Jump to content
  • psycholog Rafał Marcin Olszak
    psycholog Rafał Marcin Olszak

    OCD czyli zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne - psycholog online

    Niektórzy ludzie są bardziej niż inni skłonni do dokładności i starannego wykonywania zaplanowanych działań. Takie postępowanie może być użyteczna w pracy i w życiu. Jeśli jednak wymyka się spod kontroli, jest dalece przesadne, wówczas zamiast sprzyjać, przeszkadza. Sprawdzanie, porządkowanie, kontrolowanie, układanie, przestrzeganie pewnego porządku może zacząć pochłaniać tyle czasu, że zdezorganizuje codzienne życie. Człowiek wykonuje jednak te czynności, bo w przeciwnym wypadku odczuwa niepokój, dyskomfort, lęk, że coś pójdzie nie tak lub skończy się groźnie. Jeśli czynności wykonywane w celu załagodzenia tego niepokoju zaczynają zajmować więcej niż godzinę dziennie można podejrzewać zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne (dawniej "nerwica natręctw").
     
    Niektórzy ciągle myją ręce, unikają dotykania klamek z obawy przez zakażeniem, wykonują osobliwe rytuały, by wszystko poszło zgodnie z planem, a więc dobrze. Inni popadają w skrajność w kontekście sprawdzania – wielokrotnie wracają, by sprawdzić czy zamknęli drzwi, pozakręcali kurki, odłączyli urządzenia z prądu. Inni zmagają się z obsesyjnymi myślami, których nie znoszą i szczerze się obawiają. Sądzą, że mogą się ziścić (np. matce przychodzi do głowy, że skrzywdzi dziecko). Uważają je za skrajnie dokuczliwe (np. natrętne myśli o podtekście seksualnym).
     
    Obsesje a kompulsje
     
    W obu przypadkach chodzi o utratę kontroli nad czynnością – umysłową w przypadku obsesji, behawioralną (dotycząca zachowania) w przypadku kompulsji. Obsesje to natrętne myśli narzucające się danej osobie, natomiast kompulsje to odbierane jako przymusowe czynności, które osoba musi wykonać, by załagodzić niepokój. Szacuje się, że 20% chorych zmaga się tylko z obsesjami. Częściej osoba, u której zdiagnozowano zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne ma obsesje i kompulsje. Są też osoby cierpiące głównie z powodu kompulsji, choć na ogół daje się u nich rozpoznać także pewne nawyki myślowe.
     
    Diagnoza różnicowa
     
    Zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne zaliczane jest do zaburzeń lękowych, tak samo jak hipochondria (lęk o zdrowie). Różnica jest subtelna, ale znacząca. Jeśli nawracające, dolegliwe myśli dotyczą wyłącznie strachu przed poważną chorobą, wówczas stawia się diagnozę hipochondrii. Jeśli natomiast towarzyszą im rytuały lub sprawdzanie, wskazana może być dodatkowa diagnoza zaburzenia obsesyjno-kompulsyjnego (OCD, Obsessive-Compulsive Disorder).
     
    Należy także odróżnić myśli obsesyjne (zwykłe ruminacje) od depresyjnych ruminacji. W obu przypadkach są to natrętne czynności umysłowe, ale w depresji mają więcej wspólnego z JA oraz nastrojem przygnębienia (roztrząsanie przeszłości, niepowodzeń, porażek, zakładanie czarnych scenariuszy w przyszłości), natomiast myśli obsesyjne zwykle są sprzeczne z JA, a nawet wobec niego intruzywne (niepożądane natrętne myśli o wyrządzeniu komuś krzywdy, o tym, że jest się homoseksualistą, że jest się zdolnym do podpalenia swojego domu, że popadnie się w obłęd i zrobi coś potwornego, że odbędzie stosunek seksualny z przypadkową osobą).
     
    Zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne a inne dolegliwości
     
    Z zaburzeniem obsesyjno-kompulsyjnym często współwystępują zaburzenie osobowości (osobowość obsesyjno-kompulsyjna) oraz depresja. Depresja nierzadko bywa wtórna, to znaczy pojawia się niejako w odpowiedzi na długotrwający i nieleczony problem obsesji i kompulsji. Jeśli ktoś zmaga się z taką dolegliwością i nie otrzymuje adekwatnej pomocy psychoterapeutycznej i psychiatrycznej, objawy stają się coraz bardziej dokuczliwe, a to w końcu doprowadza do depresji.
     
