Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'zdrada'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum psychologiczne i obyczajowe

  • Forum powitalne
    • Poznajmy się!
  • Forum wsparcia
    • Rozwój osobisty
    • Niełatwe przejścia
    • Problemy w związkach
    • Rozstania, rozwody, żałoba
    • DDA/DDD
    • Zaburzenia lękowe
    • Zaburzenia nastroju
    • Inne, psycholog online, psychoterapia Skype
  • Forum integracyjne
    • Hyde Park
    • Kultura i sztuka, hobby
  • Opinie o Ocal Siebie
    • Propozycje zmian
    • Opinie o usługach Gabinetu Ocal Siebie

Product Groups

Brak wyników do wyświetlenia.

Blogi

Brak wyników do wyświetlenia.

Brak wyników do wyświetlenia.


Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


O mnie

Znaleziono 58 wyników

  1. Ciężko mi opisać całą sytuację... wykorzystam wzór podany tu na stronie i wypunktuję to wszystko.. Jestem matką, mam 26 lat Mój mąż zdradził mnie ze swoją uczennicą (ona 21 lat). Minęło 5 miesiecy, nadal się z nią spotyka, rzadko widuje się z dzieckiem, co jakiś czas pojawia się w moim życiu. Razem z mężem pracowaliśmy występując, jednak z czasem po ciąży ciężko mi było wrócić do pełnej sprawności, brak pewności siebie, którą podburzał, brak czasu i miejsca do treningów ze względu na małe dziecko (aktualnie już uczęszcza do zerówki). Mimo to, nic nie zapowiadało tej sytuacji. Mąż kazał nam się wynieść z domu i urwał kontakt na pewien czas, twierdząc, że moja obecność szkodzi na jego stan zdrowia i samopoczucie. Po 4 miesiącach, gdy znalazłam nową pracę i przeprowadziłam się razem z dzieckiem, mąż zaczął się częściej pojawiać. Mówi, że tej drugiej nie kocha, a jest jedynie zastępstwem za mnie, trenuje razem z nią i postawił mi warunek- gdy wrócę do pełnej sprawności ruchowej, wtedy do siebie wrócimy. Przez te 4 miesiące przygotowywałam się psychicznie do sprawy rozwodowej i byłam zdecydowana na zakończenie związku. Teraz (wiem, że to irracjonalne) liczę na nasz powrót, nie tylko ze względu na dobro dziecka. Mimo, że mąż nadal spędza większość czasu z tą drugą, czasem się widujemy, a nawet zachowujemy podczas spotkania jakby nic się nie stało. Zastanawiam się na ile da się wybaczyć coś takiego i budować związek na nowo. Wiem, że sama popełniłam wiele błędów, ale gdyby mówił co jest nie tak, to nie doszłoby do takiej sytuacji. Ostatni czas wytrącił mnie z równowagi psychicznej i zdrowotnej. Pojawiły się problemy z sercem. Mąż pomagał mi po wizycie w szpitalu. Nadal szukam z nim kontaktu i mam nadzieję, że do siebie wrócimy, jednocześnie cała sytuacja mnie rozrywa od środka. Nie radzę sobie, mam świadomość, że sytuacja jest chora i toksyczna, mimo to, w to brnę. Staram się znaleźć sobie zajęcie, staram się nie myśleć. Byłam u psychiatry i dostałam leki na depresję, niestety teraz nie mogę ich brać ze względu na serce. Boję się iść na psychoterapię, czuję że mówienie o tym wszystkim w gabinecie zniszczy mnie jeszcze bardziej psychicznie. To prawie pewne, że przez uczucie miłości jestem uzależniona od tej relacji. Mam tego po części świadomość, ale.. nie umiem sobie z tym poradzić. Co powinnam zrobić? Czy próbować ratować tę relację... jak sobie poradzić z napadami paniki i jak pozbyć się chęci kontaktu z nim. Jestem zupełnie bezradna, a on nie chce sam ode mnie odejść (psychicznie) i miesza mi w głowie.
  2. psycholog Rafał Olszak

    Liczy się tylko zaufanie

    W gruncie rzeczy liczy się tylko zaufanie. To najcenniejsza waluta. Potrzeba nie lada wysiłku, by na nie zapracować, a wystarczy chwila nieuwagi, aby wszystko stracić. I zwykle tak się dzieje, bo nielojalność kusi jak nigdy wcześniej. Oczarowuje możliwościami, które zdają się być na wyciągnięcie ręki. Ludzie zapomnieli, że wolność nie jest tylko „do” robienia czegoś, ale też można być szczęśliwie wolnym „od”. Od gonienia za złudzeniami, nieodpowiedzialności, nienasycenia i ogółem całego tego głodu miałkich, pozbawionych znaczenia wrażeń. Skomentuj na Facebook. CIEKAWOSTKA: Męski blog prowadzi psycholog online, psychoterapeuta przez Skype, który oferuje usługi psychologiczne jak psychoterapia osób dorosłych, terapia dla par i małżeństw.
  3. Robet123321

