Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'psychoterapia'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum psychologiczne i obyczajowe

  • Forum powitalne
    • Poznajmy się!
  • Forum wsparcia
    • Rozwój osobisty
    • Niełatwe przejścia
    • Problemy w związkach
    • Rozstania, rozwody, żałoba
    • DDA/DDD
    • Zaburzenia lękowe
    • Zaburzenia nastroju
    • Inne, psycholog online, psychoterapia Skype
  • Forum integracyjne
    • Hyde Park
    • Kultura i sztuka, hobby
  • Opinie o Ocal Siebie
    • Propozycje zmian
    • Opinie o usługach Gabinetu Ocal Siebie

Product Groups

Brak wyników do wyświetlenia.

Blogi

Brak wyników do wyświetlenia.

Brak wyników do wyświetlenia.


Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


O mnie

Znaleziono 56 wyników

  1. Witam wszystkich I dziekuje za wszystkie odzewy.Jestem pierwszy raz na tej strone, tak naprawde znalazlem ja wlasnie dzisiaj(po nie przespanej calej nocy). Mam 26 lat. Piszac tutaj mam nadzieje zrozumiec lub dowiedziec sie czy to jaki jestem ma cos wspolnego z jakas choroba psychiczna. Przeszedlem wiele w moim zyciu(wiele z mojej perspektywy wiem ze sa ludzie ktorzy przeszli prawdziwe pieklo w zyciu I myslac o takich osobach wstyd mi ze ja nie mam tyle sily...) ale za kazdym razem nie wazne jak bolalo wstawalem I szedlem dalej. To jak wyglada moje zycie w tym momecie nie rozni sie od tego ktore juz przezylem. Zmiana jest tylko to ze juz nie umiem tak wziasc I zniesc dalej tego wszystkiego. Od zawsze wiedzialem ze moje zycie nie bedzie dobre czy szczesliwa ale to nie bylo wazne bo chcialem zyc tak aby zasluzyc na wszystko. Wydaje mi sie ze od zawsze obiegalem od schematow majac 6 lat naprawde ladnie czytalem pieknie pisalem mialem duzy talent artystyczny uczylem sie lepiej niz dziewczynki... Ale o czym musialo takie dziecko bylem przerazony tym ze przezyje 60 lub 80 lat I tyle znikne nie bedzie mnie nicosc pocztek I koniec jak to nasi naukowcy twierdza(mam swoje zdanie ale to nie tu I teraz) i nikt o mnie nie bedzie pamietal moze przez chwile a potem koniec. Lata mijaly koledzy mnie krzywdzili rodzice rodzina czesto winilem siebie ze nie jestem wystarczajacy czesto winilem siebie. Bylem dobrym dzieckiem strasznie uczuciowym wiedz nie umialem odplacac innym tym co ja dostawalem. Pracowalem and soba aby byc wstanie zniesc wiecej I wiecej I dalej traktowac innych tak jak ja chcial bym aby mnie traktowano. Dane dobro przeciesz wraca I dobra osoba nie moze cierpiec prawda. Nie potrzebowalem aby wszyscy mnie lubili ja tylko chcialem kogos ktomnie zaakceptuje takim jakim jestem. Do tej pory tej osoby nie spotkalem a podejscie innych jest jeszcze bardziej dotkliwe. Mam inne poglady niz moje otoczenie a jak dobrze wiemy jesli czegos nie rozumiemy automatycznie bronimy sie przed tym(dlugi temat) probuje byc dobry pomagac gdy robie cos robie to jak najlepiej potrafie bo uwazam ze to wplywa na ludzi w moim otoczeniu. Lubie pracowac ale w pracy gdzie pracuje teraz jak cwaniaczysz lecisz w ch... to masz jak nie to jestes slaby. Ostanie 3 lata pracowalem 6 do 7 nocek w tyg pozniej 2 godziny silowni pozniej pomagalem pewnej osobie(inna historia) czasem nie mialem kiedy spac czasem tylko 2 do 4 godzin. Jest mi coraz ciezej ze soba z zyciem juz sam nie wiem natrencwo mysli depresja leki nie wiem nawet co jeszcze.... Czy jest tutaj moze ktos kto pomogl by mi to wszystko zrozumien moze cos naprawic? Mam nadzieje ze nie jestescie sami to najgorsze z nieszczesc czlowieczenstwa jakie moze byc.....
  2. Jestem mamą 10-miesięcznego i niespełna 3-letniego chłopca. Mam problem ze starszym synem, mianowicie syn nie chce jeść. W skrócie: karmiony piersią prawie 15 miesięcy, pokarmy stałe wprowadzone do diety zgodnie z zaleceniami; mleka modyfikowanego nigdy nie pił, ponieważ miał odruch wymiotny; początkowo niechętnie jadał jedzenie ze "słoiczków"; po roku jadł "słoiczki", wędlinę, pieczywo, owoce, ser, kaszki; nie chciał jeść jedzenia "domowego", wyłącznie słoiczki; od ponad roku nie chce jeść wędliny, owoców, sera, pieczywo sporadycznie; do bodajże kwietnia 2018r. jadł wyłącznie wybrane (ulubione) obiadki ze słoiczków- zawzięłam się i od tego czasu nie dałam mu żadnego dania ze słoiczka, je wyłącznie to co ugotuję, oczywiście wybieram te potrawy, które lubi i zje. Mimo, iż dostawał ulubione słoiczki, a obecnie dostaje jedzenie domowe, to zawsze marudzi przy jedzeniu- zakrywa ręką usta, woła pomocy, prowokuje wymioty, wypluwa jedzenie itp. Sam nie zje, jest karmiony. Karmienie trwa średnio 30 min, czasami zje wszystko. Od ok. 3 tygodni syn w trakcie jedzenia prowokuje wymioty. Proszę go, daję mu kary, pozwalam oglądać bajki, daję zabawki (w zależności od jego nastroju), by tylko coś zjadł. Do września 2018 syn cały czas przebywał ze mną w domu. Miał epizod uczęszczania do "klubu"- chodził od października do stycznia 2018 w tym czasie będąc od 8:30 do 13:30 nic nie jadł. Po odebraniu z klubu dosłownie rzucał się na jedzenie. Od momentu pójścia do przedszkola syn niechętnie zaczął jeść ulubione potrawy, zawsze z niechęcią, zasłanianiem buzi, błaganiem, wzywaniem pomocy itp. Karmienie trwa od 25 do 45 min. Do przedszkola chodzi od 2 tygodni, do 12.09.2018 przebywał w godz. 08:00-11:00 i wówczas nic nie jadł. Wczoraj i dziś był w przedszkolu w godz. 08:00-14:20. W przedszkolu nic nie jadł. Po powrocie do domu również nic nie chciał jeść. Wczoraj błaganiem i moim płaczem, wymogłam na nim zjedzenie zupy (niecałej). Dziś nie chciał nic zjeść. Nie pomagały kary, prośby, prezenty, bajki. Sam mówił, że woli karę (pójście do WC i posiedzenie tam samemu), niż jedzenie. Przed przedszkolem o godz. 7 zjadł kaszkę, w przedszkolu nic, a w domu o godz. 16 jedno ciastko z dwóch mu danych (uległam i chciałam by zjadł cokolwiek). Nie chciał nadal nic jeść, płakał i mówił, że nie zje zupy. Dopiero o godz. 19 zjadł płatki z mlekiem. Myślę, że jakbym mu zaproponowała monte, kukurydzę, krakersy, pistacje, to by zjadł, ponieważ to lubi jeść. Niestety od czasu "odpieluchowywania", tj. od ok. 2 miesięcy ma problemy z zaparciami i ograniczam mu tego typu jedzenie. Zauważyłam, że po powrocie do domu na widok młodszego brata płacze, zaczął też kopać i bić męża, i inne osoby z rodziny i nie tylko. Wiem, że jest zazdrosny o brata, ponieważ strasznie przeżywał jego pojawienie się w domu- rzucał się pod wózek, gdy chciałam wejść z dzieckiem do domu, mówił "dzidzi nie", płakał, odpychał brata, nie pozwalał mi karmić piersią itp. Jestem wykończona tą sytuacją, nie wiem, co faktycznie jest przyczyną niejedzenia- zaczęło się, gdy byłam w 2 ciąży, gdy nie miał rodzeństwa. Proszę o pomoc, podpowiedź, co zrobić, w czym tkwi problem, z czego on wynika. Chcę być dobrą mamą, zapewnić dziecku prawidłowy rozwój, a obecnie "walczę z wiatrakami".
  3. psycholog Rafał Olszak

    Psycholog online: trudne doświadczenia

    Nierzadko w psychoterapii istotna bywa diagnoza czynników, które mogły w pewien sposób przyczynić się do obecnych problemów pacjenta. Istnieją różne podejścia teoretyczne i nurty psychoterapii, które w zróżnicowany sposób zapatrują się na te zagadnienie. W ramach podsumowania zostaną tu omówione czynniki badane przez terapeutów z różnych szkół. Istotny wpływ na bieżące cechy pacjenta oraz charakter przynajmniej niektórych jego problemów mogą mieć: Różne formy emocjonalnych zranień doświadczonych w dzieciństwie; Przebyte traumatyczne przeżycia zwłaszcza we wczesnym okresie życia; Krzywdzące, problematyczne i nierozwiązane konflikty ze znaczącymi osobami z dzieciństwa; Brak doświadczenia bezwarunkowej miłości rodzicielskiej; Doświadczenie silnie uwarunkowanej miłości („kochania tylko za coś”) w dzieciństwie; Doświadczenia wpływające na kształtowanie nieadekwatnych postaw takich jak nadmierna zależność, nieprawidłowych wzorców, oczekiwań przekraczających możliwości ich osiągnięcia, brania na siebie nadmiernej odpowiedzialności, niewłaściwego wyrażania złości poprzez zachowania agresywne; Przeżycie wielu lub długotrwałych sytuacji narażających na wysoki poziom stresu; Doświadczanie cierpienia z powodu doświadczania krzywdy lub bycie świadkiem cierpienia innych, zwłaszcza bardzo bliskich ludzi; Życie w środowisku, które w szkodliwy sposób wpływało na samoocenę (czyniąc ją zaniżoną lub zawyżoną); Przeżywanie okoliczności, które drastycznie utrudniały rozwój i radzenie sobie z kryzysami rozwojowymi (np. brak wsparcia rodzicielskiego); Doświadczenie odrzucenia w domu rodzinnym lub ostracyzmu w środowisku rówieśniczym; Doświadczenie inności, bycia wytykanym palcami; Doświadczanie w przeszłości nadużyć, zaniedbania, przemocy bądź na przykład sytuacji, które prowadziły do nagłego przeżywania silnego lęku. W zależności od tego, jak dana osoba uporała się z tymi trudnościami, ich konsekwencje mogą mieć zróżnicowany charakter. Nie wszystkie osoby z trudnymi przeżyciami w dzieciństwie przejawiają problemy psychologiczne, ale duża część osób zgłaszających takie dolegliwości, ma takie doświadczenia. Podczas psychoterapii częstokroć trzeba je przepracować, nadać im nowe znaczenie i zacząć rozumieć je w nowy sposób, uporać się z nimi. Szczególnie istotne okazuje się to podczas udzielania pomocy psychologicznej takiej jak: leczenie depresji, terapia niskiego poczucia własnej wartości czy kojenie poczucia krzywdy, której doświadczyły Dorosłe Dzieci Alkoholików. Wsparcie psychologiczne może mieć charakter psychoterapii w gabinecie lub psychoterapii przez Skype znanej jako terapia online.
  4. psycholog Rafał Olszak

