Skocz do zawartości

Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie

  1. Ostatnia godzina
  2. Ja choruje na depresję zaburzenia zachowania i emocji od blisko 7 lat. Momentami było tak źle że musiałam być leczona psychiatrycznie.. Od pół roku mam nerwicę, więc wiem co czujesz.. Zerknij sobie na stronę: https://infosenior.pl/ Jest tutaj artykuł w tej tematyce.
  3. Witam, mam 25 lat. Mam za sobą jedno poronienie. A 2 lata temu straciłam drugie dziecko, synek urodził się z wada genetyczna, 2 miesiące walczyliśmy, raz umieral na naszych rękach, a za dwa dni odszedł jak pojechaliśmy na chwilę do domu. Z jednej strony sobie poradziłam z tym, a z drugiej mam takie dni że nie wstaję. Myślę cały czas o tym wszystkim co było. Strasznie pragnę mieć dziecko. Ostatnio wszyscy wokół mają dzieci, albo są w ciąży. Jakoś nie mogę na patrzeć. Z mężem o tym wg nie rozmawimy, bo nas to boli dalej. Nie wiem, nie widzę żadnego sensu w życiu. Wstaje każdego dnia ledwo z wst
  4. Dzisiaj
  5. Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Dała mi ona do myślenia. Jak się okazało po rozmowach z partnerem, jego cecha charakteru, która sprawia, że mnie rani jest spowodowana problemami w dzieciństwie. Dogadaliśmy się, że kiedy będzie mówił coś, co mnie rani, będę mu o tym od razu mówić i hamować to. Powiedział, że teraz kiedy sobie to wszystko uświadomił, uważa, że przez to że zachowuje się egoistycznie i wywyższa się nie ma i nie miał nigdy żadnych przyjaciół ani kolegów na dłuższą metę, bo "każdy kto się zbliżał za blisko stawał pod odstrzałem jego ego" (dokładnie tak powiedział).
  6. Wczoraj
  7. Mogę Ci powiedzieć jak wygląda proces powrotu do normalności samemu po takiej tragedii. podziękuj synowi za to że z Toba był. Ciesz się z czasem, który razem spędziliście załóżmy że niebo istnieje. Pozwól mu odejść do Aniołów. Pomyśl, że teraz on widzi "z góry" co robisz, jest Twoim sprzymierzeńcem i może Ci pomagać. Żyj przyzwoicie, dzielnie i z pogodą ducha. Tak żeby był z Ciebie dumny pochowaj go w miarę blisko miejsca, w którym mieszkasz teraz jeśli możesz odwiedzaj jego grób dzień w dzień, ile razy dasz radę. To pomaga się pożegnać i daje ogromną ulgę w cierpieniu.
  8. Witam, Mam ogromny problem.Chodzi o to, ze od wielu lat tkwię w bardzo skomplikowanym związku.Poznaliśmy się majac ja 18 lat ona 17 w Polsce.Zostaliśmy szybko para, ale jak to w takim wieku bywa rozstaliśmy się po roku.Był to dla nas obojga pierwszy „poważny” związek.To ja zostawiłem ja -z zazdrości o wszystko.Wiem, ze ona mnie kochała i byłem konsekwentny w swojej decyzji pomimo tego, ze ona czesto przekraczała granice i próbowała mnie odzyskać w rożny, czasem nawet zbyt natarczywy sposób. W końcu się poddała i oboje poszliśmy w swoją stronę.Ona już rok później zaszła w ciąże (z facetem, k
  9. @Anonim1995 Tak, są szczęśliwe związki. Nawet znam takie. Jednak po tym co ostatnio opisałeś to mój entuzjazm mocno opadł. Oceniając z zewnątrz to mało roztropnie postąpiła Twoja żona. Miałą Cię "na widelcu", mogła zmienić kilka rzeczy i pewnie by dała radę skutecznie Cię przy sobie trzymać. Jednak wybrała chyba najgorszą formę - szantaż. Po czymś takim to może być tylko jedna decyzja, ta którą wcielasz w życie. W sumie to ułatwiła Ci życie i pomogła odpowiedzieć na pytanie które zadałeś w tytule wątku, w pewnym sensie możesz być jej wdzięczny. Teraz jeszcze wyprostować sprawy z
  10. Może stara się wynagrodzic jej rozstanie z żoną. Ma jakby podzielonych rodzicow. No nie jest to dobre, ale cóż. Tylko samotny rodzic to zrozumie. A to że jest dla neigo najważniejsza to rozumiem. Chyba dzieci są zawsze najważniejsze w zyciu dla rodziców. Miłość rodizcielska jest największą miłością. Więc bez urazy. Cierpliowsci, córka też dorośnie.
