Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'inne'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Forum powitalne
    • Poznajmy się!
  • Forum wsparcia
    • Rozwój osobisty
    • Niełatwe przejścia
    • Problemy w związkach
    • Rozstania, rozwody, żałoba
    • DDA/DDD
    • Zaburzenia lękowe
    • Zaburzenia nastroju
    • Inne, psycholog online, psychoterapia Skype
  • Forum integracyjne
    • Hyde Park
    • Kultura i sztuka, hobby
  • Opinie o Ocal Siebie
    • Propozycje zmian
    • Opinie o usługach Gabinetu Ocal Siebie

Product Groups

There are no results to display.

Blogs

  • Swobodne przemyślenia

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


About Me

  1. Czy byłbyś/byłabyś uśmiechnięty/ta widząc nazwę firmy Marchewka?  Co czujesz słysząc nazwę firmy pt. Marchewka? Czy ze względu budzących emocji nazwy odwiedziłbyś/odwiedziłabyś taka stronę, która dotyczy wynajmu ubrań?
  2. Witam , z tej strony Dawid 32 lata, Chciałbym spytać o narzędzia do pracy nad złymi nawykami ? Nie mam cierpliwości do stawiania małych cegiełek , a jednak bez tego się nie obędzie … Jak pracować nad wypełnianiem postanowień żeby te małe cegiełki się pojawiały ?? Mam dużo czasu a za tym idzie wiadomo dużo postanowień.. lepsza forma (siłownia), nauka nowego języka , podróże , ale jak przychodzi moment odpoczynku po pracy to już ciężko wstać z kanapy. Chciałbym popracować nad cierpliwością , wypełnianiem postanowień ( konsekwencja w działaniu ) ale od czego zacząć ?
  3. Witam. Mam taki problem Bylem w zwiazku 2 lata Ona matka dwojki dzieci po rozwodzie starsza ode mnie 6 lat rozstalismy sie z podwodu Kupila szerwgowke i oczekiwala ze bede biegal po sklepach ogladal plytki itp gdzie dom bedzie do oddania za rok Mowilem ze spokojnie oddadza dom wezme busa od sasiada i pomierzymy fizynie ile trzeba i co trzeba pojdziemy kupimy ona na to ze ja neguje nie wspieram itp Powiedzialem nie zlosliwie ze jak macie 100tys zl to mozecie wymyslac bo zaczeli plywac w oblokach ze takie meble itp Jestem realista Ze nie odebralem samochodu od mechanika ale w tym czasie bylem w pracy a ona miala czas I takie wyrzuty Po takim ataku na mnie przestalem sie odzywac poszedlem do psychologa bo mnie dreczyly mysli ze moglem to inaczej rozwiazac Po jakims czasie zobaczylem ja na miescie z innym chlopem podszedlem przywitac sie i zapytalem czy mozemy porozmawiac ona odp ze nie mamy o czym po chwili wstala i mowi to tylko moj dobry znajmomy nie wiem myslala ze bede go bic czy co Zapytalem czy cos czuje do mnie odp cos tam czulam i zaczal sie znowu atak na moja osobe ze jej nie pasuje duzo rzeczy we mnie ja wszystko grzecznie z kultura a ona takie negatywne emocje Problem jest tego typu ze ciagle mysle o niej
  4. Witam od paru lat z przerwami w trakcie snu wysyłam wiadomości do różnych osób potem to najczęściej usuwam ,a rano nie zdaje sobie sprawy z tego. Potrafię też przeglądać Facebooka czy instagrama i czasem nie mam pojęcia co tam robię . Ludzie nawet których słabo znam ,czy znajomi mi mówią że dostają odemnie dziwny bełkot ale czasem nawet treści są logiczne myślą że jestem pijana, czy mam problemy psychiczne a poprostu śpię i robię to nie świadomie narobiłam sobie mase wstydu z tego powodu . Gdzie mam się udać ?zaczynam bać się zasypiać że znów coś zrobię głupiego na telefonie. Z góry dziękuję
  5. Co zrobić z uczuciem, że chcę przestać istnieć. Nie żyć, nie chcę się zabić, a przestać istnieć. Nie chcę wstać, ani spać. Zazwyczaj tak się czuję w nocy, przed snem. Wolę zamiast spać patrzeć się w ścianę czy sufit i chcę płakać, bo jestem już tak zmęczona, że chcę spać z rozsądku. Błagam siebie by zasnąć, ale większa część mnie woli patrzeć w ścianę. Jakbym chciała się z nią stopić.
