycznie od dzieciństwa. Było
  11. Cześć, Mam 20 lat i widzę, że coś ze mną jest nie tak. Często przeżywam chwile załamania, płacze mam zmieniający się humor, ciągle myślę, ze jestem danej sytuacji winna. Moja wybuchowa osobowość często skłania do kłótni w której wiem, że nie opanuje siebie (krzyczę, drapię się żeby przestać płakać, wybucham jeszcze mocniej [po chwili się uspokajam ale gdy widzę że tylko ja się uspokoiłam bo sytuacja dalej jest nerwowa to znowu łapie mnie ta furia])... Chce przestać, chce przestać mieć chujowe myśli, w których kończy się tym że jeszcze kilka takich akcji a nie wytrzymam i to b
  12. Od pewnego czasu ciężko mi w życiu. Zacznę od tego ze niedawno wróciłam z zagranicy. Sama ponieważ jestem w ciąży i nie jestem już w stanie pracować, mój partner został za granicą by zarobić na wyprawkę dla dziecka i lepszy start w Polsce. Zaszłam w ciąże gdy byliśmy za granicą, cieszyliśmy się bo oboje chcieliśmy mieć razem dziecko i myśleliśmy o tym na poważnie. Partner ma problemy z narkotykami (amfetamina) po zażyciu często gra na kasynie online. Wiele naszych pieniędzy na to zmarnował, dużo byliśmy w stanie oddać, ale dużo tez zostało z nich zmarnowanych. Głowę sobie bym dała za niego uci
  13. Cześć wszystkim. Pierwszy raz próbuje w takiej formie. Wiele tematów mnie tu sprowadza. Głównie chęć rozmowy. Jeśli o mnie chodzi to mam duże problemy z mówieniem prawdy o sobie, o tym jak jest naprawdę. Wszystko siedzi we mnie. Mam w głowie wiele destrukcyjnych myśli których ciężko mi się pozbyć. Pewnie dlatego, że powinny wyjść na zewnątrz. Problem w tym, że mówienie o tym co czuje naprawdę nie ma sensu dla mnie. Od dziecka się nauczyłam że lepiej nie mówić nic. Potem ludzie wykorzystują to przeciwko Tobie albo słyszysz standardowy tekst: będzie dobrze. Zdarzyło mi się podjąć dwie próby z ps
  14. Jestem tutaj, a nie chcę tu być... Na pytanie: gdzie chce być nie widzę odpowiedzi... Wszystko jest bez sensu, wszystko widzę negatywnie bez szans na poprawę... Od niedawna nie widzę w sobie nic pozytywnego... Nigdy nie miałam z tym problemu, czułam się sama na świecie (nie pod względem arogancji itd) po prostu ja to ja a inni to inni, nie czulam potrzeby interesowania się nimi... Teraz czuję się poza tym światem i patrzę na inne osoby myśląc, co mają oni czego nie mam ja... Przebywając wśród ludzi czuję, że ich nie rozumiem... Czuję się jakbym była z kosmosu... Ale akurat pod tym względem pat
  15. Witam, jestem kobietą, mam 25 lat, jestem obecnie bezrobotna, cierpię od lat na depresję. Miałam 3 podejścia do leków, jednak albo nie odczuwałam poprawy po miesiącach albo odstawiałam z powodu skutków ubocznych. W ostatnich miesiącach mój stan psychiczny się bardzo pogorszył ponieważ nie mam pracy ani męża i muszę mieszkać z toksycznymi rodzicami, jestem bardzo samotna, niedawno zakończyłam toksyczny związek, przyjaciele się ode mnie odwrócili i nie mam już nikogo bliskiego. Moja matka powtarza mi, że jestem do niczego, że nikt mnie nie zechce, nigdy nie okazała mi uczucia, zawsze była zimna
  16. Witajcie Kochani. Bardzo proszę przeczytajcie to, bo być może Wasze opinie (pewnie niektóre będą dość ostre) uratują moje życie. Moim problemem jest kwestia pracy, a opinia na jej temat mojego narzeczonego, aczkolwiek aby wyjaśnić Wam dokładnie na czym sprawa polega muszę trochę rozwinąć temat. Bardzo Was proszę o pomoc, ponieważ ostatnim czasem coraz częściej łapię się na tym, że opadam na dno. Do rzeczy: Mamy po 27 lat, narzeczeństwo od tego roku, po 8 latach związku. Początkowo pracowaliśmy i mieszkaliśmy razem, rozwijając swoją firmę jednakże potoczyło się w sprawach rodzinnych tak, że
  17. Od kiedy pamiętam ciągle coś się za mną ciągnie nie ma tygodnia w którym nie czuł bym przykrych emocji i nie szukał chociaż chwilowej ulgi a to w alkoholu a to w jakiś dziwnych sytuacjach ..Mam stwierdzony borderline przez kilka miesięcy chodziłem na terapie brałem leki ale nie wiele to dało ,straciłem kontakt z wieloletnimi znajomymi i nawet nie chce o to walczyć brak mi zrozumienia i to nawet miedzy najbliższymi czuje się jak odrębny element tego świata nie jestem wstanie ogarnąć tego czemu akurat ja.. Po co tu jestem i pisze hm równie dobrze mógłbym to już dawno skończyć ale szukam chociaż
  18. Bardzo proszę o pomoc w zakresie takim, jak opisałam w temacie. Nie radzę sobie ze swoim życiem. Na depresję cierpię z przerwami od 13.roku życia, a mam 32 lata. W ostatnich latach, głównie na skutek braku pracy, wzięła mnie w swoje objęcia naprawdę na poważnie. Od czasu wypadku, który kilka lat temu miałam poza domem, boję się z niego wychodzić, robię to, kiedy już naprawdę muszę, i nie sama. Depresja, to siedzenie w domu, porażki w poszukiwaniu pracy sprawiają, że coraz mniej chce mi się żyć. Od ojca słyszę tylko pretensje co do pieniędzy, które musi na mnie wydawać, a od matki pytania, kied
