Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'stres'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum psychologiczne i obyczajowe

  • Forum powitalne
    • Poznajmy się!
  • Forum wsparcia
    • Rozwój osobisty
    • Niełatwe przejścia
    • Problemy w związkach
    • Rozstania, rozwody, żałoba
    • DDA/DDD
    • Zaburzenia lękowe
    • Zaburzenia nastroju
    • Inne, psycholog online, psychoterapia Skype
  • Forum integracyjne
    • Hyde Park
    • Kultura i sztuka, hobby
  • Opinie o Ocal Siebie
    • Propozycje zmian
    • Opinie o usługach Gabinetu Ocal Siebie

Product Groups

Brak wyników do wyświetlenia.

Blogi

  • Refleksje mężczyzny

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


O mnie

  1. Witam, mam taki problem i nie wiem co mam zrobić i myśleć, rozstałem się z dziewczyna i jesteśmy na etapie odbudowy już dłuższy czas, inicjatywa kontaktu wychodzi z mojej strony ciagle, często bywa tak ze pisze lub dzwonię ale ona nawet na drugi dzien nie odpisuje nie oddzwania, proponuje spotkania to albo na takiego SMS nie odpisuje albo ciagle mówi ze nie może, ale zaproponowałem jej czy pójdzie ze mną na dwa wesela od razu zgadza się, co mam myśleć o tym wszystkim?
  2. Kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży nie mogłam uwierzyć, że można być tak szczęśliwym. To była radość nie do opisania. Razem z mężem poczuliśmy pęłnię szczęścia. Z każdym dniem jednak było mi co raz gorzej. To były złe przeczucia. Nie chciałam dzielić się z nikim tą wiadomością, cieszyłam się ale wiedziałam co jest nie tak. Radość trwała 3 miesiące. Potem diagnoza ciężka wada serca u płodu. Tysiące badań, lekarzy, pandemia Covid 19 i jedna wielka niewiadoma. Urodziłam ślicznego synka, zobaczyłam go dopiero po 12 godzinach w inkubatorze pod tysiącem rurek w oczekiwaniu na operację. Byłam
  3. Mam 18 lat i jestem licealistą. Na wstępie chciałbym prosić tylko o konstruktywne rady i przemyślenia bez OCENIANIA i MORALIZOWANIA. Odkąd mocniej zaangażowałem się w (ponad dwuletni) związek , czyli od około 1,5 roku mam problem z którym sam nie umiem sobie poradzić. Otóż moja dziewczyna jest modelką. Mówi że nie bierze tego na poważnie i nie jest to jej świat ( tak samo jak ja ma odmienne kompletnie wartości niż oferuje świat medialno/modelingowy), lecz często widzę sprzeczne sygnały w tym co robi, gdy na przykład mówi że ją to nie ekscytuje i nie chwali a jednak na mediach społecznościowych
  4. Dzień dobry pisze z takim pytaniem . Aczkolwiek mój syn ma 3.5 roku i nie mówi prawie nic oprócz brum brum mama i dziadzia , byłam u logopedy z synkiem nie ma autyzmu , ma prawidłowy wzrok i słuch , rozumie wszystko , prawidłowe wędzidełko i język . Co mogę jeszcze dla niego zrobić ? Udać się do psychologa , psychiatry ?
  5. Witam, jestem 29 letnią kobietą, slub planowo koncem tego roku. Od kilku la borykam sie z stanami glebokiego smutku, braku energii, bardzo latwo mnie zranic. Wielokrotnie zmieniajalam miejsce pracy, jestem bardzo czula na osoby toksyczne wiec uciekam przed nimi. Aktualnie rozkrecam wlasny biznes niestety mimo wielu godzin pracy nie idzie on najlepiej. Mam duzy dlug i wrazenie ze wszystko za co sie biore trafia szlag. Miotam sie. Moj partner jest dla mnie ogromnym oparciem, ale widze ze in jemu brakuje juz do mnie sil. Chcialabym nie wychodzic z łożka lub zając sie rzeczami ktore totalnie odryw
  6. Witam, Nazywam się Damian mam 22 lata, odnalazłem te forum że względu na to iż poszukuje wstępnej chociażby pomocy, planuje udać się do lekarza psychologa póki co lecz na początku chciałbym napisać tutaj moje odczucia. Wiec zacznę kiedyś borykałem się z problemami psychicznymi, myśli samobójcze, brak jakichkolwiek ambicji głównie wtedy chodziło o dziewczyny, nigdy tego nie brałem poważnie tak jak i moi rodzice którzy w żadnym stopniu nigsy mnie nie wspierali, kiedyś próbowałem zwrócić na siebie uwagę robiąc głupia rzecz tnąc się po prostu, słyszałem komentarze typu "jesteś nienormalny" e
