Skocz do zawartości
  • psycholog-online-teraz.thumb.jpg.886b3d58d2cc674e6a809909635819a2.jpg

Forum psychologiczne i obyczajowe

  1. Forum powitalne

    1. Poznajmy się!

      Forum, na którym nowi Użytkownicy mogą przywitać się i powiedzieć parę słów o sobie.

      75
      postów
  2. Forum wsparcia

    1. Rozwój osobisty

      Forum przeznaczone do rozmów o pogłębianiu różnego rodzaju miękkich kompetencji, a także o pracy nad poczuciem własnej wartości czy asertywnością. 

      88
      postów
    2. Niełatwe przejścia

      Forum poświęcone różnorakim problemom osobistym – takim jak na przykład samotność, stres w pracy.  

      144
      postów
    3. Problemy w związkach

      Forum poświęcone różnorakim trudnościom występującym w relacjach – na przykład małżeńskich, partnerskich.

      398
      postów
    4. Rozstania, rozwody, żałoba

      Forum przeznaczone dla osób, które przeżywają ból emocjonalny po zakończeniu lub utracie bliskiej relacji.

      83
      postów
    5. DDA/DDD

      Forum, na którym o swoich specyficznych trudnościach mogą rozmawiać tzw. Dorosłe Dzieci Alkoholików oraz tzw. Dorosłe Dzieci z rodzin Dysfunkcyjnych. 

      32
      postów
    6. Zaburzenia lękowe

      Forum przeznaczone dla osób doświadczających dolegliwości lękowych takich jak na przykład zaburzenie lękowe z napadami paniki czy fobia społeczna. 

      155
      postów
    7. Zaburzenia nastroju

      Forum poświęcone takim dolegliwościom jak między innymi depresja i choroba afektywna dwubiegunowa. 

      176
      postów
    8. Inne, psycholog online, psychoterapia Skype

      Forum o zagadnieniach, które nie klasyfikują się do żadnej z pozostałych sekcji strony.

      230
      postów
  3. Forum integracyjne

    1. Hyde Park

      Forum do swobodnych rozmów na różnorakie tematy.

      5
      postów
    2. Kultura i sztuka, hobby

      Forum przeznaczone do dyskusji na przykład na temat wydarzeń kulturalnych, książek, filmów, seriali, muzyki.

      4
      posty
  4. Opinie o Ocal Siebie

    1. Propozycje zmian

      Tu można zgłaszać swoje sugestie odnośnie funkcjonowania serwisu.

      2
      posty
    2. Opinie o usługach Gabinetu Ocal Siebie

      Tutaj można publikować opinie o usługach psychologów.

      1
      post
  • Gabinet Ocal Siebie to internetowa klinika psychologiczna, w której panuje ciepła, rodzinna atmosfera. Życzliwie wspieramy i pomagamy rozwiązywać różne trudności. Na forum udzielamy darmowych porad, a przez Skype wykonujemy diagnozę, udzielamy konsultacji i prowadzimy psychoterapię. Polakom na emigracji polecają nas zagraniczne placówki medyczne, bo wznosimy usługi psychologiczne na wyższy poziom. Po każdym spotkaniu klient otrzymuje pisemny raport, który podsumowuje jego przebieg, poczynione refleksje i wszelkie zalecenia. Między sesjami terapii przez Skype klienci dostają do realizacji pisemne prace osobiste, zwiększające efektywność leczenia. Wspierający kontakt z psychoterapeutą możliwy jest w dni robocze przez czat, więc każdy pacjent otrzymuje wsparcie na co dzień. Nasz zespół to doświadczeni specjaliści o wysokich kwalifikacjach: psycholodzy kliniczni, psychoterapeuci, terapeuci uzależnień. Pracujemy metodami o skuteczności potwierdzonej naukowo by współpraca była maksymalnie pomocna. Więcej...