    Samotność

    Hej.Czy tam dobry wieczór w sumie nie ma to znaczenia. Mam na imie Robert 27 lat i sam właściwie nie wiem jak tu trafiłem. Mój problem polega na tym że po 5 latach wydawało by się szczęśliwego małżeństwa, nagle zostałem sam. Żona zdradzajac mnie zaszła w ciążę. Spakowała się bez słowa i wprowadziła wlasnie do niego... Nie rozumiem i nie potrafię sobie z tym poradzić udaje sam przed sobą znajomymi i rodziną że daje radę. Ale tak nie jest wracając do pustego domu nie radzę sobie z myślami... jedzenie nie ma smaku od 2 miesięcy moja waga spadła o 11kg, śpię po 2-4 godziny na dobę, przyjacciele na dodatek zabrali mi psa z powodu zaniedbania... zapomniałem że wg go mam. Tak więc zbierając wszystko w całość, Po powrocie pewnego dnia po 5 dniowym wyjeździe do pracy... Znalazlem na stole kartke "Zdradzilam Cie jestem z nim w ciąży odchodze" zostałem sam bez słowa wyjaśnienia chciałbym chociaż zapytać dlaczego... Staraliśmy się o dziecko 4 lata... chodziliśmy na badania wszystko było dobrze ale i tak nie wyszło... Teraz Słyszę teraz tylko stos epitetów na jej temat... A ja nadal Kocham i tęsknię, nie mam pojęcia gdzie wyjechała ani z kim czekam całymi dniami z nadzieją że wróci zadzwoni napiszę... Nie radzę sobie z obowiązkami w domu i pracy... jak mam sobie z tym poradzić? Czuje się coraz gorzej... Mógłbym jej nawet wybaczyć... I może jestem głupi ale myśl że ona wróci jakoś mnie trzyma przy życiu. I wybaczcie.
  4. Witam Mam problem... Jestem w cudownym związku z kobietą którą kocham jak nigdy dotąd nie kochałem żadnej kobiety. Będziemy mieli razem córeczkę. Prawda jest taka tak że ona i ja jesteśmy po przejściach, ja jestem po rozwodzie a ona też odeszła od partnera. Mój problem jest taki że po prostu nie potrafie przestać pisać z innymi kobietami, wiem że tym zachowaniem niszcze swój związek i zaufanie do mojej partnerki. Szczerze mówiąc nie wiem dlaczego tak robię dlaczego ciągle mam ochotę pisania z innymi kobietami. Boję się że tracę wszystko. Wszystko to co zbudowała na nowo moją nową rodzinę. Dlatego proszę o jaką kolwiek pomoc. Z góry dziękuję i pozdrawiam
  5. psycholog Rafał Olszak

    Słowa, słowa, słowa

    Dla niektórych słowa są po to, żeby ukrywać prawdę. Mogą na przykład deklarować, że chcieliby cię poznać albo że chcą być częścią twojego życia, ale ich czyny na to nie wskazują. Człowiek jest inteligentny, więc słowami umie usprawiedliwić bierność i uzasadnić niedostateczne zaangażowanie. Liczą się więc przede wszystkim realne działania – to, co jest, a nie to, co rzekomo mogłoby być. Ci, którzy są bierni, okłamują nawet samych siebie. Skomentuj na Facebook. CIEKAWOSTKA: Blog mężczyzny opowiada o związkach, relacjach, miłości. Prowadzi go psycholog kliniczny, terapeuta par i małżeństw.
  6. psycholog Rafał Olszak

    Ludzie bezwzględnie się wzajemnie segregują

    Ludzie bezwzględnie się wzajemnie segregują jakby szukali mebla o odpowiednich wymiarach. Tu ma mieć dużo, tam ma mieć mało, taki ma być wysoki, smukły, solidny, szeroki, wąski, ze złoceniami i tak dalej. Tylko że z meblami to jest tak, że potem chce się je wymienić. Jak się ktoś zaweźmie to może nawet upoluje na jakimś targowisku próżności piękny okaz, ale na nic się to nie zda, jeśli wygląd to priorytet. Bez miłości ciało przestanie robić większe wrażenie w ciągu co najwyżej paru lat i katastrofa gotowa. Totalny spadek pożądania, nuda, rutyna, opatrzenie się kimś skłaniać będą do wymiany na inny model lub szukania dorywczego zastępstwa. Skomentuj na Facebook. CIEKAWOSTKA: Internetowa poradnia psychologiczna pozwala na kontakt ze specjalistami takimi jak psycholog, psychoterapeuta przez Skype.
  7. Justyna30

    Moja zdrada

    Witam. Mam 30 lat i dwoje dzieci. Z ojcem dzieci nie jestem od ponad dwóch lat. Kilka miesiecy przed rozstaniem poznalam zajebistego faceta z ktorym wdalam sie w romans. On mial zone i dwoje dzieci. Nasze relacje sa do dzis. Przez caly ten okres bylo roznie miedzy nami. On ciagle wracal do domu do zony a ja czekalam kiedy wkoncu od niej odejdzie. Przez te dwa lata nie bylam wporzadku wobec niego. Kilka razy spotkalam sie z roznymi facetami. Ale nasze kontakty konczyly sie tylko na przytuleniu lub pocalunkach. Seksu nie bylo. Sama nie wiem czemu sie z nimi spotykalam. Z zalu do niego ze ciagle wraca do zony ze nie potrafi sie okreslic... Pol roku temu wyprowadzil sie z domu glownie dzieki mnie. Zadzwonilam do jego zony i opowiedzialam o wszystkim co nas laczylo przez te dwa lata. Pare miesiecy temu dowiedzial sie o wszystkim. Ma ogromny zal do mnie. I za te zdrady i za ten telefon do zony. Mowi ze ciagle go oklamuje i w nic mi nie wierzy a tak nie jest. Dwa dni temu doszlo do ich rozwodu wkoncu ale on ciagle nie moze mi wybaczyc tego co zrobilam. Jak to mowi chcialby ze mna byc ale nie umie mi wybaczyc. Kocham go bardzo i nie wyobrazam sobie zycia bez niego ale widze ze on nie potrafi sobie z tym poradzic i boje sie ze to sie wkoncu rozsypie. Co zrobic zeby znow mi zaufal.
  8. Zulka

