Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'osobowość'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum psychologiczne i obyczajowe

  • Forum powitalne
    • Poznajmy się!
  • Forum wsparcia
    • Rozwój osobisty
    • Niełatwe przejścia
    • Problemy w związkach
    • Rozstania, rozwody, żałoba
    • DDA/DDD
    • Zaburzenia lękowe
    • Zaburzenia nastroju
    • Inne, psycholog online, psychoterapia Skype
  • Forum integracyjne
    • Hyde Park
    • Kultura i sztuka, hobby
  • Opinie o Ocal Siebie
    • Propozycje zmian
    • Opinie o usługach Gabinetu Ocal Siebie

Product Groups

Brak wyników do wyświetlenia.

Blogi

  • Refleksje mężczyzny

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


O mnie

  1. Witam, jestem kobietą, mam 25 lat, jestem obecnie bezrobotna, cierpię od lat na depresję. Miałam 3 podejścia do leków, jednak albo nie odczuwałam poprawy po miesiącach albo odstawiałam z powodu skutków ubocznych. W ostatnich miesiącach mój stan psychiczny się bardzo pogorszył ponieważ nie mam pracy ani męża i muszę mieszkać z toksycznymi rodzicami, jestem bardzo samotna, niedawno zakończyłam toksyczny związek, przyjaciele się ode mnie odwrócili i nie mam już nikogo bliskiego. Moja matka powtarza mi, że jestem do niczego, że nikt mnie nie zechce, nigdy nie okazała mi uczucia, zawsze była zimna
  2. Tak się zastanawiam... Skoro od dziecka byłam "Zosia samosia" i wszystko chciałam robić sama, samodzielnie.. to dlaczego tak zaciekle walczyłam o obecność innych i ich przyjaźń? Dlaczego tak za wszelką cenę chciałam zrobić z przypadkowych ludzi swoich przyjaciół? I dlaczego tak szybko się do nich przywiązywałam. Byłam gotowa porzucić wszystko, co ważne dla ich atencji i obecności.... 🤨
  3. Mam bardzo duże wahania nastroju, od smutek, pustka, a za chwilę radość, nadzieja, potem złość, a następnie lęk i strach. Zazwyczaj trwają przez krótki czas. Moja samoocena ciągle się zmienia. Potrafię wstydzić się swoich wcześniejszych poglądów itd. często są one dyktowane nie moimi własnymi wyborami, ale nieświadomym naśladowaniem innych ludzi. Bardzo łatwo mną manipulować. W jednej chwili potrafię uważać jakąś osobę za ideał, a za kilka tygodni widzę w tej osobie same wady, moja ocena ludzi, bardzo skrajnie się zmienia. Jestem idealistką do przesady. Dodatkowo mam wciąż poczucie pewnego bra
  4. Mam 31lat, Choruję na padaczkę, Mam zdiagnozowaną padaczkę, organiczne zaburzenia osobowości i depresję. Obecnie zmieniam leki i występuje u mnie pogorszenie nastroju/nerwowość i impulsywność. Zostałam zgwałcona w rodzinnej miejscowości i nie mam odwagi związać się z tego powodu jak również przez moją chorobę. Kilka dni temu zostałam zwolniona(wykonywałam błędnie raporty-zwolnienie po 3 tygodniach). Gdzie czegoś nie zacznę to cięgle jest jakaś przeszkoda. Byłam już na kilku stażach i po żadnym nie zostałam zatrudniona. Ciągle muszę kombinować. 3 lata temu zmarł mi ojciec-na raka, po 6 miesiąca
  5. Cześć, jestem 18 letnią dziewczyną i chciałabym z wami podzielić się pewną historią. Mam nadzieję, że zostaniecie ze mną na te kilka chwil i jej wysłuchacie. Jakbym zdefiniowała swoje życie? Mam wszystko, ale tak naprawdę nie mam nic. Zawsze kochałam ludzi, odkąd pamiętam niezwykle mnie inspirowali. Każdy ich ruch, każda podjęta decyzji czy zwykły uśmiech, sprawiały, że czułam się szczerze szczęśliwa. Kochałam to w sobie, tą prostą, ale subtelną pasje do życia. Zabrzmi to groteskowo, ale zawsze wiedziałam, że czuję życie inaczej. Jednak w tym wszystkim chyba straciłam rozum. Przest
  6. Kilka lat temu moi rodzice się rozeszli. Mama mieszka w mieście a tato w domu ze mną, moją żoną i naszymi dziećmi. Mieszkamy można by powiedzieć w bliźniaku osobno ale obok siebie. Relacje na linii tato i mama są jak pies z kotem. Unikają siebie nawzajem. Tato co okazja to próbuje przekazywać przeze mnie różne prezenciki, których to mama nie chce w ogóle widzieć. Kiedy jednak mógłby z nią porozmawiać — unika bezpośredniego kontaktu. Relacje mojego brata z ojcem również nie są dobre. Ja natomiast staram się być jednakowy dla wszystkich. Ostatnio, kiedy mama z bratem wpadli do mnie na obiad, ojc
