Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'psychoterapia'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum psychologiczne i obyczajowe

  • Forum powitalne
    • Poznajmy się!
  • Forum wsparcia
    • Rozwój osobisty
    • Niełatwe przejścia
    • Problemy w związkach
    • Rozstania, rozwody, żałoba
    • DDA/DDD
    • Zaburzenia lękowe
    • Zaburzenia nastroju
    • Inne, psycholog online, psychoterapia Skype
  • Forum integracyjne
    • Hyde Park
    • Kultura i sztuka, hobby
  • Opinie o Ocal Siebie
    • Propozycje zmian
    • Opinie o usługach Gabinetu Ocal Siebie

Product Groups

Brak wyników do wyświetlenia.

Blogi

Brak wyników do wyświetlenia.

Brak wyników do wyświetlenia.


Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


O mnie

Znaleziono 68 wyników

  1. Witajcie mam 25 lat, jestem żoną i mama dwóch córek, na codzien zajmuje się domem. Mój problem zaczął się nie dawno 2 lata temu podczas drugiej ciąży, nie wyjdę nigdzie sama z domu, obawiam się że zemdleje problem dotyczy też sklepów do których nie wejdę. Cała sie wtedy trzęsę i serce wali i muszę szybko wyjść, nawet na spacer z dzieckiem sama nie pojde. Co to może byc, czy to depresja? Czy jakieś leki ?
  2. Mam problem i chce spróbować iść do psychologa. Nie posiadam przekonania do psychologów, że to mi pomoże bo mają wiedzę książkową i nie siedzą w mojej głowie to nie pomogą Do pewnego czasu broniłam się przed tym żeby tam się udać, każde tego typu sugestie wypierałam od siebie, nie byłam tym zainteresowana. Nie chciało mi się nawet o tym myśleć ale coś się zmieniło. Poznałam jakiś czas temu pewnego chłopaka powiedzmy jest moim kolegą. Naprawdę to wyjątek, że w ogóle zwróciłam na niego uwagę, ale ma coś w sobie. I właśnie tak sobie myślę, że w ostateczności mogę się wybrać ale sama nie wiem po co. Zależy mi na tym chłopaku , odrzucam go cały czas ale jest trochę taki tępy. Wiem brzydkie określenie ale o co mi chodzi , daję jemu kosza ale on nic sobie z tego nie robi jakby zupełnie tego nie brał do siebie, jakby wiedział , że nie chce dać jemu kosza ale go dostaje. I nie to nie jego zachowanie jest powodem tego, że chcę iść do psychologa. do sedna. Nigdy nie byłam u żadnego psychologa a pamietam u jakiegoś pedagoga gdy nie mogłam dogadać się z rodzicami ale tych wizyt miło nie wspominam. Były męczące, odliczałam czas aż stamtąd wyjdę, dla mnie to była strata czasu i pamiętam, że ta kobieta na mnie nakrzyczała bo nie chciałam się z czymś zgodzić bo miałam inne zdanie niż oni, wyszłam i więcej tam nie poszłam dlatego teraz obawiam się tego jak wyglądają takie wizyty u psychologa i mam kilka pytań - czy długo tam trzeba chodzić? W ogóle nie wiem od czego zacząć na takiej wizycie, co tam mówić. Zwłaszcza , że ja nie lubie rozmawiać o sobie, o swoich uczuciach co związane jest ze mną i z moim życiem. Pisać mi jest łatwiej bo mogę na spokojnie sobie w głowie ułożyć co chcę napisać i jak sformułować a jak ktoś na mnie patrzy to ja się stresuje i zapominam o tym co chce powiedzieć - czy to wogóle jest sens iść czy dać sobie spokój? - czy na pierwszej wizycie trzeba mówić po co się przyszło i o powodach?jeśli już się odważę to co po wejściu mam powiedzieć dzieńdobry i co dalej?dalej nie wiem... - czy jeżeli psycholog się dowie o czymś czego nie chce zgłaszać to może to zgłosić bez mojej zgody czy ma obowiązek zachować tajemnice? - czy za takie wizyty trzeba płacić? - czy są też bezpłatne? - a jak psycholog okaże się taki krzyczący to można wyjść z wizyty i zmienić - czy trzeba chodzić do tego samego? Przepraszam to wygląda jak list ale wolę poradzić się najpierw w internecie - nurtuje mnie to.
  3. Witam ! Mój mąż zaczął od stycznia spotkania z psychologiem. Ma nerwice lękową i nerwice natręctw (natrętne myśli) od 10 lat. W końcu zdecydował się na terapie. Bedzie to jego pierwsza terapia. Pisze, że będzie ponieważ Pani psycholog jeszcze go formalnie nie zdiagnozowała i nie rozpoczęła terapii. Na razie na spotkaniach mąż ma opowiadać o sobie, o swoim życiu bo psycholog chce go lepiej poznać. Po około 5 spotkaniach psycholog zdecyduje czy podejmie się terapii. To terapia online, mieszkamy za granica. Psycholog na dzień dobry powiedziała, ze terapia u niej to spotkania 3 razy w tyg przez ok 2-3 lata w przypadku nerwicy (nie diagnozując jeszcze męża). Na razie stanęło na spotkaniach raz w tygodniu. Bardzo proszę o rade, na czym polega taka psychoterapia? Jak to powinno wyglądać? Beda przerabiać tematy z przeszłości, uwalniać jakieś zakleszczone emocje ? Psycholog bardzo mało udziela się podczas tych spotkań, mąż czuje się tym skrepowany, nie wie o czym ma mówić z obca osoba. Ona nie ciągnie go za język, mało nakierowuje, bardzo mało pyta, niewiele tłumaczy. Maz nie czuje się dobrze ani przed ani po tych spotkaniach. Po ostatnim, gdzie rozmawiał o rodzicach wręcz jego objawy się nasiliły. Nie chce żeby mąż się zraził i zrezygnował. Wiemy, że leki tylko zagłuszają objawy a nie lecza przyczyny. Chce mu pomóc przez to przebrnąć, niełatwo było go namówić na psychoterapię. Jednak zachowanie Pani psycholog nie pomaga. Pozdrawiam.
  4. Malinka1234

    Bezsenność

    Witam Jestem uczennica klasy maturalnej mam 19lat ... Uczeszczam na terapie do psychologa już trzeci rok , po tym jak trzy lata temu podjęłam się próby samobójczej. Rok temu miałam rok rezerwy w terapi gdyż psycholożka zaszła w ciąże . Mimo ze chodzę na terapie już długi okres nie widzę znacznej poprawy w swoim samopoczuciu . Ostatnio pojawiła się u mnie bezsenność potrafię nie zmrużyć oka nawet przez tydzień , ostatnio ze zmęczenie zasłabłam w szkole . Często mam tal ze nie mam siły wstać rano i dużo opuszczam lekcji. Jestem niepełnosprawna mam wadę ręki od urodzenia, najbardziej boli mnie to ze choć ja nie uważam siebie za osoby niepełnosprawna to inni tak mnie postrzegają i nie raz spotkałam się z drwi ani i kpinami. Nie wodze dla sb wogole przyszłości nie wiem co chce robić w życiu . Nie mam motywacji żeby walczyć o siebie . Mimo ze mam przyjaciół i chłopaka . Od 5klsy podstawówki się okaleczać i nadal to robię czasami ... poprostu nie wodze potrzeby przestać , bardzo bym chciała sb pomoc ale nie wiem jak, pani psycholog dużo mi podpowiedziała j cześć rzeczy zmieniłam ale nie jestem w stanie ske cieszyć nadal i normalnie funkcjonować , jednosczesnie nie chce zmienić terapeuty bo nie będę umiała już nikomu zaufać . Za namowa pani psycholog za miesiąc mam wizytę u psychiatry której się totalnie boje . Noe wielcy mnie czeka . Czy to może być depresja ? Co mogę więcej zrobić żeby wkoncu zacząć czerpać radość z zycia
  5. psycholog Rafał Olszak

