Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'szczęście'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum psychologiczne i obyczajowe

  • Forum powitalne
    • Poznajmy się!
  • Forum wsparcia
    • Rozwój osobisty
    • Niełatwe przejścia
    • Problemy w związkach
    • Rozstania, rozwody, żałoba
    • DDA/DDD
    • Zaburzenia lękowe
    • Zaburzenia nastroju
    • Inne, psycholog online, psychoterapia Skype
  • Forum integracyjne
    • Hyde Park
    • Kultura i sztuka, hobby
  • Opinie o Ocal Siebie
    • Propozycje zmian
    • Opinie o usługach Gabinetu Ocal Siebie

Product Groups

Brak wyników do wyświetlenia.

Blogi

  • Refleksje mężczyzny

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


O mnie

  1. Witam mam 27 lat, mam partnerkę ale ostatnimi czasy strasznie się kłóciliśmy przez co nasz związek prawie się skończył, partnerka stwierdziła że potrzebujemy terapii zeby to uratować na co się zgodziłem bo mi bardzo na niej zależy, wychodzi jednak ona z tekstami że się zablokowała na mnie, że kocha mnie bardzo ale rozum każe jej mnie zostawić a ona mimo to nie potrafi bo serce mówi co innego, Reasumując wychodzę z założenia ze głowa i serce muszą tego chcieć
  2. Witam, jestem w trakcie rozwodu. Wychowuje 15 miesieczne córeczkę. Kilka miesięcy temu odeszlam od męża. Powodem odejścia były kłótnie straszenie sądami, informowanie mnie że mąż żyje że mną ze względu na dziecko. Mąż nie planował że mną, plany realizował że swoją rodziną ja miałam się tylko na to godzić. Zamknięta całe dnie w mieszkaniu z malutkim dzieckiem nie mająca wsparcia w mężu. Wyprowadzilam się aby maz przemyślał swoje zachowanie. Efekt tego jest taki że zlozyl pozew o rozwod. Jestesmy po pierwszej rozprawie, sad skierował nas na mediacje dazace do pojednania. Mąż nie wykazywał inicja
  3. Witam. Chodzę do liceum i generalnie jestem dość otwartą na ludzi osobą. Ostatni rok był dla mnie dość dziwny, otóż, poprzedni rok szkolny był dla mnie festiwalem pomówień zarówno orzez uczniów jak i nauczycieli i jedyni przyjaciele jakich miałem, byli w kościele, do którego chodziłem, była taka jedna dziewczyna, którą nazwijmy Karolina, bo nie chcę podawać tutaj imion, z którą miałem dobry kontakt, jednak w pewnym momencie, niewiadomo dlaczego, ale z dnia na dzień mi odwaliło. Zacząłem cały czas pokazywać i udowadniać ludziom, że będę bogaty i jestem niezwykle inteligentny. Mam problemy z czy
  4. Witam mam 20 lat. Moje problemy w zasadzie zaczęły się od mojego narodzenia. Pochodzę z rodziny gdzie alkoholizm był na porządku dziennym. Od 7 miesiąca życia mieszkałem z babcią, ponieważ warunki w moim domu nie nadawały się do życia. W wieku 8 lat umarła moja mama z przepicia z którą i tak nigdy nie rozmawiałem. Ojciec mimo tego, że mieszkał ze mną nadal boryka się z problemem z alkoholem, także w moim życiu za dużo rodziców nie było. Mój starszy brat również jest alkoholikiem. Mieszkalne u babci tez zostawiały wiele do życzenia lecz wiem ze starała się z całego serca zapewnić mi wszystkiego
  5. Hej :) Mam na imię Radek i mam 23 lata. Mam kilka problemów. Każdy z pokolenia XY został wychowany w pewnym wzorcu kulturowym wykreowanym przez popkulturę karzącym myśleć, że młody i przystojny facet nigdzie nie zazna takiego szczęścia jak przy "zaliczaniu" kolejnych partnerek. Śpieszę z wyjaśnieniem, jest to bujda z chrzanem. Miałem okazję się przekonać, ale zacznijmy od początku. Niecałe 3 lata temu zakończyłem swój pierwszy poważny i długi bo trwający 5 lat związek. Wypaliły się uczucia, fascynacja drugą osobą i gdy weszliśmy w dorosłość okazało się, że mamy inne priorytety. Ona chciała for