  19. Witam, jestem 37 letnia mężatką, bez dzieci, w życiu mi się układa, mam duża rodzine, kochającego męża, prace, skończona szkołę, własne mieszkanie. Zdawałoby się ze nie ma na co narzekać, jednak odkąd pamietam ( może ok 16 roku życia) nadmiernie się stresowałam. Dochodziło nawet do tego, ze stresowal mnie przejazd autobusem, wpadałam w panikę. Jakoś ten stan przechodził i mijało wiele miesięcy kiedy znów atakował w nieoczekiwanym momencie. Odkąd pamietam bolała mnie połowa głowy. Bóle występowały zazwyczaj rano po przebudzeniu i tak przez ok 2 tyg. Byłam na konsultacji u neurologa, alergologa,
  20. Witam, jestem dziewczyną w wieku 19 lat. Od jakiegoś czasu pojawia się we mnie wewnętrzny niepokój związany z ciągłym myśleniem o tym, że każdy mnie nienawidzi. Moi znajomi, znajomi mojego chłopaka, znajomi byłej mojego chłopaka, moja rodzina jak i sam partner( z którym jestem od roku). Kiedy spędzamy czas razem potrafię w sekundę wpaść w natłok myśli i lęk, że nie jest ze mną szczęśliwy lub zrobiłam coś źle i jest na mnie zły pomimo, że nic na to nie wskazuje. Zawsze stara się mi pomóc i przekonać, że wszystko jest dobrze, ale sam ma problemy ze stresem i wiem, że bardzo bolą go takie sytuacj
  21. Mam 31 lat i jestem mężatką, mam wspaniałego 3letniego synka i aktualnie jestem w siódmym miesiącu ciąży. Piszę tu na forum ponieważ nie potrafię poradzić sobie ze swoimi emocjami. Straciłam całkowicie radość z życia. A wszystko przez złe relacje z mężem. Od dłuższego czasu wypomina mi dosłownie każdą drobnostkę. Staram się jak najlepiej umiem być dobrą matką, dla swojego dziecka zrobiłabym wszystko. Staram się by w domu zawsze był porządek, ugotowany obiad i wszystko ogarnięte. Od dwóch miesięcy jestem na zwolnieniu chorobowym ponieważ nie czuję się najlepiej w ciąży, jednak zajmuje się w tym
  22. Mam bardzo duże wahania nastroju, od smutek, pustka, a za chwilę radość, nadzieja, potem złość, a następnie lęk i strach. Zazwyczaj trwają przez krótki czas. Moja samoocena ciągle się zmienia. Potrafię wstydzić się swoich wcześniejszych poglądów itd. często są one dyktowane nie moimi własnymi wyborami, ale nieświadomym naśladowaniem innych ludzi. Bardzo łatwo mną manipulować. W jednej chwili potrafię uważać jakąś osobę za ideał, a za kilka tygodni widzę w tej osobie same wady, moja ocena ludzi, bardzo skrajnie się zmienia. Jestem idealistką do przesady. Dodatkowo mam wciąż poczucie pewnego bra
  23. Postanowiłam napisać ten post, bo łzy wylewane od kilku godzin sprawiają, że sama nie mogę obiektywnie spojrzeć na sytuację, w której totalnie się zgubiłam. Na początku chciałabym poprosić o wyzbycie się wszelkich osądów, opinii oraz uprzedzeń aż do przeczytania posta w całości. To nie będzie łatwe ani dla mnie, ani dla was. Wszystko zaczęło się stosunkowo niedawno. Jestem osobą emocjonalną, a co za tym idzie również wybuchową. To w połączeniu ze skłonnościami do paranoi i wyolbrzymiania wszystkiego co się dzieje stanowi dla mnie niezbyt duże pole do popisu w temacie relacji międzyludzki
  24. Mam 19 lat. Chłopak. Wyjade mi się że mój problem polega na tym że narzucam na siebie za dużo i bardzo się przejmuje wszystkim. Mam mnóstwo myśli przez co jest mi się ciężko skupić a nauka idzie mi ciężko. Gdy tylko coś mi nie wychodzi wkurzam się i załamuje. Zawsze widzę że ktoś jest w czymś lepszy ode mnie. Nie jestem chyba w niczym najlepszy. Boję się swojej przyszłości i kontaktu z drugim człowiekiem. Przez to nie chcę iść do psychologa tylko piszę tu bo mu nie ufam. Miałem kilkadziesiąt razy myśli samobójcze. Marnuje bardzo dużo czasu, nie umiem odpocząć a jak chce się czegoś nauczyć to ł
  25. Dzień dobry, mam 25 lat i nie radzę sobie z własnymi emocjami. Ostatnie lata były dla mnie trudne bowiem straciłam bliska osobę, która popełniła samobójstwo, miałam wypadek samochodowy, straciłam pracę. Od czterech lat jestem z chłopakiem (l.24) który ma tendencje do wytykania błędów, np. Nie potrafisz wybrać świeżej rukoli, jeździsz samochodem jak dziad, skończyłaś bezsensowne studia (pedagogiczne). Lubię spiewac, grać szydelkowac, nawet przez 15 minut nie potrafię usiedzieć przed tv (którego z resztą nie mamy z wyboru) a mimo to w jedej sekundzie odechciewa mi się żyć, płacze, krzyczę, łapie

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.