Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'kobieta'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum psychologiczne i obyczajowe

  • Forum powitalne
    • Poznajmy się!
  • Forum wsparcia
    • Rozwój osobisty
    • Niełatwe przejścia
    • Problemy w związkach
    • Rozstania, rozwody, żałoba
    • DDA/DDD
    • Zaburzenia lękowe
    • Zaburzenia nastroju
    • Inne, psycholog online, psychoterapia Skype
  • Forum integracyjne
    • Hyde Park
    • Kultura i sztuka, hobby
  • Opinie o Ocal Siebie
    • Propozycje zmian
    • Opinie o usługach Gabinetu Ocal Siebie

Product Groups

Brak wyników do wyświetlenia.

Blogi

  • Refleksje mężczyzny

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


O mnie

  1. X poznałam ponad 3 lata temu, na początku, pierwsze kilka miesięcy wszystko było w porządku - nasza relacja się umacniała, wszyscy się cieszyli moim szczęściem, a dokładniej po prostu nie mieli nic przeciwko, a ja się chwaliłam X to, X tamto... Problem zaczął się, gdy zaczęłam nocować u X. Miałam wtedy 20, prawie 21 lat, prace i studia zaoczne. Rodzice chcieli zakazać mi zostawać na noc u chłopaka, mówiąc że to "nieładnie" lub mówiąc wprost "sypiasz z nim". Nie odpowiadało im to, ponieważ jesteśmy, teraz już tylko oni wierzącymi katolikami. Ja przestaje, ponieważ widzę jak ludzie modlący się o
  2. Mam 27 lat dwa miesiące temu zerwał ze mną mój narzyczony młodszy o 5 lat. Byliśmy razem 1,5 roku od samego początku walczyliśmy o siebie i mieliśmy świetny kontaku. Jego rodzina i znajomi bardzo mnie lubi. Mielismy powazne plany na przyszlosc nigdy mnie nie zawiodl chcial bysmy zamieszkali razem.Dwa miesiące temu polubił odważne zdjęcia dziewczyny która u nas pracuje A która zabierał po drodze z pracy ja zarzucilam mu zdrade.Od tego czasu zerwal ze mna przepraszałam go dzwoniłam prosiłam o szansę on mówił że szansa była ale zmarnowalam ja bo gdy on skłamał że zarzywa narkotyki i chce odejść z
  3. Ciężko mi pisać tutaj. Szukam jakiegoś rozwiązania, co mogę zrobić, bo nie czuję się najlepiej. Jestem osobą młodą, właśnie przebywam na wymianie studeckiej poza Polską. Nie mogę już wytrzymać z tym jak się czuje. Co mam na myśli? Jestem tutaj od około 3 miesiący. Bardzo często mam tak, że nie mam ochoty, ani siły wstać z łóżka..bo wiem jak będzie wyglądał mój kolejny dzień, czyli zajęcia, a potem walczenie z czasem, żeby zrobić jak najwięcej żeby zdążyć na czas ze wszystkim (zadaniami i pracami). Boje się, że nie zdam sesji, która będzie w przyszłym miesiącu.. nie mam pomysłu nawet
  4. Witam. Jestem młodym chłopakiem. Mam 21 lat i pracuje. Od prawie roku jestem w związku z dziewczyną dwa lata odemnie młodszą. Od dłuższego czasu zauważam u siebie problem uzależnienia od partnerki. Kiedy się spotykamy wszystko jest super. Śmiejemy się, całujemy, czuje się z nią naprawdę świetnie ale gdy nie możemy się spotkać to popadam w histerię. Zaczynam wymyślać sobie problemy np. Mam wrażenie że moja dziewczyna nie chce ze mną rozmawiać, wkurzam ją itp. Czasem nawet w mojej głowie pojawiają się sceny w których ona mnie zdradza chociaż wiem że nigdy by tego nie zrobiła. Warto dodać że moja
  5. Witam wszystkich mam na imie Rafał 38lat [od 9 lat w związku] odczuwam strach przed samotnością ,co utrudnia w znacznym stopniu _zycie z żoną. Jestem w tej kwestii bardzo upierdliwym mężem,ciągle się czepiającym o byle rzeczy. Jestem również chorobliwie zazdrosnym partnerem co przyczyniło się do opuszczenia przez żonę naszego domu.Żona wróciła do domu rodzinnego w Polsce, przebywaliśmy od 6lat w Niemczech,wyjechaliśmy razem w 2014roku jak to się mówi za chlebem,problemy ze mną jak i z żoną zaczeły się po około roku przebywania za granicą,a wszystko zaczeło się od zakazywania przeze mnie ż
