Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'osobowość'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum psychologiczne i obyczajowe

  • Forum powitalne
    • Poznajmy się!
  • Forum wsparcia
    • Rozwój osobisty
    • Niełatwe przejścia
    • Problemy w związkach
    • Rozstania, rozwody, żałoba
    • DDA/DDD
    • Zaburzenia lękowe
    • Zaburzenia nastroju
    • Inne, psycholog online, psychoterapia Skype
  • Forum integracyjne
    • Hyde Park
    • Kultura i sztuka, hobby
  • Opinie o Ocal Siebie
    • Propozycje zmian
    • Opinie o usługach Gabinetu Ocal Siebie

Product Groups

Brak wyników do wyświetlenia.

Blogi

  • Refleksje mężczyzny

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


O mnie

  1. Witam. Z góry dziękuję za przeczytanie całości - trochę mi zajęło ogarnięcie tego. Temat opublikowałem też na innych forach, aby otrzymać różne odpowiedzi dla porównania. Szczerze mówiąc nie wiem, jak mam ten wywód zacząć. Może na wstępie zaznaczę, że jest to dla mnie ważna sprawa, bo przelatują mi przez palce kolejne miesiące a nawet lata, gdy nic się nie zmienia. W żadnym wypadku nie jest to temat utworzony w celu prowokacji czy śmieszków dlatego proszę osoby, które tego typu sprawy traktują prześmiewczo o nieodpowiadanie. Może na wstępie opiszę nieco siebie. Mam obecnie
  2. Jestem 18-letnią uczennicą liceum. Z problemami tego typu związana jestem już od dziecka, odkąd byłam w 5 klasie podstawówki. Przez koleżankę straciłam wszystko, nawet ludzi z własnej klasy. Przeżywałam piekło do końca podstawówki, już wtedy czując się opuszczona i samotna. Po prostu nie widziałam sensu istnienia dalej na tym świecie. Miałam myśli samobójcze, a gdy poszłam z tym do osób mi bliskich, ci mnie wyśmiali. Od tamtej pory mam problem z zaufaniem ludziom oraz przed otworzeniem się przed nimi. Są takie momenty, gdy jestem szczęśliwa, że mam swoje przyjaciółki, zaś potem następuje total
  3. Cześć . Ponad miesiąc temu dowiedziałam się ze jestem chora . Choroba SLE . Mieszkam w Holandii . Mam 30 lat . Jestem załamana nie spodziewałam się ze to mnie spotka . Mam super Opiekę lekarzy tu , leki tez pomagają w miarę ....ale boje się śmierci boje się ze w wieku 50 lat nie będę mogła chodzić ze choroba tak zaatakuje ze umrę . Mam prace tu ale może wrócę do Polski przeraża mnie fakt ze chorba uniemożliwi mi znalezienie nowej pracy w Pl . Sama nie wiem co mam robić ....
  4. 25 lat, kobieta. Hej, tak jak tytuł głosi powyżej, nie umiem przyjmować porad od bliskich. To nie tak, że nie umiem zauważyć ich słuszności, jak najbardziej ją dostrzegam. Po prostu nie chcę, żeby bliscy mi ludzie (rodzina, przyjaciele, chłopak) dawali mi rady, zamiast je dobrze przyjąć to tracę motywację do działania, tak że często przez to porzucam projekty, które pomagały mi dążyć do celu, nawet jeśli jestem blisko ukończenia. Najgorzej znoszę porady od rodzeństwa, z którym jestem naprawdę blisko. Jestem najmłodsza w domu, zawsze denerwowało mnie to, że wiedziałam najmniej (ze względu n
  5. WITAM WSZYSTKICH. Na samym początku uprzedzam wszystkich, że to moje PIERWSZE doświadczenie związane z pisaniem na forum. Nigdy wcześniej nie miałem styczności dzielenia się moimi myślami ze WSZYSTKIMI i szczerze nawet nie wiem jak się do tego zabrać... 🙄🙄🙄 Od jakiegoś czasu zastanawiam się czy przypadkiem nie cierpię na ZABURZENIE OSOBOWOŚCI. Dokładnie chodzi o Borderline. Po przeczytaniu dzieciątek artykułów wydaje mi się, że mogę mieć tą chorobę. Objawy w większości mam wszystkie. Pisząc tu PROSZĘ psychologa lub psychiatrę o pomoc. Ten stan nie pozwala mi na normalne funkcjo
