Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'schemat'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum psychologiczne i obyczajowe

  • Forum powitalne
    • Poznajmy się!
  • Forum wsparcia
    • Rozwój osobisty
    • Niełatwe przejścia
    • Problemy w związkach
    • Rozstania, rozwody, żałoba
    • DDA/DDD
    • Zaburzenia lękowe
    • Zaburzenia nastroju
    • Inne, psycholog online, psychoterapia Skype
  • Forum integracyjne
    • Hyde Park
    • Kultura i sztuka, hobby
  • Opinie o Ocal Siebie
    • Propozycje zmian
    • Opinie o usługach Gabinetu Ocal Siebie

Product Groups

Brak wyników do wyświetlenia.

Blogi

  • Refleksje mężczyzny

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


O mnie

  1. Mam 28 lat, Moj problem polega na tym ze w wybranej grupie mezczyzn widze partnera i sie czesto zauraczam. Ostatnio posunelam sie juz za dalego zdradzajac obecnego partnera z kolega o ktorym fantazjowalam pare lat temu. Myslalam ze poprostu sie zauroczylam w obecnym chlopaku a tamtego nadal kocham jednak juz po stosunku myslalam o obu tak samo a w glowie pojawil sie inny chlopak z ktorym mlglabym sie przespac. Strasznie sie z tym czuje placze po nocach czuje lek i nie przed tym ze to sie wyda a przed tym ze nienadaje sie do zwiazku bo ciagle widze w kims innym partnera seksualnego. Mam problem
  2. Drogi Psychologu, W sumie zaczne od tego ze nje wiem juz jak sobie pomoc. Glowa to komputer. Mam silna wiare w to ze ja moge zmienic swoje zycie. Mam 34 lata I od 2 lat jestem niezalezna od rodziny w pelni emocjonalnie. Wychowalam sie w toksycznej rodzinie. Moi rodzice byli bardzo wyksztalceni zamozni ale niestety nie dbali o nas. Mam 3 braci ktorzy maja pelne rodziny bez nalogow bez dysfukcji ale ja zostalam.sama ze wszystkim. Wyjechalam zagranica z mysla ze bedzie lepiej ale Tez chcialam odciac sie bardzo od rodziny. Bo oni maja rodziny a ja Nie. Czulam sie wytykana osoba, Nie szanowana
  3. Cześć, po dwóch latach choroby i ostatnim zerwaniu kontaktu z najbliższą osobą, postanowiłem przełamać się i zacząć pisać na forach. Szczerze mówiąc w tym momencie jest to sposób na rozproszenie myśli. Często czuję się ofiarą losu, od dłuższego czasu miałem nadzieję na powrót do jakiejś tam sprawności, miałem wyjątkowe dobre cztery tygodnie, ale się posypałem. Czuję, że ciąży na mnie problem dotyczący bliskości, zaufania wobec drugiej osoby. Od dzieciństwa byłem osobą nieufną: ojciec-alkoholik, który mnie bił, póki nie byłem na tyle silny, żeby mu się stawić, matka, której znęcanie psychiczne
  4. Dzień dobry, poszukuje najlepszej drogi aby pomóc sobie ale moje problemy są złożone i nie wiem czy powinnam udac się do psychiatry czy psychoterapeuty. Mam 33 lata, jestem z rozbitej rodziny ( brak kontaktu z ojcem, toksyczne kontakty z matką) co wpłynęło na moje relacje z ludzmi i brak pewności siebie, czynności autodestrukcyjne (alkohol), bardzo choroby somatyczne wynikające ze stresu( wielomiesięczne bóle głowy, bóle brzucha), zaniki pamieci dlugotrwalej. Po 5 latach pracy w korporacji wyprowadziłam się za granicę gdzie nie potrafię znaleźć odpowiedniej dla siebie pracy. Aktualnie dodatkow
  5. Często dręczą mnie myśli o tym, że nie dam rady w dorosłym życiu, że nie jestem samodzielna ani niezależna finansowo ale świat, w którym miałabym ogarniać swoje dorosłe sprawy mnie przeraża ... Mam wrażenie, że każdy mój rówieśnik lepiej radzi Sobie w życiu, albo że bd Sobie radził gdy przyjdzie co do czego. Moje porównywanie się do innych wynika również z faktu, że wszyscy moi znajomi mają jakieś doświadczenia w związkach i intymne a ja nie ... i z jednej strony czuje się troche nieatrakcyjna i nudna a z drugiej tak naprawdę nie chciałabym być z nikim ( chyba) bo jakoś wydaje mi