  6. Witam jestem bezrobotną matką 26 lat . W wieku 18 lat (8 lat temu ) zdiagnozowano u mnie depresję i stany lękowe (lekarz przypuszcza że mam je od dziecka) Od 3 lat mam problem by rozmawiać z ludźmi twarzą w twarz,próbuje uciskać przed ludźmi (nie wychodząc z domu) ,jak już wychodzę z domu to muszę słuchać muzyki by nie myśleć o tym że jestem w śród obcych ludzi. Jak nie mam słuchawek to mam wrażenie że ludzie się na mnie patrzą (czuje się obserwowana ) . Przez ten lęk mam problemy ze znalezieniem pracy . Nie radzę sobie z tym problemem .Bardzo rzadko wychodzę z domu (prawie wcale) .
  7. Mam 22 lata, od ponad roku jestem w związku ze swoim narzeczonym... Na razie mieszkamy osobno, widujemy się co 2-3 dni. Ostatnio narzeczony powiedział mi, że kiedy do mnie przyjeżdża bardziej czuje się jakby odwiedzał koleżankę albo przyjaciółkę, a nie narzeczoną... Tłumaczył mi, że chodzi o moje zachowanie, czuje że jestem oddalona, nie zbyt często się przytulam i nie inicjuję sama z siebie zbliżeń. Bardzo Go kocham i nie sądziłam, że czuje coś takiego. Sądzę że wynika to z mojej wysokiej wrażliwości i nieśmiałości względem ludzi. Boję się żeby nie czuł się osaczony moją osobą i nie
  8. Poszukując odpowiedzi na pytanie „kim jestem?” możemy odwoływać się do tożsamości społecznej – określającej przynależność do jakiejś grupy lub społeczności. MY – grupy odniesienia Codzienne role jako źródło tożsamości Określać nas mogą role społeczne - syn, pracownik, przyjaciółka, wnuczek, żona – te role mogą stać w sprzeczności (mąż oczekuje od ciebie, jako żony, że na Święta wspólnie wyjedziecie na narty w góry; jednocześnie twoi rodzice oczekują, że jako dobra córka spędzisz z nimi Wigilię). Role mogą też być maskami lub krępującymi kostiumami, pod którymi nie wiemy
  9. W ostatnim czasie jestem bardziej aktywny na Instagramie, odpowiadając w relacjach na pytania interneutów. Zapraszam na Instagram: https://www.instagram.com/ocalsiebie/
  10. Czasami człowieka blokuje coś przed przemianą. Może to wynikać z tego, że w jej następstwie oddalałby się od własnej tożsamości, bo zmiana niejako nadeszłaby z zewnątrz. Łatwiej o metamorfozę, kiedy w istocie jest ona pojednaniem ze sobą. Zwłaszcza mężczyźni nie tyle zmieniają się, co odkrywają siebie. Kobiety częściej raczej siebie odnajdują pośród rozproszenia serwowanego im przez wszechobecne dyrektywy na temat tego, kim mają być. Wspólnym mianownikiem kobiet i mężczyzn jest to, że w pędzie za aprobatą gubią bezcenne wewnętrzne korzyści. Paradoksalnie, wszechobecne maski przypominają, że na
  11. Hej:) Zdecydowałam się napisać tutaj, ponieważ mam potrzebę anonimowego porozmawiania z innymi ludźmi o moim problemie. Wielokrotnie próbowałam psychoterapii, ale jakoś nie pomaga. Pomyślałam, że być może poczuję się lepiej wśród osób o podobnych doświadczeniach. W większym gronie, a nie tylko sam na sam z terapeutą. Że jakoś się nawzajem wesprzemy. Postaram się jak najbardziej streścić moją historię. Zacznę od tego, że jestem osobą nadwrażliwą i niestety patologicznie wręcz stałą w uczuciach... Jako nastolatka byłam bardzo atrakcyjną dziewczyną. W wieku 19-stu lat prze
  12. Witam, mam 20lat, z moim partnerem jesteśmy już 6lat razem, dogadujemy się i nie mamy większych problemów w naszym związku, z wyjątkiem jednego. Od pół roku nie mam ochoty na większe zbliżenia, często robiłam to z przymusu, żeby nie był zły. Uważam, że jego złość i obrażanie się na mnie z tego powodu jest kompletnie nieuzasadnione. Jestem osobą wierzącą, i wolałabym aby seks był po ślubie, jednak wewnątrz siebie wiem, że ślub może nic nie zmienić w tej w kwestii. Nie wiem skąd ta blokada, zwyczajnie nie che, żeby mnie dotykał, i nie chce tego już robić na siłę, momentami bardzo się tego brzyd