    Czy psycholog uszczęśliwia

    Swego czasu zadano mi pytanie, czy psycholog uszczęśliwia. W poniższej audycji udzielam odpowiedzi. CIEKAWOSTKA: Blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog kliniczny, terapeuta. Oferowane są usługi takie jak psycholog online, porady psychologiczne przez Internet, konsultacje i terapia przez Skype.
  6. Witam. Mam 26 lat, od 4 lat mieszkam za granicami kraju , jestem tu samotny , od kilku miesięcy nie mam żadnych relacji z ludźmi , powierzchowne rozmowy typu co u Ciebie co u mnie no i oczywiście kłamstwa , że wszystko jest okey. Uśmiechnięty , pozytywny , przyjacielski lubiany przez innych ( to opinie ludzi otaczających mnie w pracy, na treningach , w sklepach ) A w środki totalnie złamany , zagubiony chłopak , który nie wie jak poskładać wszystko w całość. Jestem DDA , pochodzę z rodziny , w której wiecznie było dużo alkoholu , przemocy , nienawiści. Z bratem byliśmy bici przez ojca , nasza matka tez. Miał on problemy z alkoholem , mama również , nigdy o nas nie dbano . w tym chorym świecie musiałem zadbać o siebie i brata. Nie było łatwo , ojciec potrafił bić mnie przy kolegach za to ze zjadłem za dużo chleba. W szkole ze mnie szydzili , wyśmiewali mnie . Gdy poszedłem do gimnazjum chciałem to zmienić , zacząłem trenować , po to by się bronic. Oglądałem filmy na Youtube i trenowałem w domu sztuki walki , sam . Po czym rozpocząłem gimnazjum i zaczęły się bojki. Walczyłem ze wszystkimi , którzy byli przeciwko mnie ,którzy szydzili śmiali się, nigdy nie przegrałem. Po rozpoczęciu gimnazjum matka wyjechała za granice. Miałem 14 lat. Do tej pory byłem wzorowym uczniem, wzorowe zachowanie , średnie nie schodzące poniżej 4,75. Gdy wyjechała matka pogorszyłem się w szkole , zainteresowała się tym pani dyrektor , po zaciągnięciu przez nią informacji , była zmuszona poinformować kuratorów , sady o tym , ze wraz z bratem powinniśmy pójść do domu dziecka. Dziadkowie się nami zaopiekowali. Jednak mój charakter zaczął się kształcić w nieodpowiednim kierunku , dojrzewanie okres buntowniczy , bylem nie do zniesienia . Skończyłem 18 lat i dziadkowie wyrzucili mnie z domu , trafiłem na ulice. Ojciec nadal pil , matka nie wróciła , zostałem ze wszystkim sam . Zaczęły się problemy z alkoholem , zacząłem palić papieros w wieku 18 lat, palę do teraz, chociaż staram się je rzucić. Alkoholu już nie nadużywam , poradziłem z nim sobie. W wieku 19 lat poznałem dziewczynę , byliśmy ze sobą 4 lata , czułem , ze się wszystko układa , ze będzie okey miałem prace , wynająłem mieszkanie . po 4 latach przyszła nam na świat córka. kiedy córka miała pół roku , wyrzuciłem je z domu. Kłóciliśmy się nie potrafiliśmy się dogadać , miałem podejrzenia o zdrady nigdy jednak tematu nie poruszyłem ,wszystko trzymałem w sobie , aż pękłem i zakończyłem związek. Zaczęły się ponowne problemy z alkoholem , bojki , 40 papierosów wypalanych dziennie , litry kawy czułem się coraz gorzej . Znalazłem prace za granica , zostawiłem wszystko i wyjechałem ,tak od 4 lat jestem w Holandii. Kontaktów z córka nie mam od czasów wyjazdu . A z rodzina utrzymuje kontakty sporadycznie , jednak dużo im pomagam finansowo, z bratem staram się utrzymywać kontakt. Mój brat ma 23 lata jest alkoholikiem (kilka miesięcy temu miał pierwszy atak epilepsji ) moja mama również jest alkoholiczka , ojciec zmarł 3 lata temu. A ja mam mnóstwo długów , przez niespłacone kredyty żyję w ciągłym stresie i obwiniam się za wszystko co wydarzyło. Staram się uprawiać sport (od 3 lat trenuje Tajski boks- kilka ostatnich miesięcy mam przerwę) żeby sobie z tym wszystkim poradzić i staram się dawać sobie nowe cele o których zapominam, bo inne myśli biorą gore. Od kilku miesięcy nie wychodzę z domu , jedynie , praca zakupy , zmuszam się do wszystkiego , czuje się jakby wszystko ze mnie wyszło , brak siły, energii . Mam w sobie dużo determinacji , dlatego jakoś jeszcze funkcjonuje. Ostatnio jednak jest dużo gorzej , czuje ze mój stan się pogarsza. Prawdę mówiąc mógłbym pisać i pisać . Potrzebuje pomocy. czy to może być depresja ? czy powody mojego samopoczucia mogą mieć podłoże w dzieciństwie ? czy powinienem tam wrócić ( w przeszłość ) i spojrzeć na to jeszcze raz ? Marze o odniesieniu sukcesu i poczuciu spełnienia, ale moje myśli ciągnął mnie na dno . Pozdrawiam Serdecznie.
  7. Cześć. Mam na imię Damian i w marcu skończę 22 lata. Na wstępie napisze, że jestem synem ofiary tragedii w Czeskiej kopalni. To co wydarzyło się ostatnio spowodowało we mnie rozbicie psychiczne i emocjonalne. Zawsze uważałem, że po nienajlepszym dzieciństwie i okresie dorastania moja psychika stała się bardzo silna, niestety myliłem się i szukam pomocy/porady na forum. Otóż przestałem chodzić do pracy, zamykam się w sobie i przechodzę stany depresyjne. Generalny brak chęci do życia, potrzeba spokoju, ciszy i samotności. Ciągły stres i nerwy, oraz dobijający obraz mamy która też nie daje sobie rady. Zaczyna ogarniać mnie anhedonia, oraz w 90% sprawdzają się objawy schizoidalnego zaburzenia osobowości. Z każdym kolejnym dniem opuszczenia pracy jest coraz wieksza szansa jej stracenia czego się obawiam, ale jeszcze bardziej boje się do niej wrócić. Chciałbym zapaść w wieczny sen i odizolować się od wszystkiego, ale jednak ciągle jest ta świadomość, że życie toczy się dalej, a ja pogarszam jego i tak słaby poziom. Nie wiem co mam ze sobą zrobić, od czego zacząć. Liczę na jakąś odpowiedź, oraz dziękuję za poświęcony czas. Pozdrawiam, Damian!
  8. Akebono

    Wahania nastroju

    Witam, mam 29 lat i moje problemy z nastrojem zaczęły się w zasadzie rok temu, po rozpadzie toksycznego związku ze starszą od siebie kobietą w którym tkwiłem przez 1,5 roku i był to mój pierwszy związek. Zostałem zdradzony i porzucony. Dość mocno to przeżyłem, dlatego od razu zgłosiłem się do psychologa. Na przestrzeni 2-3 miesięcy straciłem dość duże pieniądze, zainwestowane podczas trwania związku i do dziś mam coś w rodzaju syndromu wypalenia zawodowego który miej więcej zaczął się w tym samym czasie, jestem inżynierem (od 2,5 roku w zawodzie), zbyt mocno zidentyfikowałem się z firmą i za dużo dawałem sobie wcisnąć i sporo robiłem za kolegów czasem z własnej woli czasem nie. Za ambitnie podszedłem do tego i zjadłem własny ogon. Objawy jakie mi towarzyszą to wahania nastroju, bardzo częste drzemki popołudniowe nawet 1-2h, kilka razy przez ten czas zdarzyło się, że przespałem praktycznie całe dnie w weekendy i kilkukrotnie przez ten okres budziłem się w nocy cały mokry, raczej sporadycznie oprócz pierwszego tygodnia po rozstaniu. Popołudniowe spanie występowało też wcześniej, ale z racji tego, że dość mocno mnie pochłaniała praca nie zwracałem na to uwagi. Brak wiary w siebie, problemy z koncentracją, niskie poczucie własnej wartości (wcześnie też miałem, ale teraz jest chyba jeszcze gorzej), rzadko jestem tu i teraz. Zazwyczaj jestem dość spokojny i niezbyt wylewny mam osobowość introwertyczną, czasem reaguję nerwowo i impulsywnie nie adekwatnie do sytuacji, mam wrażenie, że większość tłumię w sobie i potem się to wylewa. Z racji tego wypalenia i przyblokowania mnie przez firmę w sprawie awansu, chcę zmienić pracę, ale nie wiem w jakim kierunku się rozwijać, nie jestem w stanie podjąć żadnej decyzji. Ten stan mnie irytuje i frustruje i koło się napędza. Brak mi siły sprawczej. Jestem raczej typem samotnika, samotnego wilka nie jestem zbyt aktywny towarzysko, mam problemy z nawiązywaniem kontaktów, nie mam zbyt wielu znajomych, właściwie w ogóle ich nie mam oprócz starych z mojej rodzinnej miejscowości z którymi kontakt się pogorszył, przez co mam wrażenie,. Przez problemy z nawiązywaniem kontaktów mama wrażenie, że dużo tracę i mam do siebie o to wyrzuty. Robiłem badania podstawowe + hormonalne, tarczycowe, testosteron. Nigdzie z nimi nie byłem, ale praktycznie wszystko mieści się w podanych normach. Ten stan zawieszenia mnie frustruje, czas przelatuje mi przez palce. Pracuję z psychologiem od roku i nie widzę jakiejś znaczącej poprawy. Nie mogę się odtworzyć. Mam pytanie odnośnie tego czy ma znaczenie, że w takich okolicznościach kiedy zostałem zraniony przez kobietę, pracuję z psychologiem-kobietą co utrudnia moje otworzenie się ? Wtedy kiedy podjąłem decyzję o udaniu się po pomoc nie zwracałem uwagi na to czy to będzie kobieta czy mężczyzna jak się można domyślić mój stan emocjonalny był opłakany. Mam wrażenie, że w tej pracy jest chaos i nie jest ona uporządkowana, kilkukrotnie już miałem poczucie, żeby tą współpracę zakończyć. Nie wiem co mam robić czy zmienić psychologa na psychologa-mężczyznę czy dalej to ciągnąć ? Chciałem jak najszybciej dojść do siebie po tym, ale przedłużający się czas zaczyna mnie irytować co tylko pogarsza sprawę.
  9. Przemek1982