    Zdrada

    Witam!Jestem 38 letnią kobietą mieszkająca na stałe we Włoszech,Jestem mamą 2 dzieci. Mój problem polega na tym,ze moj partner(Wloch) zakochał się w innej kobiecie!Twierdzi,ze trwa to od 2,5 miesiąca A ja dowiedziałam się 2 dni temu. Powiedział, że już mnie nie kocha Ale trzymają go przy mnie dzieci. Kobieta w której się zakochał wie o nas I twierdzi że nie chce rozwalić rodziny. Mimo wszystko zależy mi na nim I na tym by dzieci miały pełną rodzinę!co mogę zrobić żeby go odzyskać .
  9. Mam 43 lata, 6 lat temu wdałam sie w romans z szefem ktory skonczył sie rozstaniem z moim meżem, zakonczyłam romans ale mąz nie wytrzymał ciśnienia i 4 lata temu sie wyprowadził. urwał mi sie rownież kontakt z moim szefem. po paru miesięcach jednak wrocil z deklaracja wspolnego bycia razem i zaczeło się na nowo. 3 lata obietnic, kochania, wspolnych planów. w miedzy czasie ja sie rozwiodłam, on nie. czekałam. wciaż nie był ten czas, nie ta pora by on powiedział żonie, prosił o czas, o cierpliwość , czekałam 3 lata, az pekłam tydzien temu, zagroziłam ze jesli nie powie żonie ona dowie sie ode mnie, powiedział ze nie powie, bo ona go szantażuje ze targnie sie na życie. (kiedyś w jakiej kłotni powiedziała jemu ze jak ją zdradzi zrobi sobie coś) nie wierze w jej słowa, bradziej on chce odwlec to w czasie. od tygodnia bije sie z myslami czy napisać do niej. chce zeby poniósł konsekwencje. czuje sie oszukana i zdradzona, nie wiem co robic? chce sie zemścić, ukarac go. skutecznie sie od niego uwolnic, bo wciaż pisze smsy. nie daje mi to spokoju. jak postąpić? prośby by nie pisał nie pomagają, jest mi cieżko, przerwociłam swoje zycie do gory nogami dla niego, zeby usluszec po tylu latach ze jeszcze nie teraz??
  10. Beatarz

    Jak wyjaśnić

    Jesteśmy małżeństwem prawie 30 lat. Niedawno znajoma powiedziała mi że 10 lat temu pewna kobieta (znam ją) zwierzyła jej się że mój mąż miał z nią romans. Mąż twierdzi że to nieprawda ta kobieta też. Ok 8 lat temu dużo osób było świadkiem ich wspólnej zabawy na sylwestra. Nie potrafię tego rozwiązać.
  11. Nie jest to wykluczone, ale szanse maleją z każdym tygodniem pozamałżeńskiej relacji. Im dłużej mężczyzna zwleka z odejściem od żony, tym większe należy mieć wątpliwości, czy rzeczywiście jest gotów to zrobić. Natomiast kłamstwo jest po prostu narzędziem wykorzystywanym do tego, by realizować pewne swoje pragnienia bez utraty zaspokojenia innych potrzeb – na przykład mieć życie rodzinne i jednocześnie bujne życie seksualne. Facet, który otwarcie mówi, że ma żonę, a szuka tylko kogoś na boku, ma znacznie mniejsze szanse na zaspokojenie swoich potrzeb, gdyż mało kobiet jest zainteresowanych taką znajomością. Kobiety, które brną w takie relacje i nie wychodzą z nich w porę, nierzadko miewają jakiś problem z poczuciem własnej wartości, w dzieciństwie mogły mieć złą lub wręcz żadną relację z najczęściej zdystansowanym lub nieobecnym emocjonalnie ojcem, albo nie dość ciepłą i bliską relację z matką. Z reguły uporczywie trwają w zaprzeczeniu – żyją wyobrażeniem o relacji i o partnerze zamiast realnie myśleć o tym, jak naprawdę wygląda znajomość i jaki wobec nich jest dany mężczyzna. Niekiedy „uzależniają się” od tych emocji, które temu wszystkiemu towarzyszą. Cała ta otoczka, konspiracja, potajemne spotkania i towarzyszące temu uniesienia przypominają niekiedy scenariusz niezłego romansu, co ma swój – niekiedy mocno osobliwy, ale jednak – urok. CIEKAWOSTKA: Dorosłe Dzieci Alkoholików często miewają trudności w zakresie tworzenia bliskich związków i funkcjonowania w relacjach. Korzystnym rozwiązaniem jest wówczas terapia online lub wizyta w punktach jak internetowa przychodnia psychologiczna czy gabinet psychologa, psychoterapeuty. Terapia DDA może być bardzo pożyteczna w tym kontekście.
  12. Po pierwsze, gusta są subiektywne, więc mężczyzna może wybierać kobietę, w której coś podoba mu się bardziej niż w poprzedniej partnerce. Inne wyjaśnienie jest takie, że niekiedy po pewnym czasie dostrzega istotne różnice charakterów i dochodzi do wniosku, że nie chce brnąć w źle rokującą relację. Po drugie, najprawdopodobniej nowa dziewczyna zaspokaja takie jego potrzeby, które nie były zaspokajane w dotychczasowej relacji. Najczęściej to kwestia okazywania uznania, szacunku. Mężczyźni odchodzą również do innych kobiet, bo są mniej leniwe w sypialni i bardziej zaangażowane lub bieglejsze w sztuce ars amandi. Po trzecie, mężczyźni czasami porzucają, by uwolnić się od negatywnych zachowań lub cech danej partnerki. Przykładami mogą być: ciągłe zrzędzenie, nieustające pretensje lub powtarzające się przytyki, wady charakteru, złe lub irytujące nawyki. Zdarza się też, że faceci dosłownie uciekają przed „kastrującymi” ich partnerkami – wpędzającymi w kompleksy, ostro z nimi rywalizującymi lub nadmiernie przebojowymi. Powód? Mają dość wysiłków, aby im zaimponować, albo są zmęczeni ciągłym współzawodnictwem. Istnieją również panowie, którzy potrzebują dreszczu emocji towarzyszącego flirtom i nowym relacjom. Faceci, którzy ponownie chcą poczuć się atrakcyjni, pożądani, bo to ich doraźnie dowartościowuje. Nie chodzi więc o to, że dotychczasowa partnerka była nie dość dobra, ale o potrzebę zmiany i towarzyszące jej uczucia. Z tego co wiem od starszych kolegów po fachu zupełnie nowym zjawiskiem jest coś, z czym ja spotykam się nierzadko. Otóż zdarza się, że mężczyźni odchodzą do bardziej zaradnych życiowo pań. Mają dość sytuacji, w której kobieta jest na nich uwieszona, zależna od nich ekonomicznie. Chcą kogoś równego sobie, z kim mogą żyć na przyzwoitym poziomie zamiast kogoś, kto ciągnie ich ciągle w dół. Dawniej zjawisko to było spotykane niemal wyłącznie u płci pięknej. Dzisiaj mężczyźni też „równają wzwyż” i uwzględniają kwestie związane ze statusem przy doborze partnerki. CIEKAWOSTKA: W razie problemów w zakresie tworzenia bliskich związków i funkcjonowania w relacjach można skorzystać z usług takich jak porady psychologiczne czy terapia online.
  13. psycholog Rafał Olszak