  6. Wielu ludzi ucieka przed bólem emocjonalnym i przez to uzależnia się od tego, co na chwilę uśmierza to cierpienie lub je zagłusza. Uciekają w poszukiwanie aprobaty, kolekcjonowanie dowodów uznania, uwielbienia, uwagi. Uciekają w coraz to kolejne objęcia romantycznego lub seksualnego partnera, niejako uzależniając się od miłości, seksu albo zauroczeń. Uciekają w złudzenia, konstelacje iluzji, zaprzeczanie rzeczywistości i racjonalizacje żeby poczuć się lepszymi, niż są w istocie. Uciekają w używki, by choć na moment przestać być cierpiącą wersją siebie. Uciekają w jedzenie, by doznać namiastki
  7. Dzisiaj zabrzmię pewnie jak guru jakiejś sekty, ale uspokajam, że nikomu nie przewodzę, a to, co powiem, bazuje na psychologii. Możemy przyjąć, że apatia to pasmo strapień i samoudręczenia. Analogicznie, szczęście jest natomiast pasmem radości. Wielkie powody do cieszenia się są jednak stosunkowo rzadkie, więc do bycia szczęśliwym potrzebna jest umiejętność radowania się drobiazgami. Właściwie nie tyle umiejętność, co wręcz nawyk. Nawykowe rozdmuchiwanie drobnych pociech, napawanie się wdzięcznością, wczuwanie się w nawet subtelne oznaki pokrzepienia. Nawykowe snucie takiej narracji osobistej,
  8. Jestem studentką, mam 19 lat, niedługo skończę 20. Nigdy nie byłam do końca pewna siebie, a od początków liceum zaczęłam się strasznie przejmować/lękać ludzi. Może to głupio zabrzmi, ale jest to naprawdę problematyczne. Doszło do tego stopnia, że mocno stresuje mnie myśl o rozmowie telefonicznej, spotkaniu się ze znajomymi, nawet tymi których znam już bardzo długo. Gdy wreszcie się spotkamy i zaczynam mówić, moje serce zaczyna mocno bić, gubię słowa i chciałabym aby mój rozmówca jak najszybciej przejął temat. Gdy oglądam telewizję, zazdroszczę ludziom że mogą tak swobodnie rozmawiać, przyjaźni
  9. Wiele problemów, które Państwo zgłaszacie na platformie OcalSiebie dotyczy trudności ze zrozumieniem i przeżywaniem własnych emocji. Można powiedzieć, że jest to problem ze zrozumieniem siebie. W tym artykule przedstawię zwięźle kilka kluczowych informacji o uczuciach aby zachęcić Państwa do ich zrozumienia i polubienia. Czym zatem są emocje, stany emocjonalne, afekty i uczucia? Nie wdając się w naukowe podziały co do miejsca ich powstawania, natężenie i czasu trwania można stwierdzić, że te pojęcia z grubsza określają to samo (dalej w tekście będę stosować te pojęcia wymiennie): e
  10. Hej , jestem tu nowy wieć jak nie ten dział proszę bez bicia mnie poinformować ! hihihi Wieć wracjąc do tematu , pracuję jako programista i zdązyłem już w swoim zawodzie walczyć z wypaleniem zaowodwym udało mi się przejść przez to z sukcesem ale było sporo wybojów, nie wiem czy z czasem znów nie doznam tego stanu stąd moje zainteresowanie tym tematem. Zastanawia mnie czy inni mieli podobne problemy i czy dla innych jest to ciekawy temat aby wymienić się tu włąsnymi doświadczeniami ? Jeżeli jest to ciekawy temat było by super gdybyśmy odwołali się do tego pytania : ,,Czego unikać w
  11. Cześć, mam prawie 19 lat i szukam pomocy. Odkąd pamiętam nie mam chęci do niczego, zero kreatywności, najlepiej przesiedzieć całe życie w domu. Jestem strasznie nerwowa, mam huśtawkę nastrojów, a większości pochłania mnie smutek, leżę i płaczę choć nic się w tym momencie nie stało. Jestem w związku od dwóch lat i czuję, że swoją złość i żal wylewam na partnera i choć to wiem, to i tak to robię. Mam problem z zaufaniem, jestem zazdrosna i czuję się beznadziejna, przez co boję się, że mógłby odejść. Odsuwam się od przyjaciół, wydają mi się być przeciwko mnie i mimo, ze ni