  6. Cześć! Mam około 30 lat, jestem kobietą. Od iluś lat czuję, że moje życie jest przegrane. Nie dzieje się nic strasznego, nie o to chodzi. Nawet ostatnio uczęszczam na psychoterapię. Chodzi o świadomość tego, że pochodzę z fatalnej rodziny. Inni ludzie pochodzący z fatalnej rodziny mają często przynajmniej jedną życzliwą osobę w dzieciństwie, jakąś fajną babcię, troskliwego dziadka albo chociażby przyjaciół. Ja nie miałam nikogo, dosłownie nikogo takiego. Wiem, że gdzieś tam żyją sobie ludzie w podobnej sytuacji do mojej, ale nigdy ich nie spotkałam. I na okrągło słyszę, jak to ludzi
  7. Witam, Chciałbym dowiedzieć się, jak można zmienić swoje przekonania w kontekście relacji z kobietami. Poniżej dwa typowe schematy, które przewijają się w moim myśleniu. W 95% sytuacji dominuje u mnie wariant A, jak nietrudno się domyślić mało efektywny - oględnie mówiąc. Natomiast myślenie w typie wariantu B pojawia się u mnie może raz na kwartał, ale efekty ma dużo lepsze. Świat wygląda wtedy zupełnie inaczej, ale nie znam sposobu, aby je utrwalić. Co mogę zrobić, aby przejść na stałe/większość czasu z A do B? Czy psychologia zna tu jakieś techniki? Od razu mówię, że "idź na siłownię" a
  8. Witam serdecznie. Jestem tutaj nowy, zatem serdecznie Was wszystkich witam. Zacznę z grubej rury - po prostu zadam pytanie, delikatnie opisując sytuację. Skąd bierze się w człowieku chęć pomocy innym (nie tylko ludziom, ale też np. zwierzętom), przy jednoczesnym całkowitym braku chęci otrzymywania pomocy od innych osób? Jakie mechanizmy tym rządzą? Regularnie robię darowizny do schronisk dla zwierząt, po rozmowie z bezdomnym potrafię kupić mu kurtkę - jeśli wiem, że jej potrzebuje, działam w organizacji charytatywnej itp. Po prostu czuję taką potrzebę. Ale to nie dz
  9. Witam, Nie wiem od którego momentu ten problem jest we mnie obecny. Myślę że nastąpiło to mniej więcej w okresie podjęcia pierwszej pracy kiedy jako młody 18 letni facet byłem zmuszony zatrudnić się wśród dziesiątek starszych ode mnie osób do których kompletnie nie potrafiłem się podpasować. Na okrągło "zgrywam się" w rozmowach, nie mam tego problemu w czasie gdy z kimś piszę albo rozmawiam tekstowo. Mogę być w końcu poważny. Mam więcej czasu nad tym aby pomyśleć co chcę tak naprawdę powiedzieć i ewentualnie mogę też zadbać o to aby zabrzmiało to lepiej. Reaguję na wszystko bardzo entuzja
  10. Witam wszystkich, jestem mężczyzną lat 26. Dwa lata temu ukończyłem studia ale do dziś nie obroniłem swojej pracy dyplomowej. Po "ukończeniu" toku studiów (mam tutaj na myśli rozliczenie się ze wszystkich przedmiotów na oceny pozytywne) wróciłem do domu rodzinnego gdzie postanowiłem odpocząć od studiów i przygotować się do obrony (napisać pracę dyplomową oraz przygotować się merytorycznie z całości materiału). Z początku +/- 2 miesiące obijałem się, wiadomo wakacje, nic się nie chce, wolałem spędzać czas na przyjemnościach niż zajmować się konkretami. Trafiła mi się jednak okazja wykonania pra
  11. Dlaczego faceci są dyskryminowani na wielu płaszczyznach względem kobiet? Np. jak facet pracuje jako Kasjer w Żabce to z powodu niskiej pensji zostaje skreślony na rynku matrymonialnym, Nie będzie tak, że wpadnie bogata bussinesswoman i stwierdzi "Jeju jaki on fajny, wezme z nim ślub i będe mu fundowała luksusy za nic bo takie akurat mamy norme społeczne" this is bullshit , a takze wierzchołek góry lodowej. Przykładów jest całe mnóstwo. -kobiety wzbogacają się na rozwodach -mają lepszy odzew na portalach randkowych -i więcej odpowiedzi na wysłane CV itp. itd.
