Skocz do zawartości
  • psycholog Marta Wiśniewska
    psycholog Marta Wiśniewska

    Dorosły z ADHD?

    Zaloguj się, aby obserwować  

    Gdy słyszymy o ADHD najczęściej przychodzi nam na myśl kilkulatek, który nie potrafi usiedzieć na miejscu, wszędzie go pełno, trudno mu skupić uwagę na jednej czynności i zazwyczaj odpowiada zanim pytający zdąży zadać pytanie. A co się dzieje z  kilkuletnim Jasiem, gdy staje się dorosłym Janem?

    Otóż często zapomina się, że objawy ADHD utrzymują się u 2/3 osób w życiu dorosłym i wpływają znacząco na funkcjonowanie. Częstość występowania ADHD u osób dorosłych waha się w przedziale 2% do 5%.  Ogólne objawy występujące u dorosłych są podobne do tych występujących u dzieci, tak więc obejmują zaburzenia uwagi, hamowania i samoregulacji. Osoby dotknięte ADHD często zgłaszają poczucie bycia „jak nakręcony“ oraz odczuwanie ciągłego niepokoju ruchowego. Zaburzenia uwagi  natomiast wpływają na trudności z organizacją, charakteryzują się szybkim nudzeniem wykonywaną czynnością oraz trudnościami z przechodzeniem z jednego zadania do drugiego. Dodatkowo życia nie ułatwia tym osobom impulsywność, która sprawia , że często zdarza im się przerywać innym oraz robić pewne czynności, których chwilę później żałują (podejmowanie zachowań ryzykownych).

    Symptomom ADHD towarzyszy pogorszenie funkcjonowania w różnych dziedzinach dorosłego życia takie jak:

    • słabsze wyniki w szkole czy w pracy (wynikające z kłopotów z organizacją, szybkiego znudzenia wykonywaną czynnością, odkładania spraw na później, impulsywnego podejmowanie decyzji);
    • niskie umiejętności społeczne (trudności z dotrzymywaniem zobowiązań, brak umiejętności słuchania);
    • niższy poziom wykształcenia w stosunku do możliwości;
    • choć wydaje się, że osoba ciągle zajęta, w istocie jest mało efektywna;
    • zdarza się nadużywanie nikotyny lub alkoholu, zbyt szybka jazda samochodem;
    • impulsywna zmiana pracy czy impulsywne wydatki.

    ADHD jest rzadko jedyną diagnozą osoby trafiającej do gabinetu psychologicznego. 
    Ok. 75% pacjentów ma co najmniej jedno dodatkowe rozpoznanie i zazwyczaj dzieje się tak, że to trudności współwystępujące motywują osobę do szukania pomocy. Przykładowo pacjent boryka się z depresją, która staje się bezpośrednią przyczyną wizyty w gabinecie psychoterapeuty, a w trakcie pracy z tą osobą można zauważyć, że od dzieciństwa cechowała ją nadruchliwość, trudności z koncentracją uwagi czy problemy z samoregulacją. Osiąganie wyników poniżej oczekiwań oraz częste poczucie porażki staje się podłożem rozwoju depresji.

    Wsparcie psychologiczne dorosłych osób z ADHD polega przede wszystkim na nauce organizacji i planowania, osłabianiu skłonności do rozpraszania się oraz ćwiczeniu myślenia adaptacyjnego w celu radzenia sobie z problemami z nastrojem oraz lękiem. Istotną rolę odgrywają bliscy osoby uczestniczącej w terapii, którzy również mają możliwość uczestniczenia w spotkaniach.  Największą skuteczność w terapii ADHD u dorosłych wykazuje połączenie psychoterapii z farmakoterapią.

    Źródło:
    Safren S.A., Sprich S., Perlman C., Otto M. Poskromić ADHD, GWP Sopot 2015
    Young S., Bramhan J., Psychoterapia poznawczo-behawioralna ADHD nastolatków i dorosłych – praktyczny przewodnik po terapii, Wydawnictwo Naukowe PWN Warszawa 2013

    Zaloguj się, aby obserwować  


    Opinie użytkowników

    Rekomendowane komentarze

    Brak komentarzy do wyświetlenia.



    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Gość
    Dodaj komentarz...