  6. Dzień dobry, jestem studentką 20 lat. Nie wiem dokładnie, kiedy to się zaczęło, ale gdzieś od pół roku. Każdego dnia wstaję i czuję smutek, zły nastrój. Czasami chcę mi się płakać i nie mogę powstrzymać łzy. Zaczęło mnie też mniej cieszyć to, co wcześniej pomagało ze smutkiem (oglądanie seriali i jedzenie słodyczy). Mimo to staram się dalej oglądać, żeby nie myśleć o problemach. Co to może być z tym smutkiem, czy to jest normalne? Jakie mogą być przyczyny? Jak mogę z tym sobie poradzić ?Problem 2. Mieszkam w akademiku, daleko od rodziny i ciągle tęskne, szczególnie za mamą. Tęsknota za mamą była ze mną zawsze, odkąd siebie pamiętam. Czuję niepokój, kiedy długo nie mogę się z nią skontaktować. Ciągle chcę jej pisać, ale ona prawie nigdy nie ma czasu. Nie widziałam już jej pół roku (tylko przez Skype). Wtedy piszę wszystkim, komu mogę. Czuję, że jestem bardzo przywiązana do rodziców emocjonalnie. Chcę być z nimi i żyć z nimi. Kiedy jestem w domu, też lubię przytulać rodziców. A oni zawsze się skarżą na to, że za dużo, że jestem przyssawką. Gdyby się im coś stało, nie przeżyłabym tego. Czuje, że sama, bez nich nic nie mogę. Myślę, że po prostu bardzo ich lubię. Słyszę czasem, jak inni są bardzo szczęśliwi, wyjeżdżając od rodziców i nie mogę tego zrozumieć. Wyjechałam od nich, gdy miałam 17 lat bardzo daleko (za granicę) i to było dla mnie trudnym i nieprzyjemnym doświadczeniem. Nie mogę też bez skonsultowania się z nimi przyjmować ważnych decyzji. Kiedy zrobię coś złego, popełnię jakiś błąd, to zawsze muszę się im przyznać, bo wtedy będę czuła się winna. Ale i tak nie mogę im opowiedzieć wszystkiego co mnie niepokoi. Boję się ich rozczarować, widzę, że pokładają we mnie nadzieje, a ja widzę, że nie mogę emu sprostać. Nie rozumiem siebie. Nie czuję się też dorosła. Wiem, że kiedyś, gdy byłam mała, chodziłam do przedszkola, to mama wyjeżdżała na studia, ja zostawałam z babcią, i zawsze chciałam mamy i płakałam (babcia mi opowiadała), ale nie wierzę, że to jest przyczyną, bo to było tak dawno. Czy takie odczucia, to co mam jest normalne? Jakie mogą być przyczyny? Jeżeli nie co mam w związku z tym zrobić?Problem 3. Kiedy wychodzę gdzieś sama, zawsze muszę komuś zadzwonić, bo jak idę po ulicy, to jest mi dziwnie, kiedy nie rozmawiam przez telefon, wydaje mi się wtedy, że wszyscy patrzą na mnie, a rozmową się odwracam od tego uwagę. Boję się zrobić coś , za co będę skrytykowana. Nie wiem co robić też ze wzrokiem, czy mogę patrzeć na ludzi, czy to normalne, gdy ktoś na ciebie patrzy, przechodząc obok, chociaż wiem, że nikomu nie ma do mnie żadnej sprawy. (Szczególnie się boje, gdy to jest przeciwna płeć). Czy to jest ok? Jak powinnam się zachowywać? Co zrobić, żeby nie czuć się krępująco, spacerując lub idąc gdzieś? Co robić z kontaktem wzrokowym?Będę wdzięczna za odpowiedź psychologa.