    Rodzaje obsesyjnych myśli
     
    Obsesje związane ze skażeniem (nadmierny lęk lub obrzydzenie rzeczami i sytuacjami takimi jak: odchody i wydzieliny, brud lub zarazki, lepkie substancje, chemikalia i środki czystości, substancje zanieczyszczające środowisko, dotykanie zwierząt, insekty, choroba spowodowana skażeniem, specyficzne choroby jak żółtaczka, opryszczka, AIDS).
     
    Obsesje związane z syllogomanią („nie wyrzucę, bo to mi się przyda”), oszczędzaniem, zbieraniem (obawy przed wyrzuceniem bezużytecznych i bezwartościowych rzeczy do śmieci, przemożne pragnienie zbierania tego rodzaju przedmiotów, niepokój na widok pustych, niezagospodarowanych przestrzeni w mieszkaniu, skłonność do nabywania kilku takich samych rzecz, dążenie do utrzymywania zakupionych przedmiotów w nienaruszonym stanie, skłonność do podnoszenia z ziemi niepotrzebnych przedmiotów).
     
    Obsesje związane z porządkowaniem (niezdrowe wręcz zainteresowanie symetrią, precyzją, ładem, przesadna troska, żeby pismo ręczne wyglądało idealnie, układnie wszystkiego wedle założonych reguł z ogromnym przejęciem).
     
    Obsesje związane z religią (doświadczanie natrętnych, bluźnierczych myśli, odmawianie w „idealny” sposób modlitwy aż się uda, tracenie nad sobą kontroli w miejscach kultu).
     
    Obsesje związane z wyglądem ciała (nadmierne skupienie na faktycznych, ale i RZEKOMYCH defektach swojego ciała, częstokroć w ogóle niedostrzegalnych przez nikogo innego).
     
    Obsesje związane ze zdrowiem (związane z obawą zachorowania na straszną chorobę lub obawą spowodowania takiej choroby u kogoś bliskiego).
     
    Obsesje związane z przemocą (natrętne myśli nt. ryzyka, że straci się nad sobą panowanie i wyrządzi komuś lub sobie krzywdę, obsesyjne rozmyślanie na temat swojej RZEKOMEJ odpowiedzialności za jakiś wypadek).
     
    Obsesje związane z seksem (natrętne, dokuczliwe obrazy i impulsy, myśli dotyczące napastowania, obmacywania innych osób, dotyczące bycia homoseksualistą lub zmiany orientacji).
     
    Inne, różne obsesje (np. bezsensowna potrzeba wyszukiwania i zapamiętywania bezużytecznych informacji, poddawanie się irytacji pod wpływem pewnych dźwięków jak tykanie zegara czy brzęczenie, przesadne zainteresowanie przesądami).
     
    Rodzaje kompulsji
     
    Sprzątanie i mycie (rytualne, częste, długie mycie rąk i odczuwanie niepokoju, gdy nie można tego zrobić, unikanie dotykania przedmiotów uznawanych za nieczyste, skażone, zatrute, przymus porządkowania, czyszczenia, sprzątania).
     
    Sprawdzanie (czy nieświadomie kogoś się nie skrzywdziło, czy nie popełniło się błędu, czy nie stało się coś złego, sprawdzanie zamków, drzwi, okien, kurków, urządzeń domowych).
     
    Kompulsyjne oszczędzanie, gromadzenie (zachowywanie niewątpliwie bezużytecznych przedmiotów, trudność z wyrzucaniem do kosza zbędnych rzeczy, jeżdżenie pół dnia po różnych sklepach, by dzięki promocjom zaoszczędzić bardzo mała kwotę).
     
    Kompulsyjne powtarzanie, liczenie, porządkowanie (zbyt częste czytanie tego samego, powtarzanie rutynowych czynności, liczenie w trakcie rutynowych czynności jak mieszanie herbaty, czesanie się, układanie książek, ołówków i innych przedmiotów wedle pewnego schematu).
     
    Kompulsje dotyczące wyglądu ciała (przesadne analizowanie swojego wyglądu pod kątem defektów, nadmierne zaabsorbowanie maskowaniem rzekomych defektów, zmiana wyglądu w celu ukrycia lub pozbycia się rzekomych defektów).
     
