Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'samoocena'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum psychologiczne i obyczajowe

  • Forum powitalne
    • Poznajmy się!
  • Forum wsparcia
    • Rozwój osobisty
    • Niełatwe przejścia
    • Problemy w związkach
    • Rozstania, rozwody, żałoba
    • DDA/DDD
    • Zaburzenia lękowe
    • Zaburzenia nastroju
    • Inne, psycholog online, psychoterapia Skype
  • Forum integracyjne
    • Hyde Park
    • Kultura i sztuka, hobby
  • Opinie o Ocal Siebie
    • Propozycje zmian
    • Opinie o usługach Gabinetu Ocal Siebie

Product Groups

Brak wyników do wyświetlenia.

Blogi

  • Refleksje mężczyzny

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


O mnie

  1. Często dręczą mnie myśli o tym, że nie dam rady w dorosłym życiu, że nie jestem samodzielna ani niezależna finansowo ale świat, w którym miałabym ogarniać swoje dorosłe sprawy mnie przeraża ... Mam wrażenie, że każdy mój rówieśnik lepiej radzi Sobie w życiu, albo że bd Sobie radził gdy przyjdzie co do czego. Moje porównywanie się do innych wynika również z faktu, że wszyscy moi znajomi mają jakieś doświadczenia w związkach i intymne a ja nie ... i z jednej strony czuje się troche nieatrakcyjna i nudna a z drugiej tak naprawdę nie chciałabym być z nikim ( chyba) bo jakoś wydaje mi
  2. Jednak zdecydowałem się opisać coś jeszcze na przykładzie siebie. Otóż dopiero ostatnio zacząłem bardziej zastanawiać się nad tym, czy nie jestem bardzo egocentryczny, egotyczny, wręcz narcystyczny, a do tego megaloman i tyran; i być może moje również problemy, zaburzenia psychiczne mają „korzenie” właśnie w tym- że byłem od dziecka chyba, i nadal w jakimś stopniu jestem bardzo skupiony na sobie, chciałbym być „pępkiem świata”, oraz aby wszyscy mnie podziwiali i bardzo cenili. Być może jest tak, że ci, którzy są „nadmiernie wrażliwi”, są przede wszystkim przewrażliwieni na swoim punkcie; przyn
  3. Witam! Jestem studentką trzeciego roku filologii angielskiej. Języki były dla mnie zawsze czymś ciekawym i pożytecznym. Na studiach wybrałam specjalizację nauczycielską, bo widzę po sobie, że nadaję się właśnie na takie stanowisko, lubię dociekać, tłumaczyć. Mam problem związany z wiarą w siebie, tzn. będąc w grupie na studiach czuję się najgorsza poziomem języka. Porównuję się do innych, bo widzę, że oni używają takich wyszukanych słów, fraz, idiomów, a ja nie. Za każdym razem kiedy mam zajęcia na studiach denerwuję się że czegoś nie rozumiem, że wszyscy rozumieją a ja nie. W doda
  4. Witam Forumowiczów, odrazu na wstępie przepraszam, za długość posta 🙂 od jakiegoś czasu mam problem z kolegą, nazwijmy go "Maćkiem" (nieprawdzie imię) z którym dosyć często spędzaliśmy czas (mieszkamy blisko siebie, podobne zainteresowania). Jednak od jakiś 3 miesięcy zacząłem źle się czuć w tej znajomości, co ciekawe nie kiedy przebywam z nim, ale kiedy coś napisze (sms, messanger) lub zrobi coś co mnie urazi. Do rzeczy - mam wątpliwość czy powinienem utrzymywać z nim kontakt, ponieważ to co mówi/robi wpływa jakby na obniżenie mojego poczucia własnej wartości, dodatkowo mam wątpli
  5. WItajcie. Od ponad roku zmagam się z zaburzeniami odżywiania. W karcie mam wpisaną diagnozę Anoreksja atypowa. W skrócie ją mogę podsumować tak: Jem aby wymiotować, wymiotuję aby jeść... Sama świadomie doprowadzam się do stanu, który mnie niszczy. ALe po co w jakim celu? łatwo powiedzieć - chciałabym umrzeć. NIe wiem. Chciałąbym przestać raczej być problemem i sprawiać problemy. Jestem uzależniona od innych pod wieloma względami. Sama sobie tworzę problemy i jakby oczekuję, że zawsze ktoś mi pomoże. ale to nie tędy droga prawda? Ile można liczyć zawsze na kogoś innego? Udawanie przed sobą, że
