Skocz do zawartości

psycholog Rafał Olszak

Administrator
  • Zawartość

    811
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    27

psycholog Rafał Olszak wygrał w ostatnim dniu 5 Lipiec

psycholog Rafał Olszak ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

41 Znakomita

O psycholog Rafał Olszak

Ostatnio na profilu byli

16768 wyświetleń profilu
  1. Wielu mężczyzn z radością odkrywa, że aby kobietę „mieć” nie musi z nią bez reszty, na serio być. Porównywalna ilość kobiet dochodzi do wniosku, że aby mieć zasoby, czas i potencjał mężczyzny, nie musi z nim naprawdę być na 100%. W efekcie mamy do czynienia z całą masą pozorowanych relacji, fikcyjnych uczuć, pokazówek i trwa jedna wielka maskarada wieńczona zwykle dramatycznym finałem. Cały ten cyrk to naprawdę niezły bajzel, z którego nikt nie wychodzi bez szwanku. Chłopcy i dziewczynki nawet w wieku 30+ udają miłość i bawią się w chowanego ostro wywijając pod konspiracją. Kłamstwo i manipulacja królują, bo ludzie panicznie boją się zobowiązania. Nie chcą wziąć odpowiedzialności za dobro drugiego człowieka. Zatracają się w toksycznym egoizmie, który ostatecznie skazuje ich na samotność, pustkę wewnętrzną, niecelowe życie, brak sensu. Na szczęście są wyjątki - relacje autentycznych, niewyrachowanych ludzi, którzy wkładają w związek całe serca. Coraz mniej liczne wyjątki, niestety. Zobacz ten wpis na Facebook. CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog online, świadczący usługi jak psychoterapia przez Skype.
  2. - Jeśli dobrze zrozumiałem, szuka pan żony? - Skąd! Wolę mieć kilka kochanek. - Czy to nie jest zbyt kosztowna impreza? - Od razu widać, że nie był pan żonaty. - Ale przecież mówi pan, że czuje się samotny. - Wolę czuć się samotny i dobrze bawić niż czuć się samotnie będąc niewolnikiem. - W czym zatem mogę pomóc? - Chcę się czuć samotny m-n-i-e-j. - Nie myliłbym samotności z cynizmem. - Sugeruje pan, że jestem zgorzkniały? - Skądże. Ja tego nie sugeruję. Przez zgorzknienie nie chce się niczego poza mniejszą ilością emocjonalnego bólu. W zgorzkniałym człowieku nie ma nic, co czułoby radość. - Faktycznie, czasem mam wrażenie, że jestem atrapą człowieka. - To specyficznie ludzkie odczucie, więc o pana człowieczeństwo bym się nie martwił. Natomiast atrapą mogły być lub są te relacje, które pan tworzy. Z żoną czy będąc nieżonatym człowiek potrzebuje w więzi czuć się też potrzebnym, za coś odpowiedzialnym, a nie tylko hedonistycznie rozbawionym. Zobacz ten wpis na Facebook. CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog online; w jego ofercie: psychoterapia przez Skype.
  3. Ludzie często cierpią na chroniczne przebodźcowanie, które mąci umysł i bywa źródłem stresu, zwłaszcza, choć niewyłącznie, u osób wysokowrażliwych. Jesteśmy zalewani informacjami, wrażeniami, a nasze dni pękają w szwach od różnorodnych doświadczeń. Między innymi w wyniku tego bywamy przewlekle zmęczeni nawet bez wyraźnego wysiłku. Ratunkiem dla przeciążonego mózgu może być krótki domowy lub w miarę możliwości biurowy seans deprywacji sensorycznej (ograniczenia dopływu bodźców) połączony z użyciem techniki wyobrażeniowej. Ta praktyka nie wyklucza innych technik relaksacyjnych, medytacyjnych czy duchowych, które też osobno w innych momentach dnia można stosować. Raczej warto ją postrzegać jako część większego repertuaru metod radzenia sobie z napięciem gromadzącym się w ciągu dni spędzanych w wysoce obciążającym środowisku. Seans relaksacyjny z deprywacją sensoryczną i wizualizacją mentalnego schronienia Potrzebna jest opaska na oczy oraz słuchawki przeciwhałasowe (stopery do uszu nie są zbyt zdrowe, ale w ostateczności mogą być, jednak ich nie zalecam i używa się ich na