    Kompulsje związane ze zdrowiem (ciągłe poszukiwanie potwierdzenia, że nie jest się chorym, przeprowadzanie ciągle badań, ciągłe przeglądanie Internetu w poszukiwaniu informacji o chorobie).
     
    Zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne – leczenie
     
    Leczenie odbywa się głównie w ramach psychoterapii. Pomocna bywa także farmakoterapia (głównie lekami przeciwdepresyjnymi z grupy SSRI). Często najlepsze efekty daje połączenie psychoterapii poznawczo-behawioralnej z leczeniem lekami. Terapia wymaga od pacjenta pełnego zaangażowania – często należy uznać psychoterapią za priorytet na danym etapie życia, ponieważ między sesjami każdego dnia pacjent musi od 1 do 3 godzin poświęcić na pracę nad sobą w zaplanowany sposób. Ważne, by podjąć odpowiednie leczenie – niewłaściwe może być nie tylko niepomocne, ale wręcz okazać się szkodliwe. Należy nastawić się, że w toku psychoterapii pojawią się wyjątkowo trudne momenty, gdy objawy mogą stać się nawet bardziej dokuczliwe. Nie należy w tym momencie samemu bez konsultacji ze specjalistą rezygnować z terapii. Taki etap jest przejściowy, a jedyne rozwiązanie, to przebrnąć przez to nie rezygnując z procesu zdrowienia. Poznawczo-behawioralna psychoterapia zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych, przy pełnym zaangażowaniu pacjenta, trwa około 2-3 miesięcy. Terapia nie należy do łatwych, ale każdy dzień jest postępem, drogą ku lepszemu. W wielu wypadkach udaje się ograniczyć objawy do szeroko pojętej normy (wszyscy ludzie miewają niekiedy natrętne myśli lub odczuwają przymus zrobienia czegoś, ale nie tak dotkliwie, intensywnie i często, jak w przypadku osób chorych). Część osób poprawia swój stan wydatnie, redukuje dotkliwość objawów do 20% poziomu wyjściowego. Jeśli zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne współwystępuje z innym problemem natury psychologicznej, wówczas czas terapii może być dłuższy (zwłaszcza, jeśli osoba cierpi na zaburzenie osobowości).
     
    PRZYKŁADY
     
    Pacjent 1 – lęk przed zarazkami nasilał się tak bardzo, że pacjent mył ręce 120 razy dziennie
     
    Pacjent 2 – nękany myślą „a jeśli…” ciągle sprawdzał, czy pozamykał drzwi, okna, wyłączył wszystkie urządzenia, tracąc na to tyle czasu, że nie był w stanie w porę docierać do pracy, albo musiał wstać tak wcześnie, że przez resztę dnia był nieprzytomny
     
    Pacjent 3 – potwornie bał się, że jego natrętne myśli o zranieniu własnego dziecka w końcu się ziszczą, więc ciągle prosił partnerkę o zapewnienie, że do tego nie dojdzie, że to tylko myśl
     
    Pacjent 4 – nie był zdolny funkcjonować, jeśli coś poszło nie po jego myśli, jego porządek w domu został jakoś naruszony, gdy przesunięto jakikolwiek przedmiot
     
    Pacjent 5 – wychodząc z domu zawsze musiał przejść przez cały rytuał, między innymi najpierw dotykając lewej, potem prawej framugi drzwi, ale jeśli w trakcie pojawiała się jakaś niewłaściwa myśl, czuł przymus, by wszystko robić od początku
     
    Pacjent 6 – nie miał miejsca w mieszkaniu, ponieważ przeświadczony, iż „wszystko może się kiedyś przydać” nagromadził taką ogromną ilość zbędnych przedmiotów, przede wszystkim gazet
     
    Pacjent 7 – miał ciągle poczucie winy, gdy przychodziła mu do głowy „zła myśl” (coś bluźnierczego, erotycznego) modlił się; modlitwa musiała być jednak wykonana doskonale, by mogła „zadziałać”
     
    Pacjent 8 – był nękany natrętnymi myślami, które wciąż odtwarzały się w jego głowie niczym powtarzany w kółko film; wciąż się obawiał, że popada w obłęd; bał się, że myśli mogą się ziścić




    User Feedback

    Recommended Comments

    There are no comments to display.