    Lęk o samego siebie

    Witam.Mam 36 lat,mężczyzna,świeżo po rozstaniu.Byłem w związku od 4lat z kobietą z dzieckiem,na początku,przez ok2lata było bardzo dobrze.Po tym czasie zaczęło się coś psuć,częste kłótnię o byle co,ciągle podejrzewałem ją o zdradę(choć teraz myślę ze bezpodstawnie),sięgałem do kieliszka tłumacząc że chcę się odstresować.Ciągłą się tak do zeszłego tygodnia,wtedy powiedziała ze mnie nie kocha.Po tej wiadomości piłem dzień w dzień.Kobieta którą kocham i dziecko które nie jest moje biologicznie nie chcą mnie widzieć.Mam coraz to gorsze myśli,najłatwiej było by skończyć z tym życiem ale mam swiadomość ze pozostała moja rodzina cierpiała by po mnie.Proszę o pomoc.Dziękuję.
  10. Nie wiem kogo wybrać do terapii, muszę ja rozpocząć jak najszybciej bo się sama wykończę. Miałam ciężkie dzieciństwo (alkoholizm ojca), proby samobójcze za sobą, zaburzenia odżywiania - kompulsywne jedzenie, zdiagnozowany borderline i depresje. Nie wiem na kogo się zdecydować.... j
  11. Witam, od grudnia 2017 ze wzgledu na prace zamieszkalam w Niemczech, bedac wciaz singelka poznalam niemca chorego na stwardnienie rozsiane, on poinformowal mnie o swojej chorobie od pierwszej randki, po blizszym poznaniu okazal sie cudownym, wrazliwym czlowiekiem i nie potrafilam odwrocic sie od niego plecami, mimo krotkiej znajomosci na wiosne zaszlam w ciaze i teraz oczekujemy naszego pierwszego dziecka. Moj chlopak bierze leki immunosupresyje i czesto miewa roznego rodzaju infekcje, wlasnie teraz lezy z goraczka i bez sil, ja jestem w 6 miesiacu ciazy i bardzo sie boje, ze dostanie rzutu choroby. Z mojej rodziny nikt nie wie, ze moj chlopak jest chory na ta straszna chorobe, Nie chce ich jeszcze narazie martwic, kiedy sie okazalo, ze jestem w ciazy wszyscy sie bardzo ucieszyli. W niemczech jeszcze nie mam zadnych zaufanych znajomych z kim moglabym porozmawiac o moich problemach. Bardzo sie boje jak sobie poradze, boje sie, ze stres zaszkodzi mojemu dziecku, Z jednej strony moj partner jest cudownym czlowiekiem ale zdaje sobie sprawe jak ciezka jest jego choroba i mam ochote uciec, Z drugiej strony bardzo bym chciala by moje dziecko mialo szczesliwa rodzine, Prosze o porade i wsparcie.
  12. psycholog Rafał Olszak

    Samopomoc przeciwko depresji

    Program Autoterapia czyli samopomoc przeciwko depresji to darmowy instruktaż radzenia sobie z depresją. Składa się on z: materiałów wideo, w których psycholog kliniczny, psychoterapeuta Rafał Olszak omawia poszczególne zagadnienia, lektury - artykułów, kwestionariuszy do samodzielnego wypełnienia, ćwiczeń do wykonywania na co dzień. Uwaga, program nie jest ekwiwalentem psychoterapii indywidualnej pod okiem wykwalifikowanego specjalisty, lecz jest źródłem praktycznych wskazówek, jak sobie radzić dodatkowo na własną rękę. Korzystanie z programu oznacza akceptację postanowień regulaminu serwisu, Gabinetu Ocal Siebie. CZĘŚĆ 1 wstęp, zastrzeżenia, autodiagnoza depresji Odcinek pierwszy poświęcony jest autodiagnozie. Przydatne narzędzia do samodzielnej oceny swojego stanu można znaleźć tutaj: Więcej informacji o kryteriach diagnostycznych depresji według ICD-10 oraz DSM-5 można znaleźć tutaj: Niektóre telefony zaufania, numery alarmowe, telefony informacyjne można znaleźć tutaj. CZĘŚĆ 2 myśli a emocje, depresyjne myśli automatyczne, dialog wewnętrzny CZĘŚĆ 3 zniekształcenia poznawcze Więcej informacji o zniekształceniach poznawczych można znaleźć tutaj: CZĘŚĆ 4 przepracowywanie sposobów myślenia, zapis myśli Tabelka w wersji PDF: ZAPIS_MYSLI.pdf Tabelka w wersji DOCX: ZAPIS_MYSLI.docx Alternatywne narzędzie do zmiany sposobu myślenia wraz z przykładami oraz instrukcją: CZĘŚĆ 5 Okrutny Krytyk Wewnętrzny a życzliwa i wspierająca mowa wewnętrzna oraz autokorekta Więcej informacji o Okrutnym Krytyku Wewnętrznym oraz ćwiczenia do samodzielnego wykonywania: CZĘŚĆ 6 aktywacja behawioralna, poszukiwanie pozytywnych emocji Więcej informacji o aktywacji behawioralnej: CZEŚĆ 7 widzenie tunelowe w depresji, przekonania pożyteczne a przekonania depresyjne Odcinek ekstra radzenie sobie z poczuciem winy i nie tylko CZĘŚĆ 8 poczucie braku sensu życia, poczucie beznadziejności, dialektyczny sens życia, ludzkie istnienie jako potencjał wpływu na los CZĘŚĆ 9 odporność psychiczna CZĘŚĆ 10 poczucie koherencji Co dalej? W razie dodatkowych pytań możesz skorzystać z darmowej porady, której reguły opisane są w tym miejscu. Psycholodzy udzielają porad w miarę możliwości czasowych, charytatywnie.
  13. Witam wszystkich I dziekuje za wszystkie odzewy.Jestem pierwszy raz na tej strone, tak naprawde znalazlem ja wlasnie dzisiaj(po nie przespanej calej nocy). Mam 26 lat. Piszac tutaj mam nadzieje zrozumiec lub dowiedziec sie czy to jaki jestem ma cos wspolnego z jakas choroba psychiczna. Przeszedlem wiele w moim zyciu(wiele z mojej perspektywy wiem ze sa ludzie ktorzy przeszli prawdziwe pieklo w zyciu I myslac o takich osobach wstyd mi ze ja nie mam tyle sily...) ale za kazdym razem nie wazne jak bolalo wstawalem I szedlem dalej. To jak wyglada moje zycie w tym momecie nie rozni sie od tego ktore juz przezylem. Zmiana jest tylko to ze juz nie umiem tak wziasc I zniesc dalej tego wszystkiego. Od zawsze wiedzialem ze moje zycie nie bedzie dobre czy szczesliwa ale to nie bylo wazne bo chcialem zyc tak aby zasluzyc na wszystko. Wydaje mi sie ze od zawsze obiegalem od schematow majac 6 lat naprawde ladnie czytalem pieknie pisalem mialem duzy talent artystyczny uczylem sie lepiej niz dziewczynki... Ale o czym musialo takie dziecko bylem przerazony tym ze przezyje 60 lub 80 lat I tyle znikne nie bedzie mnie nicosc pocztek I koniec jak to nasi naukowcy twierdza(mam swoje zdanie ale to nie tu I teraz) i nikt o mnie nie bedzie pamietal moze przez chwile a potem koniec. Lata mijaly koledzy mnie krzywdzili rodzice rodzina czesto winilem siebie ze nie jestem wystarczajacy czesto winilem siebie. Bylem dobrym dzieckiem strasznie uczuciowym wiedz nie umialem odplacac innym tym co ja dostawalem. Pracowalem and soba aby byc wstanie zniesc wiecej I wiecej I dalej traktowac innych tak jak ja chcial bym aby mnie traktowano. Dane dobro przeciesz wraca I dobra osoba nie moze cierpiec prawda. Nie potrzebowalem aby wszyscy mnie lubili ja tylko chcialem kogos ktomnie zaakceptuje takim jakim jestem. Do tej pory tej osoby nie spotkalem a podejscie innych jest jeszcze bardziej dotkliwe. Mam inne poglady niz moje otoczenie a jak dobrze wiemy jesli czegos nie rozumiemy automatycznie bronimy sie przed tym(dlugi temat) probuje byc dobry pomagac gdy robie cos robie to jak najlepiej potrafie bo uwazam ze to wplywa na ludzi w moim otoczeniu. Lubie pracowac ale w pracy gdzie pracuje teraz jak cwaniaczysz lecisz w ch... to masz jak nie to jestes slaby. Ostanie 3 lata pracowalem 6 do 7 nocek w tyg pozniej 2 godziny silowni pozniej pomagalem pewnej osobie(inna historia) czasem nie mialem kiedy spac czasem tylko 2 do 4 godzin. Jest mi coraz ciezej ze soba z zyciem juz sam nie wiem natrencwo mysli depresja leki nie wiem nawet co jeszcze.... Czy jest tutaj moze ktos kto pomogl by mi to wszystko zrozumien moze cos naprawic? Mam nadzieje ze nie jestescie sami to najgorsze z nieszczesc czlowieczenstwa jakie moze byc.....
  14. Jestem mamą 10-miesięcznego i niespełna 3-letniego chłopca. Mam problem ze starszym synem, mianowicie syn nie chce jeść. W skrócie: karmiony piersią prawie 15 miesięcy, pokarmy stałe wprowadzone do diety zgodnie z zaleceniami; mleka modyfikowanego nigdy nie pił, ponieważ miał odruch wymiotny; początkowo niechętnie jadał jedzenie ze "słoiczków"; po roku jadł "słoiczki", wędlinę, pieczywo, owoce, ser, kaszki; nie chciał jeść jedzenia "domowego", wyłącznie słoiczki; od ponad roku nie chce jeść wędliny, owoców, sera, pieczywo sporadycznie; do bodajże kwietnia 2018r. jadł wyłącznie wybrane (ulubione) obiadki ze słoiczków- zawzięłam się i od tego czasu nie dałam mu żadnego dania ze słoiczka, je wyłącznie to co ugotuję, oczywiście wybieram te potrawy, które lubi i zje. Mimo, iż dostawał ulubione słoiczki, a obecnie dostaje jedzenie domowe, to zawsze marudzi przy jedzeniu- zakrywa ręką usta, woła pomocy, prowokuje wymioty, wypluwa jedzenie itp. Sam nie zje, jest karmiony. Karmienie trwa średnio 30 min, czasami zje wszystko. Od ok. 3 tygodni syn w trakcie jedzenia prowokuje wymioty. Proszę go, daję mu kary, pozwalam oglądać bajki, daję zabawki (w zależności od jego nastroju), by tylko coś zjadł. Do września 2018 syn cały czas przebywał ze mną w domu. Miał epizod uczęszczania do "klubu"- chodził od października do stycznia 2018 w tym czasie będąc od 8:30 do 13:30 nic nie jadł. Po odebraniu z klubu dosłownie rzucał się na jedzenie. Od momentu pójścia do przedszkola syn niechętnie zaczął jeść ulubione potrawy, zawsze z niechęcią, zasłanianiem buzi, błaganiem, wzywaniem pomocy itp. Karmienie trwa od 25 do 45 min. Do przedszkola chodzi od 2 tygodni, do 12.09.2018 przebywał w godz. 08:00-11:00 i wówczas nic nie jadł. Wczoraj i dziś był w przedszkolu w godz. 08:00-14:20. W przedszkolu nic nie jadł. Po powrocie do domu również nic nie chciał jeść. Wczoraj błaganiem i moim płaczem, wymogłam na nim zjedzenie zupy (niecałej). Dziś nie chciał nic zjeść. Nie pomagały kary, prośby, prezenty, bajki. Sam mówił, że woli karę (pójście do WC i posiedzenie tam samemu), niż jedzenie. Przed przedszkolem o godz. 7 zjadł kaszkę, w przedszkolu nic, a w domu o godz. 16 jedno ciastko z dwóch mu danych (uległam i chciałam by zjadł cokolwiek). Nie chciał nadal nic jeść, płakał i mówił, że nie zje zupy. Dopiero o godz. 19 zjadł płatki z mlekiem. Myślę, że jakbym mu zaproponowała monte, kukurydzę, krakersy, pistacje, to by zjadł, ponieważ to lubi jeść. Niestety od czasu "odpieluchowywania", tj. od ok. 2 miesięcy ma problemy z zaparciami i ograniczam mu tego typu jedzenie. Zauważyłam, że po powrocie do domu na widok młodszego brata płacze, zaczął też kopać i bić męża, i inne osoby z rodziny i nie tylko. Wiem, że jest zazdrosny o brata, ponieważ strasznie przeżywał jego pojawienie się w domu- rzucał się pod wózek, gdy chciałam wejść z dzieckiem do domu, mówił "dzidzi nie", płakał, odpychał brata, nie pozwalał mi karmić piersią itp. Jestem wykończona tą sytuacją, nie wiem, co faktycznie jest przyczyną niejedzenia- zaczęło się, gdy byłam w 2 ciąży, gdy nie miał rodzeństwa. Proszę o pomoc, podpowiedź, co zrobić, w czym tkwi problem, z czego on wynika. Chcę być dobrą mamą, zapewnić dziecku prawidłowy rozwój, a obecnie "walczę z wiatrakami".
  15. psycholog Rafał Olszak