    Psychoterapia przez Skype, leczenie depresji

    Ze względu na rozwój technologii informatycznej coraz popularniejszą formą pomocy psychologicznej jest kontakt ze specjalistą za pośrednictwem Internetu. Po pomoc przez komunikator do rozmów wideo można w dzisiejszych czasach umówić się z internistą, lekarzem psychiatrą, a także z psychologiem i z psychoterapeutą. Stąd popularność usługi, którą określa się zamiennie jako terapia online czy psychoterapia internetowa. Psychoterapia przez Skype depresji Jednym ze skutecznych sposobów leczenia depresji jest psychoterapia poznawczo-behawioralna, o której bardzo dużo pisaliśmy tutaj oraz w tym miejscu. Istnieją twarde dowody, że ta metoda może nie tylko spowodować poprawę, ale także nauczyć klienta zapobiegać nawrotom choroby. Innymi słowy, badania naukowe potwierdzają efektywność psychoterapii poznawczo-behawioralnej w zakresie obu tych celów. Psychoterapia przez Skype nie jest zaledwie internetowym odpowiednikiem terapii prowadzonej w gabinecie. To byłoby marnowanie potencjału, który drzemie w możliwościach dostarczanych przez sieć i fakt, iż ma się styczność z komputerem. Osoby korzystające z usług takich jak terapia online w Gabinecie Ocal Siebie otrzymują materiały do samodzielnej pracy w formie elektronicznej – formularze, kwestionariusze psychologiczne, materiały video i audio. Otrzymują także dostęp do obszernej bazy artykułów i wskazówek – nie muszą zatem kupować sterty książek czy udawać się do biblioteki. Poza tym psycholog online dostarcza pisemny raport z przebiegu każdego spotkania, zawierający informacje o temacie sesji, analizę, praktyczne porady oraz zalecenia i inne istotne wskazówki. Zapobiega to zjawisku znanemu jako dryf terapeutyczny. Spotkania i cała współpraca mają konkretną strukturę sprzyjającą zdrowieniu i realizacji protokołu terapeutycznego, o którym wiadomo, iż jest pomocny, skuteczny. Klient otrzymuje też od swojego psychoterapeuty tzw. prace osobiste („prace domowe”), które wykonuje się między spotkaniami, by zwiększyć efektywność terapii. Tego typu prace do samodzielnego realizowania stanowią z reguły zapowiedź tego, o czym będzie dana sesja psychoterapeutyczna. Dzięki temu klient wie, czego się spodziewać, czuje się bezpieczniej, a poza tym wie, co konkretnie ma robić między spotkaniami, by terapia okazała się jak najbardziej wydajna. Objawy depresji Terapia online i leczenie depresji Osoba chorująca na depresję częstokroć potrzebuje kompleksowej pomocy. W trakcie psychoterapii przez Skype realizowany jest standardowy protokół terapeutyczny przeciwko depresji, o którym wiadomo z badań klinicznych, iż jest efektywny. Oprócz tego psychoterapia miewa okresowo charakter wspierający, a także dotyczy problemów współwystępujących, które mogą utrudniać zdrowienie lub zwiększać ryzyko nawrotu choroby w przyszłości. Na przykład na depresję bardziej podatne są osoby z bardzo niskim poczuciem własnej wartości, a także te, które doświadczyły poważnej krzywdy oraz Dorosłe Dzieci Alkoholików (DDA). Zrozumiałym jest zatem, że oprócz oddziaływań terapeutycznych wymierzonych bezpośrednio w depresję, zasadne jest też rozwiązanie innych problemów – realizacja programu typowego dla pomocy psychologicznej takiej jak terapia DDA. Nie chodzi też jedynie o złagodzenie objawu depresji polegającego na poczuciu bezwartościowości, ale na wzmocnieniu poczucia własnej wartości danej osoby, by była bardziej odporna na tego typu dolegliwości i umiała sobie z nimi samodzielnie radzić. Bywa, że depresja jest podtrzymywana przez inne poważne problemy psychologiczne, które wymagają rozwiązania, jeśli ma nastąpić rzeczywista i trwała poprawa – przykładem mogą być uzależnienia. Psychoterapia przez Skype – jak to wygląda „Terapia online? Na czym polega, jak przebiega, jak to się odbywa, jak wygląda taka psychoterapia?” – pytają osoby, które jeszcze z takich usług psychologa nie korzystały. Klient umawia się z psychologiem rezerwując termin przy pomocy formularza rezerwacji. O ustalonej porze specjalista nawiązuje kontakt z klientem poprzez program do rozmów wideo – najczęściej Skype, który zapewnia bezpieczne, szyfrowane połączenia. W tym momencie rozpoczyna się trwająca do około 50 minut konsultacja diagnostyczna lub sesja psychoterapii, gdy już trwa leczenie. W tym czasie omawiane jest samopoczucie klienta, bieżące sprawy i ewentualne trudności, poczynione postępy; rozlegle omawia się także realizację pracy osobistej, która z reguły przygotowuje do tego, o czym ma być sesja. Jeśli na przykład spotkanie miało dotyczyć pracy nad depresyjnym sposobem myślenia, terapeuta mógł prosić o lekturę artykułu na temat tzw. zniekształceń poznawczych i ustalenie, które z nich pacjent dostrzega często w swoim rozumowaniu. To ważne, gdyż charakterystycznym symptomem depresji są nasuwające się samoczynnie przygnębiające przemyślenia (tzw. myśli automatyczne), z którymi należy odpowiednio postępować, by nie pogarszały lub nie podtrzymywały negatywnego nastroju. Jeżeli natomiast spotkanie miało dotyczyć treningu rozpoznawania negatywnej, nadmiernie surowej mowy wewnętrznej i zastępowania jej życzliwym, wspierającym dialogiem wewnętrznym, terapeuta może prosić o uzupełnienie kilkunastu sentencji na temat sposobu myślenia obecnego w różnych sytuacjach. Przykładem ćwiczenia, które może być użyte, jest trening odpierania tzw. Okrutnego Krytyka Wewnętrznego. Nierzadko elementem psychoterapii jest tzw. biblioterapia (słowo to jest połączeniem wyrazów „biblioteka” oraz „terapia”) – klient musi przeczytać artykuł, fragment książki lub ulotkę bądź broszurę informacyjną, by mieć istotne dla przebiegu sesji informacje. Czasami lekturą jest ulotka samopomocowa, zawierająca listę praktycznych wskazówek lub konkretne zalecenia na temat tego, jak radzić sobie z określoną dolegliwością. Jak widać, choć zasadniczo sesje psychoterapii najczęściej trwają do około 50 minut, proces zdrowienia nie ogranicza się do samych spotkań z psychoterapeutą. Sesje są kluczowe, ale bardzo istotne jest też to wszystko, co dzieje się między konsultacjami – stosowanie świeżo poznanych technik w codziennym życiu, przygotowywanie się do spotkań, trening umiejętności nabytych w ich trakcie. Ponadto, terapeuta jest do dyspozycji klienta na co dzień, gdyż terapia online to również możliwość wspierającego kontaktu ze specjalistą za pośrednictwem prywatnego, dwuosobowego czata tekstowego (wiadomości tekstowe często wymieniane są także przez Skype). Psychoterapeuta zwykle przynajmniej raz na dobę w dni robocze jest w stanie odpowiedzieć na ewentualne pytania, refleksje czy rozterki klienta, którymi on się dzieli pisząc do swojego terapeuty. Pacjenci cenią sobie takie wsparcie i lubią możliwość kontaktu ze specjalistą, gdy poczują taką potrzebę. Sprzyja to dobrym relacjom, które we współpracy jaką jest psychoterapia, stanowią jeden z ważniejszych czynników, decydujących o pomyślności całego procesu. Psychoterapia przez Skype: umów się z psychologiem, terapeutą. Potrzebna jest wstępna darmowa porada psychologa? Sprawdź, jak ją uzyskać. Wybrane cechy psychoterapii poznawczo-behawioralnej
  5. Wersja 1.0.0

    74 pobrań

    Darmowy poradnik na temat radzenia sobie z depresją. Broszura w formie pliku PDF. Leczenie depresji zdrowym myśleniem jest to książka o niewielkiej objętości do pobrania za darmo. Bezpłatny poradnik można ściągnąć na swój komputer. Zawiera on wskazówki jak radzić sobie z depresją, praktyczne ćwiczenia, jak zmieniać sposób myślenia, odpierać negatywną, depresyjną mowę wewnętrzną i zastępować ją życzliwym, wspierającym dialogiem wewnętrznym.
  6. psycholog Rafał Olszak

    Terapia online i psycholog przez Internet

    Korzystanie ze wsparcia psychologicznego przez Internet jest coraz popularniejsze. Badania potwierdzają, że w przypadku wielu dolegliwości jest ono równie skuteczne, jak terapia w gabinecie. Klienci cenią je za przystępne ceny, możliwość swobodnego doboru specjalisty z całej Polski, a także brak konieczności uciążliwych, czasochłonnych i kosztownych dojazdów do placówki zdrowia. Terapia online Jak sama nazwa wskazuje jest to rodzaj pomoc psychologicznej za pośrednictwem Internetu. Psycholog, psychoterapeuta łączy się z klientem przez sieć przy pomocy odpowiedniego oprogramowania. Zazwyczaj używana jest do tego bezpłatna aplikacja Skype do prowadzenia rozmów wideo. Można ją zainstalować na komputerach osobistych oraz na urządzeniach przenośnych takich jak tablet czy smartfon. Szyfrowane połączenie zapewnia rozmowie bezpieczeństwo. Ponieważ psycholog, psychoterapeuta zobowiązany jest do zachowania tajemnicy zawodowej, rozmowa przebiega w atmosferze dyskrecji. Na początku współpracy mają miejsce konsultacje diagnostyczne, które mają ustalić, co i w jaki sposób można leczyć lub przepracować w trakcie psychoterapii. Kolejne spotkania – standardowe, 50-minutowe sesje, poświęcone są pracy terapeutycznej, która jest poświęcona określonym na początku celom. Celem psychoterapii częstokroć bywa wsparcie w zakresie rozwoju pożądanych przez klienta stylów funkcjonowania i radzenia sobie z różnymi trudnościami życia codziennego i ewentualnie dolegliwościami natury psychicznej. Na przykład terapia DDA poświęcona jest nierzadko poprawie funkcjonowania w bliskich relacjach – Dorosłe Dzieci Alkoholików miewają z tym trudności z powodu braku dobrych wzorców i przez nieprawidłowe wzorce w dzieciństwie spędzonym w rodzinie z problemem alkoholowym. Psychoterapia bywa też poświęcona takim sprawom jak: leczenie depresji, leczenie zaburzeń lękowych z napadami paniki, leczenie zaburzeń odżywiania, terapia uzależnień. Psycholog online Psycholog online nie jest jakimś wirtualnym programem, który działa w sieci. To żywa osoba, która ukończyła studia psychologiczne, odbyła staże i przeszła odpowiednie szkolenia, pozwalające jej sporządzać porady psychologiczne i prowadzić psychoterapię. W internetowej przychodni psychologicznej Gabinet Ocal Siebie można ubiegać się o poradę psychologa za darmo za pośrednictwem forum. Można także umówić się ze specjalistą takim jak psycholog kliniczny, psychoterapeuta poznawcz-behawioralny, psychodietetyk czy terapeuta uzależnień na konsultacje twarzą w twarz przez Skype. Obie strony prowadzą rozmowę sterowaną przez psychologa wykorzystując do tego komunikator do wideopołączeń. Więcej informacji o psychoterapii przez Skype można znaleźć tutaj. Wolne terminy, cennik i formularz rezerwacji konsultacji przez Skype: Darmowe porady psychologa można uzyskać stosując się do instrukcji stąd. Program Skype można pobrać z jego oficjalnej strony internetowej. Internetowa przychodnia psychologiczna i psychoterapia przez Skype Technologia przyczynia się do rozwoju sposobów, jakimi ludzie mogą korzystać z psychoterapii lub współpracować z psychologiem. Badacze bardzo interesują się internetowymi formami konsultacji, oceniając ich skuteczność zwłaszcza w porównaniu z osobistymi sesjami psychoterapii w gabinecie. Dotychczasowe wyniki wskazują, że terapia online wielu dolegliwości jest co najmniej tak samo pomocna, jak terapia stacjonarna czyli bezpośrednio na miejscu w przychodni psychologicznej. Nie jest natomiast zalecana w przypadku leczenia dolegliwości takich jak samookaleczanie się czy podejmowanie prób samobójczych. Szczęśliwie większość ludzi nie doświadcza tego rodzaju problemów, więc może korzystać ze współpracy ze specjalistą podczas kontaktu przez komunikator. Zagranicą wsparcie psychologiczne drogą internetową, tak samo jak praca zdalna czy zakupy online z dostawą do domu, nie jest niczym nadzwyczajnym. W Polsce sama psychoterapia wcale nie jest jeszcze szczególnie rozpowszechniona i to pomimo faktu, że świadczenie to po skierowaniu przez psychiatrę jest refundowane, gdyż badania potwierdzają skuteczność terapii w zakresie leczenia różnych chorób i zaburzeń psychicznych. W krajach zachodnich wiele osób dla zachowania higieny zdrowia psychicznego chodzi do psychoterapeuty kilka razy w miesiącu. Psychoterapia ma wówczas charakter wspierający i nie jest skoncentrowana na leczeniu, skoro nie ma zdiagnozowanej żadnej choroby. Funkcjonowanie w galopującym tempie w szalonym świecie, obfitującym w stresujące sytuacje i wymagającym właściwego reagowania na problematyczne okoliczności bywa obciążające. Specjalista dysponując wiedzą psychologiczną może w tym zakresie pomóc, wesprzeć, zasugerować rozwiązania lub ułatwić spojrzenie na pewne sprawy w inny, bardziej praktyczny sposób. Usługi takie jak terapia online cenią szczególnie Polacy przebywający na emigracji, chcący w ojczystym języku rozmawiać o niuansach swojego życia, samopoczucia, relacji i codziennego funkcjonowania. W takim wypadku częstokroć psycholog online to jedyna możliwość kontaktu z polskojęzycznym specjalistą. Czasami jest to rozwiązanie wystarczające, innym razem wspierające i tymczasowe, ewentualnie stosowane po pobycie w szpitalu lub klinice zdrowia psychicznego, a niekiedy bywa dobre tylko na samym początku – na etapie diagnostyki. Psycholog, psychoterapeuta, z którym klient ma pierwszy kontakt właśnie przez Internet, może zalecić kontakt z innym specjalistą lub zasugerować inny rodzaj pomocy i przekierować we właściwe miejsce. Co to jest terapia poznawczo-behawioralna (CBT) Ugruntowane, wysoce skuteczne i trwałe leczenie znane jako terapia poznawczo-behawioralna lub CBT (Cognitive-Behavioral Therapy). Koncentruje się na identyfikacji, zrozumieniu i zmianie wzorców myślenia i zachowania. Korzyści są zwykle widoczne wciągu 12-16 sesji czyli około czternastu tygodni terapii, w zależności od osoby. W tego typu psychoterapii pacjent jest aktywnie zaangażowany we współpracę, analizę swoich przeżyć, sposobów myślenia i reagowania, dzięki czemu ma poczucie kontroli i uczy się umiejętności, które są przydatne przez całe życie. Zazwyczaj CBT polega na czytaniu o problemie, utrzymywaniu zapisów między spotkaniami i wykonywaniu zadań domowych, w których stosowane są procedury leczenia. Pacjenci uczą się umiejętności podczas sesji terapeutycznych, a następnie muszę je trenować i powtarzać uchwytne, proste techniki, by uzyskać poprawę. Psychoterapia przez Skype W trakcie psychoterapii indywidualnej uczestniczy się w 50-minutowych sesjach w trakcie których m.in. omawiane są sposoby funkcjonowania klienta i metody pracy ze sposobem myślenia. Dokładnie taki sam przebieg ma pomoc psychologiczna udzielana przez Internet, z użyciem Skype czyli darmowej aplikacji do rozmów wideo. Psychoterapia przez Skype nie jest zupełnie nowym rodzajem terapii, lecz specyficzną formą udzielania wsparcia psychologicznego przez Internet, bazującą na tych samych podstawach, co terapia poznawczo-behawioralna i rodzaje terapii.
  7. janiewiem