  • ksiazka.jpg

  • Ostatnio komentowane

  • Nowe Posty

    • Jestem bezrobotnym mężczyzną w wieku 21lat  W jakiej sytuacji pojawił się problem oraz jak długo trwa? Problem pojawił się odkąd straciłem pracę czyli od sześciu miesięcy oraz doznałem urazu kolana przez co mam problemy ze znalezieniem pracy. Straciłem wiarę w siebie, nic mnie nie cieszy, czuję się zdołowany, widzę przyszłość w czarnych barwach, przestałem interesować się własnym zdrowiem i życiem, odczuwam czasami dusznośc oraz przyśpieszone bicie serca. Rodzina mnie nie rozumie i uznaje to za lenistwo co mnie strasznie boli. Obawiam się kontaktów z ludźmi. Straciłem zainteresowanie wszystkim co było moim hobby, nie mam apetytu oraz coraz częściej nasuwają mi się myśli samobójcze.Nie radzę sobie z moimi problemami. Z dnia na dzień odczuwam że jest coraz gorzej. Staram się zrobić coś aby to zmienić lecz nie czuję się na siłach aby to zrobić. Czy może to być depresja? Czy są jakieś leki które pomogą mi poprawić mój stan psychiczny i zacząć żyć 'normalnie'? Mam chęci do zmiany czegoś w swoim życiu lecz brak mi sił aby zrobić cokolwiek aby cokolwiek zmienić.
    • Cześć wszystkim mam na imię Dorota mam 29 lat. Jestem tu na forum ponieważ mam problemy z mężem - tak naprawdę chyba chodzi o komunikację od jakiegoś czasu mam wrażenie że my w ogóle już nie umiemy ze sobą rozmawiać a ja nie umiem przestać obwiniać jego ale i siebie bo gdzieś z tyłu głowy mam to że nie każdy był przychylny abym za Niego wyszła... Zapisałam się tu po to aby uzyskać odpowiedź na dręczące mnie pytania i aby odzyskać wewnętrzny spokój. Obecnie jestem w ciężkiej sytuacji poprosiłam męża aby się wyprowadził abyśmy oboje nabrali dystansu do całej sytuacji i początkowo musze przyznać że sama byłam zdziwiona jak dobrze mogę zrobić poświęcając czas tylko sobie lecz wczoraj nastał pierwszy kryzys i chciało mi się wyć z rozpaczy. Mam nadzieje że uda mi się odnaleźć spokój wewnętrzny i ten żal do niego i samej siebie nie będzie już tak bolesny jak teraz...
    • Witam Mam na imię Kamil i mam 32 lata. Zapewne już dawno temu powinienem poszukać porad w tej sprawie, bo problemy mam z tym od dzieciństwa. Od zawsze byłem trochę zamknięty w sobie i do tego rówieśnicy w szkole mi nieraz dokuczali, albo wręcz znęcali się nade mną, co odbiło się na bardzo długo na mojej samoocenie. Trwało to mniej więcej do początku liceum. Nieraz miałem wrażenie, że nienawidzę siebie za to, że jestem taki a nie inny. Problem na dobre minął na studiach. Tutaj było już znacznie lepiej. Pewnie dlatego, że studia techniczne pełne są introwertycznych typków, wśród których mogłem się nawet nieźle czuć. Jednak tutaj trafiła się kolejna niefortunna rzecz - uzależnienie od gry online. Trwało ono kilka lat. Na szczęście udało się obronić pracę inżynierską i znaleźć pierwszą, a potem drugą pracę. Gra się w końcu tak po prostu znudziła. Od wtedy grywam w inne gry, ale raczej nieregularnie i nie zdarza mi się wybierać gry ponad prawdziwe życie. Nieraz zapominam o tych grach na pewien czas. Poczucie własnej wartości z czasem się poprawiło. Trochę samo, a trochę pewnie w wyniku samodzielnej pracy ze sobą. Starałem się zmienić myślenie o sobie. Sporo to nawet przypomina metody przedstawione na filmach o