  13. Witam, jestem w trakcie rozwodu. Wychowuje 15 miesieczne córeczkę. Kilka miesięcy temu odeszlam od męża. Powodem odejścia były kłótnie straszenie sądami, informowanie mnie że mąż żyje że mną ze względu na dziecko. Mąż nie planował że mną, plany realizował że swoją rodziną ja miałam się tylko na to godzić. Zamknięta całe dnie w mieszkaniu z malutkim dzieckiem nie mająca wsparcia w mężu. Wyprowadzilam się aby maz przemyślał swoje zachowanie. Efekt tego jest taki że zlozyl pozew o rozwod. Jestesmy po pierwszej rozprawie, sad skierował nas na mediacje dazace do pojednania. Mąż nie wykazywał inicja
  14. Hej. Chciałabym się podzielić z Wami pewnym problemem, trochę wstydliwym. Czy jest tu jakaś kobieta która czuła obrzydzenie do krwi menstruacyjnej, do wydzieliny z pochwy? Miesiączka jest dla mnie strasznie męcząca, ale krew jeszcze nie wzbudza we mnie takiego wstrętu - nigdy nie byłam specjalnie wrażliwa na widok krwi. Większym dla mnie problemem jest wydzielina z pochwy, jest jej strasznie dużo (jest normalna, nie mam żadnej infekcji). Denerwuje mnie to że ciągle muszę zmieniać wkładki i że po prostu to jest proces którego nie kontroluję, czasami wkładki mi przeciekają, ciągle muszę tego pil
  15. Mam 28 lat i nie potrafię przyznać się rodzicom, że mam chłopaka! To mój pierwszy poważny związek, wcześniej nie było potrzeby, żeby przyznawać się do takich rzeczy. Znajomi, którzy wiedzą, sugerują mi, że coś ewidentnie jest nie tak - albo go nie kochasz, albo nie wiadomo co. I właśnie sądzę, że u mnie jest to bardziej "nie wiadomo co". Jestem z nim już 7 miesięcy, oboje jesteśmy w takim wieku, że myślimy o sobie poważnie, rozmawiamy o ślubie, dzieciach i najwyższy czas, żeby wreszcie o tym powiedzieć w domu. Ilekroć rodzice pytają, czy się z kimś spotykam, czy mam kogoś, przemilczam odpowie
  16. Witam, mam 26 lat i jestem w ciąży. Od dwóch lat spotykam się z moim partnerem, od roku mieszkamy razem. Jestem w 5 miesiącu ciąży, niekoniecznie planowanej. Mam wrażenie, ze nie radzę sobie z emocjami. Poprzez zmiany które zachodzą w moim ciele, czuje ze nienawidzę za to tego dziecka. Partner kiedy zauważył ze dzieje się ze mną coś złego, zaproponował ze możemy wyjechać za grabice i usunac ta ciąże. Nie zgodziłam się, teraz bardzo tego żałuje. Wydaje mi się, ze nie będę dobra matka. Tylko on i reszta rodziny cieszy się z dziecka, ja nie potrafię. Są momenty, ze mam ochotę po prostu ze sobą sk
  17. Witam, mam 23 lata i wydawałoby się ze radosna kobieta. Każdy postrzega mnie jaka wykształcona i pozytywna osobę. Cały czas próbuje dla siebie wspinać się do góry. Ukończyłam licencjat na kierunku pielęgniarstwo- niestety z braku odwagi odrzuciłam ten zawód. Tutaj tez zaczęły się problemy. Moj obecny partner ciagle mi to zarzuca. Ma do mnie pretensje na co mi były te studia. Ja uwazam ze dobrze zrobiłam- obecnie pracuje jako pielęgniarka (bardziej wychowawca) w żłobku z rocznymi dziećmi. W tym roku chce zrobić magistra z pedagogiki. Od zawsze miałam emocjonalne problemy. Zbyt dobrze nie spałam
  18. Hej! Jestem studentką psychologii i piszę pracę magisterską dotyczącą związków intymnych dorosłych kobiet z rodzin alkoholowych. Badanie kieruje do kobiet do 35rż, które mają dzieci i są w związku romantycznym od minimum dwóch lat oraz mieszkają z partnerem/partnerką. Inspiracją do tematu jest moje własne życie - też jestem DDA. Będę ogromnie wdzięczna za wypełnienie i chętnie podzielę się wnioskami, jak będę miała wyniki. Każda odpowiedź jest dla mnie na wagę złota. Ściskam was. https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSeCdrCLyuqvhhVxy8ZTM-wGPfuU953k-I2d1nzHaw19lKynFw/viewform?vc=0&c=0