  7. Nie wiem czy to właściwy dział czy powinnam to podpiąć do problemów w związku, ale to problem właśnie chyba z własną wartością. Jestem kobietą i mam 28 lat. Zacznę od tego że całe życie mam niską samoocene, po wielu próbach udało mi się znaleźć idealnego mężczyznę dla siebie. Gdy się poznaliśmy bardzo mi się utyło. On jest szczupły, wysoki bardzo mnie pociąga fizycznie, od tego czasu minęło pół roku ponad jak jesteśmy razem.Dla niego wyjechalam za granice, dużo schudłam, było dobrze do czasu aż nie odkrylam że on na filmach pornograficznych oglada tylko szczupłe dziewczyny/nastolatki, ch
  8. Witam mam problem chciałabym żebyście mi doradzili co z tym zrobić nie wiem czy mi się to stało z powodu paniki czy poprostu zatrułam się. Dziś jak wracałam do domu poczulam jak mi się slabo zrobiło zaczelo mi się wszystko trząść szczególnie mięśnie nog czułam jakbym miała zaraz zemdleć. Pomocy gdzie mam się zgłosić
  9. Witam mam problem chciałabym żebyście mi doradzili co z tym zrobić nie wiem czy mi się to stało z powodu paniki czy poprostu zatrułam się. Dziś jak wracałam do domu poczulam jak mi się slabo zrobiło zaczelo mi się wszystko trząść szczególnie mięśnie nog czułam jakbym miała zaraz zemdleć. Pomocy gdzie mam się zgłosić. Stało mi się tak tuż po toksycznym związku bylo wymuszane na mnie wszystko i bylam szantażowana emocjonalnie czy to może być objaw nerwicy?
  10. Witam Jestem uczennica klasy maturalnej mam 19lat ... Uczeszczam na terapie do psychologa już trzeci rok , po tym jak trzy lata temu podjęłam się próby samobójczej. Rok temu miałam rok rezerwy w terapi gdyż psycholożka zaszła w ciąże . Mimo ze chodzę na terapie już długi okres nie widzę znacznej poprawy w swoim samopoczuciu . Ostatnio pojawiła się u mnie bezsenność potrafię nie zmrużyć oka nawet przez tydzień , ostatnio ze zmęczenie zasłabłam w szkole . Często mam tal ze nie mam siły wstać rano i dużo opuszczam lekcji. Jestem niepełnosprawna mam wadę ręki od urodzenia, najbardziej bo
  11. Witam mam 19 lat chodze do szkoly sredniej mam problem otoz od pewnego momentu zaczalem sie przejmowac błachostkami stresowac sie wystepuje u mnie czasami cos w stylu paniki mysle ze nic nie ma sensu ze nic mi sie nie uda w przyszlosci dziwne mysli na temat moich znajomych np: moh kolega pojechal na ryby przed praca a do pracy mial na 12 i dla mnie to dziwne nie zrobilbym tak przed praca siedzialbym w domu i czekalbym az wkoncy bede musial isc do pracy i pozniej mozna isc na ryby wiem ze dziwne to jest nie wiem co sie dzieje ze mna potrzebuje pomocy chce sie tez odciac od znajomych dodam ze n
  12. Napisano Nie wiem czy to właściwy dział czy powinnam to podpiąć do problemów w związku, ale to problem właśnie chyba z własną wartością. Jestem kobietą i mam 28 lat. Zacznę od tego że całe życie mam niską samoocene, po wielu próbach udało mi się znaleźć idealnego mężczyznę dla siebie. Gdy się poznaliśmy bardzo mi się utyło. On jest szczupły, wysoki bardzo mnie pociąga fizycznie, od tego czasu minęło pół roku ponad jak jesteśmy razem.Dla niego wyjechalam za granice, dużo schudłam, było dobrze do czasu aż nie odkryla
  13. Witam, mam 26 lat i jestem w ciąży. Od dwóch lat spotykam się z moim partnerem, od roku mieszkamy razem. Jestem w 5 miesiącu ciąży, niekoniecznie planowanej. Mam wrażenie, ze nie radzę sobie z emocjami. Poprzez zmiany które zachodzą w moim ciele, czuje ze nienawidzę za to tego dziecka. Partner kiedy zauważył ze dzieje się ze mną coś złego, zaproponował ze możemy wyjechać za grabice i usunac ta ciąże. Nie zgodziłam się, teraz bardzo tego żałuje. Wydaje mi się, ze nie będę dobra matka. Tylko on i reszta rodziny cieszy się z dziecka, ja nie potrafię. Są momenty, ze mam ochotę po prostu ze sobą sk