  12. Są to teksty,które mój partner często kieruje w moją stronę,gdy podejmuje działania o których wie, że np.ich nie akceptuję albo nie są dla niego/kogoś dobre. Odczuwam to jako jakaś manipulację,wiem,że zrzuca tym na mnie odpowiedzialność za swoje postępowanie,jednak nie umiem na to skutecznie reagować. Mówienie "sam zadecyduj/to twoja decyzja" nic nie daje.
  13. Dzień dobry, jestem studentka, 21 lat. Życie mam ogólnie udane - chodzę na imprezy, flirtuje z chłopakami, mam dorywcze prace. Moim problemem jest to w jaki sposób prowadzę swoje relacje romantyczne, bycmoze również te nieromantyczne. Przez ostatnie 2 lata (odkąd wyprowadziłam się od rodziców) powtarzam jeden schemat: poznaje chłopaka, któremu się podobam (on mi wcale nie musi, i tak jestem w stanie go wyidealizowac), spędzam z nim mnóstwo czasu, szybko się otwieram i ufam, rzucam się w wir zwierzeń, planów, wyznań... czasem związek staje się oficjalny, czasem nie. Po czasie ok 3-4 miesię
  14. Witam! Mam 19 lat i jestem uczniem 3 klasy technikum. Kiedyś w swoim życiu doświadczyłem alkoholizmu w rodzinie. Był to krótki okres kiedy miałem 11 lat ale to pociągnęło za sobą różnorakie konsekwencje. Ze względu na problemy finansowe i brak wyjścia z sytuacji mój tata zaczął szukać rozwiązania w alkoholu. Potem zapisał się do AA i udało mu się zwalczyć nałóg. Wiadomo, że przez to nasza relacja już nigdy nie będzie taka jak była. W dzieciństwie słyszałem co pamiętam jak ojciec "zabije mnie i matkę", pamiętam do dziś tę sytuację i emocje, smutek i lęk z nią związane. 4 lata temu dowiedzi
  15. Cześć, Od roku jestem z facetem, który jest uzależniony od mefedronu, benzo i alkoholu. Mieszkamy razem od pół roku. Dopiero po zamieszaniu razem dowiedziałam się o wszystkim. Ćpa średnio raz w tygodniu, zazwyczaj w weekend, chociaż zdaża mu się również w tygodniu. Jestem dziś po kolejnym ataku paniki i hiperwentylacji. Stres towarzyszy mi codziennie, objawia się atakami hiperwentylacji, wymiotami.. Zaczynam mieć myśli samobójcze. To przez tę sinusoidę, którą mi zapewnia. Potrafi być idealnym partmerem, wiele mi pomógł wyciągając z depresji po poprzednim związku z osobą toksy
  16. Cześć, Parę słów o mnie. Mam 19 lat. W 2019 roku skończyłam szkołę średnią. Obecnie pracuję. Wprowadzę was w moją historię. Mam troje rodzeństwa, i od dziecka zawsze miała wrażenie, że jestem ta gorsza, często obrywało mi się od mamy o coś czego tak naprawdę nie zrobiłam. I w zasadzie to tak jest do teraz. Ale teraz doszło to, że słyszę też takie słowa od starszego brata, i najstarszego z rodzeństwa, który po śmierci taty mam wrażenie, że uważa się za "ojca". Byłam z reguły dobrą uczennicą, co pasowało mojej mamie, bo mogła się tym chwalić wśród rodziny. Ale kiedy w klasie maturalnej za
  17. Witam, Jestem dziewczyną, mam 33 lata. Od dawna zmagam się z pewnym niezrozumiałym schematem dotyczącym odżywiania. Od zawsze byłam aktywna, ruch sprawia mi radość. Od dwóch miesięcy zaczęłam ćwiczyć intensywnie na siłowni i nie dlatego że musze schudnąć, bo to nie główny cel, chcę być zdrowa i silna a podnoszenie co raz większych ciężarów to pokonywanie dla mnie barier stawianych w głowie. Jest to forma pracy nad dyscypliną. Wiąże się to ze zmianą stylu odżywiania, bowiem gdy w moim życiu pojawiają się treningi, automatycznie mój organizm chce jeśc inaczej, zdrowiej, mniej, własci
  18. 4 kolory zachowań a problemy małżeńskie i w związkach - temat omawia psycholog online, psychoterapeuta przez Skype. Jak brak zrozumienia trybów funkcjonowania poszczególnych osób oraz niewłaściwa komunikacja mogą prowadzić do niepotrzebnych konfliktów.
  19. Krótko i na temat. Jak wplywaja na dzieci rodzice z rodzin alkoholików, którzy sami nie są alkoholikami, ale mają objawy dzieci DDA/DDD?