  11. Dzień dobry. Jestem tutaj od dziś.. Szukałam miejsca, w którym mogłabym znaleźć wsparcie i pomoc na miarę "spotkania na forum". Skłoniła mnie do tego sytuacja z wczoraj. Jestem DDA. Nie chodzę na terapię, bo jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że miałabym dzielić się z kimś tym, co jest dla mnie tak bardzo wstydliwe. Połączenie mężczyzny i alkoholu sprawia, że automatycznie pojawia się we mnie ogromny lęk i obawa.. ponieważ mój tata każdą przygodę z alkoholem kończył i kończy awanturą albo upiciem się do nieprzytomności.. Wczoraj byliśmy z moim chłopakiem u znajomych na grillu. Jeden z
  12. No 10 lat to już sporo, ale ja się nie znam. Z drugiej strony on może czuć, że to ostatnie chwile, kiedy córka go jeszcze tak traktuje. Chciałem na coś innego zwrócić uwagę. Ona ma tylko 10 lat i w pewnym sensie straciła matkę. Ona może chcieć Cię sprawdzać i wypróbowywać, czy może na Tobie polegać i czy rzeczywiście obdarzysz ją miłością. I może też w tych próbach przekraczać granicę, które trzeba ustalać. Np. ten tekst, że córka jest najważniejszą osobą w jego życiu - w jakim padł kontekście? Może był bardzo potrzebny tej 10-latce? Może da się to zrozumieć, ale jednak nie jest to dobry
  13. Witam. Mam 30 lat, wychowuje sama syna. Przeżywam trudny okres w moim życiu. Po raz kolejny rozstałam sie z partnerem. Nie wiem ile już bylo tych roztan. Zazwyczaj odchodziłam ja gdyz nie dawałam już rady z nim żyć. Najpierw pil często w pracy przynajmniej raz w tygodniu. W weekendy pije np. Od piątku do niedzieli. W sb potarfil wypić pół skrzynki piwa, butelke wódki czy co tam miał w zanadrzu. Jak wypije to mnie denerwuje, często jest dla mnie nie mily, obraża mnie, denerwuje. Czekam wtedy aż pójdzie spać czasami potrafi sie rzucać do mnie. Jak zostawał z moim synem w domu to się martwię czy
  14. Dobry pomysł. Najlepiej na wspólnej terapii. No właśnie opcją jest wspólna terapia. Udało się żonę namówić i coś znaleźć. Co będzie zobaczymy. Nie, nie widziałem. Nie byłem w stanie tego zobaczyć. Nie potrafiłem i do tej pory mam problem z nawiązywaniem normalnych relacji. Moja rodzina dużo bardziej łamała moje granice i moja prawo w ogóle do istnienia i w związku z tym nie potrafiłem w ogóle zobaczyć problemu w relacji z moją żoną. To szczególnie po ślubie zobaczyłem ,ze coś jest nie tak i właśnie zona miała się tym zajmować na swojej terapii. Ale tak naprawdę to dopiero od miesi
  15. Dzień dobry, Chciałabym poprosić o poradę. Byłam w związku ponad 3 lata, na początku oczywiście wszystko było ok. Jesteśmy dość młodzi bo mamy po 23 lata. Po jakimś czasie partner zaczął mieć problemy seksualne - unikanie, brak chęci, brak potrzeby jakiejkolwiek bliskości. Próbowałam rozmawiać. Partner zapisał się do psychologa i zaczął uczestniczyć w terapii. Początkowo po pierwszych wizytach widziałam u niego poprawę. Jednak po kilku tygodniach terapii on zamknął się całkiem w sobie. Odsunął mnie od siebie i nie chciał rozmawiać o tym. Doprowadziło to do rozstania z jego inicjatywy poni
  16. @Maline94 Jak.sie czujesz? Pisz tu wszystkie swoje zale:) cwicz ciezko, to przynajmniej pomaga zeby nie.myslec.
  17. Kurcze, to.chyba taki typ czlowieka. Ludzie sa naprawde rozni, i nir wiem czy druga strona tego.nie widzi czy ludzie sie poprostu zmieniaja?