    Psycholog online: trudne doświadczenia

    Nierzadko w psychoterapii istotna bywa diagnoza czynników, które mogły w pewien sposób przyczynić się do obecnych problemów pacjenta. Istnieją różne podejścia teoretyczne i nurty psychoterapii, które w zróżnicowany sposób zapatrują się na te zagadnienie. W ramach podsumowania zostaną tu omówione czynniki badane przez terapeutów z różnych szkół. Istotny wpływ na bieżące cechy pacjenta oraz charakter przynajmniej niektórych jego problemów mogą mieć: Różne formy emocjonalnych zranień doświadczonych w dzieciństwie; Przebyte traumatyczne przeżycia zwłaszcza we wczesnym okresie życia; Krzywdzące, problematyczne i nierozwiązane konflikty ze znaczącymi osobami z dzieciństwa; Brak doświadczenia bezwarunkowej miłości rodzicielskiej; Doświadczenie silnie uwarunkowanej miłości („kochania tylko za coś”) w dzieciństwie; Doświadczenia wpływające na kształtowanie nieadekwatnych postaw takich jak nadmierna zależność, nieprawidłowych wzorców, oczekiwań przekraczających możliwości ich osiągnięcia, brania na siebie nadmiernej odpowiedzialności, niewłaściwego wyrażania złości poprzez zachowania agresywne; Przeżycie wielu lub długotrwałych sytuacji narażających na wysoki poziom stresu; Doświadczanie cierpienia z powodu doświadczania krzywdy lub bycie świadkiem cierpienia innych, zwłaszcza bardzo bliskich ludzi; Życie w środowisku, które w szkodliwy sposób wpływało na samoocenę (czyniąc ją zaniżoną lub zawyżoną); Przeżywanie okoliczności, które drastycznie utrudniały rozwój i radzenie sobie z kryzysami rozwojowymi (np. brak wsparcia rodzicielskiego); Doświadczenie odrzucenia w domu rodzinnym lub ostracyzmu w środowisku rówieśniczym; Doświadczenie inności, bycia wytykanym palcami; Doświadczanie w przeszłości nadużyć, zaniedbania, przemocy bądź na przykład sytuacji, które prowadziły do nagłego przeżywania silnego lęku. W zależności od tego, jak dana osoba uporała się z tymi trudnościami, ich konsekwencje mogą mieć zróżnicowany charakter. Nie wszystkie osoby z trudnymi przeżyciami w dzieciństwie przejawiają problemy psychologiczne, ale duża część osób zgłaszających takie dolegliwości, ma takie doświadczenia. Podczas psychoterapii częstokroć trzeba je przepracować, nadać im nowe znaczenie i zacząć rozumieć je w nowy sposób, uporać się z nimi. Szczególnie istotne okazuje się to podczas udzielania pomocy psychologicznej takiej jak: leczenie depresji, terapia niskiego poczucia własnej wartości czy kojenie poczucia krzywdy, której doświadczyły Dorosłe Dzieci Alkoholików. Wsparcie psychologiczne może mieć charakter psychoterapii w gabinecie lub psychoterapii przez Skype znanej jako terapia online.
  16. psycholog Rafał Olszak