  6. Witam, mam 22 lata jestem żoną i mamą 2 letniej córeczki mamy własne mieszkanie samochód i kto by powiedział, że mi źle skoro wszystko mam. A jednak źle mi samej ze sobą, nie potrafię żyć pełną parą i ciągle się zamykam na wszystko co nowe. Najchętniej przesiedziała bym w domu całe życie nie wychodząc nigdzie. Cierpię na fobie społeczna nie potrafię rozmawiać z ludźmi bardzo się stresuje trzęsę przejmuje tym jak wyglądam tym że coś powiedziałam źle później to analizuje ciągle i w kółko. Mąż zarabia na naszą rodzinę sam, ja chodź mam możliwość pójścia do pracy ciągle szukam wymówek że nic mi ni
  7. Cześć, mam 36 lat i borykam się "od zawsze" z różnymi trudnościami społecznymi - które jak przez lata coraz bardziej odkrywałem wynikają bezpośrednio z mojego niskiego poczucia własnej wartości i stałej potrzeby odnajdywania akceptacji w oczach innych ludzi (w tym matki która z powodu własnych problemów stale wysyła mi sygnał "nie jesteś dość dobry"). Można powiedzieć, że jestem na etapie powtarzania sobie w myślach "wyluzuj, nie jesteś gorszy od innych i nie musisz wszystkim tego udowadniać (w tym matce)". Te trudności społeczne to przede wszystkim: - brak opanowania emocjonalnego
  8. Cześć! Mam około 30 lat, jestem kobietą. Od iluś lat czuję, że moje życie jest przegrane. Nie dzieje się nic strasznego, nie o to chodzi. Nawet ostatnio uczęszczam na psychoterapię. Chodzi o świadomość tego, że pochodzę z fatalnej rodziny. Inni ludzie pochodzący z fatalnej rodziny mają często przynajmniej jedną życzliwą osobę w dzieciństwie, jakąś fajną babcię, troskliwego dziadka albo chociażby przyjaciół. Ja nie miałam nikogo, dosłownie nikogo takiego. Wiem, że gdzieś tam żyją sobie ludzie w podobnej sytuacji do mojej, ale nigdy ich nie spotkałam. I na okrągło słyszę, jak to ludzi
  9. Witam Generalnie nawet nie wiem od czego zacząć i czuję, że to będzie bardzo długi tekst, za co z góry przepraszam. Może zacznę od tego, że od jakiegoś czasu czuję, że muszę iść do psychologa, tylko się strasznie boję. Boję się, że ta druga osoba mnie nie zrozumie, czy powie coś w stylu "Nic Ci nie jest, wyolbrzymiasz wszystko" (co niejednokrotnie usłyszałam od kogoś, komu chciałam się zwierzyć albo nie usłyszałam nic) albo postawi diagnozę, przez którą nie będę mogła pracować w zawodzie. Tak naprawdę do końca nikomu nie powiedziałam, co leży mi na sercu od długiego już czasu.
  10. Witam, jestem uczennicą w trzeciej klasie liceum (lat 18). Mój problem objawia się w : 1. Przewrażliwienie i częste napady smutku z byle powodu. 2. Częste napady płaczu, rzadko histeria, której nie jestem w stanie powstrzymać (trudność w oddychaniu, ból klatki piersiowej, poczucie bycia w amoku i płacz). Od wczesnego dzieciństwa doświadczam ich. Moi rodzice sami je wzmagali poprzez słowa typu 'oddamy Ciebie do domu dziecka' itp. 3. Szybkie przejście ze smutku w radość - mam dni spokojne (wtedy wręcz bardzo lubię siebie) oraz dni, gdy krytykuję siebie , umniejszam swoje zalety, w
  11. Jestem tutaj, a nie chcę tu być... Na pytanie: gdzie chce być nie widzę odpowiedzi... Wszystko jest bez sensu, wszystko widzę negatywnie bez szans na poprawę... Od niedawna nie widzę w sobie nic pozytywnego... Nigdy nie miałam z tym problemu, czułam się sama na świecie (nie pod względem arogancji itd) po prostu ja to ja a inni to inni, nie czulam potrzeby interesowania się nimi... Teraz czuję się poza tym światem i patrzę na inne osoby myśląc, co mają oni czego nie mam ja... Przebywając wśród ludzi czuję, że ich nie rozumiem... Czuję się jakbym była z kosmosu... Ale akurat pod tym względem pat
  12. Jestem 18-letnią uczennicą liceum. Z problemami tego typu związana jestem już od dziecka, odkąd byłam w 5 klasie podstawówki. Przez koleżankę straciłam wszystko, nawet ludzi z własnej klasy. Przeżywałam piekło do końca podstawówki, już wtedy czując się opuszczona i samotna. Po prostu nie widziałam sensu istnienia dalej na tym świecie. Miałam myśli samobójcze, a gdy poszłam z tym do osób mi bliskich, ci mnie wyśmiali. Od tamtej pory mam problem z zaufaniem ludziom oraz przed otworzeniem się przed nimi. Są takie momenty, gdy jestem szczęśliwa, że mam swoje przyjaciółki, zaś potem następuje total