depresji z waszego kanału YT. Nawiasem mówiąc: depresji nigdy chyba  nie miałem. Teraz, gdy wypełniałem formularz na stronie, miałem tylko 6 punktów (0-11 brak depresji). Z negatywnego stosunek do siebie zmienił się na ogólnie neutralny. Zacząłem też jakiś czas temu chodzić na siłownię. Nie tylko straciłem 7kg (nie byłem gruby, jedynie na granicy nadwagi), ale też pomaga to trochę ćwiczyć samodyscyplinę. Zacząłem się interesować innymi rzeczami, czytać książki. Od zawsze byłem ciekawy świata. Próbuję coś zrobić z moimi zdolnościami interpersonalnymi, ale idzie to wyjątkowo ciężko. Staram się dołączać do pogawędek w pracy, zagadywać na siłowni od czasu do czasu lub także wychodzić na miasto, gdy trafi się jakiś interesujący event. Czasami też wychodzę gdzieś z kolegami ze studiów, lub też wyjeżdżam z nimi na weekendowe wypady. Jednak problem ten pozostaje i wydaje się nieco bardziej oporny. Uznałem, że wymaga to czegoś więcej. Szczególnie, że pozostaje jeszcze jeden problem, który od bardzo dawna mnie gryzie. Chyba można się nawet domyślić o co chodzi. Oczywiście to płeć przeciwna. Od dawna nie działo się u mnie nic w tych sprawach. Parę mało istotnych spotkań w czasie studiów, ale nic wielkiego i dawno temu. Od bardzo dawna poruszam się praktycznie wyłącznie w męskim towarzystwie i nie wiem, czy na tym etapie, w tym momencie da się coś z tym zrobić. Nie obwiniam za to kobiet, bo bardzo dobrze zdaję sobie sprawę z tego, że to ja zawaliłem sprawę, bo powinienem był się zająć sobą już dawno temu zamiast marnować czas na gry, ale cóż, czasu nie wróci. Mam ogromne poczucie nieadekwatności i nienadawania się z tego powodu do związków połączone z niemożnością akceptacji tego stanu rzeczy. Długo mówiłem sobie że no cóż, nic z tego. Pół biedy, że i tak nie przepadam za dziećmi i nie chcę ich mieć, co czyni związki nieco bardziej opcjonalnymi. Jednak doszedłem do wniosku, że za bardzo mnie to czasami męczy. Nie zawsze, bo bywa, że przez dłuższy czas w ogóle o tym nie myślę, jednak to wraca. Jeśli nie ma szans już sobie kogoś znaleźć, to i tak potrzebuję pomocy w zaakceptowaniu takiego stanu rzeczy. Nie wiem co i jak z tym zrobić. Nawet pomyślałem kiedyś o klasztorze buddyjskim (moim poglądom znacznie do niego bliżej niż do chrześcijaństwa). Pewnie nadawałbym się tam, ale z tego co się dowiedziałem na wolne miejsce i tak się bardzo długo czeka, bo jest średnio 10 osób na jedno miejsce. Cóż, nie tylko ja miałem takie myśli. 
    • Witam, Mój związek (aktualnie) z narzeczonym trwa od 4 lat, mamy zaplanowany ślub. Rok temu dowiedziałam się, że podczas mojej nieobecności w kraju zdradził mnie. Nie przyznał się- dowiedziałam się tego po roku od tej kobiety. Nie mogłam się z tym pogodzić, ale bardzo zabiegał o moje wybaczenie, starał się, aż postanowiłam zaryzykować. "Ponoć" miłość wszystko wybaczy. Zdecydowaliśmy się na ślub, pomimo iż są takie momenty gdzie jest mi z tym wszystkim naprawdę źle, oczywiście on o tym wie. Wiem, że bardzo tego żałuje, wierzę w jego miłość i uczciwość ale czasami mam wrażenie, że nie zdaję sobie sprawy z tego jak mocno staram się nie myśleć o jego zdradzie, jak walczę ze strachem że po ślubie zrobi to samo. Mam ochotę mu się odegrać, zrobić to samo ale wiem że nie potrafię. Czasami piszę z byłym chłopakiem (ponieważ jest o niego cholernie zazdrosny) po to aby w malutkiej cząstce odczuł to samo, co ja rok temu. Aktualnie zarzuca mi, że "moimi złymi czynami"  unikam odpowiedzialności obwiniając go ciągle o tamtą przeszłość. Niestety nie umiem sobie z tym poradzić, chce to wymazać z pamięci, wiem że jest dobrym człowiekiem , że bardzo żałuje swoich czynów ale ja nie potrafię tego zrobić, nie myśleć o tym. A bardzo tego chcę. 