  12. Cześć, mam 26 lat i nawet nie wiem od czego zacząć... będzie pewnie bardzo chaotycznie ale spróbuje... Jeśli wybrałem zły dział to przepraszam ale ten wydawał mi się najtrafniejszy. Ponad rok temu straciłem miłość swojego życia a ogólnie w 2019 straciłem wszystko, firmę, przyjaciół a pieniądze zamieniłem na długi... W ciągu 2 lat od urodzenia się mojego syna zmieniłem się w człowieka którymi wręcz gardziłem przez doświadczenia z wcześniejszych lat życia... Upadłem na samo dno a po rozstaniu gdy uświadomiłem sobie co ja w ogóle zrobiłem i jak do tego mogło dojść poczułem jak jeszcze mnie wgni
  13. Cześć! Mam około 30 lat, jestem kobietą. Od iluś lat czuję, że moje życie jest przegrane. Nie dzieje się nic strasznego, nie o to chodzi. Nawet ostatnio uczęszczam na psychoterapię. Chodzi o świadomość tego, że pochodzę z fatalnej rodziny. Inni ludzie pochodzący z fatalnej rodziny mają często przynajmniej jedną życzliwą osobę w dzieciństwie, jakąś fajną babcię, troskliwego dziadka albo chociażby przyjaciół. Ja nie miałam nikogo, dosłownie nikogo takiego. Wiem, że gdzieś tam żyją sobie ludzie w podobnej sytuacji do mojej, ale nigdy ich nie spotkałam. I na okrągło słyszę, jak to ludzi
  14. Naszła mnie taka refleksja tylko nie wiem czy to dobrze wiąże się z depresją ale nie wiem gdzie indziej mogę się tym podzielić. Bo właśnie zdałam Sobie sprawę, że mało obchodzą mnie inni w sensie chyba nigdy nie cieszyłam się czyimś szczęściem a tylko umiałam zazdrościć. Czy psychoterapia pomaga znajdywać szczęście również tam gdzie go do tej pory nie dostrzegaliśmy ?
  15. Studiuję, działam aktywnie w samorządzie, dostałem awans w pracy, a przede mną wizja otrzymania domu w spadku. Chodzi o sam awans, był dość nieoczekiwany i nagle zająłem dość wysokie stanowisko jakby przeskakując wiele lat dalszej nauki i praktyk, było to moim życiowym celem. Teraz gdy mam to wszystko, uważam, że powinienem być szczęśliwy, a prokrastynuję na potęgę, słowem, nie wykorzystuje szansy bo uważam, że mam obecnie otwartą obiecującą drogę, szczególnie co ważne dla faceta. Dodatkowo pojawiają się czarne myśli, że po co to wszystko, myśląc o obecnym miejscu w przeszłości, widziałem sieb
  16. Witam! Jestem matka prawie ręcznego synka , mam 26 lat . Jestem z partnerem od 3 lat. Zeszlam się z nim szybko po rozstaniu z moim ex. I to był błąd...Potrzebuje opini, żeby ktoś mi doradzil bo ja już nie wiem co mam robić.. To wszystko mnie przeraża A jednocześnie wykańcza psychicznie . Z obecnym partnerem, z którym mam mojego maluszka mamy brać ślub za rok . Tylko że ja nie wiem czy ja tego chce, boję się tego ślubu bo wiem że to dezycja na całe życie. A ja go chyba nie kocham ...Nie czuje do niego jakiegoś silnego uczucia i WGL, chodź wiem że on jest bardzo za mnie i zrobi dl
  17. Jestem prawie 30-letnia mama córeczki. Aktualnie wkraczam w druga polowe ciąży, z której bardzo się cieszyłam do czasu.. do czasu poznania płci.. całe życie marzyłam o synku, a okazuje się, ze będzie druga córka. Na ta wiadomość zareagowałam bardzo zle, łkałam przez dwa dni, nie potrafię pogodzić się z tym, ze nie będę mieć chłopca. Następnie doszło do tego obwinianie siebie jako zła matkę, ze jak w ogóle mogę tak myśleć.. nie potrafię racjonalnie sobie tego wytłumaczyć i choć pokocham córkę, nadal zostanie we mnie pustka, która jest już od narodzin pierwszego dziecka.. Wówczas gdy pomyśle,
  18. Cześć wszystkim Przeczytajcie wszystko,proszę (e-mail znajduje się na samym końcu) Swoje ogłoszenie dodawałam już na wielu stronach ale zawsze jest mały odzwew no i mało kto utrzymuje kontakt przez dłużej niż tydzień.Mam tylko jednego przyjaciela który mieszka za granicą i nikogo więcej kto byłby mi bliski. Zauważyłam że osób w podobnej sytuacji jest bardzo wiele.Samotność jest bardzo przytłaczająca i uważam że nikt na nią nie zasługuje.Wiele z moich przyjaźni zakończyło się po ukończeniu szkoły bo każdy poszedł w inną stronę.Wiele moich znajomych z którymi dogadywałam się naprawdę