    Dlaczego ludzie zdradzają i jak temu zapobiec

    Bajki, baśnie, bajeczki… Zawsze wciskały kit, ale dzisiaj wydają się szczególnie osobliwe. Jeśli na przykład chodzi o „Śpiącą królewnę” to właściwie historia molestowania zakończona syndromem sztokholmskim, bo jak inaczej określić całowanie nieprzytomnej dziewczyny, która potem zakochuje się w oprawcy? Ktoś mógłby pewnie też dziś powiedzieć, że „Kopciuszek” to nie tyle opowieść o mezaliansie, co o kobiecie uprawiającej prostytucję małżeńską… Najgorsze jednak w baśniach są sprzedawane ludziom złudzenia. Po słowach „żyli długo i szczęśliwie” nie ma bowiem słowa o tym, że książę miał liczne nałożnice, a księżniczka lubiła sobie czasem zanucić pod nosem „żeby życie miało smaczek, raz dziewczynka raz chłopaczek”. Nie oczekujmy jednak zbyt wiele od ocenzurowanych baśni, które miały pospólstwu i mieszczaństwu ukazać wyższe sfery w lepszym świetle. Na kursach przedmałżeńskich też nikt nie uprzedza, że w ciągu trzech do siedmiu lat od ślubu potrzeby różnorodności seksualnej stają się tak mocno niezaspokojone, że ryzyko zdrady wzrasta o kilkaset procent. Wspomniałem o zdradzie i właściwie o niej miał być ten wpis. Dlaczego ludzie zdradzają? Cóż, czynników jest sporo, ale skupmy się na kilku nadrzędnych. [1] Przestają wierzyć w mit monogamii. Po prostu czar pryska, frustracja przerasta mobilizację do tego, by pozostawać lojalnym. Ludzie różnią się pod względem tego, jak dużą mają potrzebę różnorodności seksualnej. Niektóre związki stają się otwarte, pozostałe eksperymentują same lub z towarzystwem, a inne po prostu robią dobrą minę do złej gry i szukają odskoczni na boku. [2] Ludzie zdradzają, bo nie chcą zostać z niczym, zostać na lodzie, więc układają sobie życie z kimś nowym nie porzucając dotychczasowego związku dopóki nie stworzą kolejnego z „lepszą opcją”. To przykre zagranie, ale najczęściej da się dostrzec pewne sygnały ostrzegawcze, które jednak bywają przez stronę „bardziej kochającą” lekceważone. Zwykle kończy się to dla niej niefajnie. [3] Niektórzy zdradzają, bo mają poczucie, że im wolno. Tłumaczą sobie to na różne sposoby, racjonalizują, a tak naprawdę wszystko sprowadza się do tego, by usprawiedliwić nielojalność. Jeśli ktoś ma się za lepszego może myśleć, że zasady zawartej z partnerem umowy można naginać i dostosowywać do swoich bieżących potrzeb. W końcu życie ma się tylko jedno, więc nie ma sensu iść na kompromisy. [4] Częstymi powodami zdrad jest też pragnienie dowartościowania się oraz chęć przeżycia czegoś ekscytującego. Gorący wakacyjny romans pozwala zrealizować oba te cele. Odbija się to na relacjach z partnerem i zachęca do dalszych podbojów, ale kto by się tym przejmował. Jak uchronić się przed zdradą? Wspólnie przyjąć, że wbrew wszelkim regulacjom istnieje takie ryzyko. Nawet wtedy, gdy trwa jeszcze silny emocjonalny haj i nie widzi się świata poza swoją „drugą połówką” (cóż za nieadekwatne określenie, sugerujące, że nie jest się kompletnym). Jeśli mówi się o tym w sposób jawny i uczciwy, otwarcie, nie robi się z tego tematu tabu, przedyskutowuje się wspólnie różne możliwości, wtedy jest szansa, że do tego nie dojdzie. Jeśli natomiast założy się klapki na oczy i będzie święcie wierzyło w bajki oraz twierdziło, iż „nas to na pewno nie spotka” – ryzyko nie maleje, a nawet wzrasta. Tak samo jak ubezpiecza się bagaże przed podróżą, tak i swoją relację należy zabezpieczać przed niebezpieczeństwami pozostając w szczerym, uczciwym kontakcie podczas którego sprawy seksualne omawia się z należytą starannością. Nie są to czasami łatwe rozmowy, niekiedy towarzyszy im dyskomfort lub zazdrość albo lęk, ale tylko dyskutując można przewietrzyć pokój mrocznych pragnień zanim zalęgną się w nim zdradzieckie demony. Obserwuj mój fanpejdż. CIEKAWOSTKA: Internetowa przychodnia psychologiczna oferuje usługi takie jak porady psychologiczne przez Internet oraz terapia online.
  14. psycholog Rafał Olszak