    Psychoterapia przez Skype, leczenie depresji

    Ze względu na rozwój technologii informatycznej coraz popularniejszą formą pomocy psychologicznej jest kontakt ze specjalistą za pośrednictwem Internetu. Po pomoc przez komunikator do rozmów wideo można w dzisiejszych czasach umówić się z internistą, lekarzem psychiatrą, a także z psychologiem i z psychoterapeutą. Stąd popularność usługi, którą określa się zamiennie jako terapia online czy psychoterapia internetowa. Psychoterapia przez Skype depresji Jednym ze skutecznych sposobów leczenia depresji jest psychoterapia poznawczo-behawioralna, o której bardzo dużo pisaliśmy tutaj oraz w tym miejscu. Istnieją twarde dowody, że ta metoda może nie tylko spowodować poprawę, ale także nauczyć klienta zapobiegać nawrotom choroby. Innymi słowy, badania naukowe potwierdzają efektywność psychoterapii poznawczo-behawioralnej w zakresie obu tych celów. Psychoterapia przez Skype nie jest zaledwie internetowym odpowiednikiem terapii prowadzonej w gabinecie. To byłoby marnowanie potencjału, który drzemie w możliwościach dostarczanych przez sieć i fakt, iż ma się styczność z komputerem. Osoby korzystające z usług takich jak terapia online w Gabinecie Ocal Siebie otrzymują materiały do samodzielnej pracy w formie elektronicznej – formularze, kwestionariusze psychologiczne, materiały video i audio. Otrzymują także dostęp do obszernej bazy artykułów i wskazówek – nie muszą zatem kupować sterty książek czy udawać się do biblioteki. Poza tym psycholog online dostarcza pisemny raport z przebiegu każdego spotkania, zawierający informacje o temacie sesji, analizę, praktyczne porady oraz zalecenia i inne istotne wskazówki. Zapobiega to zjawisku znanemu jako dryf terapeutyczny. Spotkania i cała współpraca mają konkretną strukturę sprzyjającą zdrowieniu i realizacji protokołu terapeutycznego, o którym wiadomo, iż jest pomocny, skuteczny. Klient otrzymuje też od swojego psychoterapeuty tzw. prace osobiste („prace domowe”), które wykonuje się między spotkaniami, by zwiększyć efektywność terapii. Tego typu prace do samodzielnego realizowania stanowią z reguły zapowiedź tego, o czym będzie dana sesja psychoterapeutyczna. Dzięki temu klient wie, czego się spodziewać, czuje się bezpieczniej, a poza tym wie, co konkretnie ma robić między spotkaniami, by terapia okazała się jak najbardziej wydajna. Objawy depresji Terapia online i leczenie depresji Osoba chorująca na depresję częstokroć potrzebuje kompleksowej pomocy. W trakcie psychoterapii przez Skype realizowany jest standardowy protokół terapeutyczny przeciwko depresji, o którym wiadomo z badań klinicznych, iż jest efektywny. Oprócz tego psychoterapia miewa okresowo charakter wspierający, a także dotyczy problemów współwystępujących, które mogą utrudniać zdrowienie lub zwiększać ryzyko nawrotu choroby w przyszłości. Na przykład na depresję bardziej podatne są osoby z bardzo niskim poczuciem własnej wartości, a także te, które doświadczyły poważnej krzywdy oraz Dorosłe Dzieci Alkoholików (DDA). Zrozumiałym jest zatem, że oprócz oddziaływań terapeutycznych wymierzonych bezpośrednio w depresję, zasadne jest też rozwiązanie innych problemów – realizacja programu typowego dla pomocy psychologicznej takiej jak terapia DDA. Nie chodzi też jedynie o złagodzenie objawu depresji polegającego na poczuciu bezwartościowości, ale na wzmocnieniu poczucia własnej wartości danej osoby, by była bardziej odporna na tego typu dolegliwości i umiała sobie z nimi samodzielnie radzić. Bywa, że depresja jest podtrzymywana przez inne poważne problemy psychologiczne, które wymagają rozwiązania, jeśli ma nastąpić rzeczywista i trwała poprawa – przykładem mogą być uzależnienia. Psychoterapia przez Skype – jak to wygląda „Terapia online? Na czym polega, jak przebiega, jak to się odbywa, jak wygląda taka psychoterapia?” – pytają osoby, które jeszcze z takich usług psychologa nie korzystały. Klient umawia się z psychologiem rezerwując termin przy pomocy formularza rezerwacji. O ustalonej porze specjalista nawiązuje kontakt z klientem poprzez program do rozmów wideo – najczęściej Skype, który zapewnia bezpieczne, szyfrowane połączenia. W tym momencie rozpoczyna się trwająca do około 50 minut konsultacja diagnostyczna lub sesja psychoterapii, gdy już trwa leczenie. W tym czasie omawiane jest samopoczucie klienta, bieżące sprawy i ewentualne trudności, poczynione postępy; rozlegle omawia się także realizację pracy osobistej, która z reguły przygotowuje do tego, o czym ma być sesja. Jeśli na przykład spotkanie miało dotyczyć pracy nad depresyjnym sposobem myślenia, terapeuta mógł prosić o lekturę artykułu na temat tzw. zniekształceń poznawczych i ustalenie, które z nich pacjent dostrzega często w swoim rozumowaniu. To ważne, gdyż charakterystycznym symptomem depresji są nasuwające się samoczynnie przygnębiające przemyślenia (tzw. myśli automatyczne), z którymi należy odpowiednio postępować, by nie pogarszały lub nie podtrzymywały negatywnego nastroju. Jeżeli natomiast spotkanie miało dotyczyć treningu rozpoznawania negatywnej, nadmiernie surowej mowy wewnętrznej i zastępowania jej życzliwym, wspierającym dialogiem wewnętrznym, terapeuta może prosić o uzupełnienie kilkunastu sentencji na temat sposobu myślenia obecnego w różnych sytuacjach. Przykładem ćwiczenia, które może być użyte, jest trening odpierania tzw. Okrutnego Krytyka Wewnętrznego. Nierzadko elementem psychoterapii jest tzw. biblioterapia (słowo to jest połączeniem wyrazów „biblioteka” oraz „terapia”) – klient musi przeczytać artykuł, fragment książki lub ulotkę bądź broszurę informacyjną, by mieć istotne dla przebiegu sesji informacje. Czasami lekturą jest ulotka samopomocowa, zawierająca listę praktycznych wskazówek lub konkretne zalecenia na temat tego, jak radzić sobie z określoną dolegliwością. Jak widać, choć zasadniczo sesje psychoterapii najczęściej trwają do około 50 minut, proces zdrowienia nie ogranicza się do samych spotkań z psychoterapeutą. Sesje są kluczowe, ale bardzo istotne jest też to wszystko, co dzieje się między konsultacjami – stosowanie świeżo poznanych technik w codziennym życiu, przygotowywanie się do spotkań, trening umiejętności nabytych w ich trakcie. Ponadto, terapeuta jest do dyspozycji klienta na co dzień, gdyż terapia online to również możliwość wspierającego kontaktu ze specjalistą za pośrednictwem prywatnego, dwuosobowego czata tekstowego (wiadomości tekstowe często wymieniane są także przez Skype). Psychoterapeuta zwykle przynajmniej raz na dobę w dni robocze jest w stanie odpowiedzieć na ewentualne pytania, refleksje czy rozterki klienta, którymi on się dzieli pisząc do swojego terapeuty. Pacjenci cenią sobie takie wsparcie i lubią możliwość kontaktu ze specjalistą, gdy poczują taką potrzebę. Sprzyja to dobrym relacjom, które we współpracy jaką jest psychoterapia, stanowią jeden z ważniejszych czynników, decydujących o pomyślności całego procesu. Psychoterapia przez Skype: umów się z psychologiem, terapeutą. Potrzebna jest wstępna darmowa porada psychologa? Sprawdź, jak ją uzyskać. Wybrane cechy psychoterapii poznawczo-behawioralnej
  17. Wersja 1.0.0

    114 pobrań

    Darmowy poradnik na temat radzenia sobie z depresją. Broszura w formie pliku PDF. Leczenie depresji zdrowym myśleniem jest to książka o niewielkiej objętości do pobrania za darmo. Bezpłatny poradnik można ściągnąć na swój komputer. Zawiera on wskazówki jak radzić sobie z depresją, praktyczne ćwiczenia, jak zmieniać sposób myślenia, odpierać negatywną, depresyjną mowę wewnętrzną i zastępować ją życzliwym, wspierającym dialogiem wewnętrznym.
  18. psycholog Rafał Olszak