  14. Witam serdecznie. Spróbuje po krótce przedstawić swoją przeszłość, aby nakreślić jakiś obraz. Mam 21 lat, za sobą uzależnienie od kodeiny, marihuany, nadużywanie i przygody również z innymi narkotykami, terapię grupową, terapię indywidualną, szpital psychiatryczny, nerwobóle. Wszystko to mniej więcej zaczęło się od 15 roku mojego życia. Duże problemy rodzinne (najbliższa rodzina), między innymi alkoholizm, niepełnosprawność umysłowa. W wieku 18 lat wyprowadziłam się od rodziców. Od tego momentu dwa razy próbowałam wrócić na terapię indywidualną z psychoterapeutą, jednakże kwestia mieszkania za
  15. Mam 21 lat. Jestem studentką. W wakacje przed rozpoczęciem studiów poznałam chłopaka. Wydaje mi się, że poznałam "bratnią duszę". Dobrze się dogadywaliśmy, mieliśmy takie samo zdanie na wiele tematów itd. Miał on 2 dzieci. Nie ukrywał tego przede mną, a mi to nie przeszkadzało. Zbliżał się czas rozpoczęcia roku akademickiego. Wyjechałam z rodzinnej miejscowości i przeprowadziłam się do miasta, w którym studiuje. Podjęłam studia zaoczne by w tygodniu moc zapracować na swoje utrzymanie. Niestety w połowie października zwolnili mnie z pracy z powodu covid'a. Od tego czasu nie mogłam znaleź
  16. Witam serdecznie. Mam na imię Jacek. Mam 48 lat, mieszkam w Pruszkowie. Jestem samotny, nie założyłem rodziny. Mam zaburzenia nerwicowe i lęki. Leczę się psychiatrycznie od 2016 roku. Byłem na kilkunastu terapiach u psychoterapeutów. Miałem też terapię na oddziale dziennym zaburzeń nerwicowych. Terapia mi pomogła, ale po jakimś czasie moje funkcjonowanie zaczęło się pogarszać. Biorę leki od psychiatry na zaburzenia nerwicowe i lękowe. Leki generalnie mi pomagają, ale od czasu do czasu są nawroty choroby. Tak jest od wczoraj, 25 maja. A dzisiaj jestem w pracy i trudno mi się
  17. Cześć, zwracam się do was z prośbą o wypełnienie ankiety dotyczącej związków między inteligencją emocjonalną, temperamentem i stylami radzenia sobie ze stresem. Ankieta dotyczy zarówno osób w wieku 18-50 lat, które doświadczyły rozwodu rodziców, gdy były dziećmi (0-18 lat), jak i tych, które tego nie doświadczyły. Badanie zajmuje około 15 min. Wypełniając formularz przyczyniacie się do rozwoju nauki. Z góry dziękuję! Link: https://forms.gle/KSbHoRRgGdw4t17B7 Hasło dostepu zostanie udzielone w wiadomości prywatnej.
  18. Witam. Od dłuższego czasu mój mężczyzna ukrywa przede mną kontakt ze swoją niby koleżanką. Ja jednak mam pewne wątpliwości czy to tylko koleżanka. Spotykają się potajemnie piszą ze soba codziennie, ja dowiaduje się tego od innych osób, on sam się nie przyznaje wręcz mówi mi że będzie to ukrywał przede mną.. mówi że nigdy by mnie nie zdradził. Przez to że ja dowiadują się od innych że oni się spotykają często się kłócimy bo gdy tylko zapytam czemu mi nie powiedział to odpowiedział mi że jest że mną w 100% szczery i mówił mi że będzie to ukrywał. Ja wariuje przestaje mu u
  19. Cześć. Jestem mamą wspanialych 9 miesięcznych bliźniaków. Mam cudownego męża. Wydaje sie ze jestem najszczesliwsza osoba na świecie. Pracuje na caly etat a po pracy zajmuję sie dziećmi i domem (przeciwne zmiany do męża). Wiem ze lepszej rodziny nie moglam sobie wymarzyć. Problem polega na tym ze sama siebie juz nie rozumiem. Ludzie postrzegają mnie jako spokojna, zawsze uśmiechnięta, zabawną kobietę. W głębi siebie pojawia sie często ogromny smutek, często wpadam w zlosc gdy cos nie idzie po mojej myśli, wtedy mam o wszystko pretensje do męża... Obrazam sie, nie mozna mi nic negatywnego powied