    Potrzeba różnorodności seksualnej

    Wspomniałem kiedyś o potrzebie różnorodności seksualnej i choć publicznie raczej się do zaciekawienia tematem nie przyznajecie, to w prywatnych wiadomościach bardzo otwarcie podpytujecie o co z tym chodzi. Nie tylko panowie, ale i panie! Zacznijmy od tego, czym w ogóle jest potrzeba seksualna. Potrzeba seksualna to po prostu właściwość ludzkiego organizmu polegająca na okresowym powstawaniu specyficznego napięcia psychofizycznego, możliwego do zredukowania poprzez podjęcie czynności dających satysfakcję seksualną. Uznawana jest za jedną z podstawowych potrzeb człowieka. Można też mówić o czymś takim jak potrzeba różnorodności seksualnej; jest ona napięciem psychofizycznym, które można by w skrócie opisać jako pragnienie nowości. Osoby, które mają dużą potrzebę tego typu mogą nie być w stanie na dłuższą metę uzyskiwać satysfakcji seksualnej w długoterminowej, monogamicznej relacji. Takie funkcjonowanie może być dla nich wręcz mocno frustrujące. Po paru latach pożądanie może spaść niemal do zera. Skutki ignorowania tej potrzeby bywają opłakane. Panowie rekompensują sobie lata wyrzeczeń zmieniając partnerki na o wiele młodsze. Panie też rozwalają związki wdając się w romanse i gładko odchodząc do nowego mężczyzny, w dodatku często na koszt byłego męża, który staje się dłużnikiem alimentacyjnym na całe lata (cóż począć, takie „kobietocentryczne” mamy prawo, a i tak feministki nie ustają w walce o dalsze przywileje). Jak ludzie radzą sobie z potrzebą różnorodności seksualnej? Niektórzy eksperymentują, szukają urozmaicenia, próbują nowych rzeczy, ale z jednym partnerem. Inni otwierają swoje małżeństwa, uprawiają swinging, decydują się na tak zwanych oficjalnych kochanków (za wiedzą i zgodą obojga), poprzestają na przygodnych znajomościach albo wybierają poliamorię. W naszej kulturze, w której presja religijna i normy społeczne są bardzo restrykcyjne, najczęściej wszystko odbywa się w tajemnicy przed „opinią publiczną” lub wręcz w konspiracji i jest tematem tabu. Mówiąc kolokwialnie ludzie po prostu udają wiernych, ale mają kochanka czy kochankę (przy czym kochankowie zwykle wiedzą na czym stoją i nierzadko to akceptują nawet długoterminowo; sami zresztą też bywają w związkach małżeńskich). Do zdrady może dojść z wielu różnych powodów, z których omawiana tu potrzeba jest tylko jednym i wbrew pozorom nie zawsze kluczowym. Czasami jednak relacje więcej niż dwojga osób są przynajmniej częściowo jawne i odbywają się całkowicie uczciwie, za wiedzą i zgodą wszystkich zaangażowanych. Przykładem może być relacja typu ménage à trois co dosłownie oznacza „gospodarstwo domowe trojga”; jest to termin pochodzący z języka francuskiego, którym początkowo opisywano układ, w którym trójka osób utrzymywała stosunki seksualne zamieszkując w tym samym gospodarstwie domowym. Jest to rozwiązanie, które preferują zwłaszcza osoby heteroplastyczne (trochę lubiące własną płeć) lub biseksualne (lubiące obie płci), a także osoby o dużej potrzebie różnorodności seksualnej. Nie należy tego mylić z okazjonalnym trójkątem seksualnym, bo to raczej zalicza się do eksperymentu. Nie jest to też rozwiązanie dla każdego, bo niektórzy nie potrafią stworzyć w miarę zadowalającego związku z przynajmniej jedną osobą, a co dopiero z kimś więcej. Jak nietrudno się domyślić potrzeba różnorodności seksualnej może stwarzać problemy, jeśli próbuje się ją lekceważyć, udaje, że jej nie ma. Właśnie dlatego tak ważnym jest, by będąc w związku nie robić z tego tematu tabu, lecz delikatnie, ale szczerze i otwarcie rozmawiać o wzajemnych oczekiwaniach, fantazjach, uczuciach z tym związanych. Można się łudzić i wmawiać sobie „to nas nie dotyczy”, ale z upływem czasu potrzeby mogą dawać o sobie znać coraz bardziej i wtedy trudno będzie wrócić do tematu, skoro na wstępie dogmatycznie zdeklarowało się jako konserwatywny monogamista. CIEKAWOSTKA: Internetowa poradnia psychologiczna oferuje usługi takie jak terapia online, porady psychologa przez Internet.
  15. Z CYKLU PYTANIE OD CZYTELNIKA „Mój partner/partnerka nie oznacza, że jest w związku na swoim koncie na fb. Jak mam to rozumieć? Czy oznacza to, że nie traktuje mnie poważnie albo że szuka kogoś na boku?” Na to pytanie nie ma uniwersalnej odpowiedzi. Rzeczywiście czasem ludzie pozostawiają sobie otwartą furtkę, by móc nawiązać kontakt w razie pojawienia się atrakcyjniejszego potencjalnego partnera. Niektórzy lubią mieć kogoś w zanadrzu, takie wzdychające do nich koło ratunkowe. Bywa, że oznacza to, iż ktoś nie traktuje związku poważnie lub nie przewiduje dłuższej relacji. Może to być jeden z sygnałów ostrzegawczych, na które warto zwrócić uwagę, gdy namnoży się ich sporo. Osoby spragnione uwagi ze strony płci przeciwnej też nie afiszują się z tym, że są w związku. Brak takiego oznaczenia zwiększa bowiem szanse, że otrzymają sygnały zainteresowania, co łechta ich ego albo jest pretekstem do niewinnego flirtu. Nie musi oznaczać gotowości do zdrady. Czasami nawet ludzie w stałych związkach ustawiają status „wolny/wolna”, żeby dostawać uwagę lub dla draki. Nie jest to fair w stosunku do otoczenia, które jest wprowadzane w błąd i marnuje niekiedy czas na podchody i zaloty, ale pozostaje fair wobec akceptującego taki stan rzeczy partnera. Niektóre osoby nie oznaczają tego w profilu, bo utrzymują, że status związku jest ich prywatną sprawą, ale takie wyjaśnienie nie do końca trzyma się kupy, jeśli osoba nosi na ręce obrączkę, a tylko w sieci ten fakt kamufluje. Istotne jest zatem jakie w ogóle ma do tego podejście, bo jeśli online jest wyraźnie inne niż na co dzień, może to wzbudzać podejrzenia. Wiadomo też, że panie częściej manifestują status swojej relacji w inny sposób niż poprzez ustawienie odpowiedniego statusu w profilu – wrzucając zdjęcie w sukni ślubnej lub takie, na którym całują się ze swoim partnerem, co jest równie wymowne. Jak widać wyjaśnienia mogą być bardzo różne i zależą od osoby oraz sytuacji, w której się znajduje. Ponieważ dzisiaj lojalność jest towarem deficytowym, warto dmuchać na zimne i taki temat uczciwie, otwarcie i rzetelnie przedyskutować z partnerem, by zorientować się, na czym się stoi. Nie należy dawać się zbywać pod byle pretekstem, jeśli ta sprawa autentycznie kogoś nurtuje. Człowiek ma prawo wiedzieć, czemu ktoś kryje się z faktem, iż jest z nim w relacji. CIEKAWOSTKA: DDA to skrót od Dorosłe Dziecko Alkoholika. Tak zwany syndrom DDA to zespół problemów współwystępujących z doświadczeniem problemu alkoholowego w rodzinie pochodzenia. Osoby zmagające się z takimi kłopotami wybierają usługi jak terapia online i psycholog przez Skype w celu kojenia poczucia krzywdy i poprawy swojego funkcjonowania na co dzień, w bliskich związkach.
  16. psycholog Rafał Olszak