  13. Cześć ,chciałbym wyrzucić z siebie co czuję bo już sobie z tym nie radzę , czuję stały lęk , ucisk w klatce piersiowej, czuję się samotny i przygnębiony pomimo, że mam kilku znajomych , wspierających rodziców. Mam problemy ze snem , zdarza się tak jak w sumie teraz że nie śpię przez kilka dni. Nie akceptuje się, nie podobam się sobie, nienawidzę swojego głosu. Chciałbym iść do psychologa ale nie mogę , boję oraz wstydzę się przyznać komukolwiek co czuję. Mam 18 lat a zaczynam łysieć i pojawiają się u mnie siwe włosy. Nie wiem co mam dalej robić
  14. Niedługo kończę 57 lat. I od jakiegoś czasu mam okropnie mnie przygnębiające poczucie, że nic już przede mną nie ma. Przez pandemię straciłam pracę i nie mogę znaleźć nowej, chciałabym mieć taką pracę, która da mi, oprócz pieniędzy na życie, oczywiście jakieś poczucie spełnienia. Niewiele mi czasu pracy pozostało, ale życie tak mi się ułożyło, ze chyba tylko i aż dzieci mi się udały. Poza tym nie mam nic. Mieszkanie w TBS nie jest moje, pracy wciąż nie ma, miłości brak, bo mąż narcyz jakoś nigdy mi poczucia szczęścia nie dał. Co mam robić? Mam lęk i strach, ze nic już nie o
  15. Z góry przepraszam jeśli post będzie chaotyczny. Nie jestem pewna jak zacząć... wydaje mi się, że należę do tgz. osób wysoko wrażliwych... jestem zawsze nie pewna swego i czuję, że potrzebuję czyjejś pomocy i zgody żeby coś robić. Gdy już się za coś zabieram to tylko się martwię tym jak mi słabo idzie i to mnie jeszcze bardziej blokuje i przez to czuję, że nic w życiu nie osiągnę ani, że nic ekscytującego mnie już w życiu nie spotka. Czasami myślę co robią inni moi rówieśnicy, że część z nich wyjechała gdzieś na studia do innego miasta albo i za granicę i mają więcej doświadczenia ode mni
  16. Witam, Chciałbym dowiedzieć się, jak można zmienić swoje przekonania w kontekście relacji z kobietami. Poniżej dwa typowe schematy, które przewijają się w moim myśleniu. W 95% sytuacji dominuje u mnie wariant A, jak nietrudno się domyślić mało efektywny - oględnie mówiąc. Natomiast myślenie w typie wariantu B pojawia się u mnie może raz na kwartał, ale efekty ma dużo lepsze. Świat wygląda wtedy zupełnie inaczej, ale nie znam sposobu, aby je utrwalić. Co mogę zrobić, aby przejść na stałe/większość czasu z A do B? Czy psychologia zna tu jakieś techniki? Od razu mówię, że "idź na siłownię" a
  17. Kim jestem? Kim nie jestem? Kim pragnę być i w jaki sposób chcę przedstawiać się innym? Jak nie chcę być spostrzegany? W jakich rolach chciałbym/chciałabym funkcjonować? Pytanie KIM JESTEM? To kluczowe zagadnienie etapu dojrzewania. Często również w okresie dorosłości nie znamy pełnej odpowiedzi. W czasie konsultacji psychologicznych nierzadko docieramy do tego pytania. I stajemy pod ścianą. Karol Meissner, lekarz, pisarz, zakonnik, w wieku 80 lat w wywiadzie stwierdził, że nadal, gdy zagląda w głąb siebie widzi ciemność. Jednocześnie zachęcał, aby zagląda
  18. Pytania pomocne w poszukiwaniu tożsamości Zygmunt Bauman pisał: „Tożsamości nie dostaje się ani w prezencie, ani z wyroku bezapelacyjnego; jest ona czymś, co się k o n s t r u u j e, i co można (...) konstruować na różne sposoby (...). Tożsamość jest zatem zadaniem do wykonania, i zadaniem, przed jakim nie ma ucieczki.” W pracy nad poszukiwaniem tożsamości w czasie konsultacji psychologicznych stosuję różne narzędzia, m.in. pytania pobudzające do autorefleksji (np. z gry „Myślnik”). Oto niektóre z nich. Owocnych poszukiwań! Co jest dla Ciebie ważne? Odpowiedz używając
  19. Tożsamość indywidualna jest tematem trzeciej części z serii „Ja, czyli kto?” JA – w poszukiwaniu tożsamości Tożsamości społeczne najczęściej są nadane – związane z miejscem urodzenia lub grupą ludzi z otoczenia. Tożsamość indywidualną, osobistą tworzymy aktywnie, znaczenie ma tu oczywiście nasza biografia, właściwości biologiczne, wychowanie. Jeśli jednak tożsamość ma być źródłem naszej siły, zdolności radzenia sobie z trudnymi wydarzeniami i wpływać na nasze wybory, powinna być świadomie kształtowana. Tożsamość indywidualna, osobista, kształtuje się w dwóch kierunkach: n
