Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'lęk'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum psychologiczne i obyczajowe

  • Forum powitalne
    • Poznajmy się!
  • Forum wsparcia
    • Rozwój osobisty
    • Niełatwe przejścia
    • Problemy w związkach
    • Rozstania, rozwody, żałoba
    • DDA/DDD
    • Zaburzenia lękowe
    • Zaburzenia nastroju
    • Inne, psycholog online, psychoterapia Skype
  • Forum integracyjne
    • Hyde Park
    • Kultura i sztuka, hobby
  • Opinie o Ocal Siebie
    • Propozycje zmian
    • Opinie o usługach Gabinetu Ocal Siebie

Product Groups

Brak wyników do wyświetlenia.

Blogi

  • Refleksje mężczyzny

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


O mnie

  1. Witam czuję że straciłam kontrolę nad moim życiem i potrzebuję rady.. , jestem w związku 12 lat i mamy wspólne dziecko z partnerem. Roznie się między nami układało przeważnie było źle.. Ostatnio przed swietami mieliśmy kryzys a właściwie partner robił wszystko bym go znienawidziła, zostawiał mnie weekendami imprezował z kolegami, prosiłam i błagałam żeby poświęcił mi trochę uwagi.. Przynosiło to odwrotny skutek.. Miał mnie w dupie.. Oprócz tego pod wpływem narkotyków przegrywał swojee zarobione pieniądze w maszyny... Wariowałam w domu i z samotności... W styczniu Postanowiłam że wroce do po
  2. Bardzo proszę o pomoc w zakresie takim, jak opisałam w temacie. Nie radzę sobie ze swoim życiem. Na depresję cierpię z przerwami od 13.roku życia, a mam 32 lata. W ostatnich latach, głównie na skutek braku pracy, wzięła mnie w swoje objęcia naprawdę na poważnie. Od czasu wypadku, który kilka lat temu miałam poza domem, boję się z niego wychodzić, robię to, kiedy już naprawdę muszę, i nie sama. Depresja, to siedzenie w domu, porażki w poszukiwaniu pracy sprawiają, że coraz mniej chce mi się żyć. Od ojca słyszę tylko pretensje co do pieniędzy, które musi na mnie wydawać, a od matki pytania, kied
  3. witam Zacznę od początku: 4 miesiące temu poznałam się z koleżanką, dogadywałyśmy się super. Drażniły mnie jej żarty z pewnym kolegą ( ona ma męża i dziecko) i ciągle jej o niego dogadywałam, Pewnego dnia głupio zażartowałam z jej męża. No i nie chciała mnie znać...po 2 dniach sie odezwałam i się dogadałyśmy. Przynajmniej tak to wyglądąło. Ona od poczatku móiła, że mnie bardzo lubi, że jej zalezy etc...z mojej strony tego nie było. Dopiero po tej kłótni zrozumiałam, że mi na tej znajomości zależy. Wytłumaczyłam, że to był głupi żart. Wytłumaczyłam, że ja sie bałam jej zaufać a ona mi całkowi
  4. Witam, jestem 37 letnia mężatką, bez dzieci, w życiu mi się układa, mam duża rodzine, kochającego męża, prace, skończona szkołę, własne mieszkanie. Zdawałoby się ze nie ma na co narzekać, jednak odkąd pamietam ( może ok 16 roku życia) nadmiernie się stresowałam. Dochodziło nawet do tego, ze stresowal mnie przejazd autobusem, wpadałam w panikę. Jakoś ten stan przechodził i mijało wiele miesięcy kiedy znów atakował w nieoczekiwanym momencie. Odkąd pamietam bolała mnie połowa głowy. Bóle występowały zazwyczaj rano po przebudzeniu i tak przez ok 2 tyg. Byłam na konsultacji u neurologa, alergologa,