  19. Razem moim byłym chłopakiem jesteśmy po 7 letnim związku, znamy się od deski do deski. Kochamy się nadal i chcemy do siebie wrócić, jednak on jest w rozterce bo nie wyobraża sobie mnie stracić na zawsze ale tez boi się ze może mnie zranić, przez co popada w depresje, jak mogę mu pomóc by jego przypuszczenia były pozytywne ?
  20. Jestem 38 letnią kobietą, mamą 8 latka i 5 latki, żoną od 9 lat Hiszpana (40), mieszkamy w Hiszpanii w domu po jego rodzicach na prowincji, mam wykształcenie wyższe pracuję na pół etatu, praca biurowa, znam 3 języki, z bogatym doświadczeniem zawodowym z Polski, z dużą nadwagą ale ładna. By rzec kobieta spełniona... Mąż ze mną nie rozmawia, czasem jedynie w łóżku oczekując seksu lub wydając polecania w domu, bądź żale co jest źle zrobione. Z radosnej dziewczyny stałam się smutna kobietą. Dzisiejszy komentarz jakże podobny do wcześniejszych, po co będziesz robić ten kurs i tracić czas lepiej byś
  21. Jestem uczennicą technikum. Mam 18 lat, a zaczęło to się od 1 klasy gimnazjum. Mam kochająca rodzinę niczego mi nie brak siostrę i prawdziwa przyjaciółkę. To nic że klasa jest niezbyt przyjazna.Niby nie sprawiam problemów i wgl. Brak mi drugiej osoby ale jeszcze jest czas ok. Dobra to teraz niech ktoś mi wytłumaczy.. Dlaczego czuję się okropnie? Dlaczego mam ochotę zdechnąć? Dlaczego myślę że nikt mnie nie potrzebuje i nikt by za mną nie tęsknił? Dlaczego płaczę po nocach? Dlaczego wyzywam się przed lustrem potem ocieram łzy i wmawiam sobie ze tak nie powinnam bo wszystko mam a in
  22. Cześć, nazywam się Dawid i zwracam się do was z jakąkolwiek pomocą. Jestem ze swoją dziewczyną(Karoliną) od ponad dwóch lat, ale nie było mnie przez półtora roku w Polsce i dopiero 3 miesiące temu wróciłem. Zaczęliśmy odbudowywać powoli swoje uczucia i moim zdaniem, to nie jest to.. Ciągle ma napięty grafik, nie chce się kochać, a jak już to zazwyczaj z przymusu, często ma jakieś fochy swoje i nie podoba jej się za bardzo moje poczucie humoru. Żeby gdzieś wyjść, to musi wiedzieć o tym tydzień temu. Wytrzymałem tak kilka miesięcy, ale nie zostawiłem jej, bo nie widziałem czy znajdę kogoś tak pi
  23. Witam, Piszę ten temat ponieważ chciał bym się zmienić, na lepsze. Szukam rozwiązania moich problemów. Rozstałem się z kobietą na której mi naprawdę bardzo zależy i wiążę z nią cały swój świat i chciał bym się zmienić żeby jej pokazać że jednak siedzi we mnie dobro. Nie szanuję innych ludzi, nie panuję nad swoimi emocjami, potrafię ukrywać swoje żale do innej osoby przez długi czas zamiast o nich normalnie porozmawiać to w pewnym momencie wybucham, zaczyna się agresja słowna, jestem wtedy wulgarny krzyczę, nie panuję nad sobą i swoimi słowami. Robię wszystko by zranić inną osobę i ni
  24. Mam 21 lat, a czuję, jakby moje życie dobiegało powoli końca. I nie mam na myśli rozważania próby samobójczej, a uczucie niemocy i zbliżającego się końca. Na co dzień studiuję pielęgniarstwo i bardzo lubię pracę z ludźmi. Pomoc innym sprawia mi ogromną radość, czuję się wtedy ważna i potrzebna. Mimo, iż mam dużo znajomych, tylko dwóch/trzech jest moimi prawdziwymi przyjaciółmi. Czuję się okropnie samotna. Nie potrafię żyć w zgodzie sama ze sobą. Gdy zbliża mi się wolne od pracy, strasznie się denerwuje, ponieważ nie będę miała co robić i będę musiała przebywać z własną osobą sam na sam. 2 dni

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.