Skocz do zawartości
  • psycholog Maja Łoś
    psycholog Maja Łoś

    JA, CZYLI KTO? - część III

    Tożsamość indywidualna jest tematem trzeciej części z serii „Ja, czyli kto?”

     

    JA – w poszukiwaniu tożsamości

    Tożsamości społeczne najczęściej są nadane – związane z miejscem urodzenia lub grupą ludzi z otoczenia. Tożsamość indywidualną, osobistą tworzymy aktywnie, znaczenie ma tu oczywiście nasza biografia, właściwości biologiczne, wychowanie. Jeśli jednak tożsamość ma być źródłem naszej siły, zdolności radzenia sobie z trudnymi wydarzeniami i wpływać na nasze wybory, powinna być świadomie kształtowana.

    Tożsamość indywidualna, osobista, kształtuje się w dwóch kierunkach: na zewnątrz w procesach eksploracji i do wewnątrz w procesach zobowiązania. Eksploracja obejmuje poszukiwanie, wypróbowywanie możliwości, cech, postaw, zachowań, ról. Przymierzamy różne tożsamości i sprawdzamy, która do nas pasuje. Zobowiązanie to podejmowanie decyzji, pogłębienie identyfikacji z wybraną osobowością, zespołem postaw, zachowań.

    Według Jamesa Marcii możemy przejść przez 4 etapy kształtowania tożsamości:

    a. tożsamość rozproszona (w oryginalnej teorii Marcii nazwy rozproszona i odroczona są definiowane odwrotnie, wydaje mi się jednak, że łatwiej zrozumieć sens tych etapów, gdy zamienimy nazwy) – wyraźnie zaznacza się w niej brak zaangażowania. Jest etapem poszukiwań, ciągłych zmian, eksperymentowania. Wypróbowywania się.

    b. tożsamość odroczona – przerwa w dokonaniu decyzji związanej z określeniem siebie, czas zawieszenia. Bywa związana z tak zwanymi wakacjami od życia. Jest czasem, gdy pytania i wątpliwości muszą zostać przepracowane wewnętrznie, nie zawsze w sposób świadomy. Rok przerwy, zawieszenia w życiu młodego człowieka, może mieć dobre skutki. Ważne, aby na tym etapie nie utknąć na całe życie.

    c. tożsamość nadana - lustrzana, przejęta, charakterystyczna dla ludzi, którzy aktywnie angażują się w realizację celów wyznaczanych przez osoby dla nich ważne, bez refleksji czy są to ich własne cele. Przykładem może tu być decyzja o zostaniu prawnikiem/lekarzem, ponieważ wszyscy w rodzinie pełnią ten zawód.

    d. tożsamość osiągnięta, dojrzałaposiadają ją ci, którzy doświadczyli zarówno poszukiwań, jak i zaangażowania. To tożsamość charakterystyczna dla takich osób, które aktywnie angażują się w realizację wyznaczonych sobie celów, są świadomi swoich potrzeb, zainteresowań, poglądów, wartości, zalet i wad.

     

    Zapraszam do przeczytania cz. I https://ocalsiebie.pl/artykuly/ja-czyli-kto-część-i-r202/  , cz. II. https://ocalsiebie.pl/artykuly/ja-czyli-kto-część-ii-r203/ oraz cz. IV



    Opinie użytkowników

    Rekomendowane komentarze

    Brak komentarzy do wyświetlenia.



    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Gość
    Dodaj komentarz...

    ×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

      Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

    ×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

    ×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


  • Polski psycholog online - Psychoterapia przez Skype

    Wielka Brytania, Norwegia, Niemcy, Hiszpania

  • Męski blog psychologa

    • Przez psycholog Rafał Olszak w Refleksje mężczyzny 2
      Ludzie mylą niewybaczanie z żywieniem urazy. Jedno z drugim nie musi iść w parze. Można nie pogrążać się w poczuciu krzywdy, a mimo to nie odpuszczać ot tak komuś przewinień. Ci, którzy wybaczają łatwo i szybko, muszą wybaczać coraz częściej. Ci którzy przebaczają nieśpiesznie, mają ku temu coraz mniej sposobności, bo inni muszą się z tym liczyć i okazywać szacunek. 
      Zobacz ten post na Facebook.
       