    Jak zniszczyć związek w trzynastu krokach

    Jak zniszczyć związek w trzynastu krokach? [1] Nie rozmawiajcie. Komunikację ograniczcie do wymiany informacji. [2] Bądźcie zaborczy i do przesady zazdrośni. Nie pozwalajcie sobie na czas spędzony osobno. Sprawdzajcie, kontrolujcie, inwigilujcie się. Zero zaufania! [3] Dawajcie partnerowi nie to, co lubi, lecz to, co sami uważacie za słuszne lub dobre, „moralne”. Nie mówcie i nie słuchajcie o potrzebach, przecież to oczywiste. [4] Często, gęsto okłamujcie się – zwłaszcza w sprawach, które są dla was ważne, ale także wtedy, gdy równie dobrze moglibyście powiedzieć prawdę. [5] Zbliżenia uczyńcie jedynie formą rozładowania popędu. Nie mają nic wyrażać. Żadna intymność nie powinna im wtórować ani je poprzedzać. [6] Nie pozwalajcie sobie na renegocjowanie wcześniej ustalonych zasad naiwnie ufając, że nic się nigdy nie zmieni. [7] Nie trzymajcie wspólnego frontu podczas kontaktów z krewnymi, a szczególnie z rodzicami. Pozwalajcie by nadmiernie ingerowali w decyzje mające bezpośredni wpływ na wasz związek. [8] Grę wstępną należy ograniczyć do krótkiego czasu przed zbliżeniem. Absolutnie nie ma mowy o żadnych czułościach w ciągu dni – pocałunkach, objęciach, przeczesywaniu włosów, muskaniu po karku lub pikantnych smsach. [9] Bądźcie nieskorzy do eksperymentów, zamknięci na nowości. Popadajcie w rutynę i pogrążajcie się w marazmie. Żadnych wrażeń, odmian – tylko nuda! Tak w sypialni jak i w innych sferach codziennego funkcjonowania. [10] Manipulujcie sobą. Stosujcie wobec siebie bierną agresję. Praktykujcie szantaż, ciche dni i inne wywołujące przykre emocje techniki. Seks stosujcie jak kartę przetargową. [11] Naiwnie lekceważcie ryzyko zdrady jakby ten problem miał was nigdy, w żadnej sytuacji nie dotyczyć. Ślepo wierzcie w monogamię i uczyńcie pożądanie tematem tabu. [12] Uzależniajcie się finansowo od partnera lub stosujcie przemoc ekonomiczną. [13] Zaniedbujcie swój wygląd, własny rozwój i siebie w inny sposób, bezgranicznie ufając, że partner i tak nadal będzie was uważał za równie atrakcyjnych. CIEKAWOSTKA: Porady psychologa i pomoc psychologiczna przez Internet odbywa się przez specjalne forum oraz przez Skype. Ten darmowy program do rozmów wideo pozwala na świadczenia takie jak terapia online i konsultacje z psychologiem za pośrednictwem Internetu.
  17. psycholog Rafał Olszak

    Co jeśli partner nie zaspokaja potrzeb

    Częstym problemem w związkach są niezaspokojone potrzeby. A to kobieta nie może się doprosić czułości, a to partner jest za „miękki” by dać jej klapsa choć ją to bardzo kręci, a to jedno chciałoby by drugie częściej okazywało inicjatywę w zakresie organizacji czasu lub w sferze ars amandi. Co z tym fantem zrobić? [1] Dialog to podstawa, bo komunikacja w związku jest wszystkim. Negocjacje mogą być nieprzyjemne, stresujące, ale warto tego sposobu przynajmniej spróbować. Więcej niż raz. Szczera, uczciwa rozmowa w życzliwej atmosferze może coś zmienić na plus. Ważne, by każde miało poczucie, że doprowadziła ona do jakichś dobrze rokujących planów pozytywnych zmian. Jeśli obojgu „opłaci się” zmienić, innowacje są bardziej prawdopodobne. [2] Zmiana hierarchii ważności. Jeśli partner nie chce lub nie jest w stanie zaspokoić pewnych potrzeb, można pozbawić je wagi i doceniać bardziej to, co akurat ma w ofercie. Ciężko o osobę, która spełni absolutnie wszystkie oczekiwania, więc warto przetestować ten sposób. Oczywiście nic na siłę – niektóre rzeczy mogą być na tyle ważne, że ich brak ma prawo budzić uzasadnione wątpliwości na temat tego, jaką relacja ma jakość. [3] Pożegnanie to rzecz, która nieprzypadkowo pojawiła się na samym końcu, bo to ostateczność. Niekiedy jest to jednak nieuniknione. Umiejętność funkcjonowania w związkach to także umiejętność kończenia takich, które stanowczo nie zdają egzaminu. [SUPLEMENT] Nierzadko ludzie stosują jeszcze czwartą opcję. Pewne potrzeby zaspokajają z jednym partnerem, a inne z kimś innym. Rzadziej jawnie, częściej w ramach zdrady, do której przyznaje się kilkadziesiąt procent kobiet i nieznacznie większy odsetek mężczyzn. Każdy ma własne sumienie, więc kazania tu nie będzie, zresztą niefajne konsekwencje dla stanu ducha łatwo sobie wyobrazić. CIEKAWOSTKA: Terapia DDA czyli psychoterapia związana z zagadnieniem takim jak tzw. syndrom Dorosłego Dziecka Alkoholika może być realizowana stacjonarnie w punkcie jak gabinet psychologiczny, ale także internetowo przez przychodnię psychologiczną online. W takim wypadku to terapia online.
  18. psycholog Rafał Olszak