    Terapia online i psycholog przez Internet

    Korzystanie ze wsparcia psychologicznego przez Internet jest coraz popularniejsze. Badania potwierdzają, że w przypadku wielu dolegliwości jest ono równie skuteczne, jak terapia w gabinecie. Klienci cenią je za przystępne ceny, możliwość swobodnego doboru specjalisty z całej Polski, a także brak konieczności uciążliwych, czasochłonnych i kosztownych dojazdów do placówki zdrowia. Terapia online Jak sama nazwa wskazuje jest to rodzaj pomoc psychologicznej za pośrednictwem Internetu. Psycholog, psychoterapeuta łączy się z klientem przez sieć przy pomocy odpowiedniego oprogramowania. Zazwyczaj używana jest do tego bezpłatna aplikacja Skype do prowadzenia rozmów wideo. Można ją zainstalować na komputerach osobistych oraz na urządzeniach przenośnych takich jak tablet czy smartfon. Szyfrowane połączenie zapewnia rozmowie bezpieczeństwo. Ponieważ psycholog, psychoterapeuta zobowiązany jest do zachowania tajemnicy zawodowej, rozmowa przebiega w atmosferze dyskrecji. Na początku współpracy mają miejsce konsultacje diagnostyczne, które mają ustalić, co i w jaki sposób można leczyć lub przepracować w trakcie psychoterapii. Kolejne spotkania – standardowe, 50-minutowe sesje, poświęcone są pracy terapeutycznej, która jest poświęcona określonym na początku celom. Celem psychoterapii częstokroć bywa wsparcie w zakresie rozwoju pożądanych przez klienta stylów funkcjonowania i radzenia sobie z różnymi trudnościami życia codziennego i ewentualnie dolegliwościami natury psychicznej. Na przykład terapia DDA poświęcona jest nierzadko poprawie funkcjonowania w bliskich relacjach – Dorosłe Dzieci Alkoholików miewają z tym trudności z powodu braku dobrych wzorców i przez nieprawidłowe wzorce w dzieciństwie spędzonym w rodzinie z problemem alkoholowym. Psychoterapia bywa też poświęcona takim sprawom jak: leczenie depresji, leczenie zaburzeń lękowych z napadami paniki, leczenie zaburzeń odżywiania, terapia uzależnień. Psycholog online Psycholog online nie jest jakimś wirtualnym programem, który działa w sieci. To żywa osoba, która ukończyła studia psychologiczne, odbyła staże i przeszła odpowiednie szkolenia, pozwalające jej sporządzać porady psychologiczne i prowadzić psychoterapię. W internetowej przychodni psychologicznej Gabinet Ocal Siebie można ubiegać się o poradę psychologa za darmo za pośrednictwem forum. Można także umówić się ze specjalistą takim jak psycholog kliniczny, psychoterapeuta poznawcz-behawioralny, psychodietetyk czy terapeuta uzależnień na konsultacje twarzą w twarz przez Skype. Obie strony prowadzą rozmowę sterowaną przez psychologa wykorzystując do tego komunikator do wideopołączeń. Więcej informacji o psychoterapii przez Skype można znaleźć tutaj. Wolne terminy, cennik i formularz rezerwacji konsultacji przez Skype: Darmowe porady psychologa można uzyskać stosując się do instrukcji stąd. Program Skype można pobrać z jego oficjalnej strony internetowej. Internetowa przychodnia psychologiczna i psychoterapia przez Skype Technologia przyczynia się do rozwoju sposobów, jakimi ludzie mogą korzystać z psychoterapii lub współpracować z psychologiem. Badacze bardzo interesują się internetowymi formami konsultacji, oceniając ich skuteczność zwłaszcza w porównaniu z osobistymi sesjami psychoterapii w gabinecie. Dotychczasowe wyniki wskazują, że terapia online wielu dolegliwości jest co najmniej tak samo pomocna, jak terapia stacjonarna czyli bezpośrednio na miejscu w przychodni psychologicznej. Nie jest natomiast zalecana w przypadku leczenia dolegliwości takich jak samookaleczanie się czy podejmowanie prób samobójczych. Szczęśliwie większość ludzi nie doświadcza tego rodzaju problemów, więc może korzystać ze współpracy ze specjalistą podczas kontaktu przez komunikator. Zagranicą wsparcie psychologiczne drogą internetową, tak samo jak praca zdalna czy zakupy online z dostawą do domu, nie jest niczym nadzwyczajnym. W Polsce sama psychoterapia wcale nie jest jeszcze szczególnie rozpowszechniona i to pomimo faktu, że świadczenie to po skierowaniu przez psychiatrę jest refundowane, gdyż badania potwierdzają skuteczność terapii w zakresie leczenia różnych chorób i zaburzeń psychicznych. W krajach zachodnich wiele osób dla zachowania higieny zdrowia psychicznego chodzi do psychoterapeuty kilka razy w miesiącu. Psychoterapia ma wówczas charakter wspierający i nie jest skoncentrowana na leczeniu, skoro nie ma zdiagnozowanej żadnej choroby. Funkcjonowanie w galopującym tempie w szalonym świecie, obfitującym w stresujące sytuacje i wymagającym właściwego reagowania na problematyczne okoliczności bywa obciążające. Specjalista dysponując wiedzą psychologiczną może w tym zakresie pomóc, wesprzeć, zasugerować rozwiązania lub ułatwić spojrzenie na pewne sprawy w inny, bardziej praktyczny sposób. Usługi takie jak terapia online cenią szczególnie Polacy przebywający na emigracji, chcący w ojczystym języku rozmawiać o niuansach swojego życia, samopoczucia, relacji i codziennego funkcjonowania. W takim wypadku częstokroć psycholog online to jedyna możliwość kontaktu z polskojęzycznym specjalistą. Czasami jest to rozwiązanie wystarczające, innym razem wspierające i tymczasowe, ewentualnie stosowane po pobycie w szpitalu lub klinice zdrowia psychicznego, a niekiedy bywa dobre tylko na samym początku – na etapie diagnostyki. Psycholog, psychoterapeuta, z którym klient ma pierwszy kontakt właśnie przez Internet, może zalecić kontakt z innym specjalistą lub zasugerować inny rodzaj pomocy i przekierować we właściwe miejsce. Co to jest terapia poznawczo-behawioralna (CBT) Ugruntowane, wysoce skuteczne i trwałe leczenie znane jako terapia poznawczo-behawioralna lub CBT (Cognitive-Behavioral Therapy). Koncentruje się na identyfikacji, zrozumieniu i zmianie wzorców myślenia i zachowania. Korzyści są zwykle widoczne wciągu 12-16 sesji czyli około czternastu tygodni terapii, w zależności od osoby. W tego typu psychoterapii pacjent jest aktywnie zaangażowany we współpracę, analizę swoich przeżyć, sposobów myślenia i reagowania, dzięki czemu ma poczucie kontroli i uczy się umiejętności, które są przydatne przez całe życie. Zazwyczaj CBT polega na czytaniu o problemie, utrzymywaniu zapisów między spotkaniami i wykonywaniu zadań domowych, w których stosowane są procedury leczenia. Pacjenci uczą się umiejętności podczas sesji terapeutycznych, a następnie muszę je trenować i powtarzać uchwytne, proste techniki, by uzyskać poprawę. Psychoterapia przez Skype W trakcie psychoterapii indywidualnej uczestniczy się w 50-minutowych sesjach w trakcie których m.in. omawiane są sposoby funkcjonowania klienta i metody pracy ze sposobem myślenia. Dokładnie taki sam przebieg ma pomoc psychologiczna udzielana przez Internet, z użyciem Skype czyli darmowej aplikacji do rozmów wideo. Psychoterapia przez Skype nie jest zupełnie nowym rodzajem terapii, lecz specyficzną formą udzielania wsparcia psychologicznego przez Internet, bazującą na tych samych podstawach, co terapia poznawczo-behawioralna i rodzaje terapii.
  19. janiewiem

    Beznadzieja

    WItam Mam 21 lat i czuje sie/jestem beznadziejnym przypadkiem. Za niedługo zaczynam kolejne, bo już trzecie z rzędu studia i obawiam się że na tych również sobie nie poradzę i zrezygnuje. Z poprzednich rezygnowałam z powodu lęku społecznego ,przynajmniej tak to interpretuje, a pojedyncze wizyty u dwóch psychologów zdają się to potwierdzać. Obszar lęku jest dość konkretny bo dotyczy wystawienia się na oceny osób które zkategoryzowałam jako lepsze/inteligentniejsze/mądrzejsze. Wydaje mi się że te lęk jest uzasadniony bo czuje że mam braki w wiedzy ogólnej, a również jestem świadoma jak wielu rzeczy nie wiem. Dodatkowo spytana o coś przez osobę którą mogłabym określić jako autorytet kompletnie nie potrafie pozbierać myśli a tym bardziej zwerbalizować je w jakichś sensownych zdaniach. Często łapie się zaraz po tym jak coś powiem jak głupie to było i od razu żałuje że nie siedziałam cicho. Mimo iż te przesłanki wydają mi się całkowicie słuszne dostrzegam jak bardzo utrudniają mi funkcjonowanie i jak o wiele lepiej musi być osobą które są pewne siebie niezależnie od faktyczego stanu ich wiedzy i szczerze im zazdroszcze. Dodatkowo moją żałość wspiera szereg beznadziejnych cech i jeszcze gorszych ich kombinacji. Od roku w zasadzie siedze w domu i pomimo prób zrobienia czegoś, znalezienia pracy finalnie plany spełzają na niczym, a najgorsze że zaczyna mi to doskierać jedynie w momencie gdy pojawia sie ocena innych, bo czuje że mogłabym tu leżeć i czekać na śmierć. Jestem również dość apatyczna, mało rzeczy doprowadza mnie do stanu jakiegoś umiarkowanego szczęścia, jednocześnie dużo rzeczy mnie drażni i momentami jestem przewrażliwiona. Może to nie zestaw cech a poprostu różnorodność stanów emocjonalnych. Nie wiem. A noi jeszcze prokrastynacja mocno usypia moją" fobie" i zaczynam wpadać w panike za pózno żeby odpowiednio zareagować. Mam nadzieje że nie wygląda to wszystko jak szukanie winy poza sobą podczas gdy ewidetnie muszę po prostu "wziąc się do kupy".
  20. Witam! Ostatnio coraz bardziej martwię się o moją przyjaciółkę, widzę, również i inne osoby, że coś jest nie w porządku, jednak nie wiem, czy mam się bać i jak zaproponować pomoc? Kiedyś mieszkałyśmy razem, widziałam wtedy, że ma stany depresyjne, potrafiła kilka dni nie wychodzić z pokoju, nie jeść. Rzeczywiście jednak miała wtedy trudny czas i poprzednie doświadczenia również. Wtedy jeszcze sporadycznie korzystała z pomocy psychologa, jednak jak teraz twierdzi, to bez sensu, nie ufa im, nie ma na to pieniędzy. Dla mnie w jej ocenie kluczowym momentem była noc, kiedy zadzwonił do mnie jej znajomy, roztrzęsiony krzycząc, bym do niej poszła bo coś sobie zrobiła. Przedawkowała leki nasenne. Teraz nie mieszkamy razem, ale obserwuję pewne rzeczy. Zwłaszcza jej zmiany nastrojów, jest codziennie inna, bardzo wybuchowa i impulsowa, a następnego dnia się do nikogo nie odzywa. Wyolbrzymia sytuacje, które można rozwiązać spokojnie. Wydaje się szukać jakiejś pomocy, gdyż celowo zwraca na siebie uwagę, mówi coś, np. że nie chce jej się żyć, po czym ucina temat. Zwierza się z czegoś, a gdy proponuje się rozwiązanie sytuacji ucina rozmowę. Próbowałam ja oraz kilka innych bliskich osób z nią rozmawiać o pomocy, terapii. Nie chciała o tym słyszeć, twierdzi, że jej nic nie jest. Ale moim zdaniem to też nie jest do końca normalne, te zmiany nastroju, depresja, agresja słowna, pretensje i wyrzuty pod adresem innych. Nie wiem jak jej pomóc i jak się wobec niej zachowywać, każda sytuacja, gdzie jej nie przytakuję, lub nie jest w centrum zainteresowania rodzi konflikty. Pozdrawiam, Zuza
  21. Nanami-chan

    Depresja ciężka

    Ostatnio podejrzewam u siebie to najgorsze stadium depresji. Z tego co czytałam na Internecie i z testów dotyczących depresji wychodzi mi cały czas że mam najgorsze stadium depresji. Wszystkie objawy dotyczące tego są w moim przypadku trafione. Nie stać mnie na prywatnego psychologa, a czuje że nie wytrzymam zbyt długo w tym stanie. Jest ze mną tak od 10 lat. Chciała bym się leczyć, ale nie chcę by ktoś z rodziny o tym wiedział lub było to w pobliżu miejsca mojego zamieszkania.
  22. papa

    Cześć

    Hey witam, jestemtu nowy. Czy ktoś zna jakąś poradnię z NFZ która nie ma dwuletnich kolejek do psychologa i najlepiej, to można działać przez skype? Dzięki
  23. Dorotas