    Beznadzieja

    WItam Mam 21 lat i czuje sie/jestem beznadziejnym przypadkiem. Za niedługo zaczynam kolejne, bo już trzecie z rzędu studia i obawiam się że na tych również sobie nie poradzę i zrezygnuje. Z poprzednich rezygnowałam z powodu lęku społecznego ,przynajmniej tak to interpretuje, a pojedyncze wizyty u dwóch psychologów zdają się to potwierdzać. Obszar lęku jest dość konkretny bo dotyczy wystawienia się na oceny osób które zkategoryzowałam jako lepsze/inteligentniejsze/mądrzejsze. Wydaje mi się że te lęk jest uzasadniony bo czuje że mam braki w wiedzy ogólnej, a również jestem świadoma jak wielu rzeczy nie wiem. Dodatkowo spytana o coś przez osobę którą mogłabym określić jako autorytet kompletnie nie potrafie pozbierać myśli a tym bardziej zwerbalizować je w jakichś sensownych zdaniach. Często łapie się zaraz po tym jak coś powiem jak głupie to było i od razu żałuje że nie siedziałam cicho. Mimo iż te przesłanki wydają mi się całkowicie słuszne dostrzegam jak bardzo utrudniają mi funkcjonowanie i jak o wiele lepiej musi być osobą które są pewne siebie niezależnie od faktyczego stanu ich wiedzy i szczerze im zazdroszcze. Dodatkowo moją żałość wspiera szereg beznadziejnych cech i jeszcze gorszych ich kombinacji. Od roku w zasadzie siedze w domu i pomimo prób zrobienia czegoś, znalezienia pracy finalnie plany spełzają na niczym, a najgorsze że zaczyna mi to doskierać jedynie w momencie gdy pojawia sie ocena innych, bo czuje że mogłabym tu leżeć i czekać na śmierć. Jestem również dość apatyczna, mało rzeczy doprowadza mnie do stanu jakiegoś umiarkowanego szczęścia, jednocześnie dużo rzeczy mnie drażni i momentami jestem przewrażliwiona. Może to nie zestaw cech a poprostu różnorodność stanów emocjonalnych. Nie wiem. A noi jeszcze prokrastynacja mocno usypia moją" fobie" i zaczynam wpadać w panike za pózno żeby odpowiednio zareagować. Mam nadzieje że nie wygląda to wszystko jak szukanie winy poza sobą podczas gdy ewidetnie muszę po prostu "wziąc się do kupy".
  8. Witam! Ostatnio coraz bardziej martwię się o moją przyjaciółkę, widzę, również i inne osoby, że coś jest nie w porządku, jednak nie wiem, czy mam się bać i jak zaproponować pomoc? Kiedyś mieszkałyśmy razem, widziałam wtedy, że ma stany depresyjne, potrafiła kilka dni nie wychodzić z pokoju, nie jeść. Rzeczywiście jednak miała wtedy trudny czas i poprzednie doświadczenia również. Wtedy jeszcze sporadycznie korzystała z pomocy psychologa, jednak jak teraz twierdzi, to bez sensu, nie ufa im, nie ma na to pieniędzy. Dla mnie w jej ocenie kluczowym momentem była noc, kiedy zadzwonił do mnie jej znajomy, roztrzęsiony krzycząc, bym do niej poszła bo coś sobie zrobiła. Przedawkowała leki nasenne. Teraz nie mieszkamy razem, ale obserwuję pewne rzeczy. Zwłaszcza jej zmiany nastrojów, jest codziennie inna, bardzo wybuchowa i impulsowa, a następnego dnia się do nikogo nie odzywa. Wyolbrzymia sytuacje, które można rozwiązać spokojnie. Wydaje się szukać jakiejś pomocy, gdyż celowo zwraca na siebie uwagę, mówi coś, np. że nie chce jej się żyć, po czym ucina temat. Zwierza się z czegoś, a gdy proponuje się rozwiązanie sytuacji ucina rozmowę. Próbowałam ja oraz kilka innych bliskich osób z nią rozmawiać o pomocy, terapii. Nie chciała o tym słyszeć, twierdzi, że jej nic nie jest. Ale moim zdaniem to też nie jest do końca normalne, te zmiany nastroju, depresja, agresja słowna, pretensje i wyrzuty pod adresem innych. Nie wiem jak jej pomóc i jak się wobec niej zachowywać, każda sytuacja, gdzie jej nie przytakuję, lub nie jest w centrum zainteresowania rodzi konflikty. Pozdrawiam, Zuza
  9. Nanami-chan

    Depresja ciężka

    Ostatnio podejrzewam u siebie to najgorsze stadium depresji. Z tego co czytałam na Internecie i z testów dotyczących depresji wychodzi mi cały czas że mam najgorsze stadium depresji. Wszystkie objawy dotyczące tego są w moim przypadku trafione. Nie stać mnie na prywatnego psychologa, a czuje że nie wytrzymam zbyt długo w tym stanie. Jest ze mną tak od 10 lat. Chciała bym się leczyć, ale nie chcę by ktoś z rodziny o tym wiedział lub było to w pobliżu miejsca mojego zamieszkania.
  10. papa

    Cześć

    Hey witam, jestemtu nowy. Czy ktoś zna jakąś poradnię z NFZ która nie ma dwuletnich kolejek do psychologa i najlepiej, to można działać przez skype? Dzięki
  11. Dorotas

