Skocz do zawartości
  • team2019.jpg

  • psycholog Rafał Olszak
    psycholog Rafał Olszak

    Psycholog online: fobia społeczna, lęk społeczny

    Fobia społeczna jest zaburzeniem lękowym, które zaczęto solidnie badać w latach osiemdziesiątych XX wieku, czyli stosunkowo niedawno. Fobia społeczna to przede wszystkim lęk przed oceną ze strony innych ludzi.

    Fobia społeczna (znana również jako lęk społeczny) jest zaburzeniem lękowym, w którym występuje "wyraźny i uporczywy lęk przed sytuacjami społecznymi lub sytuacyjnymi, w których może wystąpić zawstydzenie".

    Fobia społeczna zwykle ma wczesny początek; zaczyna się około 16-tego roku życia. Przebieg fobii społecznej wydaje się być przewlekły, z długim okresem choroby i niskim tempem powrotu do zdrowia.

    Fobia społeczna ma wysoki stopień współwystępowania z innymi zaburzeniami psychicznymi. Osiemdziesiąt jeden procent osób cierpiących na fobię społeczną cierpi często na co najmniej jedno inne zaburzenie psychiczne.

    O zaburzeniu możemy mówić wtedy, kiedy lęk ten dramatycznie utrudnia codzienne funkcjonowanie, ponieważ chory usilnie unika różnego rodzaju sytuacji społecznych. Ze zrozumiałych względów wydatnie ogranicza to jego możliwości, ponieważ musi lawirować między takimi sytuacjami zamiast osiągać swoje cele przechodząc przez nie tak samo, jak inni. W fobii społecznej ważną rolę odgrywa strach przed własnymi reakcjami fizjologicznymi – lęk przed zaczerwienieniem się, spoceniem, naturalnymi odgłosami towarzyszącymi jedzeniu i trawieniu.
     
    Fobia społeczna a zaburzenie osobowości – osobowość unikająca
    Jest subtelna, ale ważna różnica między osobą cierpiącą na fobię społeczną, a osobą z zaburzeniem osobowości. W przypadku osobowości unikającej unikanie ludzi ma bardziej ogólny charakter – chory odsuwa się od ludzi z powodu generalnego poczucia, że nie pasuje, że jest nieprzystosowany, albo z powodu silnej obawy przed dyskomfortem wynikającym ze znalezienia się wśród ludzi. Fobia społeczna bardzo często współwystępuje z osobowością unikającą – w takim wypadku leczenie jest trudniejsze. Dana osoba może chcieć jakichś kontaktów, ale z drugiej strony ma trudność w odczuwaniu przyjemności i satysfakcji w kontaktach z ludźmi. Może pragnąć związku, ale z powodu dyskomfortu w towarzystwie innych i wycofania mieć ogromne trudności ze znalezieniem odpowiedniej osoby.
     
    Fobie społeczne a lęk społeczny
    Kryteria diagnostyczne ICD-10 zawierają wskazówki diagnostyczne na temat rozpoznania fobii społecznych, natomiast DSM-IV-R wskazówki na temat fobii społecznej nazywanej tamże również lękiem społecznym. Istnieją znaczne podobieństwa w obu kryteriach, ale są też subtelne różnice. ICD-10 zwraca większą uwagę na obawy przed reakcjami wegetatywnymi (lęk przed zaczerwienieniem się, zwymiotowaniem lub problemami żołądkowymi). DSM-IV-TR koncentruje się raczej na wskaźnikach psychologicznych (osoba obawia się, że zachowa się w sposób upokarzający lub wstydliwy, przy czym obawy te oceniane są jako nadmierne lub nieracjonalne i prowadzą do wyraźnego unikania znalezienia się w sytuacjach związanych z obawą; ponadto osoba unika sytuacji potencjalnie zagrażających i ma lękowe oczekiwania oraz odczuwa silny dyskomfort, gdy już znajdzie się w sytuacji społecznej).
     