własne ryzyko), 10 minut wolnego czasu i odrobina bezpiecznej przestrzeni, w której nikt nam nie będzie przeszkadzał i nic nam nie zagraża. Dodatkowo można nabyć inhalator donosowy (np. aspura clip). Jeśli będziecie używać tego typu aromaterpii należy z określonego zapachu korzystać tylko podczas seansu, by wytworzyć reakcję warunkową (w końcu następować będzie relaksacja ilekroć będziecie go czuć, co wzmocni efekt). W telefonie włączamy wibrację i ustawiamy urządzenie tak, by dało nam znać po 10 minutach. Najlepiej jest w miarę możliwość tak skalibrować alarm, by wibracja stopniowo narastała. Urządzenie może być gdzieś w pobliżu lub w kieszeni. Grunt, byśmy poczuli, kiedy czas minie. Alarm nie może być dramatyczny, szokujący, przykry. Ma to być tak delikatne, jak to możliwe. Jeśli ktoś, na przykład partner, oprócz nas będzie w pomieszczeniu lub w pobliżu, możemy tę osobę poprosić, by ona odmierzała czas. Kiedy seans ma się kończyć, wykonuje określony gest (subtelnie gładzi nas po ramieniu lub dłoni, delikatnie przytula – nie szarpie ani nie rzuca się na nas). Siadamy wygodnie, swobodnie (nie kładziemy się, bo NIE chodzi o to, by zasnąć). Po założeniu słuchawek, opaski, ewentualnie gadżetu do aromaterapii, przez kilka dłuższych chwil skupiamy się na swoim oddechu. Oddychamy torem przeponowym tzn. wciągamy powietrze „do brzucha” przez około 4 sekundy, trzymamy około 2 sekundy, wypuszczamy 4 sekundy. Charakterystyczne dla takiego oddychania jest to, że w pierwszej kolejności to brzuch się odkształca, a nie klatka piersiowa. Nie wdychamy za dużo powietrza ani za mało. Tyle, ile nam potrzeba na ten czas. Jeśli od oddychania torem przeponowym komuś zakręci się w głowie, należy przerwać i po dłuższej chwili zwyczajnego oddychania ponowić, tym razem starając się nie przedobrzyć z ilością wciąganego do płuc powietrza. Oddychając w powyższy sposób wykorzystujemy technikę wyobrażeniową: wyobrażamy sobie, że znajdujemy się w swoim mentalnym schronieniu. Może to być cudownie kojące, wyciszające wspomnienie, wymyślone miejsce lub jakaś przestrzeń, do której lubimy wracać, bo czujemy się w niej dobrze. Napawamy się tym miejscem. Nie może panować tam rozgardiasz, hałas. Przykładem może być spokojna egzotyczna plaża na bezludnej wyspie, przyjemna łąka w lesie, łódka na niezmąconej tafli mazurskiego jeziora, wnętrze piramidy, ognisko nocą w lesie, ciepły koc przy kominku w górskiej chacie, ale też coś tak fantastycznego jak wnętrze bańki mydlanej czy baśniowa kraina. Osoby religijne mogą posłużyć się wyobrażeniem skrawka raju. To miejsce jawi się nam jako kojące skołatane nerwy, relaksujące, dające wytchnienie, przyjemne, dobre dla nas – stanowi mentalne schronienie, w którym regenerujemy się. Początkowo należy z tym poeksperymentować. Może nie od razu udać się wytypować wyobrażenie, które okaże się mentalnym schronieniem. Może też ostatecznie istnieć więcej niż jedno, ale zalecam trening z ograniczoną pulą takich „miejsc”, by umysł przyzwyczajał się do tego, iż po przywołaniu tej wizji zaczyna się wyciszać. Przed użyciem techniki warto poddać głębokiej refleksji, jakie miałoby to być miejsce. Na bardziej zaawansowanym poziomie możemy dodać wyobrażenie, że wdychane powietrze wypełnia nasze wnętrze i absorbuje „negatywną energię”, zmartwienia, stres, troski, napięcia, depresyjne zapatrywania bądź myśli pełne lęku, a wydychane powietrze oczyszcza nasz organizm z tego wszystkiego. Innymi słowy przyjmujemy, że wraz z oddechem nasze ciało jest wentylowane z całego napięcia. W trakcie seansu siedzimy w bezruchu, ale można się podrapać czy poprawić położenie ciała. Jeśli jakaś myśl wybitnie rozprasza, odciąga od wyobrażeń staramy się tylko odnotować jej