    Pomocy napad lęku

    Witam.Choruje na fobie społeczną ale z tym juz jest psychistra zapisał mi lek pregabaline odbylam 13 wizyt terapi przeczytalam książkę o lękach ale od 5 dni jest tragedia nic nie jem nie wstaje z łóżka mam poczucie ze nie chce mi sie zyc chociaż nie myślę o zrobieniu sobie krzywdy mam mysli lekowe boje sie o wszystko wszystko mnie przeraża.Jestem wykonczona psychicznie i fizycznie juz nie wiem co mam robic i jak dlugo to wytrzymam.Dzwonilam do swojej terapeutki ale ona mowi ze musze sie uspokoić i ze noc mi nie zagraza. Dawniej tez mialam napady paniki ktore trwaly przez pare godzin a teraz to już 5 dzien od rana tragedia w glowie mętlik.Jestem zapisana do psychologa ma poniedzilek ale nie do mojego bo jest na urlopie.Czy mam sie zgłosić do psychiatryka?prosze o pomoc.
  12. Ostatnio w moim życiu stała się dziwna sytuacja. Zacząłem nagle mieć znaczne obniżenia nastroju i dość duże problemy z koncentracją. I choć mogło to być przez sen i ogólne zmęczenie, ciągłą naukę. dodam, że jestem studentem Politechniki Wrocławskiej, od października zaczynam drugi rok akademicki. Nigdy wcześniej nie miałem takich huśtawek nastrojów. W rodzinie zawsze się układało i było dobrze, wiec tym bardziej sytuacja dziwi. Opiszę jak doszło do tych nagłych obniżek nastroju i stanów przygnębienia. Wszystko zaczęło się w marcu 2018 roku kiedy zainteresowałem się pewną dziewczyną rok młodszą ode mnie. Dziewczyna ta chodziła ze mną do liceum 2 lata i mieszka w sąsiedniej wiosce 2 km ode mnie. Dodatkowo dość często widujemy się w autobusie, kościele itd. Nigdy z nią jednak nie gadałem, a przez te kilka lat była mi zupełnie obojętna, specjalnie nie zwracałem na nią uwagi. Nawet w szkole, chodź często ją mijałem tak jakoś wyszło, że nie poznaliśmy się osobiście. Można powiedzieć, że to normalna rzecz, że ludzie mają nieraz ze sobą styczność, a jednak nie gadają ze sobą, nie poznają się itd. Maturę zdawałem w maju 2017 roku. Więc wtedy skończyłem szkołę. Poszedłem na studia z dosyć dobrze zdaną maturę i wszystko było w porządku. Pierwszy semestr zdałem wzorowo. Ale nagle w drugim.... na początku marca zacząłem nagle zwracać bardziej uwagę na tą dziewczynę. Chodź już rzadziej się widywaliśmy, bo głównie w autobusie to jednak coraz bardziej o niej myślałem i poprostu się nią zainteresowałem. Nie wiem czemu do niej najzwyczajniej w świecie nie zagadałem, i był później taki moment, że bardzo żałowałem, że skoro chdziliśmy ze sobą do szkoły to trzeba było podejść i pogadać. Trochę się obwiniałem o to, ale teraz już tego nie robię. Ale wracając do tej sytuacji to po prostu ta osoba mnie zafascynowała, a właściwie fantazje które zacząłem o niej mieć. Ciągle o niej myślałem, przypisałem jej cechy kobiety idealnej, pobożnej, uśmiechniętej itd. Po prostu ją wyidealizowałem. I zamiast zagadać w autobusie to przez to, że strasznie się emocjonalnie związałem z tymi wyobrażeniami o tej dziewczynie to po prostu bałem się odrzucenia. Zacząłem nieustannie jej wypatrywać, szukać kontaktu wzrokowego, uśmiechać się, szukać oznak zainteresowania z jej strony. Szukałem 100 % okazji kiedy ona popatrzy na mnie, uśmiechnie się i wtedy do niej podejdę i zagadam. Ta okazja jednak się nie pojawiła. I tu pojawia się mój kolejny problem- BRAK OPANOWANIA MYŚLI I EMOCJI. Nie mogłem przestać myśleć o tych wyobrażeniach, fantazjach. Ciągle rozmyślałem jaka to jest idealna i że jesteśmy razem, jesteśmy w związku itd. Przerodziło się to trochę w obsesję. Zacząłem szukać w internecie informacje o niej na różnych portalach, stronach. Potrafiłem długo patrzeć w jej zdjęcia na facebooku i emocjonować się jaka to jest wspaniała i ciągle wyobrażać sobie wspólne życie. I tak było przez koniec marca i cały kwiecień-szukanie 100% okazji kiedy na mnie popatrzy i da mi jasny sygnał, nieustannie wypatrywanie jej w autobusie, kościele itd. Szukałem nawet jej plany zajęć by wiedzieć o której godzinie kończy lekcje i wraca tym samym autobusem co ja. Specjalnie zrywałem niektóre zajęcia aby móc ją spotkać w tym autobusie i na nią się popatrzeć i znaleźć kontakt wzrokowy. Dodatkowo jeszcze napisałem do niej na facebooku, że jest ciekawą osobą i chcę ją poznać. Ona nie odpisała mimo wyświetlenia wiadomości. Nie chcę gdybać czemu. Może dlatego, że wzięła mnie za dziwaka i olała po prostu albo widziała, że jestem jakiś za bardzo napalony i nie chciała mnie skrzywdzić... Nie miałem wtedy jeszcze jakiś zniżek emocjonalnych, stanów przygnębienia itd. Wszystko zaczęło się w maju.... W maju postanowiłem, że skończę już z tym czajeniem się na tą osobę i zagadam w końcu. Dziewczyna w prawdzie już byłą mocno zdziwiona tą sytuacją i moją osobą, ale przez te fascynacje i wyidealizowanie tej dziewczyny w ogóle nie docierało do mnie to jak się to wszystko może skończyć. Akurat jechała pisać maturę z matematyki. Wtedy postanowiłem, że jak wysiądzie z autobusu to podejdę do niej i zagadam. Całą drogę patrzyłem się na nią w oczy by szukać kontaktu wzrokowego chodź miejsce w autobusie obok niej było wolne. Potem wysiadła z autobusu i szybko wsiadła w tramwaj. Można to tłumaczyć tym, że śpieszyła się na maturę, chodź dzisiaj na trzeźwo mogę powiedzieć, że szybko uciekała przede mną. Bo rzeczywiście wyszedłem na jakiegoś świra i napaleńca. Chodź wtedy byłem strasznie zaślepiony tą aurą wyidealizowanej dziewczyny i fantazjami o niej. Nie zamierzałem się poddawać.... Dalej myślałem, że mi się uda w końcu znaleźć 1000% okazję w której da mi jasny sygnał, żebym podszedł i zagadał. Po tym jak napisała maturę z matematyki w poniedziałek 7.05 i wracała o tej samej godzinie autobusem to mimo, że siedziała i miała obok siebie miejsce wolne to mimo tej chęci jej poznania to nie podszedłem do niej i nie zagadałem. Jakbym po prostu ciągle się czegoś obawiał.. Jakbym czekał aż to ona do mnie podejdzie.. Nic z tego... Ja zamiast do niej podejść i pogadać, znowu patrzyłem jej w oczy i się lekko uśmiechałem. Później w domu bardzo żałowałem tego czemu nie zagadałem do niej i ciągle o niej fantazjowałem, patrzyłem dalej na jej zdjęcia.. Zaczęło się wewnętrzne obwinianie się. W ciąż nie rozumiałem, że to jest głównie pociąg do wyidealizowanych cech, które ta osoba może nie posiadać. Mimo, że na naprawdę mnie zainteresowała, zaciekawiła to po prostu źle ta cała sytuacja się ułożyła i przez to zacząłem powoli wchodzić w błędne kółko. Później we wtorek 8.05 była matura z angielskiego. Punkt kulminacyjny całego zdarzenia. Zacząłem się zastanawiać nad tą całą sytuacją i myślałem, że tym razem dziewczyna będzie chciała na maturę pojechać nieco wcześnie bo widziałem jak wtedy się spieszyła. Akurat siostra która jest z jej rocznika też pisała maturę i chciała wcześniej wyjechać. A, że wcześniej autobus nie kursował o pasującej godzinie to jechałem z siostrą autem. Pomyślałem, że dziewczyna pojedzie innym autobusem z innej linii. I w nadzieii, że uda mi się "załapać" na wspólną rozmowę z wielką chęcią pojechałem z siostrą autem do miasta. Później wsiadłem w miejski autobus by podjechać na ten konkretny przystanek na którym może być ta dziewczyna. Pomyślałem, że poczeka na nią z te pół godzinki, akurat na zajęcia mi się nie śpieszyło bo zaczynały się od 11, a to była godzina 7:30. Matura zaczynała się od godziny 9:00. Więc według moich obliczeń dziewczyna jadąc autobusem z innej linii powinna być właśnie około 7:40 na tym przystanku. Stało się tak jak planowałem.... Wysiadła około godziny 7:40, a ja już na nią wtedy tam czekałem. Zobaczyłem, że jest w słuchawkach i z telefonem w ręku. Nieśmiało zacząłem się do niej zbliżać. Ona wyraźnie się odsunęła. Ja byłem cały czas zaślepiony moimi fantazjami o tej osobie i ciągle miałem nadzieje, że zechce ze mną pogadać. Wsiadłem za nią w tramwaj i gdy wysiadłem na przestanku kolejnym na którym odjeżdżał inny tramwaj bezpośrednio do szkoły to był po prostu początek moich problemów.... Chwila ta tak mi utkwiła w pamięci... Chcę do dzisiaj zapomnieć o tej sytuacji, jakby to byłą jakaś zwykła sprawa i drobnostka, ale ciężko jest... Mam nadzieję, że kiedyś będę się z tego wszystkiego śmiał.. Wracając do tej sytuacji to... oboje wyszliśmy z tego tramwaju i ja zacząłem na nią się patrzyć i nieśmiało podążać w jej stronę. Ona to wyczuła i samo poszła w moją. Minęła mnie, stanęła na chwilkę i mocno popatrzyła mi w oczy jakby dała mi sygnał żebym podszedł i zagadał a ja ... nie zagadałem tylko po prostu popatrzyłem na nią jakbym czekał nieświadomie, aż to ona podejdzie i zacznie kontakt. To było bardzo dziwne... Minęliśmy się i ona wsiadła do tramwaju i pojechała na tą maturę, a ja ze spuszczoną głową poszedłem sobie dalej. I można powiedzieć, że to zwykła błahostka i tak po prostu dziwnie wyszło... Mi też się początkowo tak wydawało, ale ta sytuacja diametralnie zmieniła moje nastawienie i nastrój. Gdy na następny dzień wróciłem ze studiów do domu zaczęły się straszne huśtawki nastroju. To było okropne. Miewałem straszny żal, stany przygnębienia, jakbym obwiniał siebie wewnętrznie o zaistniałą sprawę. Bywały chwile wysokiego entuzjazmu, ale mieszały się one z tym okropnym zjazdem emocjonalnym. Nawet jak chodziłem później na wspólne spotkania ze znajomymi to musiałem wcześnie wracać gdyż dostawałem takiego doła tak.. po prostu znikąd. Nie musiałem specjalnie rozmyślać o tej dziewczynie by gwałtownie obniżył mi się nastrój. Co było dalej... Dalej mimo tych zjazdów emocjonalnych postanowiłem pogadać w końcu z tą dziewczyną wierząc, że ułagodzi to mój wewnętrzny ból. Zacząłem szukać i rozmyślać dalej kiedy mogę ją spotkać i wtedy po prostu nie zależnie od sytuacji podejść i już bez żadnego patrzenia i szukania oznak zainteresowania pogadać. Koledzy znaleźli spis matur ustnych kiedy ona ma i o której godzinie. Wiedziałem na którym przystanku ona wysiądzie. Ciągle rozmyślałem o niej i o tym, że wysiądzie i zaproszę ją na herbatkę do pobliskiego lokalu itd. Oszacowałem mniej więcej godzinę kiedy wysiądzie z tego tramwaju po powrocie z matury. Czekałem ponad godzinę... Nie było jej... No cóż myślałem, że będę szukał dalej sytuacji w przyszłości i poszedłem spokojnie na zajęcia.. Okazało się, że miałem w tym dniu 2 kolokwia i oba doszczętnie uwaliłem. Prawie cały dzień miałem obniżony nastrój i wewnętrzne rozbicie. W przerwie między jednym wykładem a drugim poszliśmy z kolegami do pewnej księgarni. Akurat droga wiodła obok mojego byłego liceum, tego samego w którym dziewczyna miała w tym dniu maturę. Dodatkowo czułem się straszliwie rozbity wewnętrznie i miałem straszny stan przygnębienia... Po tym feralnym dniu wróciłem do domu i tak jakby coś się uspokoiło trochę.. Ciągle jednak miałem nadzieje, że uda się w końcu doprowadzić do tej sytuacji w której podejdę i zagadam do niej. Szukałem róznych okazji, np. wtedy kiedy wracała z matury z historii i czekałem na nią na przystanku by pogadać.. oczywiście jej nie było. A ja później w domu miałem znowu stany przygnębienia. Na następny dzień był koncert Krawczyka i akurat wtedy spotkałem się z kolegami i była chwila optymizmu, radości.. Później przez kilka dni jeszcze miałem te huśtawki nastrojów. Jednak w końcu uświadomiłem sobie, że to ciągłe rozmyślanie o niej i szukanie na siłę sytuacji w której ją spotkam sprawia, że czuję się przygnębiony. Postanowiłem sobie odpuścić.. na jakiś czas. I nawet po drodze miałem okazje w autobusie by podejść i zagadać, ale nie skorzystałem, ale mimo to ciągle czułem, że w końcu pogadamy ze sobą. Oczywiście wchodząc do autobusu zacząłem z przyzwyczajenia oglądać się na wszystkie strony. W końcu było coraz lepiej... 13 czerwca miała być w kościele na jednym nabożeństwie i wtedy chciałem zaczekać po nabożeństwie i do niej podejść i zagadać. To trzymało mnie w nadziei. Przez resztę maja i początek czerwca żyłem w przekonaniu, że w końcu w tą środę podejdę do niej i pogadamy. Ciągle zacząłem mieć wyobrażenia jak ze sobą gadamy po tej skończonej mszy itd. Nawet ułożyłem sobie w głowie dialog... Mimo, że naprawdę kłopoty z koncentracją ciągle były, ale już te stany przygnębienia nie były tak straszliwie mocne i dało się normalnie żyć. No i pojawiła się ta środa 13 czerwca.. No i co? Skończyło się nabożeństwo, a ja czekam na nią pod kościołem i ... ona się nie pojawia i ... ja wracam do domu i dalej mam ten stan przygnębienia... I błędne koło. Wtedy po tej sytuacji i po wizycie u psychologa już któreś z kolei już całkowicie zdałem sobie sprawę, że strasznie jestem emocjonalnie związany z wyobrażeniami o tej dziewczynie i nie ma znaczenia, że kiedyś chciałem naprawdę ją poznać. Zdałem sobie też sprawę, że najlepiej jak w 100% zapomnę o tej całej sytuacji a ona stanie się dla mnie obojętną dziewczyną. Pytanie jak to zrobić by byłą dla mnie tą obojętną osobą? Można powiedzieć, że była to jakaś dziwna obsesja.. Ja wciąż jednak wracam myślami do tej sytuacji i do tej dziewczyny mimo, że chcę ją zneutralizować. Mam myśli o niej różne, że widzę ją w basenie obok domu i tak dalej. Chcę po prostu wrócić do normalności tak jak to było te 3 miesiące temu. Pytanie jak zapomnieć o tej sytuacji i jak sprawić by ta osoba była całkowicie mi obojętna..? Jakie jest najlepsze wyjście z tej sytuacji? To było dziwne też z tego powodu, że wcale nie jestem już taką osobą nieśmiałą i normalnie wcześniej zdarzało mi się podchodzić do dziewczyn i nawiązywać jakąś rozmowę. W tym przypadku byłem strasznie napalony emocjonalnie na wyobrażenia, fantazje o tej osobie, stąd pewnie tak to się potoczyło. Podświadomie czuję, że będziemy razem, że to historia jak w hollywodzkim filmie i skończy się happy endem. Jednak tak naprawdę wiem, że najlepiej jak zapomnę o tej sytuacji i zneutralizuję tą dziewczynę. Wiem, że to największe wyzwanie w moim życiu i chcę to rozwiązać. Miałem różne ciężkie momenty w życiu i wiele z nich przezwyciężyłem w wielkim stylu. Mam dalej duże chęci do życia i nowych wyzwań mimo tej trudnej sytuacji. Chcę traktować tą sytuację jako szkołę życia i wyciągnąć wnioski na przyszłość. I PRAGNĘ normalnie nawiązywać znajomości z dziewczynami, nie rozmyślając dniami i nocami o nich i oglądając ich słodkie zdjęcia. Problem tylko w tym, że do końca nie mogę zapanować nad myślami i emocjami. A ta sytuacja odcisnęła piętno na mojej psychice i często do niej wracam myślami i przez to wciąż mam stany obniżonego nastroju, chodź nie są to te stany przygnębienia co miałem w połowie maja to jednak ciężko z tym normalnie funkcjonować. Chciałbym aby ta osoba była dla mnie zupełnie obojętna. Przeczytałem już setki artykułów o podobnych schorzeniach. Próbuję wielu rzeczy: medytacji, dłuższego snu, wizyt u psychologów... Jednak mimo dosyć dużej poprawy nie mogę wyjść z tego stanu. Zastanawiam się co to może być: obsesja, mania, natłok myśli? Może to przez ten natłok myśli spowodowany ciągłym gonieniem za sukcesem (a mam ich trochę na swoim koncie), małą ilością snu po prostu nie panuje do końca nad swoimi myślami i te wyobrażenia i wyidealizowanie tej dziewczyny wzięło się właśnie z tego powodu? Chciałbym po prostu aby ta dziewczyna była dla mnie obojętna, bym był szczęśliwy jak wcześniej, a wcześniej w ogóle jej nie znałem. Dodatkowo chciałbym panować bardziej nad myślami o emocjami. Jeden z psychologów mi doradził, że warto skorzystać z terapii poznawczo behawioralnej. Chciałem się wobec tego zapytać również czy rzeczywiście ta terapia mogła by pomóc całkowicie wrócić do normalności? Czy mógłbym znaleźć w Polsce gdzieś taką terapię na NFZ? Proszę o odpowiedzi na nurtujące mnie pytania i jasną ocenę tej całej sprawy związaną z obsesją, brakiem kontroli myśli i emocji i dziwną huśtawką nastrojów. Z góry dziękuję
