Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'emocje'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum psychologiczne i obyczajowe

  • Forum powitalne
    • Poznajmy się!
  • Forum wsparcia
    • Rozwój osobisty
    • Niełatwe przejścia
    • Problemy w związkach
    • Rozstania, rozwody, żałoba
    • DDA/DDD
    • Zaburzenia lękowe
    • Zaburzenia nastroju
    • Inne, psycholog online, psychoterapia Skype
  • Forum integracyjne
    • Hyde Park
    • Kultura i sztuka, hobby
  • Opinie o Ocal Siebie
    • Propozycje zmian
    • Opinie o usługach Gabinetu Ocal Siebie

Product Groups

Brak wyników do wyświetlenia.

Blogi

  • Refleksje mężczyzny

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


O mnie

  1. dobry wieczór, nie wiem co robić. mam 19 lat, studiuję, masz w otoczeniu osoby które naprawdę są dobrymi osobami, mam mamę która bardzo mnie wspiera, tato też się stara. ale czuję w sobie od tygodnia niepokój i taki zastój w swoim życiu, niby wszystko jest dobrze ale jestem taka niespełniona(?) odzywają cały czas się we mnie jakby myśli z przeszłości bo w 3gimnazjum miałam problemy z odżywianiem, rok temu w wakacje przytyłam bardzo dużo i od tamtego czasu nie lubię zbytnio swojego ciała. sądzę że mogę mieć bulimię, nie mam już napadów obżarstwa ale jak tylko czuję że za dużo zjadłam to to zwra
  2. Cześć, jestem studentką, mam 20 lat, od dłuższego czasu nie potrafię zapanować nad swoją złością, przychodzą momenty, w których wiem, że zaraz wybuchnę i po prostu to robię, nie potrafię tego powstrzymać, wyżywam się słownie. Czasem chcę, żeby jak najmocniej uderzyć w drugą osobę, żeby ją zranić, chociaż bardzo mi na niej zależy. Zniszczyło mi to relację z cudownym chłopakiem. Jestem na siebie okropnie zła, że pomimo świadomości o swoim problemie, nie umiem temu zaradzić.
  3. Jestem mamą pięcioletniej córeczki. Myślę, że wskutek braku pewności siebie i stanowczości sprawiłam, że i ja i moje dziecko mamy kłopoty. Początkowo gdy córka jeszcze nie mówiła lub mówiła mało były kłopoty z ubieraniem jej. Zawsze tym czynnościom towarzyszyl płacz i krzyk. Myślałam że dziecko ma jakąś nadwrażliwość. Ale jedyne co zdiagnozował neurolog to wzmożone napięcie mięśniowe, które po ćwiczeniach ustąpiło. Natomiast moja postawa współczująca sprawiła że zmieniałam ubrania gdy dziecko płakało żeby tylko szybko wybrać się rano z domu do żłobka. Gdy córka podrosła zaczęły się krzyki że o
  4. Witam Mam 39 lat. Powód dla którego się tu znalazłem? Cóż pewno nie jeden by się znalazł ale ostatni który jest to strach, niepewności i w końcu stres (który nie daje mi spać po nocach). Czego się tak boje? Nie będe raczej oryginalny wirusowe szaleństwo przyprawia mnie o wielki lęk. Gonitwa myśli czy to już? Wirus czaji się za rogiem ;-), jak najgorszy wróg. A przecież zawsze tam był jakiś wirus, jakiś baktreria, jakieś zagrożenie. Od tygodnia mam problem ze snem, nigdy tego nie miałem,nigdy. Moja żona podtrzymuje mnie na duchu ale boje się że przegnę i pociągne ją ze sobą
  5. Witam. Mam 19 lat, za niedługo będę miała 20. Mam problem od dłuższego czasu, gdy myśle od kiedy to już trwa z 2 lata. Tylko pojawia się i znika. Ale na pewno nie znika tak ze nie pamietam. Po prostu znika wtedy gdy mam obok siebie mnóstwo ludzi, jestem w pracy, z znajomymi. Zapominam. Staram się nie myśleć o tym. Gdy jestem sama dopada mnie samotność, mam takie dni w których nie mam ochoty widzieć nikogo, moich znajomych przyjaciół. Nie mam ochoty podnosić sie z łóżka, bo czuje ze to i tak nie ma sensu. Nie wiem czuje ze nie chce. Mam napady leku, boje się sama nie wiem czego. J