  7. Mam bardzo duże wahania nastroju, od smutek, pustka, a za chwilę radość, nadzieja, potem złość, a następnie lęk i strach. Zazwyczaj trwają przez krótki czas. Moja samoocena ciągle się zmienia. Potrafię wstydzić się swoich wcześniejszych poglądów itd. często są one dyktowane nie moimi własnymi wyborami, ale nieświadomym naśladowaniem innych ludzi. Bardzo łatwo mną manipulować. W jednej chwili potrafię uważać jakąś osobę za ideał, a za kilka tygodni widzę w tej osobie same wady, moja ocena ludzi, bardzo skrajnie się zmienia. Jestem idealistką do przesady. Dodatkowo mam wciąż poczucie pewnego bra
  8. Cześć, nazywam się Maja i zaraz mam 18 lat. Od paru miesięcy zauważyłam u siebie brak kontroli nad sobą. Zbyt często wybucham płaczem lub nieopanowaną złością, co utrudnia mi funkcjonowanie. Poza atakami paniki, bardzo mnie to martwi. Czuje, jakby ktoś podejmował za mnie wszystkie decyzje, jakby kontrolował mnie i wszystko co mówię. Czasami mam momenty, kiedy sama nie wiem dlaczego coś powiedziałam lub zrobiłam. Jakbym to nie była ja. Za miesiąc ide na pierwszą wizytę do psychologa, natomiast mam nadzieję, że ktokolwiek mi podpowie co to może być? Czy to może być tylko jakaś faza albo etap w ż
  9. Witam, nazywam sie Wiktoria mam 20 lat, mój wujek ma 33 lata i mieszka z babcia i dziadkiem czyli swoimi rodzicami. Od dłuższego czasu widać zmiany w jego zachowaniu. Jest agresywny nic go nie obchodzi zachowuje sie tak jakby ktoś nim kierował. Podejrzewamy u niego schizofremie, lecz problem jest w tym, że nie chce słyszeć o leczeniu. We wszystkich widzi wrogow, uważa ze kazdy chce mu zaszkodzic a jest przeciwnie. Coraz czesciej rozmawia sam ze soba w języku dla nikogo nie zrozumiałym. Zachowuje się jak opętany. Jest jakiś sposób w który możemy zmusić go do leczenia ? Rozmowa na ten temat nic
  10. Dobry wieczór, mam chyba problem. Jestem w kolejnych związku w którym nie mogę się odnaleźć. Raz kocham mojego partnera w innym razem go nienawidzę. Mój nastrój zmienia się kilka razy nawet w ciągu godziny. Mój partner również zauważył, że coś jest nie tak. Nie wiem co robić, nie panuje nad tym, czuje się źle już sama ze sobą. Jestem większość czasu wściekła i jemu się obrywa... Sama nie wiem nawet za co. Najgorsze są te zmiany nastroju nad którymi nie panuje. Czy wie ktoś co to może być?
  11. Witam, jestem 33 latką, która od kilku dobry lat jest w związku a w tym roku wychodzi za mąż. Teoretycznie wszystko jest w porządku, wiem, że narzeczony mnie kocha, stara się i dba o mnie. Jest nam ze sobą dobrze, ale ciągle nachodzi mnie lęk przed wizją rzeczywistości. Byłam wychowana w dość tradycyjnym domu, gdzie rolą kobiety było sprzątać i gotować. Tego nauczyła mnie matka i tego ode mnie wymaga. Wielokrotnie czyni mi uwagi jak mam gotować, jak sprzątać, co i kiedy, jak często. Strofuje mnie na każdym kroku, abym nie przyniosła jej wstydu. Rozmawiałam o tym z narzeczonym wielokrotnie
  12. Cześć wszystkim. Tak jak w temacie, jak jak w nazwie użytkownika.. Jak poruszyć swój umysł, jak zwiększyć jego wydajność żeby wyjść z cienia swoich problemów, nostalgii, depresji i każdych gówien, które w nim siedzą? Nie będę tutaj opisywał siebie i swojego kruchego oraz beznadziejnego zycia, bo zabrakło by stron, a nikt raczej nie lubi czytać czy słuchać użalania się nad sobą. Mam duży problem ze sobą. Jestem geniuszem albo kompletnym amatorem życia. Poszukuję pozytywnego bodźca, który poruszy mnie w sposób taki, że w końcu zacznę robić coś konkretnego w swoim życiu. Mam 25 l