  5. Witam, mam 17 lat i przez ostatni czas bardzo trudno jest mi tak na prawdę żyć. Począwszy od stresu jaki ciągle mi dokucza, kończąc na braku motywacji. Bardzo ciężko jest mi się zabrać do czegokolwiek, a dawne pasje nie sprawiają mi już tyle radości co kiedyś. W momencie nadejścia dnia wolnego czuję pustkę, a życie nagle staje się czymś dziwnym, czymś czego nie rozumiem, tak jakbym stała obok i patrzyła na wszystko z innej perspektywy. Nie potrafię odpocząć, ponieważ ciągle myślę o obowiązkach, których i tak nie wypełnia, a kiedy już się za nie zabiorę to jestem zbyt zmęczona aby wykonać
  6. Jestem 41 letnim mężczyzną, żonaty, 2 dzieci 18 i 12 lat. Od 12 lat choruję na depresjęOd pół roku planuję wyprowadzić się od żony z powodu, że u mnie wypaliły się uczucia. Z jej strony nie były okazywane uczucia, nigdy nie pokazała że jej na mnie zależy. Nie rozmawiamy, bo nie mamy nawet wspólnego tematu. Jedynie jest kontakt jak trzeba córce coś pomóż, zrobić zakupy czy coś załatwić. Odkąd powiedziałem jej o wyprowadzce zmieniła się z leksza, lecz w moim przypadku nie wiem co bym nie robił, nie potrafię przywrócić tych uczuć. Coraz gorzej się czuję z tym, że ją oszukuję. Dwa razy już prubowa
  7. Witam, jestem 21 letnią studentką. Od pół roku mam ataki paniki z silnym poczuciem derealizacji i depersonalizacji, ciągle towarzyszy mi lęk, że to się powtórzy. Na codzień nawet gdy nie mam ataku paniki to często odczuwam derealizację i depersonalizację. Przestałam wychodzić z domu, ponieważ za każdym razem kończy się to kolejnym atakiem paniki. W jaki sposób mogę zmienić swoje myślenie, zapomnieć? Jak zacząć wychodzić z domu tak, by nie kończyło się jak zawsze atakiem paniki. Nie mam możliwości obecnie pójść do psychoterapeuty, ponieważ odczuwam lęk przed wyjściem z domu, natomiast pora
  8. Witam Jestem w związku z dziewczyną od kilku miesięcy. Kochamy się i układa nam się bardzo dobrze, dogadujemy się, nie kłócimy, typowa dobra para. Myślałem dotychczas, że wszystko z wyszstkim jest ok. Jeśli chodzi o seks i ogólnie życie erotyczne też... Pieścimy się, jesteśmy już po *pierwszym razie*. Z mojej strony wszystko jest ok, partnerka bardzo mnie podnieca, nie mam problemu z *dojściem*. Myślałem, że z moją TŻ też jest ok... Ale wczoraj wyznała mi, że Ona nie czuje podniecenia żadnego... Nigdy go nie czuła, zdała sobie z tego sprawę wcześniej, ale myślała, że potrzebuje trochę czas
  9. Witam, jestem 21 letnią studentką. Od pół roku mam ataki paniki z silnym poczuciem derealizacji i depersonalizacji, ciągle towarzyszy mi lęk, że to się powtórzy. Na codzień nawet gdy nie mam ataku paniki to często odczuwam derealizację i depersonalizację. Przestałam wychodzić z domu, ponieważ za każdym razem kończy się to kolejnym atakiem paniki. W jaki sposób mogę zmienić swoje myślenie, zapomnieć? Jak zacząć wychodzić z domu tak, by nie kończyło się jak zawsze atakiem paniki. Nie mam możliwości obecnie pójść do psychoterapeuty, ponieważ odczuwam lęk przed wyjściem z domu, natomiast pora