  20. Witam. Jestem 42 letnim mężczyzną. 20 lat w związku, 19 lat po ślubie. Dwójka dzieci syn 18 lat i córka 12 lat. Od jakiegoś czasu między mną a żoną zaczeło się coś psuć zero wsparcia, rozmowy wspólnej, spędzanie wspólnego czasu, okazywania uczuć i wogóle. Choruję od 13 lat na depresję. Więc nawet przy tej chorobie nie miałem pomocy. Moje uczucia się zmieniły, jestem bo są dzieci. Żonę traktuję jak koleżankę a nie jak żonę. Problem tkwi w tym, że postanowiłem się rozstać. Wynajołem mieszkanie, mam już klucze, jestem spakowany, znalazłem dodatkową prace by mieć na rachunki, ale nie potrafię zrob
  21. Cześć, na imię mi Tomek, mam 24 lata. Mam za sobą jak każdy zapewne sporo doświadczeń, które w mojej ocenie wykończyły mnie przez ostatnie lata psychicznie, z wieloma poradziłem sobie sam, jednak już dawno temu upadłem i po prostu nie potrafię wstać o własnych siłach. Nie jestem głupi, wiem jak powinienem działać i co robić w celu rozwiązania swoich problemów, jednak zdecydowanie brakuje mi samodyscypliny, a słomiany zapał za każdym razem mnie ciśnie w dół z powrotem. Nigdy nie nauczyłem się żyć sam i nie wiem jak się za to zabrać od czego zacząć. Mam świadomość, że wyłącznie sam mogę sobie po
  22. Hej mam 18 lat . Nidhy nie miałam kompleksów na swoim punkcie nie narzekałam na powodzenie miałam super przyjaciółkę i dobre relacje z rodzicami teras jest totalnie na odwrót moja przyjaciółka ma lepsze powodzenie chłopcy wola ją nasi znajomi WOLĄ Jà co doprowadza mnie na początku do złości później do smutku. Jestem osoba która wszytsko analizuje milIon razy i przejmuje se najmniejsza głupota i sama już nie wiem co brać na serio a co nie. Przykład dziejsza sytuacja chłopaki żartowali i mówią najlepsze dziewczyny na osiedlu miejsce 2 JA miejsce 1 ona niby głupie żarty ale wzięłam to tak do sieb
  23. Witam, Jestem 25 letnią kobietą, studiuję zaocznie ostatni semestr studiów magisterskich i pracuję. Od jakiegoś roku mam ze sobą duży problem. Właściwie to trwa on od burzliwego rozwodu moich rodziców jakieś 10 lat temu, ale ostatnio przybrał na sile... Rano nie mogę zwlec się z łóżka, ciągle kłócę się z narzeczonym, nie mam ochoty na zbliżenia i współżycie, cały czas chodzę podenerwowana, często z byle powodu wpadam w szał kończący się płaczem, mam wrażenie, że w ogóle nie panuję nad tym co się dzieje w moim życiu. Właściwie to ciągle chce mi się płakać. Mam duże problemy ze skupieniem
  24. Witam. Mam bardzo negatywne zdanie o sobie i sądzę że słusznie. Jestem po prostu skończonym debilem. Mam dosyć swojej głupoty. Pracuje w biure i mam problemy w pracy, bardzo się staram naprawdę bardzo. A wychodzą mi zawsze jakieś błędy, to literówka, przejęzyczenie, cos zapomnę, coś źle przepiszę zawsze coś. Byłam na l4 6 miesięcy po załamaniu nerwowym. Wróciłam z pełni nadzieją na to, że będzie mi lepiej szło. Ale się myliłam. Powrót był dziwny szefostwo bezpośrednio ze mną nie rozmawiało po miesiącu wzięli mnie na rozmowę i powiedzieli że nie jestem gotowa na powrót i mam iść na l4 na kole
  25. Od kiedy wkroczyłem w dorosłość, skończyłem 18 lat, tj. 3 lata temu, jestem sam. Praktycznie uciekłem wtedy z domu, nie utrzymuje z nikim z rodziny kontaktu, nigdy nie czułem się tam zrozumiany, czuję się często jakbym sam się wychowal, urodził w złej rodzinie, być może to była przemoc psychiczna, bo nadszedł moment kiedy nie wytrzymałem. Mniejsza. Spędziłem chwilę na ulicy ale podniosłem się, sam, bez niczyjej pomocy, obecnie wynajmuje kawalerkę, pracuję. Nie mam przyjaciół, nie mam nikogo, prócz kobiety która już od dawna była moim oczkiem w głowie, wsparciem, motywacją. Niestety nie było da

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.