  6. Dzień dobry, Jestem mężczyzną, 22 lata, bezrobotny, mieszkam z rodzicami. Dwie diagnozy psychiatryczne. Pierwsze rozpoznanie, to coś między charakterem, a osobowością schizoidalną, drugie - osobowość unikająca. Pochodzę z rodziny dysfunkcyjnej. Rodzice kłócili się i kłócą do teraz; codziennie, nie potrafiąc się ze sobą poprawnie komunikować czy konfrontować. Krzyczą na siebie, często zdzierając gardła. W najwcześniejszym wspomnieniu (okolice żłobka) pamiętam, jak matka po jednej kłótni leżała ze mną w łóżku i żaliła na ojca. Podobnych sytuacji na przestrzeni całego życia było więcej.
  7. Dziękuję że chcesz przeczytać moją historię i mi pomóc. Mam na imię Karolina mam 24 lata, i w tym roku obroniłam licenciat. To tyle z dobrych rzeczy o mnie, teraz przechodzę do sedna. Mając 18 lat w technikum poznałam chłopaka w moim wieku. Zakochałam się, byliśmy razem 2,5 roku. Był dla mnie wszystkim, a ja nie zauważyłam tego w jak bardzo złą relację weszłam. Podczas związku z nim chodziłam do pracy radzilam sobie w niej dobrze. Żadnych problemów z kontaktami z ludźmi. A on, ponizal mnie, obrażał, porównywal do innych dziewczyn. Był złośliwy, uwielbiał robić mi na złość. Zaczęły się zdrad
  8. Dziękuję że chcesz przeczytać moją historię i mi pomóc. Mam na imię Karolina mam 24 lata, i w tym roku obroniłam licenciat. To tyle z dobrych rzeczy o mnie, teraz przechodzę do sedna. Mając 18 lat w technikum poznałam chłopaka w moim wieku. Zakochałam się, byliśmy razem 2,5 roku. Był dla mnie wszystkim, a ja nie zauważyłam tego w jak bardzo złą relację weszłam. Podczas związku z nim chodziłam do pracy radzilam sobie w niej dobrze. Żadnych problemów z kontaktami z ludźmi. A on, ponizal mnie, obrażał, porównywal do innych dziewczyn. Był złośliwy, uwielbiał robić mi na złość. Zaczęły się zdrad
  9. Witam, sama właściwie nie wiem czego oczekuję Zaraz mam 18 lat, czuję ze nic dobrego już mnie nie czeka. Moja samoocena jest bardzo niska. Nie potrafie przyjac zadnego komplementu. Od kilku lat moja własna matka zneca się nade mną psychicznie, niby to tylko kwestia przezwyczajenia, lecz nadal to boli. Dobija mnie fakt , ze nie mam już tak naprawdę nikogo, komu mogłabym się wyzalic, porozmawiać czy też po prostu wyjsc. Czuję, ze ten stan się pogłębia i jest już coraz gorzej. Ciągłe zmęczenie, placzliwosc, smutek. Często przez to jak się czuje wpadam w jakiś trans i zaczynam źle tra
  10. Witam, sama właściwie nie wiem czego oczekuję Zaraz mam 18 lat, czuję ze nic dobrego już mnie nie czeka. Moja samoocena jest bardzo niska. Nie potrafie przyjac zadnego komplementu. Od kilku lat moja własna matka zneca się nade mną psychicznie, niby to tylko kwestia przezwyczajenia, lecz nadal to boli. Dobija mnie fakt , ze nie mam już tak naprawdę nikogo, komu mogłabym się wyzalic, porozmawiać czy też po prostu wyjsc. Czuję, ze ten stan się pogłębia i jest już coraz gorzej. Ciągłe zmęczenie, placzliwosc, smutek. Często przez to jak się czuje wpadam w jakiś trans i zaczynam źle tra