  13. Jestem 21 letnią kobietą. Studiuję. Dwa lata temu wyprowadziłam się z mojej małej miejscowości do dużego miasta, oddalonego o 150 km. Zamieszkałam z moim partnerem, z którym jestem w związku od 4 lat. Nie mamy dzieci. Mój partner pół roku temu miał ciężki wypadek, co bardzo mocno wpłynęło na siłę mojej psychiki. Jednak moim problemem jest relacja z mamą. W zasadzie problemy zaczęły się tuż po mojej maturze i potwierdzeniu wiadomości o moim wyjeździe na studia. Od zawsze kłóciłam się z mamą, jednak najboleśniej odczuwałam to właśnie wtedy. Moja mama jest osobą zamkniętą w sobie, często miewa napady, kiedy czuje się beznadziejna. Od zawsze była moją przyjaciółką, skarbnicą tajemnic, wiedziała o mnie wszystko. Bardzo polubiła i doceniła mojego partnera, pomimo przekonań nie przeszkadzało jej to, iż zamierzamy zamieszkać ze sobą przed ślubem. Jednak z miesiąca na miesiąc moja relacja z mamą stawała się coraz cięższa. Myślę, że decydującym w tej kwestii jest to, że nie mam rodzeństwa, a mój tato obecnie przebywa za granicą. Mama została sama. Mam wrażenie, że wini mnie o to. Szereg problemów począwszy od długów po jej samotność mocno odbija się na moich relacjach z partnerem. Przestałam cieszyć się cotygodniowymi przyjazdami do domu rodzinnego. Każdy rozpoczyna się strachem, o co tym razem moja mama będzie miała do mnie pretensje, a kończy się żalem, poczuciem winy, że znów zostawiam ją samą i echem słów, których chyba żadne dziecko nie chciałoby usłyszeć od rodzica. Myślę, że przez jej ciągłe pretensje oraz moją zależność finansową - z uwagi na ciężki kierunek studiów i chorobę partnera ciężko jest mi znaleźć dobrą pracę w ludzkich godzinach - ciężko jest mi podjąć całkowicie samodzielne życie. Sytuacja zmieniła się tuż po wypadku mojego partnera. Mama zaczęła mnie traktować jakbym nie potrafiła sobie poradzić w życiu. Przeszłam już naprawdę wiele i wiem, że jestem w stanie poradzić sobie w życiu, ale ona traktuje mnie jak dziecko. Zawsze była dla mnie wsparciem, a tymczasem, kiedy przyjeżdzam czasami z płaczem, bo zwyczajnie już nie radzę sobie z ciężarem cierpienia mojego partnera, ona zbywa mnie, mówiąc: "a co ja mam powiedzieć?". To strasznie boli. Mama ponadto neguje wszystkie moje decyzje. Nie pozwala mi samodzielnie zająć się domem, podważając wszystko, co robię i udowadniając, że nie potrafię, że ona wie lepiej, bo jest starsza. Ma pretensje, kiedy chcę spotkać się z jedyną przyjaciółką. Najgorszym jest chyba to, że zaczęła - mówiąc kolokwialnie - czepiać się mojego partnera - o wszystko. Nie mówi mu tego wprost, zazwyczaj po jego wyjeździe zaczyna mówić mi, że jest przemądrzały, że woli przebywać u swojego ojca, niż u niej, że krzyczy na mnie, kiedy się kłócimy - a przecież wszyscy ludzie w związkach czasami się kłócą -, usłyszałam nawet spekulacje na temat tego, czy faktycznie do siebie pasujemy. Jednocześnie potrafi poprosić go o pomoc i być wdzięczną, pochwalić go i docenić. Czuję, jakby urodziła mnie kobieta o dwóch osobowościach. Raz - docenia mnie i mojego partnera, a innym razem potrafi mnie karcić i stwarzać dziwne aluzje na temat tego, czy to aby na pewno dobry facet. Wczoraj przelała się czara goryczy. Zostałam obwiniona o jej depresję, o jej poświęcenie na moje wychowanie, o to, że nie pracowała, bo musiała mnie wychowywać i teraz nie potrafi dogadać się z ludźmi. Nie wiem, co mam zrobić. Opowiadam dużo mojemu partnerowi, który nie aprobuje zachowań mojej mamy. Nie wiem, czy mam słuchać mamy i zastanowić się nad moim związkiem, czy słuchać mojego partnera i odseparować nieco mamę od naszego życia. Jestem w rozsypce, rozżalona i sfrustrowana. Nie mam ochoty żyć, marzę o normalnych zdrowych relacjach między mną a moją mamą i między moją mamą a moim partnerem. Ta sytuacja ma ogromny wpływ na moje samopoczucie, powoli przestaję sobie radzić z wyrzutami sumienia, że zostawiłam mamę, a jednocześnie mam wrażenie, że ona celowo mną manipuluje, abym właśnie tak się czuła, rzuciła studia, rozstała się z partnerem i była na każde jej zawołanie. Czy powinnam rozmawiać o tym z moim partnerem? Czy powinnam posłuchać mamy i zastanowić się nad moim związkiem, choć ja niczego negatywnego w nim nie dostrzegam? Jak poradzić sobie z wpływem mamy na moje życie i decyzje? Jak uniezależnić się od niej i jej manipulacji, aby żadna ze stron nie ucierpiała? Czy to normalne, że widzę u niej zazdrość o to, że zaczynam układać sobie życie inaczej niż ona? Czy to normalne, że dopiero po dwóch latach życia z moim partnerem bez ślubu mama zaczyna mnie na ten ślub namawiać, a wręcz naciskać, popierając to argumentem: nie układa ci się w życiu, bo nie macie ślubu.? Czy moja mama jest chora? A może ma menopauzę? Pomocy, błagam.. Zapłakana i pozbawiona chęci do życia K.
  14. Witam.. Od pewnego czasu mam problem ze soba, czasem juz sobie z tym nie radze. Zaczelo sie w pracy, zaslablem, czulem ze odlatuje, prawie zemdlalem. Wpadlem w taki strach, ze myslalem ze zaraz umre. Przy tym wszystkim zaczelo mi strasznie bic serce, jakby mialo wyleciec. Takie kolatania serca mam juz jakis czas, czuje jakis strach, jestem ospaly, nie mam humoru, czuje sie bezsilny, lek ktory zawsze przychodzi niespodziewanie I serce zaczyna mi wtedy szybko bic bardzo dlugo..raz juz mialem taki napad ale mniejszy, ale niestety problem sie powtorzyl I to gorzej. Trafilem wtedy na pogotowie dali mi kroplowki, mialem badanie tomografii glowy, wszystko wyszlo okej. Zostawili mnie w szpitalu mialem robione echo serca, ekg , przeswietlenie klatki, zakladano mi holter, holter cisnieniowy, takze wszystko tez wyszlo dobrze. Dostalem skierowanie do kardiologa na miesieczny holter, ale nie jestem jakos do tego przekonany... boje sie ze jest jakas nerwica I juz nie wiem co robic..
  15. Witam, Szukam pomocy dla mojego brata, lat 35. Od wielu lat cierpi on na mase roznych chorob i fizycznych (borelioza, zzsk) oraz psychicznych (depresja, nerwica). Moj brat nie ma przyjaciol, zony czy dziewczyny, mieszka z rodzicami, ktorzy sa bardzo toksyczni - mama ciagle krzyczy i wyzywa od najgorszych, tata jest uzalezniony od pornografii w internecie. W przeszlosci bardzo duzo sie klocili i tata bil mame, czego moj brat zawsze byl swiadkiem. Od urodzenia mial guza na glowie, ktorego operowano gdy skonczyl 18 lat, ale zanim to zrobiono, mial wiele zakazow- nie mogl bawic sie z rowiesnikami jak inni aby przypadkiem nie uderzyc sie w glowe i nie naruszyc guza. Dzieci w szkole zawsze sie z niego smialy. Gdy byl nasolatkiem, zawsze go przesladowali, gonili i chcieli bic bo nie moglo sie bronic. Gdy dorosl, probowal szukac pracy, ale zawsze mowil ze go wszystko boli i nie moze isc do pracy. Lekarze zdiagnozowali go jako hipohondryka, i porzez wiele wiele lat bral leki na depresje. Kilka lat temu moj brat sam postanowil zrobic sobie badania i wykryl borelioze oraz zzsk. Lekarze zmienili kurs leczenie i oprocz antydepresantow, przepisali mase antybiotykow. Jest na antybiotykach i antydepresantach juz wiele lat, ale nic nie dziala. Jest on w bardzo zlym stanie i psychicznym i fizycznym, ciagle pisze mi ze chce umrzec. Ja jestem coachem zdrowia i wiem ze jego nawyki zywieniowe (dieta bardzo uboga w skladniki odzywcze, duzo cukru, bialego chleba i niskiej jakosci wedlin) nie pomaga w zyskaniu sil do walki z chorobami a wrecz sprawia ze czuje sie gorzej. Do tego sytuacja w domu wplywa bardzo zle na jego stan psychiczny. Niestety, jako mlodsza siostra, nie mam sily przebicia. Nigdy nie mielismy silnej wiezi, on zawsze byl zazdrosny o mnie (byl jedynakiem do 7 roku zycia). Do tego, nie mieszkam w Polsce tylko w Meksyku i jedyna forma komunikacji to internet. Moj brat uwaza ze dieta to fanaberie i calkowicie nie wplywa to na jego zdrowie. Jakiekolwiek proby przekonania go do zmiany nawykow koncza sie klotnia - mowi mi ze jestem glupia i nic nie wiem, ze jego choroba jest nieuleczalna i nic mu nie pomoze. Do tego twierdzi, ze nie jest w stanie jest zdrowo, bo nie czuje sie na silach zeby gotowac a na miescie mozna kupic tylko fast foody. Uwazam, ze o jest auto sabotaz, ze on podswiadomie chce byc chory. Przyczyna moze byc to ze nigdy z nikim nie przerobil to co dzialo sie w domu, to jak zmarla babci a (z ktora byl bardzo blisko), to jak go przesladowali w szkole itp itd. Szukam pomocy osoby z zewnatrz, gdyz ja zbyt emocjonalnie do tego podchodze. Bylabym wdzieczna za jakakolwiek pomoc w tej sprawie. Pozdrawiam Joanna D.
  16. Witam. Od pewnego czasu zastanawiam się nad podjęciem studiów psychologicznych w systemie zaocznym aby w przyszłości móc starać się o specjalizację terapeuty uzależnień. Sam jestem neofitą ze zdiagnozowaną schizofrenią (obecnie od 3 lat w remisji) i z tej przyczyny zastanawiam się czy będę mieć realne szanse na podjęcie pracy jak psycholog/ specjalista uzależnień ? Z mojego punktu widzenia doświadczenia życiowe na pewno dają mi fundamenty na temat wiedzy o chorobie i uzależnieniu do skutecznej pomocy, jednak chcę dowiedzieć się jak potencjalne poradnie, ośrodki zapatrują się na takie osoby, na marginesie dodam, że od czasu remisji jestem aktywny na rynku zawodowym i nie pobieram żadnych świadczeń z tytułu choroby.
  17. Witam. Chciałam prosić o pomoc ponieważ już sama nie wiem czy to ze mną jest coś nie tak... Mam 30 lat. Mieszkam obecnie z mamą w domu. Rok temu zmarł mój tata a mój długoletni związek rozpadł się dlatego zostaliśmy z mamą same. Pół roku temu poznałam mężczyznę z którym jestem naprawdę szczęśliwa i myślę że w końcu znalazłam tą właściwą osobę z którą cghce spędzić resztę życia. Niestety z moją mamą ciągle ma jakieś pretensje.. Najgorsze jest to że potrafi być wszystko ok siedzimy razem, grillu jemy, jemy śniadanie i nagle jedziemy gdzieś na calodniowa wycieczkę z moim facetem wracamy ja mówię że jesteśmy a ona skrzywiona i z pretensjami mówi do mnie "mogłabyś spędzić trochę czasu z matką w domu" i "muszę radzić sobie sama ze wszystkim. Mogłaś wrócić chociaż pół godziny wcześniej".dodam że nie dł zadzwoniła do mnie ze coś się dzieje ani nic takiego. Kilka godzin wcześniej rozmawiałam z nią ponieważ zadzwoniłam czy wszystko dobrze i wszystko było ok a tu nagle pretensje. I tak jest zawsze. Co dwa tygodnie wszystkie swoje żale wylewa na mnie.. Ja rozumiem że jest jej ciężko. Mo również jest bardzo ciężko. Tata był dla mnie bardzo ważna osoba i zawsze stawałam na głowie żeby wszystko było ok ponieważ długo chorował i często był w szpitalu. Byłam na każde skinienie. I nie traktuje tego jako poświęcenie ponieważ ogromnie go kochałam i to było dla mnie czymś normalnym i też do tej pory ciężko mi się pogodzić z tym że już go nie ma. I naprawdę staram się spędzać z mamą tyle czasu ile moge Organizuje jakoś czas. Wychodzimy po południu gdzieś razem, jeździmy a zawsze i tak wszystkie pretensje są do mnie. Dodam że mam 3 siostry. Nie mieszkają z nami. Mają swoje rodziny i mieszkają w innych miastach. Przyjeżdżają raz na jakiś czas. Dzwonią i z mimo rozmawia normalnie a mnie traktuje jak wroga... Nie wiem co robić. Oczywiście siostry nie widzą problemu. Kiedy im o tym mówię to dla nich to normalne bo przecież na kom ma się wyzywac skoro mieszkamy razem to przecież normalne.. Taki tekst usłyszałam... Dla mnie to nienormalne. Nie chcę żyć w ciągłej niepewności jaki będzie mieć humor i jakie nastawienie i czy się odezwie do mnie dziś czy nie bo coś "niby złego zrobiłam... Nke wiem już co robić... Jakiś czas temu przeżywałam to z moim byłym który również miał humory i kłótnie o byle co.... Potrafiło być dobrze a za godzinę coś mu nie spasowalo i nagle pretensje o głupoty bo źle wywiesilam pranie... Naprawdę czuje ze ta sytuacja mnie powoli wykancza psychicznie... Nie zostawię mamy samej w domu bo nie da sobie rady ale czasem jedyna rzeczą jest chęć wyprowadzki... Proszę o radę o zrobić. Czy to ja jestem taka straszna że chce sobie ułożyć życie? Czy powinnam poświęcić się mamie bo ona została sama? :(
  18. Witam .Mój syn 28 lat były narkotyki było więzienie 2x po 3msc, miesiąc pobytu w ośrodku dla uzależnionych potem brak kontynuacji leczenia i terapii. Wizyta u psychiatry po zażyciu kilku tabletek brak kontynuacji powód -przeczytanie o skutkach ubocznych. Syn ma zwidy kiedyś usłyszałam że włożyłam mu rękę do brzucha wydaje mu się ze jest prześladowany sledzony truty wmawia sobie różne choroby i dolegliwości nie może utrzymać pracy ma złe nastawienie do ludzi że zararzają oczami. Od zeszłego roku jest coraz gorzej próbuje namówić go na leczenie nawet nie chce słyszeć zostałam przez te namowy jego wrogiem, twierdzi że chce z niego zrobić wariata. Syn mieszka z nami dotychczas jeździł po świecie ale nie udaje mu się utrzymać długo w pracy. Jak namówić chorego na leczenie nie wiem co robić.
  19. Cześć Wszystkim, piszę gdziekolwiek, cokolwiek o sobie pierwszy raz. Na pewno nie napiszę wszystkiego, bo jest tego naprawdę dużo, ale do rzeczy. Mam 19 lat, niedługo zdaję maturę, ale w ogóle się tym nie przejmuje, ale nie o to chodzi. Mam problem ze sobą. Od kilku lat (3-4) czuję, że coś jest nie tak. Nic mnie nie cieszy wszystko martwi. Nie potrafię z niczego się cieszyć, choć mam wspaniałego Męża... Czuję jakby moje wnętrze umarło. Czasem mam wrażenie że moje życie to sen i chce umrzeć, nie chce żeby tak było. Czuję jakby były dwie moje osoby, które mają rozbieżne interesy. Mój największy problem to choroby. Na 1000000% mam zaawansowany nowotwór, ale Mąż wcale mi nie wierzy, w ogóle mnie nie rozumie, a ja to czuje. Nie chce się badać, nie ufam nikomu i nie wierze lekarzom. Miałam już trochę przeżyć w życiu i chciałabym w końcu funkcjonować normalnie. Nie mam żadnych przyjaciół to chyba mi też trochę przeszkadza, jest zamknięta w sobie i nie ufna, ale to akurat mi nie przeszkadza. Nie wiem co robić. Czuję się bezsilna. Wiem, że umrę, a tak bardzo chciałabym jeszcze zdążyć mieć Dziecko... dom, szczęśliwą Rodzinę. Ale nie potrafię nawet teraz się cieszyć. Ciągle udaje. Nie chce tego. Chciałabym to zmienić ale nie potrafię, boję się wszystkiego. Jestem zagubiona, proszę kogoś o pomoc. Co mogę zrobić, aby znów móc być szczęśliwą? NIe chcę zmarnować swojego krótkiego życia na pogrążenie w płaczu, chciałabym się nim cieszyć już do końca.
  20. Witam. Ma 21 lat. Jestem osobą bardzo wrażliwą, impulsywną w uczuciach. Metody wychowawcze z dzieciństwa wpływają na mnie teraz, dużą role miało wychowanie mnie przez dziadka (chciał grzeczną, posłuszną dziewczynkę). Jako dziecko, widziałam jak mama walczy z schizofrenią a babcia z alkoholizmem. Dwa lata temu straciłam babcie a wcześniej chłopaka który mnie bardzo skrzywdził (miał fobie,nerwice) pomimo tego manipulował i zdradzał. Mam problemy z samookaleczeniem, które wróciły,bo się nieszczęśliwie zakochałam,w przyjacielu po przejściach z depresją gdzie w te relacje wszedł seks z powodu samotności,braku miłości i bliskości. Kilka dni temu zerwał ze mną kontakt z powodu mojego jednorazowego cięcia,poza tym lubił mnie tylko a ja go pokochałam. Straciłam też przyjaciółkę, podłamałam się i odsunęłam od reszty przyjaciół i znajomych bo nie chciałam być problemem. Nie umiem też mówić o swoich uczuciach. Od dłuższego czasu czuje smutek, wewnętrzny ból,nie mam poczucia własnej wartości, czuje się samotna pomimo wsparcia ze strony rodziny, życie przestało mnie cieszyć. Chciałabym być szczęśliwa, zaakceptować i pokochać siebie.Nie umiem pogodzić się ze stratą ludzi którzy mnie zostawili. W tej chwili nie pracuje a wiem ze potrzebuje terapii. Co robić ? Z z góry dziękuję.
  21. psycholog Rafał Olszak