    Myśli osób z fobią społeczną
    W trakcie psychoterapii „wychodzą na jaw” myśli oraz przekonania osób, które zmagają się z lękiem społecznym. Te myśli i przeświadczenia wymagają przepracowania, gdyż z jednej strony wzmagają lęk, a z drugiej podtrzymują dyskomfort w sytuacjach społecznych. Myśli tego rodzaju to na przykład „Żeby zrobić na kimś dobre wrażenie trzeba bez przerwy być błyskotliwym…”, „Jeśli ktoś okazuje lęk, to znaczy, że jest nieprzygotowany, niekompetentny…”, „Najważniejsze jest to, co inni o mnie myślą…”, „Jeśli coś zrobię nie tak to wyjdzie na jaw jaka jestem beznadziejna i zostanę odrzucona…”, „Jeżeli się zaczerwienię to wszyscy dowiedzą się, ze brakuje mi obycia…”, „Jeśli zabraknie mi słów w gębie i znowu będę miała pustkę w głowie to się zaczerwienię i wszyscy dowiedzą się jaka jestem pusta i głupia”. Osoby cierpiące na fobię społeczną często w głębi duszy skrywają okrutne myśli na własny temat – etykietują się jako głupie, nudne, nieatrakcyjne towarzysko, niedostosowane.
     
    Fobia społeczna a otoczenie
    Osoba cierpiąca na fobię społeczną jest bardzo uwrażliwiona na pewne reakcje innych ludzi. Uważa, że są to sygnały, wskazówki na temat tego, jaka jest. Na przykład dostrzega znudzony wyraz twarzy u słuchacza w ostatnim rzędzie i na tej podstawie wnioskuje o nieatrakcyjności swojego wystąpienia oraz niekompetencji własnej osoby. Można powiedzieć, że człowiek cierpiący na lęk społeczny stale przyjmuje pozycję obserwatora, który bacznie przygląda się sobie oraz reakcjom innych na własną osobę. Nie jest to obserwator przychylny, lecz wprost przeciwnie – bezwzględnie wytykający wszelkie potknięcia i okrutnie osądzający za każdy przejaw domniemanego niedostosowania. Grzechem jest zaczerwienienie się, zająknięcie, dłuższe zastanowienie się, nie dość błyskotliwa reakcja, niewiedza, jak odpowiedzieć lub brak odpowiednio zabawnego komentarza. Będąc tak okrutnie osądzanym człowiek w końcu zaczyna unikać sytuacji, w których do tego dochodzi – stara się nie uczestniczyć w sytuacjach społecznych.
     
    Fobia społeczna – leczenie
    Leczenie fobii społecznej przede wszystkim polega na psychoterapii. Psychoterapia indywidualna koncentruje się na zmianie dysfunkcjonalnych, pogrążających sposobów myślenia (w tym także przekonań) oraz na motywowaniu pacjenta do stopniowego przerywania unikania. Z technicznego punktu widzenia skuteczna psychoterapia lęku społecznego jest na szczęście relatywnie prosta, nie znaczy to jednak bynajmniej, że w praktyce jest łatwa. Wprost przeciwnie – bywa wręcz dramatyczna i dlatego wymaga bardzo dużo zaangażowania terapeuty oraz bardzo mocnej relacji terapeutycznej. Niezwykle trudno jest dotrzeć do osoby, która boi się ludzi, więc nawiązanie takiej głębokiego, silnego przymierza terapeutycznego jest wyzwaniem. Bez tego terapia niestety częstokroć jest jednak przerywana w bardziej niekomfortowych dla pacjenta momentach, gdy musi mierzyć się z lękiem. Obawy i dyskomfort są bowiem nie do zaakceptowania, a poczucie, że nie sprostało się oczekiwaniom terapeuty niekiedy powoduje, że pacjent przerywa leczenie. Jest to dramat, ponieważ przerwanie psychoterapii w takim wypadku jest dla pacjenta bardzo szkodliwe – utrwala w nim wzorzec unikania, czyli właśnie ten mechanizm, który powinien być przepracowany.