  18. To.mi.wyglada na tradycyjne polskie.wychowanie: jestes.kobieta, a chlopu potrzeba zeby mial.co.zjesc, zsby.mial czysto, posprztane i.wyprane. Lozko tez.jest wazne, ale.jak tam.sie nie.pouklada, to przynaniej w domu bedzie.w porzadku tak.jak trzeba. Mamy zapomnialy nas nauczyc, ze nie tylko.to.jest wazne.. Moze zapytasz wprost "czy Ty mnie jeszcze w ogole kochasz?" Jaka jeszcze masz.opcje do.wykorzystania w takim razie? Czyli.widziales, ze jest.lepiej niz.miales, i.skorzystales z tej okazji, tak to widze. I.myslales na dodatek, ze to.Ci wystarczy. Jesli.chodzi o
  19. @Anonim1995 Widze, ze decyzja podjeta, tak wiec zycze Ci powodzenia i szczescia w zyciu, obys przeszedl czas rozwodu (mam nadzieje, ze szybkiego) na spokojnie. Nie.macie dzieci, dlugo.po.slubie tez nie jestescie, wiec tylko.o jakis.majatek sie bedziecie "bic" . Wczorajsza sytuacja chyba Cie dobila, ale przynajmniej wiesz z kim masz doczynienia. Po.swoje rzeczy jedz, ale kiedy sis uspokoisz Ty i Twoja zona. Z jakiego.powodu niby masz tam wszystko zostawiac . I odnosnie Twojej przykaciolki, jesli jestescie ku sobie, nie.zostawiaj tego ot tak, bo potem bedziesz zalowal cale zycie
  20. Ostatni tydzień
  21. Znów się rozpisałem a nie napisałem jaka decyzja: najbliższego dnia roboczego składam pozew rozwodowy i niech się dzieje co ma się dziać. Zwlekanie nic nie da.
  22. Panie i Panowie, Decyzja została podjęta. Czy będę ją żałował czy nie czas pokaże. Zapewne i tutaj opiszę efekty tego wszystkiego. Chodź żona ogólnie na ten moment nie jest okropna kobieta, bo starała się żeby wszystko było teraz w porządku niestety przepaść emocjonalna jaką powstała między mną a nią (z mojej strony) jest zbyt duża by dalej w tym wszystkim tkwić. Pewnych zachowań, rozmowy, zrozumienia i popatrzenia na mnie z innej perspektywy potrzebowałem kilka lat temu. Gdy po pierwszym rozstaniu z moja żona wróciliśmy do siebie był jeden warunek: gdy coś się będzie działo,
  23. dzień dobry jestem kobietą mam 21 lat. Mam problem z teściowa. Od początku związku albo sprawdzała mojemu mężowi telefon albo robiła zdjęcia co pisałam albo jak byliśmy umówieni to coś wymyslala podsluchiwala itp. Ale od kad zaszłam w ciążę i okazało się że dziecko musi być w szpitalu bardzo chore śmiała się że dziecko ma dziurę w du... A nie w brzuchu i obrażała mnie że ja nie mogę wyjść z stamtąd muszę przy nim być A można było być tylko 2h dziennie czasem 4h. I robiła różne sceny w szpitalu nasylala różne osoby an mnie które mnie wyczuwalny ona przyciągała mojego męża ode mnie wteyd nie
  24. Witam. Mam 42 lata i jestem rozwódką bez dzieci. Od prawie roku spotykam się z meżczyzną, który ma 10 letnią córkę z poprzedniego związku. Żyjemy i pracujemy w innych miastach oddalonych od siebie około 60 km. Widujemy się tylko w weekendy. Jego praca w systemie 3 zmianowym, pomoc przy opiece nad córką nie pozwala na częstsze spotkania. Kiedy spotykamy się w trójkę czuje się czasami zaniedbana, kiedyś nawet usłyszałam, że jego córka jest ważniejszą osobą w jego życiu ode mnie. Od jakiegoś krótkiego czasu mój partner pozwala spać z nami jego córce. Czuje się z tym niekomfortowo. Uważam że sypi
  25. Znalazłem w tym wątku Zupełnie jak moja żona w pierwszych latach małżeństwa dopóki jej nie powiedziałem, że nie mam siły tego znosić i się wyprowadzę jeśli to się nie zmieni.
  26. Hehe jak masz na imie na serio super z ciebie osoba.
  27. Dobre umiesz rzeczowo pomóc, krótko dobrze i na temat Wiem, że słowa które mówiłam mamie o myśleniu o sobie że nie chca mnie chyba utrzymywac do konca zycia był trafny może miałam stanowczy ton ale jednak pomogło. Wiadome ma zły humor nie oddzywa się może widzi swój błąd, który zrobiła przy wychowaniu mnie ale przejdzie jej, musi sobie wybaczyc? Chyba tak, chyba oto chodzi. Mowiłam jej kiedyś, że co się da to napraw a jesli czegoś się nie da naprawić ze spraw z przeszłości, to zostaw to tam Ona może zmienić bo chodzi o myślenie, mentalność że nie jestem jej własnościa, to smao ojciec n
  1. Załaduj więcej aktywności

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.