    • Cześć, nazywam się Kamil, mam 32 lata i szukam tutaj porad głównie związanych z rozwojem zdolności interpersonalnych.
    • Dzień Dobry jestem 29 letnią kobietą. Wyszłam za mąż 3 lata temu z mężem jesteśmy ze sobą od 7 lat. Problemy pojawiały się już przed ślubem ale i tuż po dotyczyły głównie kradzieży finansowych. Mąż uczęszczał na terapie i od dłuższego już czasu nie dochodziło do takich przykrych sytuacji. Zgłaszam się tutaj jednak z innym problemem. Ja jestem osobą z wykształceniem wyższym mąż skończył jedynie zawodówkę podobno zawalał szkołę bo bardzo angażował się w poprzedni swój związek- ale to nie ważne chodzi o to że nigdy nie przypuszczałam że różnica w wykształceniu kiedykolwiek będzie mi przeszkadzać. Wiedziałam że mąż nigdy kokosów nie zarobi ale zgodziłam się na to i wzięłam z nim ślub.  Właściwie mój mąż zmieniał się od śmierci swojego ojca- ja niestety nie zdążyłam dobrze poznać teścia widziałam go może dwa razy na oczy przed śmiercią. Wszystko zaczęło się od tego że kiedyś pomogłam mężowi znalesc prace pracował tam około 4 lat. Była to praca fizyczna na noce 6 dni w tygodniu wstępnie ustalaliśmy że popracuje tam ze względu na dobre zarobki do ślubu. Po ślubie wyjechaliśmy w podróż poślubna w między czasie mąż dostał telefon z pracy że ma wracać a ponieważ sie nie zgodził to usłyszał że już nie ma po co wracać do firmy i otrzymał wypowiedzenie dyscyplinarne. Od tego czasu mąż szukał pracy niestety z marnym skutkiem zahaczał się gdzieś na okres próbny i nie zawsze za to otrzymywał pieniądze. Po jakimś czasie mąż przekonywał mnie i całą rodzinę że ma prace (podobna branża do poprzedniej) firma w podobnej okolicy ale zarobki bardzo wysokie i lepszy czas pracy. Kiedy zaplanowałam nasze wakacje pytałam męża czy dostanie urlop on upierał się że tak że na pewno przy rodzinie często wyśmiewał kuzyna któremu załatwił prace w poprzedniej firmie że oni tam na pewno nie dostaną urlopu a on ma. Pomyślałam ok nic nie przeczuwałam po powrocie zaczął chodzić do pracy o dziwnych porach ciągle jakiś skrócony czas pracy godziny poranne zaczęłam coś podejrzewać. Po jakimś czasie przyszedł listonosz z listem poleconym to było wypowiedzenie. Nie chciał powiedzieć o co chodzi więc mieliśmy ciche dni. W dniu kiedy mnie przepraszał przygotował kolacje i wtedy powiedział mi prawdę to było wypowiedzenie ale jak się okazało z tej samej firmy w której pracował na początku!!!! Byłam wściekła tłumaczyłam i krzyczałam że nie ma honoru że dlaczego tam poszedł i okłamywał wszystkie osoby do okola!! On nie chciał słuchać najpierw zwalił wine na nas że my- rodzina nie pozwalamy mu pracować tam gdzie on chce że to jest praca która sprawia mu satysfakcje że jest w tym najlepszy a potem zaczął że jest beznadziejny przeprasza itp. Okej było ciężko przyznaje