    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Add a comment...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Who's Online   1 Member, 0 Anonymous, 13 Guests (See full list)

  • Psycholog online

  • Polski psycholog online - Psychoterapia przez Skype Wielka Brytania, Norwegia, Niemcy, Hiszpania

  • Psycholog przez Skype  |  Darmowa porada przez forum
    Gabinet Ocal Siebie to internetowa klinika psychologiczna, w której panuje ciepła, rodzinna atmosfera. Więcej... 

    psycholog Rafał Marcin Olszak



  • Forum psychologiczne

    • Cześć wszystkim, mam nadzieję, że każdy z was miło spędza ostatnio czas i wieczór. Dawno temu napisałem tu jeden wątek, i przypomniałem sobie o istnieniu tego forum. I choć pod nim nic nie odpowiedziałem, za co przepraszam to jestem wdzięczny pomogło mi to.   Ale dość o tym, chciałem się podzielić tutaj z problemem... Lub kilkoma z nimi, z którymi się mierze ostatnio.   Na samym początku powtórzę że jestem studentem zaczynający pisać pracę inżynierską, a także chłopakiem  w trzyletnim związku. W ostatnim czasie  mam wahania nastroju, nie czegoś w stylu że coś mi się nie udało, a potem będzie odwrotnie. Dużo myślę...bardzo dużo wiem jak to potrafi zniszczyć człowieka. I sam to odczuwam, staram się to ograniczać i mi się to udawało, ale po prostu nie wiem co mam zrobić.  Głównie czuję poczucie winny...poczucie, że nie daje z siebie wszystkiego co mogę, to że popełniam błędy i ranie swoją dziewczynę. Za każdym razem jak mówiłem jej że coś mi się nie podoba, to albo mówiła,że ma poczucie winny przez to, albo mówię ciągle pretensje.   I choć nie uważam tego za pretensje i nie chciałem by tego tak odczuła co jej za każdym razem mówię. To jednak , za każdym razem mam różne źle, negatywne emocje na ten temat. Np. przez ostatnie 3 tygodnie, zachowywała się dziwnie z powodu tego, że ja zraniłem ( nie, żadna zdrada, zraniłem ja w inny sposób który tu nie jest ważny tak naprawdę ). Nie odpisywała za dużo, a dokładniej mówiąc 1 wiadomość w ciągu dnia, nie okazywała uczuć czy też chęci i możliwości spotkania się. Dosłownie utrata dziewczyny. Po tym czasie czułem się źle, po raz pierwszy miałem pretensje i złość o takie głupoty...ale czy słusznie ? Chciałbym sądzić że tak. Ja codziennie pisze dzień dobry  i dobranoc. Codziennie pisze w ciągu dnia parę wiadomości czy to z zapytaniem jak się czuje czy wszystko w porządku kończąc na odpocznij i miłego dnia. Pytam się o możliwość spotkania  lub rozmowy.  I choć niektórzy z was powiedzą że to nie problem. To jednak  chciałbym zostać potraktowany tak jak ja traktuje.   Możecie powiedzieć że ma problemy, probelm jest taki że była "zła " za to że ja zraniłem choć powiedziała że nic się nie stało...jednak się stało. Po 3 tygodniach jej powiedziałem podczas rozmowy co o tym myślę...załamałem się już, a nie chciałem że by się to zbierało i było gorzej. Stwierdziła że to jej wina i poprawi, zmieni swoje zachowanie. I choć uważałem "że ej będzie lepiej będzie fajnie i tak dalej to nie nie było"   Musiałem znaleźć inny powód ( tak nie podoba mi się to, ale nie potrafię zrozumieć czemu ). Byliśmy umówieni na bal, takie coś w stylu studniówki, zaprosiłem ja i wszystko było pięknie do paru dni przed, gdy jej przypomniałem to nie pamiętała. A po tym jak się zorientowała to była cicho przez 5 minut. Potem rzekła, " przepraszam nie pójdę ". Po zapytaniu dlaczego, odpowiedziała że nie czuje się dobrze by iść, psychicznie dobrze...   