    Czym się różnią psycholog, psychiatra i inni

    Psychiatra – osoba, która skończyła studia medyczne, a następnie zrobiła specjalizację w dziedzinie psychiatrii. Zajmuje się m.in. diagnozowaniem oraz leczeniem zaburzeń i chorób psychicznych. Może pacjentowi wystawić receptę, gdy uzna, że leczenie farmakologiczne jest zalecane. Psycholog – osoba, która uzyskała tytuł magistra po ukończeniu studiów na wyższej uczelni kształcąc się na kierunku ogólnym lub w określonej specjalności (na przykład psychologii klinicznej lub psychologii sportu). Zajmuje się m.in. diagnozą psychologiczną, opiniowaniem, psychoedukacją, udzielaniem wsparcia psychologicznego, a także psychoterapią – zwłaszcza gdy jest psychologiem klinicznym. Certyfikowany psychoterapeuta – osoba po studiach wyższych, najczęściej psychologicznych, która zdecydowała się na kurs w zakresie jednej, wybranej spośród wielu form psychoterapii, i ukończyła go z wynikiem pozytywnym. Instytucja wystawiająca certyfikat poświadcza, że dany specjalista ma opanowane techniki charakterystyczne dla danej formy psychoterapii. Wiedza ta jest powszechnie dostępna lub pokrywa się z programem studiów z psychologii klinicznej, więc tylko pewien procent psychologów decyduje się na certyfikację, nierzadko głównie z przyczyn marketingowych. Psychoanalityk – to certyfikowany psychoterapeuta, który ukończył kurs prowadzenia psychoterapii psychoanalitycznej.
  22. psycholog Rafał Olszak

