Skocz do zawartości
  • psycholog-online-terapia.jpg

Forum psychologiczne i obyczajowe

  1. Forum powitalne

    1. Poznajmy się!

      Forum, na którym nowi Użytkownicy mogą przywitać się i powiedzieć parę słów o sobie.

      237
      postów
  2. Forum wsparcia

    1. Rozwój osobisty

      Forum przeznaczone do rozmów o pogłębianiu różnego rodzaju miękkich kompetencji, a także o pracy nad poczuciem własnej wartości czy asertywnością. 

      286
      postów
    2. Niełatwe przejścia

      Forum poświęcone różnorakim problemom osobistym – takim jak na przykład samotność, stres w pracy.  

      558
      postów
    3. Problemy w związkach

      Forum poświęcone różnorakim trudnościom występującym w relacjach – na przykład małżeńskich, partnerskich.

      1510
      postów
    4. Rozstania, rozwody, żałoba

      Forum przeznaczone dla osób, które przeżywają ból emocjonalny po zakończeniu lub utracie bliskiej relacji.

      299
      postów
    5. DDA/DDD

      Forum, na którym o swoich specyficznych trudnościach mogą rozmawiać tzw. Dorosłe Dzieci Alkoholików oraz tzw. Dorosłe Dzieci z rodzin Dysfunkcyjnych. 

      123
      postów
    6. Zaburzenia lękowe

      Forum przeznaczone dla osób doświadczających dolegliwości lękowych takich jak na przykład zaburzenie lękowe z napadami paniki czy fobia społeczna. 

      471
      postów
    7. Zaburzenia nastroju

      Forum poświęcone takim dolegliwościom jak między innymi depresja i choroba afektywna dwubiegunowa. 

      432
      postów
    8. Inne, psycholog online, psychoterapia Skype

      Forum o zagadnieniach, które nie klasyfikują się do żadnej z pozostałych sekcji strony.

      475
      postów
  3. Forum integracyjne

    1. Hyde Park

      Forum do swobodnych rozmów na różnorakie tematy.

      16
      postów
    2. Kultura i sztuka, hobby

      Forum przeznaczone do dyskusji na przykład na temat wydarzeń kulturalnych, książek, filmów, seriali, muzyki.

      8
      postów
  4. Opinie o Ocal Siebie

    1. Propozycje zmian

      Tu można zgłaszać swoje sugestie odnośnie funkcjonowania serwisu.

      16
      postów
    2. Opinie o usługach Gabinetu Ocal Siebie

      Tutaj można publikować opinie o usługach psychologów.

      3
      posty
  • Gabinet Ocal Siebie to internetowa klinika psychologiczna, w której panuje ciepła, rodzinna atmosfera. Życzliwie wspieramy i pomagamy rozwiązywać różne trudności. Na forum udzielamy darmowych porad, a przez Skype wykonujemy diagnozę, udzielamy konsultacji i prowadzimy psychoterapię. Polakom na emigracji polecają nas zagraniczne placówki medyczne, bo wznosimy usługi psychologiczne na wyższy poziom. Po każdym spotkaniu klient otrzymuje pisemny raport, który podsumowuje jego przebieg, poczynione refleksje i wszelkie zalecenia. Między sesjami terapii przez Skype klienci dostają do realizacji pisemne prace osobiste, zwiększające efektywność leczenia. Wspierający kontakt z psychoterapeutą możliwy jest w dni robocze przez czat, więc każdy pacjent otrzymuje wsparcie na co dzień. Nasz zespół to doświadczeni specjaliści o wysokich kwalifikacjach: psycholodzy kliniczni, psychoterapeuci, terapeuci uzależnień. Pracujemy metodami o skuteczności potwierdzonej naukowo by współpraca była maksymalnie pomocna. Więcej...