  7. Witam. Gdy okno przeglądarki jest odpowiednio szerokie, to pojawiające się na stronie pole wyszukiwarki jest widoczne tylko częściowo - chowa się za ten biały prostokąt, który jest niżej. Gdy okno przeglądarki jest wąskie, to mamy zamiast tego ikonkę z lupą i wtedy działa to ok W przypadku szerokiej wersji kliknąć można, ale nie widać, co się wpisuje Ten raczej drobny problem pojawia się na pewno w przeglądarkach Chrome i Opera na Windowsie. Trochę się znam na tworzeniu stron internetowych (choć nie tak bardzo) i napiszę, jakie widzę możliwe rozwiązanie problemu. Wykryłem, że ten półprzezroczysty prostokąt, który stanowi tło tego pola wyszukiwania, jest wyższy, niż jest to widoczne na stronie - jego część też się chowa za ten biały prostokąt, natomiast pole wyszukiwania jest prawdopodobnie wyśrodkowane w pionie względem tego prostokąta w tle i w ten sposób też się chowa. Rozwiązaniem byłoby więc albo przesunięcie tego pola wyszukiwania w górę, albo (co wydaje się rozsądniejsze) zmniejszenie wysokości tego prostokąta w tle. Być może możliwe są też inne rozwiązania, których nie znam. Gratuluję przy okazji stworzenia i prowadzenia serwisu. Pozdrawiam
  8. Zacznę od tego, że znalazłam w końcu partnera, który pasuje mi praktycznie w każdym aspekcie życia . Byłam w dwóch dłuższych związkach w tym w drugim trzy lata i byłam zaręczona - rozpadło się ( były partner nadużywał alkoholu i manipulował moja psychiką, straciłam przy nim poczucie własnej wartości. Poza tym wdarły się przepychanki i wyzwiska. ) Poznałam obecnego partnera- jest kochany, czuły, widzę ze bardzo mnie kocha, pokazuje mi to na każdym kroku . Nie tylko mówi ze jestem najcudowniejsza itp. Ale również dba o mnie pod każdym względem, szanuje i liczy się z moim zdaniem. Ostatnio jednak nawinął się temat byłych związków , a raczej partnerów . Wcześniej widziałam jego była dziewczynę z która był 2 lata – normalna pomyślałam, przecież mi też nic nie brakuje. Ale temat się rozwinął i na maja głupią prośbę pokazał mi też trzy inne z którymi się spotykał. No i dostałam szału, nakręciłam się bez sensu. Uznałam, że są totalnie inne niż ja. Oczywiście były to podrasowane zdjęcia z instagrama, a ja momentalnie i bezsensownie oceniłam się jako ta gorsza i brzydsza. Wiem ze wygląd to nie wszystko, zresztą partner nigdy nie dał mi odczuć żebym nawet była brzydsza od nich wręcz przeciwnie mówi zupełnie co innego, że jestem najpiękniejsza, że to tylko zdjęcia, że nie widziałam tych osób, że się nakręcam. To wszystko jednak silniejsze ode mnie. Straciłam swoje poczucie wartości, nie mogę przestać się porównywać i czuje że to chyba z obawy, że może nie jestem zbyt idealna i za chwile znajdzie sobie jakąś „lepszą” laskę. Wiem, że on ma już też dość wracania do przeszłości bo nie ma kontaktu z żadną byłą i wcale go nie interesują, ale ja nie potrafie obsesyjnie porównywać się i oceniać względem nich. Myśleć w czym były „lepsze” ode mnie. Oczywiście to tylko moje obawy bo partner nigdy w życiu nie powiedział że cos mu się we mnie nie podoba, wręcz przeciwnie mówi, że nikt nie podobał mu się tak mocno jak ja. Ale ciężko mi w to uwierzyć i boję się że mówi to specjalnie. Nie wiem jak odciąć te natrętne myśli, przestać się porównywać , wałkować ten temat i poczuć się najlepszą w tym związku. Czuje się więźniem swoich myśli i nie potrafię w pełni cieszyć się związkiem bo czuje się z tym wszystkim źle. Prośba o radę.