  10. Jestem DDA. Ojciec pił i bił mamę, czego często byliśmy świadkami z rodzeństwem. Mama nigdy od niego nie odeszła. Raz już kiedy byłam dorosła znów się upił i groził jej nożem, zabraliśmy wtedy mamę do siostry, ale mama po dwóch dniach wróciła do niego. Choć nigdy nie byłam na terapii, widzę wiele "powikłań" w swoim życiu po relacji z rodzicami i widząc ich relacje między sobą np. chęć kontroli nad mężem i ilości wypijanego przez niego alkoholu, czy problemy z nawiązywaniem nowych znajomości oraz utrzymaniem dotychczasowych. Ja i Kuba jesteśmy małżeństwem od roku. Zawsze lubił wypić,
  11. Witam, w życiu bym nie pomyślała że tutaj coś takiego napisze ale muszę to wyrzucić z siebie bo nie daje już sobie rady. Chciałabym żeby ktoś to chociaż przeczytał i napisał jak mogłabym sobie pomoc żeby w końcu żyć normalnie. Jestem dziewczyną i mam prawie 20 lat. Napiszę "prosto z mostu" w wieku około 8do 10 lat byłam molestowana przez "wujka'' który był znajomym mojej mamy i został moim chrzestnym bo gdy bylam mała mama nie miała czasu żebym miała chrzest. Jako dziecko nie wiedziałam że takie wydarzenie bardzo wpłynie na moje życie. W podstawówce byłam bardzo nieśmiała i zamknięta w sobie
  12. Mam 20 lat, jestem kobietą, studiuję i pracuję. Od zawsze czułam się źle z moimi myślami, czasem jest ich tak dużo, że potrafię sama tak się w nich pogubić, że bez potrzeby wpadam w panikę. Od kilku lat jest tylko gorzej, muszę być do wszystkiego przygotowana, bo inaczej nie jestem w stanie normalnie zareagować. Każda niespodziewana rozmowa czy wydarzenie sprawia, że panikuje. Wszystko muszę wcześniej przeżyć we własnej głowie by normalnie reagować w prawdziwym życiu, okropnie męczy mnie ciągłe wymyślanie możliwych sytuacji, by wcześniej je przecwiczyć, co i tak za dużo nie daje. Mimo, że ment
  13. Mam 19 lat. Chłopak. Wyjade mi się że mój problem polega na tym że narzucam na siebie za dużo i bardzo się przejmuje wszystkim. Mam mnóstwo myśli przez co jest mi się ciężko skupić a nauka idzie mi ciężko. Gdy tylko coś mi nie wychodzi wkurzam się i załamuje. Zawsze widzę że ktoś jest w czymś lepszy ode mnie. Nie jestem chyba w niczym najlepszy. Boję się swojej przyszłości i kontaktu z drugim człowiekiem. Przez to nie chcę iść do psychologa tylko piszę tu bo mu nie ufam. Miałem kilkadziesiąt razy myśli samobójcze. Marnuje bardzo dużo czasu, nie umiem odpocząć a jak chce się czegoś nauczyć to ł
  14. Dobry wieczór, mam chyba problem. Jestem w kolejnych związku w którym nie mogę się odnaleźć. Raz kocham mojego partnera w innym razem go nienawidzę. Mój nastrój zmienia się kilka razy nawet w ciągu godziny. Mój partner również zauważył, że coś jest nie tak. Nie wiem co robić, nie panuje nad tym, czuje się źle już sama ze sobą. Jestem większość czasu wściekła i jemu się obrywa... Sama nie wiem nawet za co. Najgorsze są te zmiany nastroju nad którymi nie panuje. Czy wie ktoś co to może być?
  15. Dzień dobry, mam 25 lat i nie radzę sobie z własnymi emocjami. Ostatnie lata były dla mnie trudne bowiem straciłam bliska osobę, która popełniła samobójstwo, miałam wypadek samochodowy, straciłam pracę. Od czterech lat jestem z chłopakiem (l.24) który ma tendencje do wytykania błędów, np. Nie potrafisz wybrać świeżej rukoli, jeździsz samochodem jak dziad, skończyłaś bezsensowne studia (pedagogiczne). Lubię spiewac, grać szydelkowac, nawet przez 15 minut nie potrafię usiedzieć przed tv (którego z resztą nie mamy z wyboru) a mimo to w jedej sekundzie odechciewa mi się żyć, płacze, krzyczę, łapie