  • PODCASTY-OCALSIEBIE.jpg

  • Ostatnio komentowane

  • Nowe Posty

    • Jasem Czyli zgodzisz się,że jako kierowca nie powinna ruszyć z pasażerem na masce?Dodam jeszcze,że siedziałam od strony kierowcy z pewnością przysłaniałam jej widoczność. Jeśli chodzi o zgłoszenie zdarzenia do odpowiednich służb,to nie mam takiego zamiaru,chciałam tylko skonsultować z osobą postronną,obiektywną owe zdarzenie i kwestie tego czy partnerka, słusznie obarcza mnie winą za wszystko. Może mogłabym jakoś pomóc Tobie?Pisałeś,że również masz problemy..
    • Bo wczoraj rano tak jakoś dziwnie się. Poczułam nie wiem czy to była nerwica depresja. Czułam taka pustke dusilo mnie w środku i sciskalo mnie w środku. Miałam też głupie myśli że wypaliła mi się miłość do Damiana że go już nie Kocham. Co to może być.? Może powinnam pójść do psychologa lub psychiatry może powinnam brać jakieś leki?
    • @Fubar Objawy i zachowanie, które opisujesz prawdopodobnie świadczą o uzależnieniu od narkotyków, alkoholu i być może gier. Uzależnienie to nie radzenie sobie z emocjami. Jednocześnie substancje psychoaktywne przyjmowane regularnie prowadzą do obniżonego nastroju, częściej pojawia się złość, smutek oraz lęki. Zacząłeś korzystać z substancji psychoaktywnych w młodym wieku co prowadzi do szybkiego uzależnienia. Nieumiejętność radzenia sobie z uczuciami, być może trudność w ich okazywaniu i tłumienie powoduje, że rozładowujesz napięcie na sobie w postaci autoagresji. Piszesz, że jesteś za granicą - czy możesz korzystać tam z opieki lekarskiej i psychologicznej? Powinieneś jak najszybciej zadbać o siebie, zgłosić się do specjalistów (psychiatry i terapeuty uzależnień) w celu postawienia diagnozy i ewentualnego rozpoczęcia leczenia uzależnienia. Możesz również porozmawiać z terapeutą uzależnień on line, na platformie OcalSiebie i ustalić kolejne kroki, w tym leczenia stacjonarnego w Polsce co jest możliwe dla osób mieszkających za granicą. Pozdrawiam, Katarzyna
    • @Dave  piszesz o tym, że masz wrażenie, że ludzie podchodzą do Ciebie z dystansem czy niechęcią, że myślisz o sobie, że kogoś zanudzasz lub jesteś gorszy od innych pod jakimś względem, że nie zasługujesz na zainteresowanie drugiej osoby. Zobacz - to Ty tak myślisz o sobie. Dlaczego? Jak piszesz masz wiele zainteresowań. Bardzo wierzysz w negatywny obraz siebie jaki stworzyłeś i jesteś bardziej wyczulony na sygnały z zewnątrz, które go potwierdzają a dzięki temu jeszcze bardziej się w tym myśleniu o sobie utwierdzasz. Takie błędne koło. Piszesz o tym, że czasami potrafisz spostrzec też inne sygnały z otoczenia, które mówią o tym, że jesteś fajną osobą,  ale są one dla Ciebie mniej ważne niż negatywne myśli na swój temat. Po pierwsze zastanów się dlaczego myślisz o sobie negatywnie? Czy doznałeś kiedyś odrzucenia? Czy byłeś krytykowany przez kogoś bliskiego i ważnego dla Ciebie? W jakich sytuacjach? Po drugie otwórz się na te pozytywne sygnały od innych osób po to aby samemu sobie powiedzieć: " jestem lubiany, fajnie spędziliśmy czas, super się rozmawiało... itp" Dopuść taką możliwość, że jeśli ktoś nie jest zadowolony, zaciekawiony w kontakcie z Tobą, to nie tylko i wyłącznie Ty musisz być powodem takiego zachowania. Inne osoby mają swoje problemy i swoje światy. Byś może to, że ktoś się krzywi to świadczy tylko o tym, że np. ma niewygodne buty, albo pomyślał ile ma dziś nauki itp. Piszesz " tylko wszystkich zanudzasz i nikomu nie chce się z tobą rozmawiać " - słowa "wszystkich i nikomu" to uogólnienia. Czy naprawdę nikt z  Tobą nie rozmawia? Czy z obawy przed tym, że będziesz kogoś zanudzał to Ty nie podejmujesz kontaktu? I na koniec czy potrafisz dopuścić możliwość, że czasami rozmowa się "nie klei" ale pomimo to ten fakt nie znaczy o odrzuceniu i nadal ze sobą możecie rozmawiać? Może warto by było abyś zdecydował się na rozmowę z psychologiem aby wspólnie przeanalizować różne sytuacje, które Cię niepokoją i rozbudzają negatywne myślenie o sobie, a także znalazł źródło takiego myślenia. Pozdrawiam, Katarzyna  