  13. Właśnie przeczytałem dokładnie artykuły w Wikipedii pod hasłem „egotyzm” oraz „me generation” [tego drugiego nie ma po polsku w Wikipedii]. Jak już pewien czas temu napisałem z własnych przemyśleń, introspekcji temat na tym forum pt. „Wrażliwy egotyk” (choć chyba powinno być „egotysta”😋), tak po przeczytaniu tego, o czym na początku tu wspomniałem dochodzę do wniosku, mam odczucie, że mocno pasuję do definicji egotysty, a także mam niektóre cechy zaburzeń osobowości charakterystycznych dla borderline. I, oczywiście nie powinienem „występować” w czyimś imieniu, ale czytając wpisy na tym forum,
  14. W nawiązaniu do poprzedniego mego tu wpisu mam pytania do psychologów, do psychoterapeutów szczególnie: Szczerze, to niezbyt się na tym znam i raczej nie zastanawiałem się nad formułami, nad schematami pracy terapeutów od psyche, więc może trochę nieadekwatnie napiszę, ale czy niektórzy z Was nie wskazują swoim pacjentom, klientom drogi mniej lub bardziej uproszczonej? Rozumiem, że z innej strony nie wszyscy ludzie, nie wszyscy ci klienci są w stanie znieść swoją „drogę przez męki” i dlatego zgłaszają się po pomoc- i to chyba jest właśnie odpowiedź na powyższe moje pytanie, przynajmniej c
  15. Witam forumowiczów. Po przeczytaniu kilku nowszych wpisów na forum naszła mnie myśl, chęć, aby przedstawić tu problem- chyba podstawowy problem ludzkiego życia- dotyczący sensu i wartości cierpienia. Odpowiadając bardziej wprost, na niektóre kwestie z Waszych wpisów, napiszę tak (choć może nie powinienem tego robić, aby nie przytłaczać): Jeśli chodzi o zrozumienie jednego człowieka do końca przez drugiego, przez inne osoby, to jest to raczej niemożliwe- przynajmniej w kontekście semantycznym; jednak mam przeczucia i przypuszczenia, a także trochę dowodów pośrednich na to, iż na pozio
  16. Dzien dobry. Mam 35 lat, od 10 lat jestem mezatka, mamy 2 dzieci i od 7 lat mieszkamy w Anglii. Wspolne zycie z mezem nigdy nie bylo proste, od problemow ze znalezieniem pracy, poprzez dwie nieplanowane ciaze (za ktore maz od czasu do czasu mnie obwinia, chociaz kocha dzieci), mieszkanie z moja toksyczna matka, ktore sprawilo, ze podjelismy decyzje o emigracji. Przeszlismy razem wiele, kilka przeprowadzek, zmiany pracy (praca na rozne zmiany), na codzien nie mamy znikad pomocy i mozemy polegac tylko na sobie. Oboje jestesmy po studiach, ale nie pracujemy w zawodzie. Obecnie maz ma bardzo mecza
  17. Zacznę od tego, że od młodości i wciąż jeszcze mam problem z zaakceptowaniem rzeczywistości takiej, jaką być się wydaje. Ale przez raczej cały ten czas czułem, że moja wewnętrzna, wymyślona, wymarzona rzeczywistość jest mi bliższa, niż świat „zewnętrzny”. Czy jednak nie jest tak właśnie? Co jest dla mnie, czy dla być może każdego innego człowieka bardziej prawdziwe: jego własne wyobrażenia, poglądy, czy „narzucona”, „zewnętrzna” rzeczywistość? Wg mnie to pierwsze- i wydaje mi się, że jest to dość oczywista odpowiedź. Tzw. zdrowy rozsądek miałby wówczas wielki sens i zastosowanie, gdyby wiadomo
  18. Kim jestem? Kim nie jestem? Kim pragnę być i w jaki sposób chcę przedstawiać się innym? Jak nie chcę być spostrzegany? W jakich rolach chciałbym/chciałabym funkcjonować? Pytanie KIM JESTEM? To kluczowe zagadnienie etapu dojrzewania. Często również w okresie dorosłości nie znamy pełnej odpowiedzi. W czasie konsultacji psychologicznych nierzadko docieramy do tego pytania. I stajemy pod ścianą. Karol Meissner, lekarz, pisarz, zakonnik, w wieku 80 lat w wywiadzie stwierdził, że nadal, gdy zagląda w głąb siebie widzi ciemność. Jednocześnie zachęcał, aby zagląda
  19. Cześć. Mam 32 lata. Przez 3 lata mieszkałam z moim partnerem (30 l.) (od pół roku narzeczonym). Kilka dni temu chciałam żeby się wyprowadził, bo bardzo mnie zdenerwował i zranił (mieszkanie nie jest nasze, tylko moich rodziców i ja mieszkałam w nim wcześniej zanim mój chłopak się do mnie wprowadził). Nie ukrywam, że już kilka razy prosiłam żeby się wyprowadził, bo już nie raz miewaliśmy ostre spięcia, dawałam mu nawet terminy np. miesiąc na wyprowadzkę, ale nigdy nie chciał tego zrobić. Teraz wiedziałam, że pojedzie po prostu do rodzinnego domu (w innym mieście), bo i tak ma pracę zdalną. Wcz