obecność, a potem wrócić umysłem do wyobrażenia i ponownie na nim skupić. Jeśli pojawia się zniecierpliwienie, odnotowujemy jego wystąpienie bez osądzania, po czym staramy się wrócić do wyobrażenia. Czasami w trakcie mogą pojawić się różne zaskakujące emocje. Mogą stanąć łzy w oczach. Mogą pojawić się dreszcze i inne doznania współwystępujące z błogością, podekscytowaniem się. Metoda alternatywna polega na użyciu specjalistycznych nausznych słuchawek wyciszających pasywnie i z technologią aktywnego wyciszania. Szczególnie może to przypaść do gustu osobom z szumem usznym. Na czas seansu uruchamia się podkład dźwiękowy, który maskuje szum uszny (istnieją specjalne aplikacje na telefon generujące różne rodzaje szumu). Resztę przeprowadza się analogicznie jak w wersji standardowej. Technika przynosi coraz lepsze efekty w perspektywie czasu. Pojedynczy seans może okazać się pomocny, ale dopiero po dłuższej praktyce rezultaty będą optymalne. Nie należy techniki stosować, jeśli są wyraźne przeciwwskazania medyczne, jeśli w trakcie dzieje się coś przykrego bądź wywołujący znaczny dyskomfort. Nic na siłę. Żadnego forsowania się. Jeśli komuś coś się w jego odczuciu pogarsza, przerywamy. W trakcie seansu nie należy przekraczać czasu 10 minut. Nie należy robić więcej takich seansów niż dwa dziennie. Kategorycznie nie należy też narażać się na deprywację sensoryczną całymi godzinami, gdyż może to wywołać poważne negatywne następstwa. Technika ta może nie przypaść do gustu niektórym osobom lub zadziałać sprzecznie z intencją (np. niektóre osoby wysoce neurotyczne mogą relaksować się raczej przy jednostajnym szumie ruchu ulicznego aniżeli w całkowitej ciszy). Technika nie jest panaceum na wszelkie utrapienia i stresy życia codziennego – może być pomocna, ale w razie potrzeby nie mniej ważna okaże się zmiana stylu życia, ograniczenie stresorów. Istotna jest też odpowiednia doza ruchu, dieta, higiena snu, troska o siebie w obszarach, które tego potrzebują. W pewnych wypadkach technika może okazać się dalece niewystarczająca i może być wskazana pomoc psychoterapeutyczna m.in. pod kątem tzw. zarządzania stresem. Warto też pamiętać, że istnieją również inne techniki relaksacyjne, takie jak trening autogenny Schultza czy trening relaksacji mięśni metodą Jacobsona, które także można wypróbować, jeśli nie ma przeciwwskazań.
  4. Szanowny Panie, zalecam kontakt ze specjalistą. Warto porozmawiać z lekarzem psychiatrą, który prawdopodobnie da skierowanie na refundowaną przez NFZ psychoterapię. Podczas kontaktu ze specjalistami od zdrowia psychicznego przeprowadzona zostanie diagnoza i uzyska Pan informacje.
  5. Temat jest rozbudowany na tyle, że nie kwalifikuje się do darmowej porady na forum. Może Pan jednak o tym porozmawiać z psychologiem podczas konsultacji odpłatnej przez Skype. Na co dzień pracują z osobami o orientacji innej niż hetero.
  6. „Po jakimś czasie człowiek przyzwyczaja się, zapomina i nawet nie czuje, że zimno, bo zapomniał, co to jest ciepło” (William Faulkner). Do psychoterapeuty trafiają nierzadko ludzie skarżący się na bliżej nieokreślony psychiczny ból. Nie od wszystkich, ale od niektórych wieje chłodem przeszywającym na wskroś. Zimne spojrzenie, usta ściśnięte, sine i wąskie jak sople, twarz szara i pozbawiona żywego wyrazu. Emocje natomiast zamrożone tak głęboko, że zdają się być zamknięte w kostce lodu. Rzadziej są to mężczyźni, bo w wielu męskich sercach przynajmniej tli się złość. Częściej są to kobiety zamknięte w swoich kryształowych wieżach za zlodowaciałą fosą i zimnym murem. I jedni i drudzy bywają świetnie wykształceni, modni, niebywale atrakcyjni fizycznie, majętni. Jednak w jakimś momencie życia przelała się w nich czara