ale jakoś to przełknęłam dużo rozmawialiśmy i tłumaczyłam mu że to nie jest praca dla niego (jego kuzyn wygryzł go w międzyczasie ze stanowiska brygadzisty ale on i tak tam brnął). Po wielu rozmowach przyrzekł że już tam nie wróci. Szukał nowej pracy w jednej zahaczył się na miesiąc w międzyczasie kolega zaproponował mu prace po znajomości firma z branży podobnej ale dużo bliżej właściwie na miejscu i zarobki ok. Byłam zachwycona tamta prace porzucił rozumiałam że możliwe że po 2 tygodniach nie zostanie mu wypłacone wynagrodzenie ale cieszyłam się że tu będzie miał pracę w normalnych godzinach. Niestety historia znów się powtórzyła w firmie po okresie próbnym stwierdzili (podobno) że przykro im ale nie widzą go na tym stanowisku i pozwolili mu pracować do Świąt. Było mi strasznie przykro ale zaakceptowałam to. Szybko znalazł również nowa prace w firmie X. Niestety z poprzedniej pracy nie mogłam doczekać się wynagrodzenia ciągle wymyślał wymówki że nie ma że w następnym miesiącu że zapłacili 150 zamiast 1500 a ja pytałam wielokrotnie i wzięłam na życie pieniądze z naszych oszczędności- i tym sposobem narobiłam sobie długu na ponad 3000zł. W końcu pewnego dnia po kłótni kiedy wróciłam do domu i moja rodzina zaczęła naciskać co sie dzieje miedzy nami- on przyznał się że nie było firmy X że on znów wrócił do swojej pierwszej pracy- byłam tak sfrustrowana i zła i rozżalona że kazałam mu się wyprowadzić. Ani ja ani moja rodzina nie jest w stanie zrozumieć motywów jego postępowania. Dlaczego ciągle wraca do pracy z której dostaje co jakiś czas wypowiedzenie!. Tłumaczyłam mu i ja i inni że to nie jest praca dla kogoś kto ma rodzinę planuje dzieci itp. - praca na noce 6 razy w tygodniu tego czasu nie da sie nadrobić w jeden dzień. Mówiłam że przecież to oszustwo że pieniądze do ręki to inna kwota a na umowie najniższa krajowa ale do niego nic nie dociera. On ciągle tam wraca mówi że jest w tym najlepszy że tam go doceniają że lubi to co robi że ludzie go lubią- ale kilka razy widziałam że jeden z jego super kolegów  go wykorzystał obiecując drobne kwoty w zamian za pomoc których nigdy mu nie wypłacił. Jestem załamana mąż nie ma żadnych ambicji nie ma poczucia że robi źle jest jak gdyby uzależniony od tej pracy nie widzi że praca ciągle na noce po 10-12 godzin to cos co wykańcza organizm. Nie wiem jak mam mu przemówić do rozumu? Ciągle mu tłumacze że w niego wierze (on jest bardzo zamknięty w sobie nie mówi prawie nic o uczuciach i o tym co mu w głowie siedzi). Że przecież może zrobic kurs prawo jazdy i znalesc coś lepszego. Bardzo proszę o pomoc w tym czy jest jakaś szansa na to by zrozumiał moje obawy i zmartwienia? Terapia indywidualna? Małżeńska? Po co te kłamstwa? Jak wspomniałam na początku o tacie on często mówi tez o tym że jego tata też taki był też miał różne tajemnice. Nie rozumiem dlaczego on wciska mi te wszystkie paskudne kłamstwa skoro ja przecież mam rozum i wiem że kręci. Czasem mówi że nie chciał mnie martwić , bał się mojej wybuchowej reakcji że nigdy tego nie zrozumiem albo że tak naciskałam że mamy problemy finansowe że był zmuszony tam wrócić bo tylko tam zarobi tyle by w miesiąc wszystko zwrócić. Bardzo proszę o pomoc!

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.