    • Cześć, mam na imię Oskar 22 lata, mam stałą pracę (przynajmniej tak mi się wydaje), do tego ją lubię o dziwo, mieszkam poza polska ponieważ w ojczystym kraju schrzaniłem wszystko co się dało. Zanim opisze swoje problemy opisze w skrócie jak wyglądało moje życie (?). Więc tak do 10 roku życia mieszkałem z obojgiem rodziców w niedużym mieście, a jedyne co z tego okresu pamiętam to awantury, imprezy taty i jeden wakacyjny wyjazd (to tłumaczę sobie wiekiem, luki w pamięci, choć może to moja podświadomość nie chciała nic z tego pamiętać). Pózniej moi rodzice się zaczęli rozwodzić Mama wyjechała do jednego z większych miast, po kilku tygodniach gdzie nie za bardzo widziałem co się dzieje przyjechała po mnie do szkoły i zabrała mnie do tego "nowego domu". Tu wchodzimy w następny okres 10-12 lat większość czasu spędzałem w szkole oraz u mamy w biurze, po tym czasie przeprowadziła się do "nas" moja starsza siostra (5 lat starsza). Z którą zamieszkaliśmy praktycznie sami, mama była u nas może 1 w tygodniu zrobić zakupy czasem rzadziej (to przekazywała mojej siostrze pieniądze na jedzenie w jakiś inny sposób). W tym momencie zaczęły się moje problemy ze szkołą oraz brakiem kontroli agresji oraz agresja wobec siebie. Do szkoły po prostu bardzo często nie trafiałem, wagarując samotnie, jakąkolwiek sprzeczka z siostrą powodowała u mnie krzyk, nie jednokrotnie niszczyłem coś w domu, lecz nigdy nie uderzyłem siostry (wiem głupia próba poprawienia opinii zewnętrznej ale uważam, ze to ważne), a agresja wobec siebie samego często była okazywana biciem siebie samego po twarzy, uderzaniem głową w ścianę. Idąc do pierwszej klasy gimnazjum trafiłem do tak zwanej "najgorszej" klasy, osoby kiblujące, ze złymi ocenami z zachowania z podstawówki, choć nie rozumiałem dlaczego bo miałem bdb oceny końcowe z przedmiotów oraz 39/40 pkt na egzaminie końcowym, szybko przestało mi to przeszkadzać, bo poznałem nowych kolegów, oczywiście za znajomych musiałem sobie wybrać śmietankę towarzyską składającą się z najgorzej zachowujących się osób w klasie. tu pojawiał się kolejny element używki, w ciągu pierwszych tygodni nowej szkoły zapoznałem się z alkoholem, papierosami oraz marihuaną. Oczywiście roku nie zaliczyłem posiadając obecność na poziomie 23%, choć tu znów oceny końcowe w przedziale 3-5 (większość 4 i jedna 6 z matematyki mojego konika) co śmieszne bo nie uczyłem się nic w domu, po prostu w jakoś mi wpadało do głowy, po drugim roku niezdanym w ten sam sposób, trafiłem do ośrodka socjoterapii. W nim spędziłem 2 lata i ukończyłem 2 lata gimnazjum ze średnią ocen 5,0, choć wtedy byłem wściekły na to, że jestem zamknięty to teraz uważam, ze byl to najbardziej obfity okres mojego rozwoju intelektualnego pod czujnym okiem na prawdę dobrych wychowawców chcących pomóc. tam też poznałem rugby które przez długi czas (3 lata) budowało moją wysoką samoocenę. Po wyjściu zawaliłem oczywście znów szkołę (znów przez nieobecności), tak  dotarłem do wieku 18 lat kiedy obowiązek szkolny  mnie już nie obowiązywał. W tym momencie pojawił się chyba najwiekszy spustoszyciel, amfetamina, mdma oraz mefedron, lekko mówiąc przebalowałem 2 lata pracując u mamy w sklepie by mieć za co imprezować. Przez cały ten okres moje napady agresji wyglądały tak samo, krzyki, niszczenie wszystkiego wokół siebie, autoagresja. Przez ten okres miałem kilka związków, wszystkie zakończone zdradą z drugiej strony (choć to zapewne spowodowane moją toksyczną zazdrością). Przez cały ten okres towarzyszył mi jeden przyjaciel, który też miał problem z ojcem