  9. Dzień dobry, jestem na skraju wytrzymałości… szukam pomocy/wsparcia dla rodziców dzieci z Zespołem Aspergera. Mój 10-letni syn jest niesamowity, zdolny i inteligentny. Nie ma żadnych problemow z nauką. W szkole jednak jest postrzegany jako cham, bachor, źle wychowany, niegrzeczny. Każdy dzień jest walką. Jego - z kolegami i nauczycielami, ponieważ nie potrafi właściwie się komunikować, nie rozumie, odpowiada zbyt szczerze lub upiera się przy swoich postanowieniach, i moja- z otoczeniem, z systemem, z rodzicami innych dzieci, z nauczycielami :((( Brak mi sił… Syn zaczyna mieć poczucie winy i zaniżone poczucie własnej wartości. A ja- myśli… bardzo negatywne, destrukcyjne :(((
  10. Idąc z duchem czasu i wychodząc naprzeciw Państwa oczekiwaniom uruchomiłem nową usługę. Jest to porada psychologiczna przez e-mail: https://ocalsiebie.pl/porada-psychologiczna-email/ Masz kłopot w życiu osobistym, problem obyczajowy lub ściśle psychologiczny? Chcesz wiedzieć, co możesz zrobić żeby sobie pomóc i dowiedzieć się jakie są potencjalne rozwiązania? Zapytaj psychologa przez e-mail!
  11. Mam 20lat mieszkam w domu rodzinnym z mamą bratem i konkubentem mamy od 14 roku życia jestem w związku z chłopakiem z którym planuje wspólnie przyszłość czy mam prawo aby mój chłopak mógł zamieszkać ze mną w domu rodzinnym jeśli moja mama nie bardzo chce się zgodzić co po części mam podejrzane ze jej partner jest przyczyną do negatywnego jej nastawienia na moją prośbę o zamieszkaniu partnera
  12. 1.Cześć jestem mężczyzna lat 25. 2.Juz kiedyś pisałem tutaj na forum ale teraz jestem tylko w gorszej sytuacji. Moim problemem są, były kłamstwa, robiłem to od początku gdyż bałem sie powiedzieć Żonie prawdy o moich problemach finansowych. Brałem pożyczki dla Rodziców, odkąd zacząłem pracę były problemy finasowe w rodzinie, troche sie, posypało by to ratować brałem kredyty w banku dla Rodziców bo jak stwierdzili tylko ja mogę i ze mam iść i próbować, jak robi to dziecko dla Rodziców stara im sie pomóc, lecz to nie byla jedna, były tez pożyczki np. Optima czy provident. W końcu żona dowiedziala sie o kredytach w banku, to mi mniej wiecej wybaczyla lecz nie miała do mnie zaufania... nie dawno dowiedziała sie o tych innych, teraz nasze relacje sie zmieniły, jak to stwierdziła ze potrzebuje czasu, nie mogę mówić jej ze ja Kocham, Kochanie itp. Zrozumiałem ze było trzeba powiedzieć jej prawdę na samym początku, lecz bałem sie jej powiedzieć i przed utratą Jej gdy sie dowie o tym... lęk przed prawdą spowodował kłamstwo, ktorego sie wstydzę.... teraz chcę to naprawić... chce by znów mi zaufala by znów mogła cos do mnie poczuć. Nie chce Jej stracić. Minęło prawie 3 lata Żona powiedziała że da mi szansę, lecz nie widzę tego, nadal nie ma uczucia między nami. Pracuje 1,5 roku w Niemczech, zarabiam na nowy dom. Nie mamy nawet wtedy ze sobą normalnego kontaktu. Teraz przyjechałem na święta do domu nie było nawet przywitania tylko zniechęcenie, i dotychczasowy kontakt się nie zmienia. Po jej słowach w niedzielę wielkanocna że mam spier.... Wypiep.... Stąd wyszedłem z domu na jakieś 3h w tym czasie nie wytrzymałem. Wziąłem szkło i z przyjemnością przeciąłem sobie skórę w okolicy nargarstka. 6 mieiscy nie było mnie w domu przyjechałem i myślałem że będzie lepiej a tu jednak się myliłem. Proszę o pomoc już nie daje rady psychicznie i fizycznie.
  13. Jestem uczennica 3 klasy technikum mam 19 lat.Mój problem polega na tym, że kiedy jem i pomyśle sobie o tym, że właśnie przeżuwam, robi mi się niedobrze, mdli mnie i nie zjem więcej.Nie chodzi o to, że się najadłam i mój organizm tak pokazuje że nie chce więcej, bo nie da rady, ponieważ po takich akcjach jestem nadal głodna.