  16. Hej ,chciałabym podzielić się moim problem ,który trwa od kilku lat ,z moim narzeczonym jesteśmy zaraz 5 lat, wychowałam się w rodzinie dzieki ,której nabawiłam się nerwicy , gdy poznałam mojego ukochanego wszystko się zmieniło ,początki były trudne ale dotarliśmy się i nie wyobrażam sobie życia bez niego, jest jednak jeden ogroooomny problem ,od kilku miesięcy zamieszaliśmy z jego mamą, która od samego początku miała do mnie ogromny problem ,włącznie z jego siostrami , starałam się dla nich robić wszystko ,żeby byli szczęśliwi ale wszystko pękło ,rozstaliśmy się nawet z moim narzeczonym (na s
  17. Cześć Jestem kobieta, mam 24 lata. Pisze to bo chyba najwyższy czas przed sobą przyznać się ze mam problem i potrzebuje rady, pomocy. Ostatnio mam wrażenie że cały czas mi coś dolega - mówiąc wprost wmawiam sobie choroby. Zaczęło się w listopadzie, kiedy teraz o tym myślę, miałam niczym nie spowodowany napad lęku - tachykardia, niepokój, uczucie strachu i ból w nadbrzuszu + kłucia w klatce piersiowej. Po opowiedzeniu wszystkiego lekarzowi oraz zrobieniu badań morfologia, hormony, rtg KPL,
  18. Dzień dobry, Jestem na pierwszym roku studiów, oprócz tego robię właśnie kurs na prawo jazdy. Powoli przestaję sobie już z tym radzić - sesja i egzaminy na prawko dają mi nieźle w kość. Na studiach jakoś sobie poradziłam, ale prawko mnie wykańcza. Po każdym oblanym egzaminie czuję się gorzej, lubię jeździć i dobrze sobie radzę podczas jazd z instruktorem, ale jak przychodzi do egzaminów, to oblewam już na placyku. Ze stresu nie mogę zrobić poprawnie łuku. Mam wrażenie, że rodzice są już zmęczeni tym moim prawkiem i ja sama czuję się tragicznie, że nie mogę tego zdać. Moja samoocena przez
  19. Witam,od pewnego czasu nie radzę sobie ze swoimi emocjami i zachowaniem. Może nie od pewnego czasu tylko od zawsze ale od pewnego czasu jestem coraz bardziej tego świadoma.Mam natrętne myśli że nikt mnie nie lubi,bo i w rzeczywistości tak jest. Jestem osoba bardzo pragnącą tego żeby wszyscy mnie lubili. Ale przez to że jestem wybuchowa,szczera,często marudna i rozgadana mam wrażenie ze ludzi nie uważają mnie za osobę godna do rozmowy a tym bardziej przyjaźni.Bardzo mnie to męczy że tak się dzieje. Siedzi mi to cały czas w głowie i zaburza czasem moje funkcjonowanie. Jezeli mnie ktoś skrytykuje
  20. Jestem młodym chłopakiem, który ma problem w mówieniu i okazywaniu emocji. Jakiś czas temu poznałem dziewczynę. Spotykaliśmy się ona bardzo szybko chciała przejść krok dalej w stronę związku, ja również tego chciałem ale gdy ona mówiła mi że mi na mnie zależy ja nie wiedziałem co mam powiedziec i unikałem tego tematu. Gdy ja nie wiedziałem jak jej powiedzieć o swoich uczuciach nasza relacja się zmieniła. Zaczęła mnie traktować jak kolegę. W pewnym momencie stwierdziłem że to nie ma sensu i zerwałem kontakt przestałem odpisywać i obierać telefony. Od naszych wspólnych znajomych dowiedzia