    ×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

      Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

    ×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

    ×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


  • Polski psycholog online - Psychoterapia przez Skype

    Wielka Brytania, Norwegia, Niemcy, Hiszpania

  • psycholog-online-terapia-skype.jpg

  • Męski blog psychologa

    • Przez psycholog Rafał Olszak w Refleksje mężczyzny 2
      Wielu ludzi ucieka przed bólem emocjonalnym i przez to uzależnia się od tego, co na chwilę uśmierza to cierpienie lub je zagłusza. Uciekają w poszukiwanie aprobaty, kolekcjonowanie dowodów uznania, uwielbienia, uwagi. Uciekają w coraz to kolejne objęcia romantycznego lub seksualnego partnera, niejako uzależniając się od miłości, seksu albo zauroczeń. Uciekają w złudzenia, konstelacje iluzji, zaprzeczanie rzeczywistości i racjonalizacje żeby poczuć się lepszymi, niż są w istocie. Uciekają w używki, by choć na moment przestać być cierpiącą wersją siebie. Uciekają w jedzenie, by doznać namiastki fizycznego, ciepłego kontaktu jak wówczas, kiedy bezwarunkową miłość gwarantowało bycie w łonie mamy odżywiającej ciało swego dziecka. Czasem kobiety uciekają w przesadne głodówki, by pokarać swoją kobiecość za podobieństwo do zimnej, toksycznej matki lub odpokutować winę za rzekomo sprowokowane nadużycia ojca. Panowie uciekają w gonitwę za idealnymi kształtami kobiecych ciał, by nakarmić nienasycenie męstwa zdobywając najpiękniejsze z pań. Bez tego wszystkiego trudno niektórym poczuć, że warto żyć. Tymczasem sposobem na to, aby uporać się z bólem emocjonalnym, jest zmierzenie się z nim. Zaspokojenie potrzeb, które naprawdę się za nim kryją, ale również w pewnej mierze zaakceptowanie go jako przyrodzonej części człowieczeństwa. Dążenie do całkowitego stłumienia jego doświadczania to prosta droga do uzależnień i pogarszających sprawę przymusów. 
      Fragment z nowej książki. Pewnie trochę za poważnej...
       
      Zobacz ten wpis na Facebook.
    • Przez psycholog Rafał Olszak w Refleksje mężczyzny 0
      Może trudno w to uwierzyć, bo rzadko rzucają się w oczy, ale są wśród nas wrażliwcy, ludzie z sercem na dłoni oraz do rany przyłóż, którzy czerpią autentyczną satysfakcję i radość z otwartości na drugiego człowieka. Bywają niezwykle empatyczni, szczodrzy emocjonalnie, wyrozumiali. Niejednokrotnie charakteryzuje ich niebywała skromność i wyczucie sprawiedliwości, partnerstwa. Naprawdę doceniają to, co się dla nich robi. Okazują wdzięczność. Są sumienni, rzetelni. I tak serdecznie ciekawi, co u nas; potrafią wysłuchać. Umieją też iść na kompromis. I jest im diabelnie ciężko, bo świat chyba uwziął się właśnie na takich ludzi. Dostają za swoją niewymuszoną dobroć najgorszy wycisk. Nic dziwnego, że bywają nieśmiali, spłoszeni, rozedrgani. Każdy mając tyle ran mógłby poczuć się podobnie. Doceniajmy ich bardziej.
      Skomentuj ten wpis na Facebook.
       
      CIEKAWOSTKA: Blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog online.
    • Przez psycholog Rafał Olszak w Refleksje mężczyzny 0
      Niektórzy patrzą innym w oczy żeby widzieć odbicie własnego oblicza, bo kochają tylko siebie. Więź z nimi nie jest możliwa, ale można się łudzić. Długo i namiętnie. A kiedy płacząc nieszczęśliwy człowiek domaga się wzajemności, dostaje w odpowiedzi pogardę. Tak w pierwszej chwili reaguje narcyz, bo trudno mu przeglądać się w źrenicach mokrych od łez. Potem znowu daje nadzieję, bombarduje miłością. Nikt nie rozkochuje tak jak narcyz, bo sam jest nałogowcem uwielbienia – potrafi zatem obdarzać nim jak nikt inny. Robi to jednak tylko po to, by osuszyć cudze powieki i żeby znowu mógł uchodzić w czyichś oczach za upragniony, ubóstwiany ideał. 
       
      CIEKAWOSTKA: blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog online.
    • Przez psycholog Rafał Olszak w Refleksje mężczyzny 0
      Zwykle to głównie mężczyźni na długo wpadali w czarną dziurę samotności po rozstaniu, zwłaszcza po trzydziestce. To ogólnie trudny czas, bo większość atrakcyjnych osób zdolnych do stworzenia związku jest już zajęta.
      Dzisiaj czarna dziura jest bardziej pojemna. Pochłania też kobiety, które pragną miłości, a otrzymują głównie oferty układów, przelotnych romansów lub fałszywe uczucie do momentu aż facet znajdzie młodszą partnerkę. Jeśli dorzucimy do tego pompowane bez końca m.in. przez media społecznościowe wymagania urastające do rozmiaru fantazji, mało kto spełnia kryteria. A że nierealistyczne oczekiwania doraźnie podbudowują tego, kto je ma, rzadko ktoś chce je zmniejszyć. Efekt? Epidemia samotności.
      Około 40-tki rynek matrymonialny zapełniają wprawdzie rozwodnicy i rozwódki, ale tylko 16% z nich kogoś sobie znajdzie. Reszta, zwłaszcza samodzielni rodzice, według szacunków mają na to marne szanse. A potem ludzie ukrywają się za etykietą singla i szukają znieczulenia w pracy bez umiaru i gonitwie za sukcesem zawodowym, a niekiedy w totalnym oddaniu się samorozwojowi bez końca. Tymczasem receptę zdaje się podsuwać pewien młodociany poeta, który napisał anonimowo na ścianie: „żeby tak ludzie gęby do siebie otwierali jak od siebie odwracają to by było coś”. 
      Podcast o singlach:  
       

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.