  14. Witam. Nie będę się rozpisywać - mam bardzo nietypowy i nieco....niepokojący fetysz, który dotyczy ...pił mechanicznych. Nie chodzi to o "fetysz drwala", ale o same piły jako przedmiot: ich dźwięk, wygląd itp. Jestem w stanie oglądać zdjęcia filmiki na ich temat nawet kilka godzin dziennie. (Nieważne czy to ścinanie drzew ostrzenie łańcucha czy nawet...Teksańska maskara piłą mechaniczną..lub podobne filmy. Moja przyjaciółka nie rozumie mnie..myśli, że sobie żartuje, ale sprawa wygląda naprawdę poważnie. Fantazje na temat...pił coraz bardziej daj mi się we znaki. Nie wiem co o tym myśleć. Z czego może wynikać taki fetysz?
  15. Witam , mam 33 lata od 8 lat jestem w związku z partnerką i mamy 2 dzieci . Ale odkad pamiętam mam problem ze jak jestem w związku to poprostu pisze rozmawiam o seksie podrywam inne kobiety a o kobiecie z którą jestem nie myślę choć ja Kocham czuję że mogę ich stracić a niechce tego i chciałbym to zmienić bo wiem że od 8 lat jak jesteśmy razem nie wiem może brakuje mi takiego osaczenia przez partnerkę ale już 3-4 razy pisałem z innymi kobietami o seksie o tym jakby było itd . Nie wiem czy da radę mi i mojej pustej głowie ktos pomoc . Jeszcze przed obecna partnerka tak miałem myślałem że to chwilowe ale teraz to zrobiło się nagminne
  16. Jestem kobietą. Mam 27 lat. Jestem samotna i prawie nie mam rodziny. Strasznie boję się tego że wojna dotrze również do Polski. Codziennie znajduje w internecie informację o nowych wydarzeniach. O ilości zabitych osób, rannych, o atakach na szpitale, mordowanych dzieciach, zwierzętach, gwalconych kobietach. I czuje się bezsilna. Boję się że jeśli wojna dotrze do Polski to sobie nie poradzę. Zaczynam wtedy panikować. Szukam sposobów na nauczenie się samoobrony. Wymyślam sposobu ucieczki. Planuję zapasy żywności, trasę wyjazdu, nawet sposób w jaki zabiorę że sobą swojego zwierzaka. Rozmowy że znajomymi nie bardzo mi pomagają. Nawet jeśli znajdę informację od np Specjalisty od wojskowości który mówi że nie ma się czego obawiać, to za chwilę zadzwoni koleżanka która opowiada mi o makabrycznych obrazach z Ukrainy. Wiem, że w chwili obecnej jestem bezpieczna. Ze polska znajduje się w NATO i UE, że mamy tacze antyrakietowe. Ale wystarczy jeden artykuł na temat wojny, albo ktotka rozmowa z koleżanką i znowu zaczynam panikować. W moim biurze ludzie na ogół nie martwią się aż tak jak ja. Jednak osoby przychodzące na szkolenia i nowi pracownicy coraz częściej chcą wpleść ten temat do rozmowy. I mimo że sama staram się ich uspokoić, to później znowu panikuje. Istnieje jakiś sposób, żeby sobie z tym poradzić? Czy to po prostu kwestia czasu i dostosowania się do nowej sytuacji?
  17. O5TROV

    Siemka

    Heja, jestem tutaj nowy, lat 24, zobaczyłem sekcję przywitania, więc postanowiłem od tego zacząć. Z góry uprzedzam, że moje podejście do poważniejszych spraw może wydawać się, że mam to w poważaniu albo, że sobie jaja robię. Tak nie jest, po prostu nie lubię obijania w bawełnę i empatii, więc jak coś, kiedyś, komuś napiszę i ktoś weźmie to za bardzo do serca to polecam najpierw się ze mną skontaktować.