    Psychoterapia przez Skype i jej skuteczność

    Psychoterapia przez Skype - 8 warunków skutecznej terapii Wszystkim osobom korzystającym z psychoterapii sugerujemy wzięcie sobie do serca poniższych informacji dotyczących tego, jakie zasady stwarzają najbardziej korzystne warunki dla pozytywnego zwieńczenia procesu. Powiedzmy sobie szczerze, co warto robić, by umożliwić sobie jak najszybsze i najlepsze, a przy tym trwałe postępy. [1] W wielu przypadkach konieczne jest uznanie psychoterapii priorytetową kwestią na danym etapie życia. Nie traktując pracy nad sobą poważnie sabotuje się proces osobistej przemiany, a nawet częstokroć zaprzepaszcza szansę na wyzdrowienie. Zdrowienie musi stać się kwestią kluczową gdyż proces ten wymaga wiele uwagi, pochłania ogrom trudu i pracy. Nie pracując nad sobą z prawdziwym oddaniem tej sprawie, ryzykujemy, że trwała poprawa nie nastąpi. [2] Psychoterapia wymaga autentycznego zaangażowania tzn. czynnego udziału przez cały czas, a nie tylko w toku sesji terapeutycznych. Konieczne jest faktyczne wdrażanie w życie wiedzy wyniesionej z sesji, rzeczywiste monitorowanie swojego sposobu myślenia, faktyczne praktykowanie nowych strategii postępowania, realne eksperymentowanie z zachowaniami alternatywnymi względem dotychczasowych. Terapeutyzując się zaledwie od niechcenia, możemy liczyć tylko na byle jakie efekty. [3] Psychoterapia to proces wymagający czasu, w którym stale w zaangażowany sposób należy pracować nad sobą. Terapia nie jest magiczną sztuczką, która w bliżej nieokreślony sposób daje upragnione efekty. Potrzeba czasu, by pewne działania przyniosły pożądane rezultaty, więc należy stale troszczyć się o motywację do pracy nad sobą i wytrwać w zaangażowaniu. Poddając się zbyt prędko lub cofając zaangażowanie nie w porę, albo pracując nad sobą niekonsekwentnie i w sposób nieciągły, możemy uzyskać w najlepszym razie cząstkowe i tymczasowe rezultaty. [4] Psychoterapia wymaga rzetelnej, ciężkiej i nierzadko bolesnej pracy nad sobą. Szanse na wyzdrowienie są natomiast mniejsze, gdy ma miejsce: lekceważenie harmonogramu spotkań, wymigiwanie się z wykonywania prac osobistych, ignorowanie zaleceń, brak regularnego trenowania technik i sposobów radzenia sobie z emocjami albo sabotowanie terapii poprzez inne ewidentnie utrudniające leczenie zaniechania. Samo „chodzenie na terapię” czy wykonywanie w pośpiechu, na kolanie pisemnych zadań to stanowczo za mało, by uzyskać satysfakcjonującą i trwałą poprawę. Trzeba naprawdę chcieć sobie pomóc. [5] Należy wziąć odpowiedzialność za swoje leczenie. Psychoterapeuta wspiera, dostarcza niezbędnych informacji i narzędzi, stwarza optymalne warunki, ale nie może wykonać pracy za klienta. Kluczowa i absolutnie niezbędna część pracy może i powinna zostać wykonana tylko osobiście przez pacjenta – terapeuta w tym nie jest w stanie nikogo wyręczyć. Nie biorąc odpowiedzialności za swoje leczenie zaprzepaszczamy potencjał, który tkwi w naszych możliwościach. [6] Należy zaakceptować zasady wypracowane podczas psychoterapii, ponieważ konsekwentne przestrzeganie wytycznych stwarza warunki, w których zdrowienie jest łatwiejsze lub w ogóle możliwe. Rażące naruszanie reguł i nieprzestrzeganie wytycznych jest równoznaczne z sabotowaniem leczenia i grozi niepowodzeniem. [7] Psychoterapia ma charakter współpracy, w której każdy uczestnik powinien być fair wobec pozostałych. Należy dbać o dobry kontakt z terapeutą, nie ukrywać przed nim ważnych aspektów sytuacji, nie okłamywać go, nie próbować nim manipulować, nie zwodzić go, nie wybielać się ani nie udawać kogoś, kim się nie jest, ponieważ to wszystko utrudnia lub wręcz uniemożliwia psychoterapeucie adekwatne postępowanie. Psychoterapeuta przestrzega etyki zawodu, ale klient także powinien postępować w sposób nieutrudniający, a wręcz sprzyjający dobrej komunikacji i współpracy. Dobre relacje sprzyjają współpracy, a złe wprost przeciwnie. [8] Potrzebny jest wkład własny w terapię. Nie wystarczą sesje i prace osobiste – należy pracować nad sobą również pomiędzy spotkaniami i po wykonaniu zadań danych przez terapeutę. Nie wystarcza posiadanie wiedzy, a nawet umiejętności – trzeba jeszcze wdrażać teorię w życie i praktykować nabyte zdolności. Terapia jest zalążkiem wewnętrznej przemiany, która jednakże nie dokonuje się jedynie w gabinecie, ale urzeczywistnia się przede wszystkim w codziennym życiu. Jeżeli któryś z powyższych warunków nastręcza trudności należy o tym szczerze porozmawiać z psychoterapeutą, by wspólnie znaleźć sposób na uporanie się z tą kwestią. Więcej informacji o zagadnieniu takim jak psychoterapia przez Skype można znaleźć tutaj.
  23. psycholog Rafał Olszak