goryczy i zdecydowali się schować swoje serca do zamrażarki, by na dobre ostudzić pragnienia miłości, głębokiej więzi, posiadania własnej rodziny. Mogło stać się to na tyle dawno, że nawet o tym nie pamiętają. Ale pragnienia nadal tam są. I to właśnie one powodują emocjonalne cierpienie, bo próbują sforsować te wszystkie zabezpieczenia. Hibernowanie serca, by nie zaznało kolejnego urazu, skazuje na wtórne cierpienie – odśrodkowy ból, przed którym nie ma ucieczki. Ani w pracoholizm, ani w aktywizm, ani w używki, ani w hedonizm. Nie tędy droga. Zobacz ten wpis na Facebook. CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog online.
  7. Szanowny Panie, zgodnie z regulaminem forum przeznaczone jest dla osób pełnoletnich.
  8. - W związku chcę tego, tego i tamtego. - A ja chcę to, to i tamto. - Stawiasz mi warunki?! - Nie, mówię tylko o swoich potrzebach. - Zamierzasz się licytować? - Komunikuję swoje oczekiwania. - Związek to nie handel wymienny! - Jedynie mówię, czego potrzebuję. - Możesz sobie pomarzyć. Nie jestem tu po to, by spełniać czyjeś wymagania. Poza tym to nie jest żadna transakcja. Nie pasuje ci, to tam są drzwi. - Tobie było wolno mówić o tym, czego chcesz, a mi nie? - Nikt mi nie będzie dyktował warunków. Umiem sobie radzić. Nie potrzebuję cię. Na twoje miejsce czeka cała kolejka osób zainteresowanych. Niektórym domniemana atrakcyjność jak woda sodowa uderza do głowy, zatem myślą tylko o sobie. Pozycjonują innych ludzi jako gorszych, usytuowanych niżej w hierarchii, a także adorują siebie i stosują manipulacje często nawet nie zdając sobie z tego sprawy. To częste zjawisko, więc zgaduję, że znacie ten typ, niestety. Na tak roszczeniowe i egocentryczne osoby lepiej uważać. Zobacz ten wpis na Facebook. CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog online, psychoterapeuta przez Skype.
  9. - Jak Pan myśli czy on dla mnie odejdzie od swojej żony? - Odpowiedź musiałbym poprzedzić własnymi pytaniami. - Dobrze, proszę pytać. - Czy jest Pani jego jedyną kochanką? - Co za pytanie, oczywiście, że tak! - Skąd ta pewność? - Ufam mu. Zresztą nie miałby czasu. - Jedną ufającą mu kobietę już okłamuje, ale argument o braku czasu trochę bardziej do mnie przemawia. A po co miałby odchodzić od żony? - Jak to po co? Żeby związać się ze mną! - Ale przecież on ma już żonę. - Nie jest z nią szczęśliwy! - I dlatego ma kochankę, która poprawia mu nastrój, czy tak? - Jest Pan okropny! On będąc ze mną nie cierpiałby tyle, co w swoim małżeństwie. - Musiałby zrezygnować z posiadania dwóch kobiet i znowu mieć jedną. Dla mężczyzny, w dodatku zdrajcy to trochę kiepski interes. - Zarzeka się, że mnie kocha i że odejdzie od niej. Zresztą, gdybym ja zdradzała to logiczne, że z miłości do innego człowieka, z którym chciałabym być. - Proszę nie mierzyć ludzi własną miarą. Zdrada kobieca częściej prognozuje rozwód, bo pełni dla kobiet funkcję tranzytową – panie częściej przechodzą z relacji do relacji. Męska zdrada pełni częściej funkcję dodatkową, jest urozmaiceniem, osłodą. Zdarzają się jednak wyjątki. - Jakie? - Kiedy kochanka jest sporo młodsza, atrakcyjniejsza fizycznie bądź bieglejsza w sztuce ars amandi od małżonki. Jaka jest między Panią a jego żoną różnica wieku? - Trzy lata. - Czarno to widzę, ale na szczęście można z tego wybrnąć. - Zamieniam się w słuch. - Proszę przestać się z nim spotykać do czasu, aż się rozwiedzie. - Miałabym czekać rok albo dwa lata? To szalony pomysł! - Ma Pani rację, to szalony pomysł, ale bez porównania mniej niż totalnie zwariowana koncepcja wiązania się z żonatym mężczyzną, uczestniczenia w konspiracji, działania na szkodę innej kobiety, sypiania z kimś, kto może sypiać z inną, w dodatku bez pewności, iż coś