  6. Jestem w związku 7lat.nigdy nie zdradziliśmy się nawzajem. Mój facet jest raczej osóbą introwertyczną, zamknięta, często wpadającą w stan obniżonego nastroju. Jest przystojnym, młodym utalentowanym człowiekiem, niestety leniwym że skłonnościami do alkoholu. Od zawsze podobał się innym dziewczyną, zawsze walczyłam z zazdrością dość skutecznie bo nie dawał mi ku temu powodu. Nie wchodzi raczej w relacje z innymi kobietami. Mieliśmy jednak kryzys parę miesięcy temu. Wyjechał na wakacje z dwoma kumplami i tam poznał dziewczynę (mlodszą ode mnie o 10lat). Bardzo ładną, blondynkę. Jego dwóch kolegów
  7. Witam, pokróce się przedstawiając, jestem mężczyzną w wieku 24 lat. Tak jak niejednej osobie na tym świecie brakuje mi rozmowy. Może jest tutaj osoba chętna porozmawiać ze mną w szczgólności na temat mojego 3 letniego związku, który jak pewnie każdy notuje wzloty i upadki. Wiem, że rozmowa powinna odbywać się przede wszystkim między partnerami (i takie nieraz się odbywały), ale wydaje mi się, że większą pomocą w tym przypadku może okazać się osoba z zewnątrz, która będzie w stanie obiektywnie spojrzeć na sytuację i pomóc mi się z tym uporać, ułożyć sobie to jakoś w głowie. Nie chcę by był
  8. Mam 38 lat. 5 lat po rozwodzie. Dziś żałuję i nie mogę się pozbierać. Miałam normalne, fajne życie, kochającego męża, miałam poczucie bezpieczeństwa i stabilizację. Dopiero po latach zrozumiałam, że to nie w nim tkwił problem ..ale we mnie. Czepiałam się, bylam niewdzięczna, on tyle lat się o mnie starał zanim zaczęliśmy być razem więc to jemu bardziej zależalo... do czasu. Pamiętam jego słowa "'już mi na tobie nie zależy". Wiecznie wszczynałam kłótnie, albo nie odzywałam się w ogóle. Okazało się że to siebie najbardziej raniłam takim zachowaniem. On byl normalny, opanowany, szczęśliwy bo mia
  9. Witam. Proszę mi doradzić co zrobić: przeszkadza mi bliska relacja z moją mamą. Mieszkamy w jednym domu ale w osobnych mieszkaniach, ja mam swoją rodzinę. Z mamą od zawsze mieliśmy bliskie kontakty, pomaga nam pilnować dzieci, jest w naszym domu pod naszą nieobecność, ale ja zdałam sobie sprawę że przytłacza mnie ta zażyłość. Mama wie o wszystkim: z kim się spotykamy, co robimy. Wiem że to mama, że będzie coraz bardziej samotna i potrzebuje nas, ale taka codzienna zażyłość mnie przytłacza. Czuję że ona oczekiwałaby że częściej będę jej się zwierzać, angażować w moje życie - a ja tego nie chcę
  10. Mam 21 lat , moje życie nie jest super, jestem. w pół sierota od 8 roku życia , mam mnóstwo problemów tak jak pewnie wy wszyscy tutaj więc postanowiłam poszukać pomocy może tu mi się uda , znajdę kogoś kto ma podobny problem , nie wiem jak je rozwiązać problemy , chyba największą zmorą mojego życia jest to że zostałam wykorzystana seksualnie przez swojego sąsiada, to odcisnelo duże piętno na moim , teraźniejszym życiu ,najgorsze jest to że nie pamiętam ile miałam wtedy lat Ale na pewno mniej niż 6 lub 6 bo jedyne co pamiętam to to że skończył i się to kiedy poszłam do 1 klasy podstawówki,
  11. Jestem uczniem technikum mam 18 lat. Odkąd pamiętam, czyli dzieciństwa od jednej sytuacji na palcu zabawa wszystko się zmieniło. Nie widziałem tego wtedy, nie wdziałem w tym nic złego, że odcinam się od ludzi, nie wychodzę z pokoju, a teraz przysłowiowo pije piwo, które sobie naważyłem. Samemu utrudniłem sobie aktualne życie, wiele rzeczy, którzy inni mieli przed szkołą średnią, ja to do dziś poznaje w podstawówce nic fajnego wartego zapamiętania się nie działo. Pamiętam tylko złe chwile jak już widziałem początkowe skutki tego zamknięcia się w sobie, negatywnego oceniania siebie w oczach inny
  12. Dzień dobry , jestem 22 letnią studentką. Jestem z chłopakiem 7 lat od 2 lat jesteśmy zaręczeni i w czerwcu ma być ślub. Przez 2 lata studiów chłopak był zazdrosny o kolegę z roku . Naciągnęłam jego zaufanie, mówiłam ze nie będę z Nim rozmawiać a jednak ten kontakt był nie do uniknięcia , bo mieliśmy wspólnych znajomych. Narzeczony jest chorobliwie zazdrosny o tego chloapka , ale od pół roku nie chodzę do szkoły i robi ciagle problemy i wyciąga sprawy sprzed 2 lat i ciagle oskarża , ze coś ukrywam , ze go zdradziłam. Wszystko mu powiedziałam ,ze byliśmy grupą na jedzeniu , ze spotkałam s