    Psycholog online: nasz zespół

    mgr Rafał Olszak psycholog kliniczny, psychoterapeuta twórca ocalsiebie.pl nazwa użytkownika na Skype: ocalsiebie Ukończyłem pięcioletnie studia na kierunku Psychologia kliniczna uzyskując tytuł magistra na warszawskim Uniwersytecie Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej. Posiadam przygotowanie teoretyczne i kilkuletnie doświadczenie w indywidualnej praktyce. REALIZUJĘ SPECJALNE PROGRAMY TERAPEUTYCZNE Terapia DDA, zwłaszcza kojenia poczucia krzywdy u Dorosłych Dzieci Alkoholików, psychoterapia dla tzw. "kobiet kochających za bardzo" oraz psychoterapia uzależnienia od pornografii. Ponadto często pracuję z parami, a także z osobami chorującymi na depresję i zaburzenia lękowe. ODBYTE STAŻE KLINICZNE - Akademickie Centrum Psychoterapii i Rozwoju SWPS (Warszawa); - Bródnowski Szpital Wojewódzki; II Klinika Psychiatryczna Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (Warszawa); - Mazowieckie Specjalistyczne Centrum Zdrowia im. prof. Jana Mazurkiewicza (Pruszków); - Oddział Leczenia Zaburzeń Nerwicowych, Grupa Medyczna VERTIMED+ (Warszawa). UKOŃCZONE KURSY Podstawy pomocy psychologicznej Postępowanie terapeutyczne w praktyce klinicznej Praktyka kliniczna w psychiatrii Psychologiczna diagnoza kliniczna Komunikacja terapeutyczna Wywiad psychologiczny Internet Cognitive Therapy Psychologia pozytywna Postępowanie z osobami z zaburzeniami psychicznymi Psychologia optymalnego działania Psychoterapia poznawczo-behawioralna Techniki terapii poznawczej Terapia poznawcza lęku i fobii Terapia poznawcza zaburzeń lękowych Terapia poznawczo-behawioralna zaburzeń osobowości borderline Terapia poznawcza zaburzeń osobowości Psychoterapia integracyjna Postępowanie terapeutyczne w praktyce klinicznej Terapia poznawczo-behawioralna par i rodzin Integracyjna psychoterapia uzależnień Terapia skoncentrowana na osobie Dialog motywujący w praktyce klinicznej Terapia poznawczo-behawioralna zaburzeń odżywiania Integracyjny program zmiany sposobu życia poprzez zmianę schematu Seksuologia i zdrowie reprodukcyjne Strategie współczesnej psychoterapii Praktyka psychologiczna w medycynie somatycznej Psychoterapia dialektyczno-behawioralna Neuropsychologia kliniczna Psychologiczne podstawy rekrutacji i oceny pracowników NURT W JAKIM PRACUJĘ Pracuję w nurcie poznawczo-behawioralnym (psychoterapia poznawczo-behawioralna, CBT tj. cognitive behavioral therapy). Swoją pomoc oferuję zarówno w gabinecie jak i za pośrednictwem Internetu (z wykorzystaniem platformy OcalSiebie.pl oraz programu Skype). Psychoterapia online tym różni się od standardowej formy, że kontakt z każdym klientem mam niemal codziennie. W ramach psychoterapii stosuję doskonale znane klinicystom metody jak i najświeższe techniki – jedne i drugie o potwierdzonej naukowo skuteczności. Nie eksperymentuję z niezbadanymi narzędziami, nie działam brawurowo lecz kładę nacisk na jak najlepsze wykorzystanie możliwie najtrafniej dobranych technik gruntownie sprawdzonych w ramach badań. DLACZEGO TERAPIA POZNAWCZO-BEHAWIORALNA? Wentylacja emocji oraz wgląd częstokroć są niewystarczające do uporania się z problemami natury psychicznej. Nie wystarczy bowiem uznać i wyrazić uczucia oraz zrozumieć problematyczne mechanizmy choć jest to cenne. Aby rzeczywiście dokonać konkretnej i trwałej zmiany konieczna jest transformacja sposobów: myślenia, odczuwania i zachowania. Podczas terapii poznawczo-behawioralnej odbywa się to poprzez wdrażanie do codziennego życia prostych, ale uchwytnych i skutecznych technik. Jeśli ktoś poświęca czas i wysiłek na systematyczne wykorzystywanie tych metod, może spodziewać się sukcesu proporcjonalnego do wysiłku, który wkłada. SYSTEMATYCZNIE MONITORUJĘ SWOJĄ PRACĘ - 91% sesji psychoterapii ocenianych jest jako pomocne, - tylko 20% moich klientów nagle przerywa leczenie, - 98% klientów ocenia moje pisemne raporty jako pomocne, - aż 22% klientów przechodzących terapie uzależnienia od pornografii pozostaje wolnych od nałogu po dwóch latach od zakończenia psychoterapii. [stan z lutego 2017 r.] SUPERWIZJA Korzystam ze wsparcia doświadczonych kolegów i koleżanek po fachu, tzn. korzystam z superwizji koleżeńskiej. Wsparcie innych specjalistów uważam za bardzo cenne. NAJWIĘKSZE DOŚWIADCZENIE Największe doświadczenie mam w psychoterapii depresji, zaburzeń lękowych i zaburzeń osobowości. Ta tematyka interesuje mnie w sposób szczególny. Często pracuję również z DDA (skrót od Dorosłe Dziecko Alkoholika). Prowadzę też terapię uzależnienia od pornografii. Ponieważ żyjemy w epoce burzliwych związków, często pomagam przy okazji różnych kryzysów w relacjach (zdrada, oddalenie się od siebie, problemy seksualne, konflikty). Moimi klientami bywają osoby o różnej orientacji, osoby preferujące tradycyjne relacje ale i niekonwencjonalne związki. Nie ma dla mnie tematów tabu. Wolne terminy, formularz rezerwacji oraz cennik usług mgr Kamila Kubaczyk psycholog, psychoterapeuta uzależnień i współuzależnienia nazwa użytkownika na Skype: live:kamilakubaczyk Przygotowanie teoretyczne: Pięcioletnie studia na kierunku Psychologia, tytuł magistra na Uniwersytecie Humanistycznospołecznym SWPS w Sopocie Studium terapii uzależnień i współuzależnienia, tytuł terapeuty uzależnień w Instytucie Psychologii Zdrowia w Warszawie (w procesie certyfikacji). Terapia Skoncentrowana na rozwiązaniu - 1 Stopień Doświadczenie zawodowe: • Ośrodek Profilaktyki i Terapii Uzależnień w Gdyni • Areszt Śledczy w Wejherowie • Ochotnicze Hufce Pracy • 7 Szpital Marynarki Wojennej • Centrum Interwencji Kryzysowej Stawiam na praktykę: W swojej karierze zawodowej oprócz przygotowania merytorycznego jakie zdobyłam na Uniwersytecie Swps oraz w Instytucie Psychologii Zdrowia stawiam na praktykę; prawdziwy, wspierający kontakt z drugim człowiekiem jest dla mnie najważniejszy. Pracowałam w różnych miejscach m.in. Ośrodku Profilaktyki i Terapii Uzależnień, Oddziale Psychiatrii, Centrum Interwencji Kryzysowej, w Areszcie Śledczym. Wierzę, że każdy posiada wewnętrzny potencjał. W pracy z drugim człowiekiem staram się, by klient go dostrzegł, poznał siebie, swoje potrzeby, emocje, by nauczył się je akceptować. Terapia uzależnień: To pracy z osobami uzależnionymi poświęcałam ostatnio najwięcej czasu. Jedynym skutecznym i właściwym sposobem na zatrzymanie i niepogłębiania się uzależnienia od alkoholu, narkotyków czy leków jest leczenie tzn. terapia uzależnień z zachowaniem abstynencji. Panuje przekonanie, że uzależnienie jest chorobą duszy, ciała i umysłu. W swojej praktyce pracy z osobą uzależnioną oprócz stosowania podejścia strategiczno-strukturalnego staram się patrzyć na człowieka właśnie przez pryzmat tych trzech aspektów. Superwizja: Korzystam ze wsparcia superwizora oraz zaprzyjaźnionych psychologów i psychoterapeutów. Obszary pracy: • Terapia uzależnień • Terapia oraz wsparcie dla rodzin i bliskich, osób dotkniętych uzależnieniem • Wsparcie w kryzysie życiowym (zmiana/utrata pracy, problemy w związku, żałoba, przemoc) • Zaburzenia nastroju (rozpoznawanie, wyrażanie i kontrolowanie uczuć i emocji) • Lęk, stres, trauma • Coaching/Motywacja (asertywność, trudności w komunikacji, rozwój osobisty) • Niskie poczucie własnej wartość Wolne terminy, formularz rezerwacji oraz cennik usług mgr Katarzyna Tuszyńska-Niezgoda psycholog kliniczny, psychoterapeuta uzależnień, psychodietetyk nazwa użytkownika na Skype: katarzyna_405 Wykształcenie: mgr psychologii klinicznej i zdrowia, Uniwersytet SWPS Warszawa psychodietetyk, Uniwersytet SWPS Warszawa dietetyk, Warszawski Uniwersytet Medyczny psychoterapeuta uzależnień, Studium Terapii Uzależnień i Współuzależnienia Instytutu Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego (w toku) Staże: Grupa Medyczna Vertimed + w Warszawie Akademickie Centrum Psychoterapii i Rozwoju Uniwersytetu SWPS w Warszawie Specjalizacja: Specjalizuję się w poradnictwie, pomocy psychologicznej i dietetycznej w przypadkach nadwagi, otyłości oraz w zakresie zaburzeń odżywiania takich jak: jedzenie z napadami objadania się, bulimia psychiczna (bulimia nervosa), jedzenie kompulsywne, jedzenie pod wpływem impulsu, anoreksja psychiczna (anorexia nervosa), ortoreksja, zespół jedzenia nocnego, innych, niespecyficznych. oraz współwystępujących problemach, np: depresja, depresja poporodowa, stres, lęk, fobie, natręctwa, obsesje i kompulsje, wypalenie zawodowe. Prowadzę również poradnictwo dietetyczne oraz coaching dietetyczny dla osób, które chcą zweryfikować swój sposób odżywiania się i styl życia. Pracuję z osobami dorosłymi i młodzieżą a także wspieram i edukuję rodziny, w których występują zaburzenia odżywiania lub otyłość. Moje wykształcenie, doświadczenie i zainteresowania, łączące wiedzę psychologiczną z dietetyką, zapewnią Ci kompleksowe podejście do pomocy w przypadkach zaburzeń odżywiania. Jako specjalista psycholog-dietetyk pomogę Ci odzyskać kontrolę nad jedzeniem i wprowadzić oraz utrwalić nowe nawyki żywieniowe, będę Cię wspierać podczas całego procesu oraz wyposażę Cię w wiedzę i narzędzia niezbędne do samodzielnego, zdrowego funkcjonowania w przyszłości. Gwarantuję Ci indywidualne podejście, pełne zaangażowanie, zrozumienie i wsparcie. W swojej pracy stosuję do zaleceń Kodeksu Etyczno-Zawodowego Psychologa opracowanego przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne. Metody pracy: korzystam z dorobku różnych nurtów i stosuję te, które będą najwłaściwsze i najbardziej skuteczne dla Ciebie w sytuacji w jakiej aktualnie się znajdujesz zapewniam indywidualne podejście mające na celu rozwiązanie Twoich problemów. stosuję wywiad psychologiczny - aby poznać Ciebie i rodzaj Twoich trudności edukuję z zakresie psychologii i dietetyki - aby pomóc Ci zrozumieć na czym polega problem i jak go rozwiązać wspieram Cię w całym procesie zmiany gwarantuję szacunek i pełne zaangażowanie w pracy z Tobą Wolne terminy, formularz rezerwacji oraz cennik usług mgr Aleksandra Pastor-Statkiewicz psycholog Wykształcenie: Ukończyłam pięcioletnie studia na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu, uzyskując tytuł magistra psychologii. Posiadam kilkunastoletnie doświadczenie w udzielaniu pomocy psychologicznej osobom dorosłym oraz młodzieży. Mam również bogate doświadczenie w diagnozie trudności edukacyjnych, emocjonalnych i społecznych dzieci oraz problemów leżących w sferze relacji z ich opiekunami i rodzicami. Ukończyłam I stopień w zakresie psychoterapii – Analizy Transakcyjnej. Posiadam I stopień w terapii EEG Biofeedback. Jestem logopedą. Jak pracuję? W swojej pracy staram się dbać o komfort psychiczny każdej osoby, która do mnie trafia. Cechuje mnie duża radość życia, która może wynikać z wieloletniej pracy terapeutycznej z dziećmi. Dopasowuję sposób pracy oraz narzędzia do każdej osoby, ponieważ uważam, że każdy jest wyjątkowy. Obszary pracy: - wsparcie w sytuacjach kryzysowych ( straty, po urazie psychicznym), - depresja i lęk, - przemoc, - trudne relacje rodzinne, - niezdrowe i destrukcyjne związki, - trudności motywacyjne, edukacyjne i emocjonalne osób dorosłych oraz dzieci i młodzieży, - problemy z akceptacją siebie, swoich ograniczeń. Zainteresowania zawodowe: W obszarze moich zainteresowań leżą między innymi mindfulness, psychoterapia poznawczo-behawioralna, psychiatria i neuropsychologia. Dodatkowo: Uczestniczyłam w licznych konferencjach, warsztatach i szkoleniach dotyczących pracy z dziećmi i rodzicami, w tym: - Jak przeciwdziałać przemocy wśród młodzieży? - warsztaty. - Terapia behawioralna dzieci z autyzmem – III-stopniowy kurs doskonalący – Gdańsk, IWRD. - Samouszkadzanie i zachowania agresywne wśród młodzieży – szkolenie. Wolne terminy, formularz rezerwacji oraz cennik usług mgr Marta Wiśniewska-Karwicka login na Skype: wisniewska.marta_3 Ukończyłam psychologię na Uniwersytecie Wrocławskim, obecnie jestem w trakcie certyfikacji psychoterapeutycznej w 4-letniej Szkole Psychoterapii Poznawczo-Behawioralnej. Jestem członkinią Polskiego Towarzystwa Terapii Poznawczej i Behawioralnej. Prowadzę pomoc psychologiczną oraz terapię dzieci, młodzieży oraz osób dorosłych zmagających się z różnego rodzaju trudnościami, takimi jak: depresja, lęki, fobie, problemy emocjonalne, zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, ADHD, trudności szkolne, zaburzenia opozycyjno-buntownicze, zaburzenia ze spektrum autyzmu, zaburzenia odżywiania oraz z osobami przeżywającymi aktualne trudności (rozwód, kryzysy rozwojowe, doświadczenia traumatyczne). Pracuję w nurcie poznawczo-behawioralnym o udekumentowanej skuteczności w leczeniu wyżej wymienionych zaburzeń. W pracy psychologa bardzo dużą wagę przykładam do dobrej relacji z klientem, która staję się bazą do mającej się dokonać w trakcie pracy terapeutycznej zmiany – poprawy jakości życia drugiego człowieka. Pracuję w zgodzie z kodeksem etycznym psychologa Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. Staż zawodowy: psychoterapia indywidualna dla dzieci, młodzieży, dorosłych w Pracownia Psychologiczna MEDICO Marta Wiśniewska – Karwicka Psycholog szkolny w SP 99 we Wrocławiu Psycholog transportu w Pro Salus we Wrocławiu Staż w Centrum Neuropsychiatrii Neuromed we Wrocławiu Staż na Oddziale Psychiatrycznym dla Dzieci i Młodzieży w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu Kursy z uprawnieniami: Socjoterapeuta poznawczo-behawioralny | 2017 Terapeuta biofeedback | 2017 Terapeuta dziecka z mutyzmem | 2015 Mediator sądowy | 2011 Stale się doskonalę uczestnicząc w licznych konferencjach i szkoleniach, między innymi z zakresu przeciwdziałania przemocy, wsparcia psychologicznego rodzin oraz terapii trzeciej fali w psychoterapii poznawczo-behawioralnej ( terapia ACT/ terapia schematu). Wolne terminy, formularz rezerwacji oraz cennik usług
  24. Psychoterapia przez Skype odbywa się na analogicznych zasadach jak sesje psychoterapeutyczne stacjonarnie, w gabinecie. Psychoterapeuta prowadzi rozmowę z klientem stopniowo rozpoznając przyczyny zgłaszanych problemów, a potem proponując rozwiązania. Następujące po sobie spotkania poświęcone są przepracowywaniu różnych kwestii, ćwiczeniu potrzebnych umiejętności oraz przekazywaniu praktycznej, gotowej do zastosowania w realnym życiu wiedzy z zakresu psychologii. W razie potrzeby omawiane są również bieżące sprawy i oczywiście udzielane jest klientowi emocjonalne wsparcie. W trakcie spotkania terapeuta sporządza notatki - zapisuje istotne informacje, własne spostrzeżenia, a także ku pamięci inne dane, by nie pytać o nie wielokrotnie klienta w przyszłości. Wśród tych notatek są również informacje na temat diagnozy lub przynajmniej wstępne hipotezy, które tego zagadnienia dotyczą (nierzadko diagnostyka rozciągnięta jest w czasie, bo jedna rozmowa może nie być wystarczająca, by rozpoznać określoną dolegliwość bazując na obowiązujących aktualnie kryteriach diagnostycznych). Między sesjami psychoterapii online klient podobnie jak uczestnik terapii stacjonarnej ma różnego rodzaju ćwiczenia do wykonania. Żartobliwie określa się to mianem pracy domowej, chociaż bardziej fachowe określenie to praca osobista. Czasami jest to przetestowanie nowego sposobu radzenia sobie w jakiejś sytuacji, innym razem wypełnienie kwestionariusza lub użycie specjalnie zaprojektowanej tabelki, służącej do zmieniania sposobu myślenia. Bywa, że klient ma notować myśli przychodzące mu do głowy w określonych okolicznościach lub odnotowywać, jakie konkretnie dokuczają mu dolegliwości podczas trudnego doświadczenia. Niekiedy pracą osobistą jest po prostu lektura krótkiego artykułu, trening relaksacyjny albo inna interesująca aktywność. W Gabinecie Ocal Siebie klient zwykle w ciągu kilku dni od terminu sesji otrzymuje pisemny raport z przebiegu spotkania. Podsumowuje on poruszone kwestie, a na dalszym etapie współpracy zawiera także interpretacje, wskazówki, zalecenia i wspomniane już prace osobiste. Więcej informacji o psychoterapii poznawczo-behawioralnej (przez samego twórcę tego nurtu terapeutycznego określanej obecnie po prostu terapią poznawczą) można znaleźć w poniższych cytatach. Standardowo sesje terapii poznawczo-behawioralnej trwają 50 minut, gdy uczestnikiem jest jedna osoba, oraz 90 minut, gdy odbywa się terapia małżeńska, dla par. Zwykle spotkania odbywają się raz w tygodniu. Zdecydowana większość terapii trwa 10-25 sesji, jednak w przypadku współwystępowania różnych dolegliwości oraz gdy dana osoba zmaga się z bardzo poważnym problemem psychologicznym, liczba sesji może być większa. Wolne terminy, formularz rezerwacji oraz cennik usług

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.