  19. Jestem 32 letnia kobieta , mam męża oraz dwie córki w wieku 5 oraz 6 lat. Coraz częściej dochodzi do mnie ze nie lubie spędzać czasu ze swoimi dziećmi. Denerwują mnie. Zwykłym pytaniem potrafią mnie wyprowadzić z równowagi. Widzę w ich zachowaniu, spojrzeniu ze się mnie boją chociaż nie używam wobec nich przemocy fizycznej. Nie zawsze tak jest ale bywają dni ze mam wszystkiego dosyc i chciałabym zostać sama. Bardzo chcialam miec dzieci ale teraz się zastanawiam dlaczego ? Często na nie krzycze o byle co a jak mi zejdą z oczu to jest mi strasznie przykro ze znow na nie nakrzyczałam tak naprawdę
  20. Witam, Mam 16 lat i jestem dziewczyną. Od dłuższego czasu mam problem, odczuwam jakby moje życie się sypało a ja nie potrafię go ogarnąć i tylko staczam się razem z nim. Nie mam nawet pojęcia kiedy to się zaczęło. Zawsze byłam wesoła ale nieśmiała, mimo to moje życie się toczyło i było wszystko dobrze. W pewnym momencie jakoś w 8 klasie zaczęło się coś dziać. Zaczęłam tracić wszystkie ważne dla mnie osoby. Łącznie do tego momentu straciłam już 7 osób, w dość (dla mnie) szybkim czasie. Jako pierwsza odeszła moja przyjaciółka, z którą znałam się bardzo długo, praktycznie od dzieciństwa. Było
  21. Hej! Jestem studentem, mam ok 20 lat. Moja mama od kiedy pamietam miala problem pieniedzmi. Kupowala wiecej na ile mogla sobie pozwolic, czesto pakujac sie w chwilowki. Tak naprawde, utrzymywali mnie jej rodzice, a moja mama takze polega na ich ''pomocy'' finansowej. Tak jest do dzisiaj i gdy mamy rodzice odmawiaja pozyczki, mama szantazuje ich emocjonalnie i wychodzi z ich domu. Dziadkowie 'miekna' i nastepnym razem daja znow pieniadze. Kolo sie zamyka. Nie zyje w nedzy, ale uwazam, ze gdyby nie dziadkowie, mialbym niemaly problem. Dziadkowie nie beda zyli na zawsze, a mama juz od
  22. Czuje ze mój związek się wypalił ale jakoś nadal go ciągnę bo moja jest we mnie zakochana po uszy. Pierwszy raz w życiu jestem na takim jakby rozdrożu a do tego pandemia która sprawia ze niektóre decyzje podejmuje teraz ostrożniej z czysto egoistycznych pobudek. Mam wrażenie jakby moje serce było z kamienia. Czy powinno się coś czuć? Poznaliśmy się jakieś 1,5 roku temu. Nic szczególnego, zwykła znajomość która przeistoczyła się w coś większego po paru miesiącach luźnej relacji. Poznaliśmy się co prawda na Tinderze ale nie napieraliśmy na związek jakoś szczególnie. Teraz mam 27 lat, ona 26 i p
  23. Historia na poczet napisania książki w przyszłości, nawiąże od razu do tego, że historia poniżej napisana będzie pełna czarnego humoru aby przekazać mój zrzut myśli oraz aby od początku można było wyszukać co spowodowało problem. Nazywam sie Marzycielem.Mam 29 lat, nie karany, z nałogiem nienawiści do ludzi i uporczywym pechem. Urodziłem się w małej wsi- ok. 7 tys ludzi. W rodzinie lat 90/ pijący ojciec za granicą, mama która nie miała czasu w dużej rodzinie żyjąc pod pantoflem dziadków. Zawsze byłem najgrub
  24. Witam, Jestem uczennicą liceum i mam 18 lat. Zaczęło mnie to trochę niepokoić i nie do końca wiem co z tym zrobić ani do kogo mogę się z tym zwrócić. W zeszłym roku odkąd jestem w domu z powodu pandemii zaczęłam zauważać u siebie nietypowe rzeczy na które wcześniej nie zwracałam uwagi. Gubię różne rzeczy bo zapominam gdzie je zostawiłam i ogólnie o wszystkim łatwo, nagle zapominam na przykład nie pamiętam tekstu piosenki mimo że słuchałam jej z milion razy, albo idąc do kuchni się napić, nalewam do kubka wody, zostawiam kubek w kuchni i sama wracam do pokoju i dopiero po jakimś czasie sob

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.