  13. Dzień dobry, Jestem mężczyzną, 22 lata, bezrobotny, mieszkam z rodzicami. Dwie diagnozy psychiatryczne. Pierwsze rozpoznanie, to coś między charakterem, a osobowością schizoidalną, drugie - osobowość unikająca. Pochodzę z rodziny dysfunkcyjnej. Rodzice kłócili się i kłócą do teraz; codziennie, nie potrafiąc się ze sobą poprawnie komunikować czy konfrontować. Krzyczą na siebie, często zdzierając gardła. W najwcześniejszym wspomnieniu (okolice żłobka) pamiętam, jak matka po jednej kłótni leżała ze mną w łóżku i żaliła na ojca. Podobnych sytuacji na przestrzeni całego życia było więcej.
  14. Witajcie. Mam 26 lat. Od kilku lat zajmuję stanowisko zastępcy menadżera na stacji paliw. Ponadto mam ciągły kontakt z klientami stacji, ponieważ obsługuje tez kase fiskalna. Wszelkie skargi klientow zawsze przyjmowałam, jednak nie obyło się nigdy bez uczucia większego bądź mniejszego stresu. Od kilku tygodni zaczęłam słabnąć, były niepełne omdlenia, kołatanie serca, duszności, drżenie i potliwość rąk i nóg. Wylądowałam w szpitalu na kardiologii. Zrobiono mi wszelkie możliwe badania, neurologicznie i kardiologicznie jest w porządku, a ja nadal mam te same objawy. Otrz
  15. Hej mam 28 lat. Poltora roku temu bylam w zakladzie psychiatrycznym wyszlam z tamtad z podejrzeniem bordeline. Pochodze z rodziny patologicznej gdzie stary pil I co weekend praktycznie musielismy uciekac z domu bo nas bil. Bylam molestowana w dziecinstwie od kiedy tylko pamietam. Teraz mam piekna corke I faceta ktory twierdzi ze jestem psychopatka (Byc moze tak jest) mam problem z tym ze nie potrafie ogarnac sie w zyciu. Nie mam przyjaciol znajomych. Jestem nieporadna nie ogarnieta rozdarta emocjonalnie. Nie odrozniam dobra od zla. Mysle ze cos robie dobrze a tak nie jest. Jeszcze 3 lata temu
  16. Mam na imię Kasia 28 Przeżyłam piekło umyslu. Ból którego nie jest się w stanie znieść. Prawie straciłam życie z własnych rąk. Mam dwie córki które wychowuje sama. Mają różnych ojców. Którzy nie uczestniczą w ich zyciu. I na tą chwilę na tyle poradziłam sobie z tym myślami o utracie życia że wiem że nie dopuszczę do tego by się poddać mam w sobie mnóstwo determinacji.Lecz coś mnie blokuje. Sądzę że strach. Lek. Obawy. Przerażenie. Jestem na siebie uważna i kiedy mój umysł zaczyna się bać. Moje ciało zaczyna drżeć od samego serca. I czuję się nie komfortowo. Czuję niepokój jak by co
  17. Przechodzę ostatnio ciężki okres: stres w pracy, uczucie lęku i ciągle napięcie. Niestety przekłada się to na relacje z moim partnerem. Nie potrafimy ze sobą normalnie porozmawiać, wymiana naszych zdań kończy się kłótnią. On wychodzi z założenia że głaskanie mnie po główce i powtarzanie że wszystko będzie dobrze nic nie wniesie. Ja z kolei czasem chciałabym to usłyszeć. Powoduje to że odsuwam się powoli coraz dalej. Coraz częściej unikam zbliżeń. Ostatnio podczas awantury usłyszałam że on już dalej tak nie może i żebym w końcu coś zrobiła z tym - miał na myśli poddanie się jakieś terapii bo sa
  18. Cześć, mam 19 lat Moja historia rozpoczęła się w szkole podstawowej. W kasie nie miałam wcale przyjaciół, koledzy i koleżanki z klasy mnie nie akceptowali bo byłam z biedniejszej rodziny np. nie dotykali przedmiotów których ja używałam, dotykałam mówiąc że się zakażą. W nauce nie byłam najlepsza od wychowawcy słyszałam że ty niczego się nie nauczysz. W domu tag że nie było za wesoło. Mój ojciec od kiedy pamiętam gdy wracał z pracy to tak jak by go nie było, a gdy coś było nie po jego myśli to się wydzierał, wyzywał od najgorszych np."nic nie myśliće nic nie potraficie" na mnie, moje