z tego będzie. W domu wariatów zeszłaby Pani na niższe piętro. To już coś, prawda? - Wolałabym rozwiązać to inaczej. - Może Pani zmienić tylko swoje zachowanie, mężczyzny Pani nie zmieni. Jest zresztą jeszcze jeden problem. - Jaki? - Nawet gdyby odszedł, żyłaby Pani pod jednym dachem z perfidnym, przewrotnym, wyrachowanym zdrajcą zdolnym kłamać w żywe oczy. Jakby się Pani z tym czuła? - Pewnie bym się bała, że mnie zrobi to samo, co żonie. - Może pora zacząć uwzględniać swoje uczucia zamiast robić emocjonalne labirynty z prostych spraw? - Muszę to przemyśleć. - Z opinią psychologa ma Pani oczywiście prawo w części lub w całości nie zgadzać się. W każdym razie ma Pani wybór. Nielojalność, zmora naszych czasów, od zaplecza. Jeśli temat Was ciekawi, jeszcze do niego wrócę. Zobacz ten wpis na Facebook. CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog online oferujący usługi jak psychoterapia przez Skype i konsultacje psychologiczne przez Internet.
  10. – Czy nie widzisz, że jesteś wszystkim na co mam nadzieję? Że tylko ty możesz zaspokoić moje apetyty? Że echa twych słów błądzą w labiryncie zbudowanym z myśli o naszej miłości? Że wprost ubywa mnie bez ciebie? – Widzę, widzę, ale i tak dzisiaj to ty kąpiesz dzieci i szykujesz je do spania. I nie zapomnij o zaległym rachunku za Internet. Potem wrócimy do tematu.* * Miłość jest dla tych, którzy mają dużo poczucia humoru. Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania bądź skonsultuj się z psychologiem lub terapeutą, gdyż niewłaściwie stosowana zagraża twojemu życiu lub zdrowiu. Zobacz ten wpis na Facebook. CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog online, psychoterapeuta przez Skype.
  11. Część mężczyzn wciąż chce więcej i więcej kobiet. Ci najprzystojniejsi i najsławniejsi są wręcz jak karuzele – co chwila niosą na rękach nową damę, bo dziewczęta same wskakują im do łóżka. Zresztą, każdy głupi potrafi w końcu uwieść i zaciągnąć do alkowy jakąś kobietę, bo panie są dzisiaj głodne miłości bardziej niż kiedykolwiek. Inni mężczyźni wszystko stawiają na jedną kartę i angażują się bez reszty, licząc, że zagwarantuje im to silną stymulację. […] Są dwa wymiary intensywności – częstość i głębia. W obu wypadkach grozi zatracenie i przesyt. Obawiam się, że relacje zawsze prowadzą donikąd, jeśli ich nadrzędnym celem są mocne wrażenia. Można kochać mocno, wręcz drapieżnie, ale ostatecznie chodzi o coś niewysłowionego. Zobacz ten wpis na Facebook. CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog o specjalności klinicznej, psycholog online, terapeuta przez Skype.
  12. Ludzie mylą niewybaczanie z żywieniem urazy. Jedno z drugim nie musi iść w parze. Można nie pogrążać się w poczuciu krzywdy, a mimo to nie odpuszczać ot tak komuś przewinień. Ci, którzy wybaczają łatwo i szybko, muszą wybaczać coraz częściej. Ci którzy przebaczają nieśpiesznie, mają ku temu coraz mniej sposobności, bo inni muszą się z tym liczyć i okazywać szacunek. Zobacz ten post na Facebook. CIEKAWOSTKA: męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog online, psychoterapeuta przez Skype.
  13. Uprzejmie informuję, że aby uzyskać poradę należy uwzględnić wymogi podane tutaj https://ocalsiebie.pl/darmowa-porada-psychologa/ oraz na stronie każdego wątku forum pogrubioną czcionką. Nadto dodam, że ciężko byłoby udzielić odpowiedzi na tak enigmatyczne pytanie. Można pytać w telefonach wsparcia czy pomocy, gdzie też pracują psycholodzy, psychiatrzy, aby upewnić się, czy coś byłoby uzależniające czy nie. Niektóre telefony podano tutaj https://ocalsiebie.pl/szybka-pomoc/
  14. Pozostaje uszanować wybór drugiego człowieka i iść własną drogą.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.