Nie nakładem presji, bo nie chciałem by się gorzej czuła, ale po zapytaniu kiedy możemy się spotkać w inny dzień to powiedziała że nie możemy bo nie ma czasu. Nawet w weekend... I ja rozumeim wszystko, ale poważnie nie widzieć kogoś 3 tygodnie a teraz się dowiedziałem że w ciągu następnych 2 tygodnie znowu ( mamy wolne ). Całej sytuacji nie poprawia fakt, że dowiedziałem się, że idzie w jeden dzień ( jutro ) na przegląd kapel. Tylko ja o tym zapomniałem, a ona kupiła bilet by iść ( sama), po zapytaniu ostatnio czemu ma bilet na to to powiedziała że idzie. Sądziłem że to super bo też chciałem pójść, ale głównie dla niej bo nie spotykaliśmy się dawno. A to świetna okazja akurat. Niestety jak ja zapytałem czemu nie zaproponowała mi wyjścia z nią to powiedziała : " nie mogę iść sama ?"   Nie sądziłem że kiedyś usłyszę od niej takie słowa... Może nie jestem idealny, i tak jestem zazdrosny jak jakiś facet ją obmacuje w nieodpowiedni sposób, ale nigdy jej nie zabraniałem wychodzenia nigdzie. Staram się ja uszczęśliwiać i pytam ja często czy jest coś co chciała by żebym poprawił.   I to wdrażam zawsze    I powiecie pewnie głupie problemy nie? Kup bilet i idź, ta nie ma już....   I fajnie że się będzie dobrze bawić w klubie, ale boli mnie że nie mogę spędzić czasu z osobą na której mi zależy.   Czuję się okropnie, dosłownie, ale na szczęście tylko jak jestem sam lub się załamie przy niej... Nie czuję się jakbym był jej chłopakiem, czuję czasami że jestem nic nie znaczący.    A i jeszcze jedno po tym jak ja zraniłem ( po 3 tygodniach ) nie mogę jej dużo przytulać i dawać pocałunków nie mówiąc o czymś więcej, bo się odsuwa i mówi nie. Nawet nie chodzi sex tylko o odwzajemnienie samych czułości których nie robi.   Proszę o pomoc, dla niektórych z was mogą to być dziecinne lub niezrozumiałe problemy. Jako facet nie czuje się dobrze dzieląc się z tym jakie MMA problemy. Uznaje że to moja wina, bo chciałbym mieć świadomość że mogę to zmienić, lub poprawić  po swojej stronie by było lepiej.   Za chęć przeczytania i pomocy dziękuję serdecznie,  i życzę wszystkim cudownego wieczoru.            
    • Przeczytaj to co napisałaś jeszcze raz i zastanów się.. Jeżeli Ty to wszystko znosisz i jeszcze nie zwariowalaś to jesteś bardzo silną kobietą więc dasz sobie radę ze wszystkim. Nie proś się o jego uwagę, zainteresowanie, czas.. Jeżeli on nawet nie może postarać się spokojnie z Tobą porozmawiać to albo mu faktycznie w ogóle nie zależy albo owinąl sobie Ciebie wokół palca i jest pewnym siebie manipulantem, który wie, że i tak zostaniesz, że nie dasz rady, że nie możesz odejść..  Nie pozwól sobie na to. Każdy zasługuje na szczęście. Boisz się, że będzie Cię oczerniał przed wszystkimi - Ci prawdziwi zawsze staną za Tobą murem i zostaną po Twojej stronie, a tych nieprawdziwych to ...wiesz co 😉 Jeszcze poznasz kogoś, dla kogo nie będziesz którąś z opcji, a dla kogo będziesz bezwzględnym priorytetem. 
    • Może bała się powiedzieć Ci prawdy ? Wiedziała jak zareagujesz.  Może chciała się zmienić, zostawić przeszłość za sobą i wejść z czystą kartą w normalny, zdrowy związek właśnie z Tobą.  Im bardziej wypytywałeś, tym bardziej ona wiedziała jak jest to dla Ciebie istotne i jaka będzie Twoja reakcja.  A czy kłamała tylko w kwestii przeszłości i tematów z nią powiązanych czy również inne, bieżące sprawy ? 
  •  

  • Szkolenia dla firm

    Gabinet Ocal Siebie oferuje szkolenia dla firm poświęcone higienie psychicznej pracowników. Oferta przygotowywana jest indywidualnie w zależności od liczby uczestników, zakresu szkolenia oraz budżetu. Nasz zespół proponuje szeroki wachlarz rozwiązań. Skontaktuj się z nami poprzez e-mail, aby otrzymać więcej informacji.

  • Blogs

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.