  19. Cześć, mam 19 lat Moja historia rozpoczęła się w szkole podstawowej. W kasie nie miałam wcale przyjaciół, koledzy i koleżanki z klasy mnie nie akceptowali bo byłam z biedniejszej rodziny np. nie dotykali przedmiotów których ja używałam, dotykałam mówiąc że się zakażą. W nauce nie byłam najlepsza od wychowawcy słyszałam że ty niczego się nie nauczysz. W domu tag że nie było za wesoło. Mój ojciec od kiedy pamiętam gdy wracał z pracy to tak jak by go nie było, a gdy coś było nie po jego myśli to się wydzierał, wyzywał od najgorszych np."nic nie myśliće nic nie potraficie" na mnie, moje
  20. czesc. zwracam sie do was o pomoc. mam 17 lat, gdy skończyłam 10 lat moi rodzice się rozwiedli. aktualnie mieszkam w domu z mamą. cofając sie 7 lat wstecz,mogę powiedzieć że moja matka potajemnie spotykała się z innym. aktualnie jest z nim już 7/8 rok także sporo czasu. przed związkiem z nim była naprawdę fajną babką,dogadywałyśmy się a problem tkwił tutaj z moim ojcem z którym nie miałam praktycznie żadnego kontaktu. w tygodniu pracował za granicą, w weekendy przyjeżdżał do domu tylko po to żeby napić się z sąsiadem i posiedzieć na laptopie. aktualnie mieszka w mieście oddalonym o jakieś 30 k
  21. Witam, mam 18 lat i jakis czas temu (1,5 roku temu może) robiłam test na osobowość. Wyszło mi coś takiego jak "borderline". Trochę poszperałam na ten temat i wychodzi na to, że mam objawy. Mieszkam z rodzicami, którzy nieukrywając są surowi, traktują mnie nieadekwatnie do wieku, sytuacji itd. Nie mam do kogo zwrócić się o pomoc, sama nie daje sobie rady. Mam mętlik w głowie, nie jestem w stanie poradzić sobie z moimi emocjami, przez co wyzywam się sama na sobie. Jakikolwiek ból fizyczny na chwilę góruje nad psychicznym ale nie da się tak cały czas. Mam zmiany nastroju, tak samo w stosunku do l
  22. Dzień dobry! Na wstępie chciałbym napisać, że jeśli temat jest w niewłaściwym miejscu to z góry przepraszam i proszę o przeniesienie. Zdecydowałem się napisać na tym forum, gdyż nic już mi nie przychodzi do głowy. Skrócę swoją historię. Od lat byłem sportowcem, zajmuje się dietetyką, prowadzę nienaganny tryb życia, zdrowe odżywianie, dobry sen, czytanie książek etc. Nie szukam tutaj diagnozy, a przychodzę z myślą, że może ktoś też miał taki problem jak ja, bo nikt nie zna odpowiedzi. Od półtora roku mam dziwne drgania mięśni całego ciała, przy każdym małym spięciu oraz kołotania w sercu
  23. Witam mam 27lat mam problem moja żona chcę się zemną rozwieść z powodu scen zazdrości oraz agreski oraz krzyczę na nią ja natym nie panuje potrzebuję porady psychologa na początku naszego związku tego nie było to się zaczęło okoł 3lata temu oraz jeszcze dodam że mam zmiene chumory oraz mam opsesje na punkcie żony pozdrawiam timi93
  24. Dzień dobry. Moim problemem jest nadwaga i to, że jem w sytuacjach, kiedy nie jestem głodna. Miałam kiedyś przyjaciółki, ale zawsze było tak, że to ja wszystkie wysłuchiwałam, a sama musiałam sobie radzić ze swoimi problemami, więc powoli więzi się rozluźniły. Pocieszeniem stało się jedzenie. Często też jem, kiedy się nudzę. Nie potrafię sobie z tym poradzić. W dodatku wiem, że mąż też tego nie akceptuje i uważa, że po prostu powinnam mniej jeść, a sprawa się rozwiąże Pozdrawiam Sydney1605.
  25. Jestem bardzo samotny. Nie mam żadnych przyjaciół, chociaż większość osób patrząc na moje relacje by stwierdziło, że to przyjaźnie, ale tak na prawdę nie mam nikogo komu mógłbym zaufać, polegać, czy liczyć na jakiekolwiek wsparcie, chociaż ode mnie mają to wszystko zapewnione. Nie umiem też stworzyć z nikim relacji romantycznej, bo nigdy nie nauczono mnie miłości i nie wiem jak to jest być kochanym przez kogokolwiek, nawet rodziców. Mówiłem już paru osobom o moich problemach, ale nikt nie reagował, bo myślą, że ja mam wywalone na wszystko, bo taką osobę udaje, a tak na prawdę jestem wrakiem.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.