    Obie płcie jadą na tym samym wózku

    „Kobiety chcą wszystkiego od jednego mężczyzny, a mężczyźni chcą jednego od wszystkich kobiet” – napomknął pewien antropolog ironicznie komentując różnice w strategiach reprodukcyjnych obu płci. Na szczęście jest jeszcze coś takiego jak dojrzałość emocjonalna czyli zdolność do racjonalnej oceny adekwatności przeżywanych emocji, co pozwala je zmienić w razie potrzeby. Kobiety mogą więc urealnić swoje wymagania, choć czują, że im się należą, a ich niespełnianie przez partnera je smuci. Panowie natomiast mogą okiełznać pragnienie różnorodności seksualnej, chociaż emocje będą ich kusić przy niejednej kobiecie. Warto, bo obie płcie jadą na tym samym wózku. Obserwuj stronę na Facebook. CIEKAWOSTKA: Pomoc psychologiczna i porady psychologiczne przez Internet a także terapia online to usługi, z których często korzystają Dorosłe Dzieci Alkoholików.
  19. psycholog Rafał Olszak

    Czym jest mosting

    Kiedyś była mowa o ghostingu. Ktoś nagle przestaje się odzywać, znika bez uprzedzenia, co najczęściej ma miejsce w aplikacjach randkowych i podczas flirtów online, ale nie tylko. Bardziej hardcorową wersję jest zachowanie, które określa się jako mosting. Następuje zwykle wówczas, gdy – zwłaszcza kobieta – bardziej się zaangażuje. Relacja dobrze się zapowiada, przychodzą do głowy pomysły o przeniesieniu znajomości na wyższy level, być może nawet partner obficie wyznawał miłość, a tu nagle, ni stąd ni zowąd, po rozkochaniu i rozbudzeniu nadziei, bez żadnego ostrzeżenia i bez wyjaśnień następuje koniec. Partner przestaje odbierać telefony, po prostu totalnie się odcina. Psychologom nie do końca są znane przyczyny tego trendu. Sami praktykujący mówią czasem o tym, że to zemsta za upokorzenia ze strony kobiet lub chęć skorzystania tylko z najlepszych aspektów początków relacji bez spełniania dalszych, poważniejszych oczekiwań, lub pragnienie dowartościowania się. Czasami mosting stosują kobiety i one z kolei deklarują, że robią to, żeby się podbudować miłością jak największej ilości facetów. Obie płcie przyznają, że jest coś ekscytującego w łamaniu innym serca i płynie z tego sadystyczna przyjemność. Tymczasem ofiara mostingu przeżywa zwykle katusze – czasem jeszcze na długo po zakończeniu znajomości. CIEKAWOSTKA: Internetowa przychodnia psychologiczna świadczy usługi takie jak: terapia online, porady psychologiczne przez Internet.
  20. psycholog Rafał Olszak

    Mit monogamii a zapobieganie zdradom

    Calvin Coolidge, trzydziesty prezydent Stanów Zjednoczonych, poprzednik Hoovera, słynął z małomówności, ale miał cięty dowcip. Jego żona Grace była postępową pierwszą damą. Któregoś razu para prezydencka zwiedzała doświadczalną kurzą fermę. Pani Coolidge, idąc osobno, zauważyła, że znajdujący się w kojcu pojedynczy kogut często kopuluje. Zaciekawiona spytała więc przewodnika, ile razy taki kogut potrafi to robić? „Dziesiątki razy dziennie” – odpowiedział przewodnik. „Proszę to powtórzyć panu prezydentowi!”. Przewodnik powędrował z opowieścią do prezydenta. Coolidge wysłuchał i spytał: „Zawsze z tą samą kurą?”. „O nie, panie prezydencie! Za każdym razem z inną”. Prezydent na to: „Proszę to powtórzyć pani Coolidge”. Kiedy na warsztatach dla par opowiadam tę anegdotę, tłumaczącą, czym jest tzw. efekt Coolidge’a, mężczyźni spoglądają na siebie porozumiewawczo i uśmiechają się pod nosem, a panie wywracają oczami i fuczą. Potem na dokładkę pytam, jakie zwierzęta są najbardziej monogamiczne, a w odpowiedzi zwykle słyszę, że bociany, więc mogę przytoczyć statystykę, że w bocianim gnieździe około 30% jaj jest z pisklakami, które nie są dziećmi pana bociana. A na deser dokładam statystyki zdrad (niemal równie wysokie u kobiet i u mężczyzn, przekraczające z łatwością 50%) oraz badania prof. Lwa Starowicza, mówiące o tym, że współcześnie zachowania seksualne pań i panów nie odbiegają od siebie. Istnieją nawet przesłanki, że tzw. efekt Coolidge’a występuje również u kobiet. Czasem muszę przytoczyć jeszcze parę badań i statystyk, ale w końcu mit ludzkiej monogamii zostaje obalony. Kiedy romantyczne lub religijne mrzonki zostaną rozwiane, można w końcu spojrzeć prawdzie w oczy, usiąść i porozmawiać szczerze, co z tym fantem zrobić. Rozumiejąc pewne mechanizmy łatwiej jest zapobiegać niefajnym sytuacjom. Zdrada jest pospolitszym zjawiskiem niż się powszechnie uważa - świadomość tego faktu może ułatwić chronienie związku przed jej zaistnieniem. Można oczywiście też chować głowę w piasek i mówić „nas to nie dotyczy”, ale to proszenie się o kłopoty. Skomentuj na Facebook. CIEKAWOSTKA: Ze specjalistą takim jak psycholog rozmawia się w atmosferze dyskrecji, ponieważ obowiązuje go tajemnica zawodowa. Terapia online to sposobność do szczerej rozmowy z wykwalifikowanym fachowcem, który posiada wiedzę o ludzkiej emocjonalności, społecznym funkcjonowaniu oraz zagadnieniach takich jak leczenie depresji, zaburzeń lękowych i innych dolegliwości psychicznych.
  21. szymonk237231