      CIEKAWOSTKA: męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog online, psychoterapeuta przez Skype.
    • Przez psycholog Rafał Olszak w Refleksje mężczyzny 1
      Czy trzeba się „wyszaleć” za młodu, żeby potem sprawdzić się w stałym związku? Trochę tak, by nie tęsknić za czymś, co człowieka ominęło i nie mieć ciśnienia na nadrabianie zaległości, co zdaje się gryźć zwłaszcza niespełnionych mężczyzn. Jednak nie wówczas, jeśli „szalenie” weszło komuś w krew na dobre, bo hulał bez końca tracąc okazje do treningu umiejętności potrzebnych do bycia w długoterminowej relacji. Ja sądzę, że obie skrajności mogą szkodzić, a jakie jest Wasze zdanie?
       
      CIEKAWOSTKA: Ludzie, którzy doświadczają problemów w związku, przeżywają zawód miłosny lub mają trudność w budowaniu związków korzystają niekiedy z pomocy psychologicznej. W takich wypadkach możliwa jest także terapia online - psychoterapia prowadzona za pośrednictwem Internetu. 
    • Przez psycholog Rafał Olszak w Refleksje mężczyzny 5
      Wielu ludzi ucieka przed bólem emocjonalnym i przez to uzależnia się od tego, co na chwilę uśmierza to cierpienie lub je zagłusza. Uciekają w poszukiwanie aprobaty, kolekcjonowanie dowodów uznania, uwielbienia, uwagi. Uciekają w coraz to kolejne objęcia romantycznego lub seksualnego partnera, niejako uzależniając się od miłości, seksu albo zauroczeń. Uciekają w złudzenia, konstelacje iluzji, zaprzeczanie rzeczywistości i racjonalizacje żeby poczuć się lepszymi, niż są w istocie. Uciekają w używki, by choć na moment przestać być cierpiącą wersją siebie. Uciekają w jedzenie, by doznać namiastki fizycznego, ciepłego kontaktu jak wówczas, kiedy bezwarunkową miłość gwarantowało bycie w łonie mamy odżywiającej ciało swego dziecka. Czasem kobiety uciekają w przesadne głodówki, by pokarać swoją kobiecość za podobieństwo do zimnej, toksycznej matki lub odpokutować winę za rzekomo sprowokowane nadużycia ojca. Panowie uciekają w gonitwę za idealnymi kształtami kobiecych ciał, by nakarmić nienasycenie męstwa zdobywając najpiękniejsze z pań. Bez tego wszystkiego trudno niektórym poczuć, że warto żyć. Tymczasem sposobem na to, aby uporać się z bólem emocjonalnym, jest zmierzenie się z nim. Zaspokojenie potrzeb, które naprawdę się za nim kryją, ale również w pewnej mierze zaakceptowanie go jako przyrodzonej części człowieczeństwa. Dążenie do całkowitego stłumienia jego doświadczania to prosta droga do uzależnień i pogarszających sprawę przymusów. 
      Fragment z nowej książki. Pewnie trochę za poważnej...
       
      Zobacz ten wpis na Facebook.
    • Przez psycholog Rafał Olszak w Refleksje mężczyzny 2
      Niektórzy ludzie bywają bardzo małostkowi i zawistni. Znielubią cię za to, że masz ładniejszy ciuch, wyższego faceta lub młodszą kobietę albo spędziłeś wakacje zagranicą. Dla nich ma to tak wielkie znaczenie, że jest to ważniejsze od wdzięczności za to, co sami posiadają. Czasem takie osoby dobrze się kamuflują, więc nie od razu widać, że źle ci życzą choć ich „dobre rady” mogą zdawać się wątpliwe, podszyte toksyną. Jeśli ktoś promienieje, gdy dzieje ci się krzywda, zachowaj szczególną ostrożność. Być może to jeden z tych fałszywych przyjaciół, który tylko czeka na sposobność do wbicia ci noża w plecy. 
      Skomentuj, polub lub udostępnij ten wpis na Facebook.
       
      CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psychoterapeuta, psycholog kliniczny.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.