  18. Nie wiem od czego mam zacząć od paru lat w moim życiu pojawiają się osoby które myślę,że są warci mojej uwagi po dłuższym czasie znajomości okazuje się że mimo że byłam z nimi zawsze w trudnych dla nich momentach w życiu potrafią mi wbić nóż w plecy po czym mówić że to ze mną jest coś nie tak Przytoczę jedną sytuacje mieszkała ze mną dziewczyna moja dobra koleżanka (wtedy) kiedy pokłóciła sie ze swoimi przyjaciółkami i w jej strone leciały niemiłe komentarze zawsze z nią byłam i starałam sie załagodzić sytuacje w pewnym momecie kiedy pogodziła sie z nimi one nagadały jej jakiś głupot na mój temat i poszła za nimi wyprowadziła sie a jeszcze wcześniej nagadała jakiś też głupot mojemu chłopakowi żeby zrobić mi nazłość ale ja wychodze z założenia że prawda sie sama obroni.... To tylko jeden przykład a mogłabym takich przykładów dać jeszcze kilka niestety nie mam szczęścia do przyjaciół i w tym momencie ich po prostu nie mam Zamknęłam sie na nowe znajomości i nawet na te stare po prostu boje sie zaufać ludziom.
  19. Hej wszystkim, Nie umiem opisywać problemów jakie doskwierają mi w życiu. Tylko gdy siedzę sam w swojej głowie jestem w stanie spokojnie o nich rozmawiać (sam ze sobą). Ogromny trud sprawia mi przedstawianie jakichkolwiek spraw i historii dziejących się w mojej głowie - jakby znikały gdy o nich opowiadam. Chodzę do psychologa i psychiatry, ale często wychodzę niezadowolony - bo nie mogłem sobie poradzić z powiedzeniem wszystkiego i przedstawieniem tego tak jak jest to w mojej głowie. Czy jest to jakiegoś rodzaju choroba, zaburzenie? Proszę o pomoc.
  20. Witam. Na starcie zaznaczam, że temat nie jest ze mną bezpośrednio powiązany, jestem całkowicie bezpieczna. Od kilku lat interesuję się chorobą zwaną zastępczym zespołem Münchhausena (wywoływanie objawów chorób na osobie zależnej od siebie). Powszechnie wiadomo, że zaburzenie zwykle dotyczy matek, które wpędzają własne dzieci w chorobę. Niewielki procent sprawców to także ojcowie. Zastanawia mnie tylko jedno: czy choroba ta może występować także w innych relacjach, np. mąż-żona? Czy jest tu ktoś, kto zna się na tym zaburzeniu i jest w stanie odpowiedzieć?
  21. Dzień dobry, Trafiłem na to forum, ponieważ nie wiem do kogo mam się z wrócić. W wielkim skrócie: zostałem wychowany przez dziadków, ponieważ mój tata miał problemy alkoholowe, a mama wyemigrowała do USA. Tata zmarł na zawał serca. Odziedziczyłem po nic dług w US, który muszę spłacać, na dzień dzisiejszy, ok 80 tys. Straciłem mieszkanie, ponieważ okradła mnie babcia. Dziadek miał Alzheimera, pomagałem mu, było to tragiczne dla mnie, że osoba, którą tak bardzo kocham, nie była w stanie mnie rozpoznać. Nie znam dziadków od strony matki, ponieważ babcia najprawdopodobniej popełniła samobójstwo, i dziadek chyba też. Moja mama nie potrafi mi przekazać rodzicielskiej miłości. Do tego wpadłem w nie ciekawe towarzystwo, na szczęście,, jest to już za mną, ale przez kilka lat byłem uzależniony od marihuany. Znajomi polecili mi kontakt z psychologiem, ponieważ zauważyli u mnie traumę, tak to ujmę. Mam kochającą dziewczynę, ale mam wrażenie, że ją krzywdzę. Jest dużo jeszcze elementów, które negatywnie wpłynęły na moje obecne życie, ale czy jest sens o nich pisać? Nabawiłem się nerwicy, czuję to. Poza tym, mam manię sprawdzania... Tzn. Mimo, że np sprawdzę raz, że drzwi są zamknięte, to muszę to zrobić drugi raz. I to dotyczy prawie każdego aspektu mojego codzinnego życia, kilkukrotne wrzucenie biegu na 1, ciągle sprawdzanie danych w pracy, mimo, że już raz je sprawdziłem. Wydaje mi się, że w ten sposób tworzę pewnego typu ochronę nad swoim życiem. Boję się codziennie, co będzie dalej, nikt mi nie pomoże jak stracę pracę... Nie ufam mojej rodzinie... Pomocy, proszę.