    Problem w związku

    Witam serdecznie. Nazywam się Szymon, mam 22 lata i jestem w związku z dziewczyną, którą kocham. Od jakiegoś roku przestałem jej poświęcać czas (przeznaczałem go na granie na komputerze). Czyli moje dni wyglądały tak, że po przyjezdzie z pracy ważnym elementem było to by usiąść, zagrać i odpocząć (nie widziałem tego, że jest to złe). I tak trwało to około rok co poskutkowało tym, że moje relacje z dziewczyną się strasznie pogorszyły. Jakieś 2 tygodnie temu dziewczyna po pracy chciała wyjść na piwo, przemyśleć i wrócić. Okazało się, że znalazłem ją następnego dnia u obcego kolesia, którego znała 2 tygodnie (poznała go w pracy). Z rozmów wynika, że bardzo żałuje tego co się stało i sam fakt, że do tego doszło ją przygniata. Po tej sytuacji dostałem od życia kopa, zacząłem się starać i być taki żeby doceniała wszystkie zmiany na lepsze. Jestem w stanie wybaczyć jej tą zdradę i zacząć od nowa lecz ona nie wie czego chce. Za każdym razem mówi to samo, ja potrafie przez 3 godziny mówić o uczuciach, a od niej potrafię usłyszeć że ona chce przerwy bo nie wie co czuje, nie wie czy chce dalej to ciągnąć. Lecz po jej niektórych zachowaniach widzę, że jej dalej zależy i dalej coś może czuć lecz coś ją blokuje. Prosiłbym o pomoc bo nie potrafię już siedzieć i nic nie mogę zrobić. Bardzo mi zależy na dziewczynie, nie chciałbym jej stracić już na zawsze. Prosiłbym o pomoc, pozdrawiam. Bezsilny Szymon.
  22. Dzień dobry proszę o pomoc, ponieważ sama już nie potrafię sobie poradzić w sytuacji która mnie otacza. Mam narzeczonego, jesteśmy razem od 5 lat i planujemy wynająć wspólnie mieszkanie. Bardzo go kocham. Wszystko wydaje się być super ale niestety nie jest. Zostałam przez niego okłamana bardzo wiele razy, w najróżniejszych kwestiach. Gdy już odzyskałam do niego zaufanie i wszystko zaczęło się układać w miarę dobrze wyszły na jaw kolejne fakty które nie dają mi spokoju. A mianowicie to, ze mój narzeczony miał bardzo dobry kontakt z jedna dziewczyna ukrywając to przede mną. Codziennie pisali, bardzo często rozmawiali przez telefon w różnych godzinach min. w nocy. Nie wiem czy się widywali (przypuszczam ze tak- bardzo długo pracuje wiec mieli ku temu czas). Rozmawiałam z nim na ten temat ale usłyszałam jedynie ze zapomniał mi o tym powiedzieć i generalnie to wszystko jest ok. Dla mnie niestety nie jest. Wybaczyłam wiele i dlatego każde kolejne kłamstwo boli mnie wiele mocniej. Mam po prostu przeczucie ze coś między nimi było. Rozmawiałam z ta dziewczyna - twierdzi ze nie. Moim zdaniem nie bez przyczyny ktoś ukrywa kontakt z kimś i to w dodatku tak dobry kontakt. Nie chce kończyć tego przez swoje przypuszczenia (nie mam dowodów zdrady) lecz nie potrafię tez tkwić w takiej niepewności. Nie umiem normalnie go całować zastanawiając się czy nie całowała go tez ona. Proszę o pomoc, chce aby ktoś ocenił to obiektywnie z drugiej strony. Czy jest możliwe aby rozmawiać po nocach i pisać codziennie przez dłuższy czas bez żadnych podtekstów? Czy po prostu ja jestem zbyt naiwnie zakochana a on to wykorzystuje? Nie chce żyć w kłamstwach. Błagam o odpowiedz
  23. Mezczyzna 27 lat pracujacy. Bylem w zwiazku 6 letnim byla to pierwsza dziewczyna na powazne jak i ja jej chlopakiem. Dwa tygodnie temu zerwala kontak twierdzac ze mnie nienawidzi i nie chce byc ze mna. Po czym oznajmila mi ze juz ma kogos i ze zapoznala ta osobe niby po rozstaniu. Oholnie czyje sie oszukany i pozucony zdradzony, klopoty ze snem brak apetytu nachodzenie ex z nadzieja ze wroci choc okreslila jasno ze juz koniec. Jak sobie poradzic z rozstaniem, czy faktycznie sie odkochala ?
  24. Dzień dobry. Problem mój polega na tym ze nie mogę zrozumieć zachowania męża. Okazało się ze zdradzał mnie z żona brata. Nie była to typowy romans.tylko kilka jednorazowych skoków w bok. Z tego co mówił trwało to ponad 10 lat i było raz na jakiś czas. Nie zawsze do godziło do sexu. Czasem tylko ona robiła mu laske czasami łapała za genitalia.sex był może z 5 razy i to tylko gdzieś na szybko. Zawsze było to po alkoholu i to ona prowokowała. Ale nie mogę zrozumieć dlaczego on tego nie przerwał. Z tego co mówi to ona ani go nie pociągała ani nie robił tego dla podniecenia czy adrenaliny ale sam nie umie tego wytłumaczyć.nie wiem co mam robic chce mu dać szanse ale nie umiem sobie z tym poradzić.
  25. psycholog Rafał Olszak

    Miłość bywa niemiłosierna

    Miłość bywa niemiłosierna, gdy daje lekcje: torturuje serce, łamie umysł, rozdziera duszę. Nie robi tego przypadkowo. Karze w ten sposób za wybór nieodpowiedniej osoby do kochania, co ze wszech miar zasługuje na ostrą reprymendę. Skomentuj na Facebook.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.