  11. Witam, sama właściwie nie wiem czego oczekuję Zaraz mam 18 lat, czuję ze nic dobrego już mnie nie czeka. Moja samoocena jest bardzo niska. Nie potrafie przyjac zadnego komplementu. Od kilku lat moja własna matka zneca się nade mną psychicznie, niby to tylko kwestia przezwyczajenia, lecz nadal to boli. Dobija mnie fakt , ze nie mam już tak naprawdę nikogo, komu mogłabym się wyzalic, porozmawiać czy też po prostu wyjsc. Czuję, ze ten stan się pogłębia i jest już coraz gorzej. Ciągłe zmęczenie, placzliwosc, smutek. Często przez to jak się czuje wpadam w jakiś trans i zaczynam źle tra
  12. Jestem 25 letnią kobietą. Piszę dlatego, że od kilku lat nie potrafię odnaleźć samej siebie. Nie wiem kim jestem. Czuje się ciągle przeźroczysta. Bez jakiegokolwiek wyrazu. Nienawidzę siebie i swojego wyglądu. Nie potrafię z sobą samą funkcjonować. Nie znam dokładnej przyczyny zaistniałeś sytuacji, lecz to staje się coraz bardziej męczące i nie mam już sił sama z tym walczyć. Czy mogę liczyć na jakąkolwiek pomoc?
  13. Witam, mam 19 lat i jestem studentką pierwszego roku we Wrocławiu. Wcześniej żyłam w Zielonej Górze, innym mieście niż moi rodzice i uczelnia, mieszkałam rok z chłopakiem i sama pracowałam na nasze utrzymanie, jednak z powodu studiów musieliśmy zostawić tamto mieszkanie. Podwyższałam wyniki z matury, pracując na pełen etat jako kasjerka i mimo ogromnego stresu czułam, że tam przynależę i że daję sobie radę. Od czasu wyprowadzki mieszkam u rodziców, na zajęcia jadę do mieszkania we Wrocławiu i czuję się bardzo nieswojo, samo życie w tym mieście mnie przytłacza, ogrom tych obowiązków, często
  14. Witam, mam 18 lat i jakis czas temu (1,5 roku temu może) robiłam test na osobowość. Wyszło mi coś takiego jak "borderline". Trochę poszperałam na ten temat i wychodzi na to, że mam objawy. Mieszkam z rodzicami, którzy nieukrywając są surowi, traktują mnie nieadekwatnie do wieku, sytuacji itd. Nie mam do kogo zwrócić się o pomoc, sama nie daje sobie rady. Mam mętlik w głowie, nie jestem w stanie poradzić sobie z moimi emocjami, przez co wyzywam się sama na sobie. Jakikolwiek ból fizyczny na chwilę góruje nad psychicznym ale nie da się tak cały czas. Mam zmiany nastroju, tak samo w stosunku do l
  15. Cześć, mam 24 lata ciężko mi powiedzieć kiedy mój problem się zaczął ponieważ już od 5 lat mam tak ze mogla bym leżeć w łóżku cały dzień i w ogóle nie wstawać do tego miałam wybuchy płaczu.. płakałam bez żadnego powodu i to się bardzo poglebilo po rozpadzie 7 letniego związku czyli 2 lata temu .. chciałam zasnąć i się więcej nie obudzić więc podjęłam się próby samobójczej po czym zamknęli mnie na oddziale zamkniętym psychiatrii.. po wypisaniu mnie podjęłam decyzję pracowania po 16 h by nie mieć czasu myśleć A gdy z tym skonczylam wszystko do mnie wróciło jak bumerang uważam się za osobę nic n
  16. Witam.Jestem Weronika mam 18 lat jestem 5 miesięcy z chłopakiem który jest odemnie o 5 lat starszy.Przez pierwsze miesiące bylo idealnie dużo się działo jak w każdym związku na początku ale później trochę się to popsuło bo chłopak zaczął być zazdrosny.Kazał nie pisać z chłopakami,nie spotykać się z nimi i wsumie stwierdził że nikogo oprócz jego nie potrzebuje do szczęścia.Tak było przez miesiąc ale później nie wytrzymałam bo nie chce tracić kontaktów czułam się z tym źle bo lubię poznawać nowych ludzi i lubię z nimi rozmawiać.Przy kłótniach naciskał na to żebym zerwała ja mówiłam że nie chce b
  17. Wersja 1.0.0