  22. Mój lęk jest nietypowy i trudny do opisania. Podczas oglądania zdjęć satelitarnych Google Maps zauważyłam, że podczas przesuwania mapy nad morzami i oceanami zaczynam odczuwać dziwny i irracjonalny lęk. Zaczyna mi kołatać serce i czuję krótko mówiąc strach który jest tym większy, im plama na mapie staje się ciemniejsza. Nie jestem w stanie "wypełnić ekranu w całości wodą". Spróbowałam tego raz - zaczęło mi się kręcić w głowie i pojawił się jej ból. To samo działo się, gdy oddalałam mapę do momentu widoczności całej planety. Skakałam ze spadochronu - przeżyłam. Nie powtórzyłabym tego drugi raz, ale nie wydaję mi się, żebym miała lęk wysokości (nie jestem pewna na 100%) Nie umiem pływać, ale do wody wejdę bez problemu pod warunkiem, że stopami dotykam gruntu. Ale też strach nie pozwoliłby mi zanurkować. Trochę mnie ta woda przeraża, ale nie paraliżuje. Jestem pewna, że boję się ciemności. Podobny lęk towarzyszył mi, gdy spacerowałam nocą po plaży nad Bałtykiem. Byłam na tyle przerażona, że nie mogłam spojrzeć się na wodę. A raczej w czarną plamę, która ją zastępowała. Tak samo bałam się w muzeum dla niewidomych. Zupełny brak światła? Nie, to nie dla mnie. Gracze na pewno będą wiedzieli o czym mówię - na pewno zdarzyło Wam się kilkukrotnie "wypaść z mapy"? Wasza postać gliczuje się, czy wpada w dziwną przestrzeń i nagle znajdujecie się w pustce, albo po prostu spadacie - podczas takich sytuacji też pojawia się u mnie podobny lęk i muszę natychmiast wyłączyć grę, ten obraz musi zniknąć mi z przed oczu. Śnił mi się kiedyś otwarty ocean i ja na samym środku - oczywiście, wybudziłam się nieomal natychmiast przerażona. Jak tak o tym piszę czuję się nieswojo, ale jednocześnie wyobrażam sobie, że wiele osób może to bawić. Pewnie gdyby mnie te rzeczy mnie nie przerażały to sama uśmiechnęłabym się pod nosem czytając taki temat Czułam, że muszę się tym podzielić. A może znajdzie się ktoś, kto ma odczucia podobne do moich? Nigdy nie spotkałam się ze strachem spowodowanym takimi.. rzeczami. Co o tym sądzicie?
  23. Dzień dobry mam 20 lat i od kilku miesięcy mam problem z nałogowym jedzeniem. Zimą 2020/21 utyłam kilka kg, i źle się z tym czując, postanowiłam, że schudnę. Przez lato mi się to udało dzięki liczeniu kalorii. Od tej pory mimo, że miałam wagę, jaką chciałam, wciąż liczę kalorie. Są dni, że tego nie robię, ale na dłuższy dystans nie mogę przestać, bo czuję, że bez liczenia kalorii stracę zupełnie kontrolę nad ilością jedzenia i przytyję. Mimo tego liczenia, od paru miesięcy nie jestem w stanie zapanować nad ilością jedzenia w ciągu dnia. Praktycznie codziennie obiecuję sobie, że będę jadła mniej, ale już przy śniadaniu zawalam. Kilka dni w tygodniu jestem w domu cały dzień, i wtedy na samo śniadanie zdarza mi się zjeść 900-1000 kcal (a staram się trzymać limitu 1500 kcal na dzień). Potem ciągle aż do jem jakieś przekąski (prawie zawsze mamy coś słodkiego w domu).
  24. Cześć, czy miałyście kiedyś takie przeczucie że coś się stanie i to rzeczywiście się wydarzyło? Ostatnio rozstałam się z chłopakiem i mam takie mocne przeczucie, że on wróci, nie mam pojęcia czemu tak się dzieje. Czy miałyście też takie przypadki, że tak się stało?
  25. Nie wiem co o sobie myśleć i co zrobić. Nie mogę znaleźć pracy, nic mi nie idzie. Nie wiem nawet w czym jestem dobra. Cokolwiek zrobię lub czego się nie dotknę to jest źle. Mam dość już samej siebie.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.