    Pomocy napad lęku

    Witam.Choruje na fobie społeczną ale z tym juz jest psychistra zapisał mi lek pregabaline odbylam 13 wizyt terapi przeczytalam książkę o lękach ale od 5 dni jest tragedia nic nie jem nie wstaje z łóżka mam poczucie ze nie chce mi sie zyc chociaż nie myślę o zrobieniu sobie krzywdy mam mysli lekowe boje sie o wszystko wszystko mnie przeraża.Jestem wykonczona psychicznie i fizycznie juz nie wiem co mam robic i jak dlugo to wytrzymam.Dzwonilam do swojej terapeutki ale ona mowi ze musze sie uspokoić i ze noc mi nie zagraza. Dawniej tez mialam napady paniki ktore trwaly przez pare godzin a teraz to już 5 dzien od rana tragedia w glowie mętlik.Jestem zapisana do psychologa ma poniedzilek ale nie do mojego bo jest na urlopie.Czy mam sie zgłosić do psychiatryka?prosze o pomoc.
  24. Ostatnio w moim życiu stała się dziwna sytuacja. Zacząłem nagle mieć znaczne obniżenia nastroju i dość duże problemy z koncentracją. I choć mogło to być przez sen i ogólne zmęczenie, ciągłą naukę. dodam, że jestem studentem Politechniki Wrocławskiej, od października zaczynam drugi rok akademicki. Nigdy wcześniej nie miałem takich huśtawek nastrojów. W rodzinie zawsze się układało i było dobrze, wiec tym bardziej sytuacja dziwi. Opiszę jak doszło do tych nagłych obniżek nastroju i stanów przygnębienia. Wszystko zaczęło się w marcu 2018 roku kiedy zainteresowałem się pewną dziewczyną rok młodszą ode mnie. Dziewczyna ta chodziła ze mną do liceum 2 lata i mieszka w sąsiedniej wiosce 2 km ode mnie. Dodatkowo dość często widujemy się w autobusie, kościele itd. Nigdy z nią jednak nie gadałem, a przez te kilka lat była mi zupełnie obojętna, specjalnie nie zwracałem na nią uwagi. Nawet w szkole, chodź często ją mijałem tak jakoś wyszło, że nie poznaliśmy się osobiście. Można powiedzieć, że to normalna rzecz, że ludzie mają nieraz ze sobą styczność, a jednak nie gadają ze sobą, nie poznają się itd. Maturę zdawałem w maju 2017 roku. Więc wtedy skończyłem szkołę. Poszedłem na studia z dosyć dobrze zdaną maturę i wszystko było w porządku. Pierwszy semestr zdałem wzorowo. Ale nagle w drugim.... na początku marca zacząłem nagle zwracać bardziej uwagę na tą dziewczynę. Chodź już rzadziej się widywaliśmy, bo głównie w autobusie to jednak coraz bardziej o niej myślałem i poprostu się nią zainteresowałem. Nie wiem czemu do niej najzwyczajniej w świecie nie zagadałem, i był później taki moment, że bardzo żałowałem, że skoro chdziliśmy ze sobą do szkoły to trzeba było podejść i pogadać. Trochę się obwiniałem o to, ale teraz już tego nie robię. Ale wracając do tej sytuacji to po prostu ta osoba mnie zafascynowała, a właściwie fantazje które zacząłem o niej mieć. Ciągle o niej myślałem, przypisałem jej cechy kobiety idealnej, pobożnej, uśmiechniętej itd. Po prostu ją wyidealizowałem. I zamiast zagadać w autobusie to przez to, że strasznie się emocjonalnie związałem z tymi wyobrażeniami o tej dziewczynie to po prostu bałem się odrzucenia. Zacząłem nieustannie jej wypatrywać, szukać kontaktu wzrokowego, uśmiechać się, szukać oznak zainteresowania z jej strony. Szukałem 100 % okazji kiedy ona popatrzy na mnie, uśmiechnie się i wtedy do niej podejdę i zagadam. Ta okazja jednak się nie pojawiła. I tu pojawia się mój kolejny problem- BRAK OPANOWANIA MYŚLI I EMOCJI. Nie mogłem przestać myśleć o tych wyobrażeniach, fantazjach. Ciągle rozmyślałem jaka to jest idealna i że jesteśmy razem, jesteśmy w związku itd. Przerodziło się to trochę w obsesję. Zacząłem szukać w internecie informacje o niej na różnych portalach, stronach. Potrafiłem długo patrzeć w jej zdjęcia na facebooku i emocjonować się jaka to jest wspaniała i ciągle wyobrażać sobie wspólne życie. I tak było przez koniec marca i cały kwiecień-szukanie 100% okazji kiedy na mnie popatrzy i da mi jasny sygnał, nieustannie wypatrywanie jej w autobusie, kościele itd. Szukałem nawet jej plany zajęć by wiedzieć o której godzinie kończy lekcje i wraca tym samym autobusem co ja. Specjalnie zrywałem niektóre zajęcia aby móc ją spotkać w tym autobusie i na nią się popatrzeć i znaleźć kontakt wzrokowy. Dodatkowo jeszcze napisałem do niej na facebooku, że jest ciekawą osobą i chcę ją poznać. Ona nie odpisała mimo wyświetlenia wiadomości. Nie chcę gdybać czemu. Może dlatego, że wzięła mnie za dziwaka i olała po prostu albo widziała, że jestem jakiś za bardzo napalony i nie chciała mnie skrzywdzić... Nie miałem wtedy jeszcze jakiś zniżek emocjonalnych, stanów przygnębienia itd. Wszystko zaczęło się w maju.... W maju postanowiłem, że skończę już z tym czajeniem się na tą osobę i zagadam w końcu. Dziewczyna w prawdzie już byłą mocno zdziwiona tą sytuacją i moją osobą, ale przez te fascynacje i wyidealizowanie tej dziewczyny w ogóle nie docierało do mnie to jak się to wszystko może skończyć. Akurat jechała pisać maturę z matematyki. Wtedy postanowiłem, że jak wysiądzie z autobusu to podejdę do niej i zagadam. Całą drogę patrzyłem się na nią w oczy by szukać kontaktu wzrokowego chodź miejsce w autobusie obok niej było wolne. Potem wysiadła z autobusu i szybko wsiadła w tramwaj. Można to tłumaczyć tym, że śpieszyła się na maturę, chodź dzisiaj na trzeźwo mogę powiedzieć, że szybko uciekała przede mną. Bo rzeczywiście wyszedłem na jakiegoś świra i napaleńca. Chodź wtedy byłem strasznie zaślepiony tą aurą wyidealizowanej dziewczyny i fantazjami o niej. Nie zamierzałem się poddawać.... Dalej myślałem, że mi się uda w końcu znaleźć 1000% okazję w której da mi jasny sygnał, żebym podszedł i zagadał. Po tym jak napisała maturę z matematyki w poniedziałek 7.05 i wracała o tej samej godzinie autobusem to mimo, że siedziała i miała obok siebie miejsce wolne to mimo tej chęci jej poznania to nie podszedłem do niej i nie zagadałem. Jakbym po prostu ciągle się czegoś obawiał.. Jakbym czekał aż to ona do mnie podejdzie.. Nic z tego... Ja zamiast do niej podejść i pogadać, znowu patrzyłem jej w oczy i się lekko uśmiechałem. Później w domu bardzo żałowałem tego czemu nie zagadałem do niej i ciągle o niej fantazjowałem, patrzyłem dalej na jej zdjęcia.. Zaczęło się wewnętrzne obwinianie się. W ciąż nie rozumiałem, że to jest głównie pociąg do wyidealizowanych cech, które ta osoba może nie posiadać. Mimo, że na naprawdę mnie zainteresowała, zaciekawiła to po prostu źle ta cała sytuacja się ułożyła i przez to zacząłem powoli wchodzić w błędne kółko. Później we wtorek 8.05 była matura z angielskiego. Punkt kulminacyjny całego zdarzenia. Zacząłem się zastanawiać nad tą całą sytuacją i myślałem, że tym razem dziewczyna będzie chciała na maturę pojechać nieco wcześnie bo widziałem jak wtedy się spieszyła. Akurat siostra która jest z jej rocznika też pisała maturę i chciała wcześniej wyjechać. A, że wcześniej autobus nie kursował o pasującej godzinie to jechałem z siostrą autem. Pomyślałem, że dziewczyna pojedzie innym autobusem z innej linii. I w nadzieii, że uda mi się "załapać" na wspólną rozmowę z wielką chęcią pojechałem z siostrą autem do miasta. Później wsiadłem w miejski autobus by podjechać na ten konkretny przystanek na którym może być ta dziewczyna. Pomyślałem, że poczeka na nią z te pół godzinki, akurat na zajęcia mi się nie śpieszyło bo zaczynały się od 11, a to była godzina 7:30. Matura zaczynała się od godziny 9:00. Więc według moich obliczeń dziewczyna jadąc autobusem z innej linii powinna być właśnie około 7:40 na tym przystanku. Stało się tak jak planowałem.... Wysiadła około godziny 7:40, a ja już na nią wtedy tam czekałem. Zobaczyłem, że jest w słuchawkach i z telefonem w ręku. Nieśmiało zacząłem się do niej zbliżać. Ona wyraźnie się odsunęła. Ja byłem cały czas zaślepiony moimi fantazjami o tej osobie i ciągle miałem nadzieje, że zechce ze mną pogadać. Wsiadłem za nią w tramwaj i gdy wysiadłem na przestanku kolejnym na którym odjeżdżał inny tramwaj bezpośrednio