  20. Poszukując odpowiedzi na pytanie „kim jestem?” możemy odwoływać się do tożsamości społecznej – określającej przynależność do jakiejś grupy lub społeczności. MY – grupy odniesienia Codzienne role jako źródło tożsamości Określać nas mogą role społeczne - syn, pracownik, przyjaciółka, wnuczek, żona – te role mogą stać w sprzeczności (mąż oczekuje od ciebie, jako żony, że na Święta wspólnie wyjedziecie na narty w góry; jednocześnie twoi rodzice oczekują, że jako dobra córka spędzisz z nimi Wigilię). Role mogą też być maskami lub krępującymi kostiumami, pod którymi nie wiemy
  21. Witam. Mam 22 lata i jestem niezadowolona ze swojego życia. A może raczej brak mi satysfakcji czy jakiejś radości w życiu. Nawet jeśli zabieram się za coś nowego to tracę zapał i cierpliwość i przez to boję się, że nie odnajdę się w dorosłym życiu. Wieczorami często się dołuję bo myślę o tym czego w życiu nie mam jak nic nie jestem w stanie osiągnąć oraz że jestem brzydka i że pewnie nikomu się nie podobam no i, że boję się że nigdy się to nie zmieni. Gdy byłam na wakacjach ze znajomymi to również jakoś mi brakuje takich naprawde ekscytujących wspomnień bo gdy przebywam wśród innych to za
  22. Witam, mam problem a mianowicie jak np. dzieje się coś złego lub stresującego radzę sobie z tym w danej sytuacji ale gdy emocje opadną myslę zbyt dużo nad tym co się stało i uciekam do alkoholu czy hazardu i boję że zabrnie to za daleko i lęk sprawia że znów uciekam i tak w kółko staram się z tym walczyć na własną rękę ale nie zawsze mi to wychodzi i potrzebuje jakieś rady jak radzić sobie w takich sytuacjach i jak poprawić swoją samoocenę bo też się waha raz czuje się tak jakbym mógł przenosić góry a nieraz tak jakbym bał się własnego cienia, czym to może być spowodowane? dzieje się tak odkąd
  23. Witam ! Ma trochę kompleksów przez niski wzrost (175cm).Zastanawima sie nad operacją wydłużania nóg w celu zwiększenia wzrostu .Medycyna jest coraz bardziej dostępna i na wysokim poziome i minimalizuje ryzyko powikłań a także pozwala w szybszym czasie wrócić do pełnego zdrowia .Źle mi przez ten wzrost ,średnia wzrostu jest coraz wyższa ze względu na nasterydowaną żywność dobrobyt itp. nawet moja siostra i mama mają po około 172cm.Praca za granicą i zarobki pozwalają mi zrobić taką operacje w Polsce i naprawdę o miej myśle .Zawsze mnie to trochę dobijało również jestem mniej pewny siebie i m
  24. Witam, Mam problem z nawracającymi wspomnieniami z przeszłości dotyczące moich bliskich. Gdy mam gorszy humor lub ktoś powie jakieś "słowo klucz", które kojarzy mi się z jakimś wydarzeniem automatycznie jestem wściekła na osobę której dotyczy wspomnienie. Przykładowo: bardzo denerwowało mnie to że mój chłopak na początku związku nie był w stanie się do końca określić przez co powiedział mi kilka przykrych rzeczy, aktualnie jest cudowny i nie sprawia mi przykrości, ale to ja czasem gdy mi się to przypomni robię awanturę, chociaż ten temat był już przerabiany. To samo tyczy się mojej mamy -
  25. Mam 18 lat i jestem w klasie maturalnej. Byłem ofiarą przemocy w szkole ponad 8 lat temu i od tego czasu mam problem z kontaktami międzyludzkimi. Nigdy nie byłem w związku, moja samoocena była niska oraz niezbyt często wychodziłem ze znajomymi. Stres związany ze spełnieniem oczekiwań rodziców m.in dostanie się do dobrego liceum oraz czerwonym paskiem spowodował że podjąłem kilka prób samobójczych, które szczęśliwie nie doszły do skutku. Po tym czasie te myśli mnie opuściły ale mam problem z pozbyciem się stresu. Uczucie niepewności cały czas mi towarzyszy oraz poczucie że nie jestem atrakcyjną

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.