  20. Sprawa wygląda tak, że ja (18,5 lat) idealizuję od jakoś ponad 5 lat pewną osobę (miesiąc starszą), poza którą świata nie widzę i każdy aspekt, życia codziennego kojarzę właśnie z nią. Można powiedzieć w pewłnym tego słowa znaczeniu, że się przywiązałem do swojego obiektu westchnień ale tego absurdu jest mało. Nie jesteśmy w żadnym związku. Ba! Stosunkowo mało nawet rozmawialiśmy od kiedy w ogóle się znamy! Głównie dlatego, że wiem, że gdyby już coś takiego się wydarzyło - ona będzie zawiedziona bo pomimo, że ją szczerze kocham (i non-stop myśli na jej temat nie dają mi spokoju) to nie będę w
  21. Witam, Jestem 18 letnią uczennicą technikum i od jakiegoś czasu czuję się zagubiona. Prawdopodobnie to normalne w wieku dorastania, chociaż ostatnio w pewnym magazynie psychologicznym przeczytałam pewien artykuł, który się nazywał "sztuka znikania" czy coś takiego. W dużym skrócie polegał na tym, że swoją osobowość odepchnelo się na bok na rzecz zaspokajania potrzeb i oczekiwań innych. Poczułam, że ten opis dotyczy mnie w 100% a jakiś czas temu przestało mnie zadowalac moje hobby (rysowanie) tak jak przed pójściem do tego technikum (bo w nim czuję presję i potrzebę doskonalenia się
  22. Partner, z którym mieszkam, domaga się ode mnie dziecka. Ja mam lat 27 i zadnej chęci. Boję się go jednak zostawić, bo wyprowadzka do niego była pierwszą dojrzałą decyzją i boję się z nim rozstać bo będę czuła się tragicznie, że go zawiodłam i że sama sobie w życiu nie poradzę (jestem z domu dziecka). A mieć dziecko również się boję bo nie znoszę dzieci, nie mam za grosz instynktu macierzyńskiego, zostanie matką zawsze kojarzyło mi się z obciachem i zamiast rozczulenia aż mnie szlag trafia na widok noworodków. Mieszkamy razem we Wrocławiu już kilka lat i boję się że tak fajnego faceta już nie
  23. Witam. Mam na imię Kornelia i mam 23 lata. Czuje się bardzo bezradna ze względu na moje problemy z emocjami. Od półtora roku uczęszczam na psychoterapię, na której początkowo starałam się rozwiązać problemy z sytuacją traumatyczną, kiedy przeżyłam jako dziecko. Aktualnie problemy te są już rozwiązane, a wspólnie z moją psychoterapeutką zajęłyśmy się problemami wynikającymi z rodziny i dzieciństwa, akceptacji siebie, itp. Temat ten był także poruszany w gabinecie, ale czuję, że jestem bezradna, a następne spotkanie czeka mnie dopiero po nowym roku. Otóż mam wybuchowy charakter. Zauwa
  24. Mam 39 lat. Od ponad roku jestem z mężczyzna który w ubiegłym miesiącu skończył 45 lat. Poznalismy się w czasie kiedy był w związku małżeńskim. W lipcu powiedział żonie o rozstaniu. Ma 2 dzieci które o tym jeszcze nie wiedza. O mnie nie wie nikt. Od początku znajomosci jego reakcje na sytuacje które nie do końca były zgodne z jego oczekiwaniami kończyły się tym ze mnie zostawia. Ze mnie nie kocha. Generalnie silne emocje w których mówił wszystko byle mnie zranić. Ja również nie byłam bez winy bo odchodziłam od niego ponieważ ma rodzine conajmniej raz w tygodniu. Od momentu kiedy powiedział żon
  25. Dzień Dobry, Mam 18 lat, jestem dość przeciętną dziewczyną z pasją do koncertów i pisania, a od jakoś pół roku zaczęły się u mnie problemy. Jestem w klasie maturalnej, staram się jak najlepiej zdać przedmioty, z których będę pisać egzamin, jednak z dnia na dzień idzie mi coraz gorzej. Jestem na etapie, w którym odkładam obowiązki tak bardzo, że nie daje rady ich zrobić i w ten sposób je bardzo zaniedbuję. Zdaje sobie z tego sprawę i chcę to zmienić. Myślę, że mam dużą motywację, ale nadal po prostu nie potrafię się za nic wziąć. Czuję totalną bezsilność, nie odczuwam wyrzutów sumienia, a

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.