    5 pobrań

    Jest to mój niekrótki ale nędzny życiorys Wiem, że w głębi serca mi przyznacie rację , ale liczę, że jest jeszcze jakaś nadzieja W końcu nadzieja matką głupich
  18. Witam Jestem 20-letnią dziewczyną z problemem, który się z dnia na dzień pogłębia. W wieku 11 lat zachorowałam na dość nietypową odmianę epilepsji. Moje "napady" za każdym razem wyglądają inaczej i pojawiają się w różnych momentach. Zazwyczaj jest to 1 tydzień w miesiącu i potem spokój - jak miesiączka. Było również sporo sytuacji, gdy okres bez napadowy trwał 2-4 miesiące i potem 2 tygodnie ataków i znów spokój. Lekarze załamują ręce, bo żadne leki nie działają, EEG jest w normie, a przy standardowej epilepsji powinno być lekko zaburzone. Póki co za diagnozę mam "padaczkę lekooporną". Już s
  19. Witajcie. Chciałam gdzieś opisać swoją historię, trochę mojego życia. Kiedyś tego nie wiedziałam, ale teraz już wiem że jestem osobą wrażliwą, niestety tą nad Od dziecka byłam bardzo nieśmiała i poważna, brałam na poważnie wszystkie słowa, gesty, zachowania. Nawet ton głosu wprawiał mnie w złe uczucia od których uciekałam. Lubiłam, lubię ludzi, byłam przyjazna, szybko się angażowałam i przywiązywałam tym bardziej że od zawsze mało tych przyjaciół było. W szkole nie byłam mile widziana w klasie, śmiano się ze mnie bo byłam małomówna, brałam do siebie różne rzeczy i dosyć poważna, dziwiło
  20. Jestem Milena, mam prawie 30 lat, a czuję jakbym była dzieckiem. Nie potrafię udźwignąć dorosłego życia. Przeraża mnie każde zobowiązanie, kupno auta, mieszkania. Przeraża mnie perspektywa ślubu i posiadania dzieci. Czuję się bardzo samotna w moim związku i całym życiu, nie mam przyjaciół, jedynie znajomych. Od zawsze towarzyszy mi poczucie wyobcowania. Nie wiem jaka jestem, czego chce, czego nie, czuje się nijaka. Zmieniam się, żeby zyskać w oczach innych ludzi a oni i stronią ode mnie, pewnie czują moją zerową samoocenę. Jestem z rodziny niepełnej, dysfunkcyjnej, zawsze byłam mała stara, mus
  21. Jestem studentką, wiek 24 lata, aktualnie kończę pisać swoją pracę dyplomową. Od początku roku jestem w związku z mężczyzna, który mieszka na stałe za granicą. Bardzo często przyjeżdżał do mnie, sporo czasu spędziliśmy razem. Planowałam po obronie się przeprowadzić do niego. Kilka dni temu odkryłam że jest kłamcą. Wysyłał mi różne zdjęcia, niektóre były bardzo ładne co wzbudziło moje podejrzenia. Sprawdziłam je w internecie, a moje obawy o nieautentyczności zdjęć okazały się prawdziwe. Kazałam iść mu na terapię. Po kilku rozmowach z nim okazało się, że kłamała mnie ze wszystkim... Okłamał mnie
  22. Dzień dobry. Trafiłam na opis cyklofrenii na medonet.pl i zastanawiam się, czy może to dotyczyć mnie i czy powinnam się martwić i umówić na wizytę. Jestem kobietą, mam 26 lat. Od zawsze byłam raczej leniwa, trudno mi jest się do czegoś zmotywować, w szkole sobie radziłam, bo byłam zdolna, ale uczyłam się mało. Angażowałam się za to mocno w KSM i byłam przez chwilę nawet prezesem. Organizowałam wszystko i zależało mi na tym, żeby tam było jak najlepiej. Na studiach medycznych (wyniki matur świetne) nie mogłam się zmusić do nauki. Łatwo się wkręciłam w gry online i potrafiłam grać non
  23. Jestem chyba jednym z tych przypadków którym już nie da sie pomóc. Mam 37 lat, w miarę spokojną prace, dobrą i kochającą rodzine, wspaniala żonę i dwoje dzieci. Od 10 lat mieszkamy zagranica. Wszyscy są zdrowi, nie mamy długów, problemów z alkoholem ani innych czynnikow ktore mogłyby sie przyczynić do depresji lub innej choroby psychicznej. Brzmi idealnie? Każda inna osoba powiedziałaby, ze to niemożliwe mieć problemy ze sobą w teoretycznie idealnej sytuacji życiowej.. a jednak od kilku lat coraz bardziej mój umysł popada w obłęd i myśli samobójcze wydają sie jedynym sensownym rozwiązaniem.
  24. Dzień dobry. Ostatnio realizowałam ważne dla siebie zadanie, które odkładałam od kilku lat. Nie wiem niestety czy z powodzeniem. Faktem jest, że w trakcie jego realizacji mierzyłam się z wieloma problemami osobistymi, ale przykra prawda jest taka, że to nie tylko one sprawiły, że być może mu nie podołałam (a jeśli podołałam, to - z mojej perspektywy - słabo, wiem że stać mnie na więcej). Wiele osób było mi bardzo przychylnych i myślę, ż gdybym postarała się bardziej nie miałabym powodów do obaw. Przeanalizowałam swoje życie i tak naprawdę było tak zawsze. Często przez odkładanie rzeczy na pózn
  25. Mam bardzo prosty i jednocześnie dziwnie skomplikowany problem. Mam 22 lata, jestem studentką 3 roku i od liceum ż roku na rok (nie umiem określić początku ani przyczyny) nasila się we mnie poczucie, że nie żyje. Nie na zasadzie fizycznego nie życia, ale braku własnego życia, własnej tożsamości, marzeń, celów. Nic związanego ze mną sama nie przynosi mi spełnienia, emocji, czegokolwiek. Świetnie się motywuje i sprawdzam w sytuacjach, kiedy jestem potrzebna bratu, mamie, bratankom, przyjaciołom. Rolę osoby odpowiedzialnej pełnię naprawdę dobrze. Jednak jeśli mam się zmotywować, żeby zrobić coś

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.