  20. Mam 24 lata, partnerka 21. Jesteśmy razem od roku. Jest to mój pierwszy poważny związek. Problemy ujawniły się w sumie od początku związku, jednakże z czasem narastały. Obecnie jestem zagubiony i nie wiem co zrobić. Nasze problemy w związku dzielą się kilka dziedzin. Seksualność Uwielbiam seks, żarty o nim, podteksty, ładne ubrania itd., partnerka - w ogóle. Uważa że jej "seks jest do niczego nie potrzebny i może bez niego przeżyć całe życie". Rzadko uprawiamy jakąkolwiek formę seksu, nawet oralny czy zwykły intymny dotyk. Próbowaliśmy wiele razy, a ona nigdy nic nie czuje. Nie ma potrzeby
  21. Cześć, mam 36 lat i borykam się "od zawsze" z różnymi trudnościami społecznymi - które jak przez lata coraz bardziej odkrywałem wynikają bezpośrednio z mojego niskiego poczucia własnej wartości i stałej potrzeby odnajdywania akceptacji w oczach innych ludzi (w tym matki która z powodu własnych problemów stale wysyła mi sygnał "nie jesteś dość dobry"). Można powiedzieć, że jestem na etapie powtarzania sobie w myślach "wyluzuj, nie jesteś gorszy od innych i nie musisz wszystkim tego udowadniać (w tym matce)". Te trudności społeczne to przede wszystkim: - brak opanowania emocjonalnego
  22. Z góry przepraszam jeśli post będzie chaotyczny. Nie jestem pewna jak zacząć... wydaje mi się, że należę do tgz. osób wysoko wrażliwych... jestem zawsze nie pewna swego i czuję, że potrzebuję czyjejś pomocy i zgody żeby coś robić. Gdy już się za coś zabieram to tylko się martwię tym jak mi słabo idzie i to mnie jeszcze bardziej blokuje i przez to czuję, że nic w życiu nie osiągnę ani, że nic ekscytującego mnie już w życiu nie spotka. Czasami myślę co robią inni moi rówieśnicy, że część z nich wyjechała gdzieś na studia do innego miasta albo i za granicę i mają więcej doświadczenia ode mni
  23. Witam, sama właściwie nie wiem czego oczekuję Zaraz mam 18 lat, czuję ze nic dobrego już mnie nie czeka. Moja samoocena jest bardzo niska. Nie potrafie przyjac zadnego komplementu. Od kilku lat moja własna matka zneca się nade mną psychicznie, niby to tylko kwestia przezwyczajenia, lecz nadal to boli. Dobija mnie fakt , ze nie mam już tak naprawdę nikogo, komu mogłabym się wyzalic, porozmawiać czy też po prostu wyjsc. Czuję, ze ten stan się pogłębia i jest już coraz gorzej. Ciągłe zmęczenie, placzliwosc, smutek. Często przez to jak się czuje wpadam w jakiś trans i zaczynam źle tra
  24. Jestem 18-letnią uczennicą liceum. Z problemami tego typu związana jestem już od dziecka, odkąd byłam w 5 klasie podstawówki. Przez koleżankę straciłam wszystko, nawet ludzi z własnej klasy. Przeżywałam piekło do końca podstawówki, już wtedy czując się opuszczona i samotna. Po prostu nie widziałam sensu istnienia dalej na tym świecie. Miałam myśli samobójcze, a gdy poszłam z tym do osób mi bliskich, ci mnie wyśmiali. Od tamtej pory mam problem z zaufaniem ludziom oraz przed otworzeniem się przed nimi. Są takie momenty, gdy jestem szczęśliwa, że mam swoje przyjaciółki, zaś potem następuje total
  25. Z góry przepraszam jeśli post będzie chaotyczny. Nie jestem pewna jak zacząć... wydaje mi się, że należę do tgz. osób wysoko wrażliwych... jestem zawsze nie pewna swego i czuję, że potrzebuję czyjejś pomocy i zgody żeby coś robić. Gdy już się za coś zabieram to tylko się martwię tym jak mi słabo idzie i to mnie jeszcze bardziej blokuje i przez to czuję, że nic w życiu nie osiągnę ani, że nic ekscytującego mnie już w życiu nie spotka. Czasami myślę co robią inni moi rówieśnicy, że część z nich wyjechała gdzieś na studia do innego miasta albo i za granicę i mają więcej doświadczenia ode mni

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.