do szkoły to był po prostu początek moich problemów.... Chwila ta tak mi utkwiła w pamięci... Chcę do dzisiaj zapomnieć o tej sytuacji, jakby to byłą jakaś zwykła sprawa i drobnostka, ale ciężko jest... Mam nadzieję, że kiedyś będę się z tego wszystkiego śmiał.. Wracając do tej sytuacji to... oboje wyszliśmy z tego tramwaju i ja zacząłem na nią się patrzyć i nieśmiało podążać w jej stronę. Ona to wyczuła i samo poszła w moją. Minęła mnie, stanęła na chwilkę i mocno popatrzyła mi w oczy jakby dała mi sygnał żebym podszedł i zagadał a ja ... nie zagadałem tylko po prostu popatrzyłem na nią jakbym czekał nieświadomie, aż to ona podejdzie i zacznie kontakt. To było bardzo dziwne... Minęliśmy się i ona wsiadła do tramwaju i pojechała na tą maturę, a ja ze spuszczoną głową poszedłem sobie dalej. I można powiedzieć, że to zwykła błahostka i tak po prostu dziwnie wyszło... Mi też się początkowo tak wydawało, ale ta sytuacja diametralnie zmieniła moje nastawienie i nastrój. Gdy na następny dzień wróciłem ze studiów do domu zaczęły się straszne huśtawki nastroju. To było okropne. Miewałem straszny żal, stany przygnębienia, jakbym obwiniał siebie wewnętrznie o zaistniałą sprawę. Bywały chwile wysokiego entuzjazmu, ale mieszały się one z tym okropnym zjazdem emocjonalnym. Nawet jak chodziłem później na wspólne spotkania ze znajomymi to musiałem wcześnie wracać gdyż dostawałem takiego doła tak.. po prostu znikąd. Nie musiałem specjalnie rozmyślać o tej dziewczynie by gwałtownie obniżył mi się nastrój. Co było dalej... Dalej mimo tych zjazdów emocjonalnych postanowiłem pogadać w końcu z tą dziewczyną wierząc, że ułagodzi to mój wewnętrzny ból. Zacząłem szukać i rozmyślać dalej kiedy mogę ją spotkać i wtedy po prostu nie zależnie od sytuacji podejść i już bez żadnego patrzenia i szukania oznak zainteresowania pogadać. Koledzy znaleźli spis matur ustnych kiedy ona ma i o której godzinie. Wiedziałem na którym przystanku ona wysiądzie. Ciągle rozmyślałem o niej i o tym, że wysiądzie i zaproszę ją na herbatkę do pobliskiego lokalu itd. Oszacowałem mniej więcej godzinę kiedy wysiądzie z tego tramwaju po powrocie z matury. Czekałem ponad godzinę... Nie było jej... No cóż myślałem, że będę szukał dalej sytuacji w przyszłości i poszedłem spokojnie na zajęcia.. Okazało się, że miałem w tym dniu 2 kolokwia i oba doszczętnie uwaliłem. Prawie cały dzień miałem obniżony nastrój i wewnętrzne rozbicie. W przerwie między jednym wykładem a drugim poszliśmy z kolegami do pewnej księgarni. Akurat droga wiodła obok mojego byłego liceum, tego samego w którym dziewczyna miała w tym dniu maturę. Dodatkowo czułem się straszliwie rozbity wewnętrznie i miałem straszny stan przygnębienia... Po tym feralnym dniu wróciłem do domu i tak jakby coś się uspokoiło trochę.. Ciągle jednak miałem nadzieje, że uda się w końcu doprowadzić do tej sytuacji w której podejdę i zagadam do niej. Szukałem róznych okazji, np. wtedy kiedy wracała z matury z historii i czekałem na nią na przystanku by pogadać.. oczywiście jej nie było. A ja później w domu miałem znowu stany przygnębienia. Na następny dzień był koncert Krawczyka i akurat wtedy spotkałem się z kolegami i była chwila optymizmu, radości.. Później przez kilka dni jeszcze miałem te huśtawki nastrojów. Jednak w końcu uświadomiłem sobie, że to ciągłe rozmyślanie o niej i szukanie na siłę sytuacji w której ją spotkam sprawia, że czuję się przygnębiony. Postanowiłem sobie odpuścić.. na jakiś czas. I nawet po drodze miałem okazje w autobusie by podejść i zagadać, ale nie skorzystałem, ale mimo to ciągle czułem, że w końcu pogadamy ze sobą. Oczywiście wchodząc do autobusu zacząłem z przyzwyczajenia oglądać się na wszystkie strony. W końcu było coraz lepiej... 13 czerwca miała być w kościele na jednym nabożeństwie i wtedy chciałem zaczekać po nabożeństwie i do niej podejść i zagadać. To trzymało mnie w nadziei. Przez resztę maja i początek czerwca żyłem w przekonaniu, że w końcu w tą środę podejdę do niej i pogadamy. Ciągle zacząłem mieć wyobrażenia jak ze sobą gadamy po tej skończonej mszy itd. Nawet ułożyłem sobie w głowie dialog... Mimo, że naprawdę kłopoty z koncentracją ciągle były, ale już te stany przygnębienia nie były tak straszliwie mocne i dało się normalnie żyć. No i pojawiła się ta środa 13 czerwca.. No i co? Skończyło się nabożeństwo, a ja czekam na nią pod kościołem i ... ona się nie pojawia i ... ja wracam do domu i dalej mam ten stan przygnębienia... I błędne koło. Wtedy po tej sytuacji i po wizycie u psychologa już któreś z kolei już całkowicie zdałem sobie sprawę, że strasznie jestem emocjonalnie związany z wyobrażeniami o tej dziewczynie i nie ma znaczenia, że kiedyś chciałem naprawdę ją poznać. Zdałem sobie też sprawę, że najlepiej jak w 100% zapomnę o tej całej sytuacji a ona stanie się dla mnie obojętną dziewczyną. Pytanie jak to zrobić by byłą dla mnie tą obojętną osobą? Można powiedzieć, że była to jakaś dziwna obsesja.. Ja wciąż jednak wracam myślami do tej sytuacji i do tej dziewczyny mimo, że chcę ją zneutralizować. Mam myśli o niej różne, że widzę ją w basenie obok domu i tak dalej. Chcę po prostu wrócić do normalności tak jak to było te 3 miesiące temu. Pytanie jak zapomnieć o tej sytuacji i jak sprawić by ta osoba była całkowicie mi obojętna..? Jakie jest najlepsze wyjście z tej sytuacji? To było dziwne też z tego powodu, że wcale nie jestem już taką osobą nieśmiałą i normalnie wcześniej zdarzało mi się podchodzić do dziewczyn i nawiązywać jakąś rozmowę. W tym przypadku byłem strasznie napalony emocjonalnie na wyobrażenia, fantazje o tej osobie, stąd pewnie tak to się potoczyło. Podświadomie czuję, że będziemy razem, że to historia jak w hollywodzkim filmie i skończy się happy endem. Jednak tak naprawdę wiem, że najlepiej jak zapomnę o tej sytuacji i zneutralizuję tą dziewczynę. Wiem, że to największe wyzwanie w moim życiu i chcę to rozwiązać. Miałem różne ciężkie momenty w życiu i wiele z nich przezwyciężyłem w wielkim stylu. Mam dalej duże chęci do życia i nowych wyzwań mimo tej trudnej sytuacji. Chcę traktować tą sytuację jako szkołę życia i wyciągnąć wnioski na przyszłość. I PRAGNĘ normalnie nawiązywać znajomości z dziewczynami, nie rozmyślając dniami i nocami o nich i oglądając ich słodkie zdjęcia. Problem tylko w tym, że do końca nie mogę zapanować nad myślami i emocjami. A ta sytuacja odcisnęła piętno na mojej psychice i często do niej wracam myślami i przez to wciąż mam stany obniżonego nastroju, chodź nie są to te stany przygnębienia co miałem w połowie maja to jednak ciężko z tym normalnie funkcjonować. Chciałbym aby ta osoba była dla mnie zupełnie obojętna. Przeczytałem już setki artykułów o podobnych schorzeniach. Próbuję wielu rzeczy: medytacji, dłuższego snu, wizyt u psychologów... Jednak mimo dosyć dużej poprawy nie mogę wyjść z tego stanu. Zastanawiam się co to może być: obsesja, mania, natłok myśli? Może to przez ten natłok myśli spowodowany ciągłym gonieniem za sukcesem (a mam ich trochę na swoim koncie), małą ilością snu po prostu nie panuje do końca nad swoimi myślami i te wyobrażenia i wyidealizowanie tej dziewczyny wzięło się właśnie z tego powodu? Chciałbym po prostu aby ta dziewczyna była dla mnie obojętna, bym był szczęśliwy jak wcześniej, a wcześniej w ogóle jej nie znałem. Dodatkowo chciałbym panować bardziej nad myślami o emocjami. Jeden z psychologów mi doradził, że warto skorzystać z terapii poznawczo behawioralnej. Chciałem się wobec tego zapytać również czy rzeczywiście ta terapia mogła by pomóc całkowicie wrócić do normalności? Czy mógłbym znaleźć w Polsce gdzieś taką terapię na NFZ? Proszę o odpowiedzi na nurtujące mnie pytania i jasną ocenę tej całej sprawy związaną z obsesją, brakiem kontroli myśli i emocji i dziwną huśtawką nastrojów. Z góry dziękuję

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.