alkoholikiem, choć leczącym się, nie raz wydwaliśmy się z nim w bójki w obronie jego mamy. Chwile po 20 urodzinach podjąłem decyzje wyjazdu za "chlebem" za granicę, na początku nie było zle ale po pewnym czasie znów wdałem się w towarzystwo biorące używki, przez co w pewnym momencie straciłem prace, przechodziłem 3 miesięczne załamanie i jakoś egzystowałem z oszczędności wychodząc z wynajmowanego pokoju tylko jeść, zapalić, korzystać z łazienki i tak dochodzimy do terazniejszości, gdzie większość czasu poza pracą spędzam w ww pokoju grając na komputerze, upijając się do dość poważnie, oglądając głupie filmy w internecie oraz seriale.    Myślę, że to już czas by przejść do moich problemów, które zauważam.  Problem z alkoholem, myślę, że picie sam ze sobą nie jest niczym normalnym ale podczas załamań spowodowanych ciągła samotnością nie potrafię się pohamować, równie często jak spożywanie alkoholu zdarza mi się zawijanie się w kulkę kołdrą i szarpanie się z nią, nie jednokrotnie cięcie się. Moja samotność jest spowodowana ze nie potrafię utrzymac kontaktu z osobami "normalnymi", choć mogę godzinami ich zasypywać ciekawostkami o swiecie, żartami czy po prostu gadką o wszystkim i o niczym nie potrafię utrzymać jakiś relacji dluższych niż tydzień za to ciągle przyciągam osoby które zażywają różne substancje psychoaktywne od których staram się uciec.  Przejawy agresji bardzo często pojawiają się podczas grania (gram głównie w gry gdzie jest wysoka rywalizacja), często są spowodowane tym, że "mi nie idzie" czy moi  koledzy z drużyny grają słabo co powoduje we mnie gotowanie się w sobie wiec znow mi idzie gorzej (zamkniete koło) i bardzo często wyżywam się na uderzaniu rękami w biurko bądz tak jak wczesniej autoagresją. Jedynym jak na razie działającym sposobem na tą agresje jest dla mnie słuchanie muzyki, które za to przekształca to w smutek i nienawiść do samego siebie i lęki, że nigdy w niczym sobie nie poradzę, w żaden sposób się nie rozwinę.  Wiem, że wielu elementów może tu brakować a wiele elementów może wydawać się nie spójnych ale zawsze będę mógł coś dopowiedzieć jeśli będzie potrzebna jeszcze jakaś informacja. Choć pisanie tego spowodowało u mnie wiele łez.   Co mogę zrobić by jakkolwiek poprawić swoje samopoczucie, może pozbyć się tego popjania, badz chociaż spokojnie zasnąć?
    • Witam, zmagam sie z problemem, który dręczy mnie od ok. 2 lat. Albowiem mowa tu o o czymś innym mniej poważnym niż rozstania, jednak to niszczy moją psychikę. Jak wspomniałam, od ok. 2 lat zmagam się z uczuciem do mojego kolegiz klasy. Obecnie jestem w maturalnej klasie, jednak uczucie pojawiło się gdy zmieniłam profil klasowy. Gdy przybyłam do nowej klasy od razu wpadł mi w oko on... Co ciekawe jak dowiedziałam się później, ja mu sie również  podobałam podobno przez krótki okres czasu. Potem doszło do sprzeczki w efekcie czego nie rozmawialiśmy że sobą przez ten rok szkolny. Moje uczucie nie zgasło, wręcz przeciwnie, potęgowało.. Pochodziliśmy się w zeszłe wakacje i rozmawiamy normalnie na takich bardzo przyjaznych relacjach, jednak ja wciąż czuje ze pragnę go.. Nie powiem, że to jest jakieś głębokie uczucie, ale ja nie potrafię przestać o nim myśleć w wyniku czego jestem zamknięta na nowe relacje z innymi chłopcami. Wciąż pragnę jego. Co jeszcze mnie dobilo, to to że on stwierdził iż ma zapędy bi albo geja. To bardzo mbie ruszyło. On jest taka osoba ze gdy ja chce się do niego zbliżyć np. Przytulić on tego nie chce i mówi mi o typach chłopaków, którzy mu sie podobają na zmianę z dziewczynami. Wyznalam mu kiedyś co czuje ale on prosił abym się nie angażowała. Bardzo proszę o poradę co mam zrobić w tej sytuacji, Bardzo ciężko mi tak żyć :((. Serdecznie pozdrawiam i dziękuję

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.