  21. Witam, jestem 33 latką, która od kilku dobry lat jest w związku a w tym roku wychodzi za mąż. Teoretycznie wszystko jest w porządku, wiem, że narzeczony mnie kocha, stara się i dba o mnie. Jest nam ze sobą dobrze, ale ciągle nachodzi mnie lęk przed wizją rzeczywistości. Byłam wychowana w dość tradycyjnym domu, gdzie rolą kobiety było sprzątać i gotować. Tego nauczyła mnie matka i tego ode mnie wymaga. Wielokrotnie czyni mi uwagi jak mam gotować, jak sprzątać, co i kiedy, jak często. Strofuje mnie na każdym kroku, abym nie przyniosła jej wstydu. Rozmawiałam o tym z narzeczonym wielokrotnie
  22. Witam serdecznie. Odwazyłam się pierwszy raz w życiu napisać na forum o sobie i swoim życiu. Potrzebuje pomocy. Ale zacznę od początku. Mam 37 lat córkę nastolatkę i męża który nie jest jej ojcem. Znamy się 7 lat. Do zeszłego roku jakoś to było. Powiedzmy miał swoje histerie o głupoty choć myśląc teraz od nich zaczął mnie wpedzac w kompleksy. Zdazylo się że byłam winna że mu bateria W zegarku się wyczerpała, czy też ze pokój na wakacjach bez widoku na morze. Zloscil sie kiedy nie chcialam przefarbowac włosów na blond. Jestem brunetka i zle bym sie czula. Byl zły że za mało ćwiczę i nie mam w
  23. Jestem 21 letnią studentką w 7 miesiącu ciąży. Jestem zaledwie 3 miesiące po ślubie z (prawdopodobnie) ojcem mojego dziecka, mieszkamy u moich rodziców. Mój mąż nie interesuje się pomocą w domu. Pracuje i od czasu do czasu pomaga mojemu tacie w firmie. Często powtarza mi, że go nie uszczęśliwiam i mimo zaawansowanej ciąży i moich próśb nie pomaga mi przy pracach domowych. Ma częste wahania nastroju, a gdy nachodzi go ochota na seks nie mogę opędzić się od jego rąk. Czasem, gdy to robimy mówię mu, że mnie boli, a on prosi mnie żebym udawała, żeby mógł skończyć. Pierwszy raz zrobił to jeszcze ja
  24. Witam serdecznie. Odwazyłam się pierwszy raz w życiu napisać na forum o sobie i swoim życiu. Potrzebuje pomocy. Ale zacznę od początku. Mam 37 lat córkę nastolatkę i męża który nie jest jej ojcem. Znamy się 7 lat. Do zeszłego roku jakoś to było. Powiedzmy miał swoje histerie o głupoty choć myśląc teraz od nich zaczął mnie wpedzac w kompleksy. Zdazylo się że byłam winna że mu bateria W zegarku się wyczerpała, czy też ze pokój na wakacjach bez widoku na morze. Zloscil sie kiedy nie chcialam przefarbowac włosów na blond. Jestem brunetka i zle bym sie czula. Byl zły że za mało ćwiczę i nie mam w
  25. Witam. Mam 23 lata jestem mężatką od ponad roku. Jesteśmy że sobą ponad 6 lat. Aktualnie kończymy remont domu na który wzięliśmy kredyt. Lada moment można się wprowadzać. Zdradzilam go. Ta osoba pokazala mi co to na prawdę jest szczęście. Myślę że tak na prawdę nigdy nie byłam szczęśliwa w tym związku. Zawsze to ja się starałam a on nie i wiecznie byłam na drugim miejscu zaraz za jego pasja. Wiele było znaków żeby to zakończyć a ja szlam w to dalej. Teraz gdy ja przestałam się starać on to robi wypytuje się co się dzieje nawet była mowa o rozwodzie. Przy tym usłyszałam że przeze mnie popada w

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.