    Wszystkie wytyczne dotyczące leczenia fobii społecznych zalecają połączenie leczenia farmakologicznego i psychologicznego w celu optymalnego leczenia pacjentów z fobią społeczną. Z podejść psychoterapeutycznych terapia poznawczo-behawioralna lub jego wariant wydaje się najskuteczniejszym sposobem leczenia psychologicznego. Ma największą bazę dowodową i do tej pory okazała się lepsza w bezpośrednich porównaniach z innymi ostatnio opracowanymi, opartymi na dowodach metodami leczenia zaburzeń psychicznych. Wydaje się również, że CBT zapewnia lepszą ochronę przed nawrotem po zakończeniu leczenia w stosunku do leczenia lekami.
     
    Psychoterapia fobii społecznej przez Internet
    Fobia społeczna może być leczona przez Internet, a czasami jest to jedyne rozwiązanie. Osoby, które bardzo unikają kontaktów z innymi mogą być niezdolnego do wizyty w gabinecie. W takim wypadku kontakt przez Internet (z pomocą forum dyskusyjnego lub wideorozmów przez Skype) jest w zasadzie jedynym rozwiązaniem. Z czasem, gdy sytuacja ulega poprawie, pacjent sam coraz częściej konfrontuje się ze swoimi lękami i wobec tego jest też w stanie wykonywać zadania terapeutyczne albo przynajmniej uczestniczyć w psychoterapii stacjonarnej, w gabinecie. Psychoterapia fobii społecznej często wychodzi też poza gabinet: psychoterapeuta wraz z klientem planują pewne formy konfrontowania się z lękiem w miejscach publicznych i wspólnie przeprowadzają takie działania.
     
    Fobia społeczna – jak sobie pomóc?
    Jak sobie radzić po rozpoznaniu u siebie objawów fobii społecznej? Rozwiązaniem jest psychoterapia indywidualna. Ze względu na specyfikę tego problemu interakcja z drugą osobą jest kluczem do sukcesu, pomaga przerwać ciąg unikania oraz przekonać się, że kontakt z drugim człowiekiem może być komfortowy. W trakcie psychoterapii, ale i we własnym zakresie, nabywa się też umiejętności asertywnego kontaktu z ludźmi. Asertywność jest bardzo użyteczna, ponieważ osoba czuje się pewniej, wiedząc jak konkretnie może się zachować w określonych sytuacjach. To niebagatelne zwłaszcza w przypadku osób, które przez lata unikały sytuacji społecznych, więc brakuje im umiejętności na temat tego, jak się w takich okolicznościach zachowywać.



    Opinie użytkowników

    Rekomendowane komentarze

    Brak komentarzy do wyświetlenia.



    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Gość
    Dodaj komentarz...

    ×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

      Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

    ×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

    ×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


  • Polski psycholog online - Psychoterapia przez Skype

    Wielka Brytania, Norwegia, Niemcy, Hiszpania

  • Męski blog psychologa

    • Przez psycholog Rafał Olszak w Refleksje mężczyzny 0
      – Wie pan, mężczyzna to czasem jest straszna cholera. Wpadnie taki kobiecie w oko i chociaż nie ma z nim wspólnego języka to i tak nijak się go z tego oka nie da tej babie wyciągnąć ani wypłukać. Spędza jej tylko sen z powiek, a wiadomo, kobieta niewyspana wstaje lewą nogą. I dla wszystkich dookoła to się robi, proszę pana, sprawa wagi państwowej. Nic tylko płakać.
      – Myśli pani, że u mężczyzn jest inaczej?
      – No tak, bo wie pan, mężczyźnie co chwilę wpada inna w oko, to te pierwszą jakby przy okazji mu z niego wyjmuje. I spokój ma chłop i życie ma z powrotem. No, wie pan, tylko czasem go to drogo kosztuje, ale wszystko ma swoją cenę, coś za coś proszę pana. Przepłaci, ale przynajmniej dekady z babą bez serca nie zmarnuje.
      Wszystkim polecam wizyty lub choćby w ramach wolontariatu pracę w domu starców. Jeśli tylko zdobędzie się ich zaufanie, rozmowy ze staruszkami bywają fascynujące.
      Zobacz ten wpis na Facebook.
      CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog online, psychoterapeuta także przez Skype.
    • Przez psycholog Rafał Olszak w Refleksje mężczyzny 0
      Pospolite facebookowe mądrości głoszą różne definicje miłości. Można je streścić w paru słowach: och i ach. Każdy ma jednak własną. Dla manipulanta czy manipulantki miłość to przynęta. Kiedy już ktoś złapie się na haczyk, szybciutko niczym rybka trafia na ruszt i jest grillowany. Wysysa się z niego to, co najlepsze, a potem zastępuje kimś świeższym, bogatszym lub z uwagi na urodę bardziej nadającym się do chwalenia nim w mediach społecznościowych. Dlatego miłość własna musi poprzedzać miłość do drugiego człowieka. Inaczej raz za razem będzie trafiało się na hak. 
      Zobacz ten wpis na Facebook.
       
      CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog online, psychoterapeuta przez Skype.
    • Przez psycholog Rafał Olszak w Refleksje mężczyzny 0
      Większość woli wywody internetowych celebrytów, ale niektórzy patroni mojej działalności proszą o teksty wtajemniczające w zagadnienia spoza głównego nurtu. Proszę bardzo, jednak czytacie na własną odpowiedzialność. 
      Miłość ma różne oblicza. Można kogoś kochać przez lata nie czując presji do mieszkania z kimś czy zawierania małżeństwa, bo ma się swoje życie z zupełnie innej bajki i nie chce się go zmieniać, dostosowywać. Nie chce się też nikomu zakładać kagańca ani samemu go nosić. To wolnościowe podejście można zaobserwować na przykład u artysty, podróżnika, człowieka biznesu, który często zmienia miejsce pobytu albo indywidualisty podążającego własnymi ścieżkami. Są to ludzie których naturę można porównać do rośliny o nazwie Tillandsia. Taka roślina nie potrzebuje do życia ziemi, bo nie posiada korzeni, więc ich nie zapuszcza. Pobiera pokarm i wodę przez liście. 
      Czasami taką naturę odkrywa się w sobie po licznych rozczarowaniach, okłamywaniu siebie i innych, bo na wszystkich presję wywiera przecież wszechpotężna konwencja społeczna. Częściej jednak od początku odczuwa się własną indywidualność choć zwykle człowiek nie od razu umie się z nią pogodzić. A niepogodzony ze sobą brnie w coś, co mu nie służy nim się przebudzi. 
      Osoby, o których tu mówię, nie wszczepiają się w cudze życie, nie przywierają do kogoś niczym ryba podnawka, która przysysa się do innej, większej i żywi się resztkami pozostawianymi przez swojego nosiciela. To są zwykle osoby o dużej niezależności emocjonalnej, zaradności życiowej, w tym ekonomicznej, i potrafiące tworzyć głębokie, wieloletnie relacje, w których dominuje pierwiastek intelektualny i przyjaźń. Nawiązując do kultowego filmu, można powiedzieć, że są to ludzie wylogowani z matrixa.
      Takie osoby kochają i zaspokajają swoje potrzeby związane z miłością, ale nie według odgórnego schematu. Bo tego nie chcą albo z uwagi na to, iż w ich wypadku on nie działa. Nie przystają do matrycy, nie odnajdują się w szablonach, a czasami są na nie po prostu za mądrzy. Uważają, że niektóre schematy to piękne utopie, ale gdy ogląda się je w teatrze, a nie samemu odgrywa we własnym życiu. 
      Ich związki bywają przez większość czasu platoniczne, ale okresowo mogą stawać się bardzo namiętne, po czym po fali uniesień znowu przypominają połączenie kochania i przyjaźni. Jakiś ich związek może być szczególny, wyjątkowo ważny, ale nie wyklucza innych. 
      W naszym kręgu kulturowym przyjęło się, iż miłość to romantyczna relacja dwóch osób. I choć rozumiemy, że można kochać różnych krewnych, czyli więcej niż jednego człowieka, to jeśli chodzi o związek, ma on być duetem i koniec. Dlaczego? Bo tak. Wielu osobom jawi się to jako jedyna słuszna bądź wręcz święta opcja i wszystko inne z miejsca uznają za niewłaściwe chociaż w różnych miejscach na świecie miłość bywa definiowana odmiennie, a w niektórych nikogo nie dziwią liczniejsze konstelacje. 
      Normy społeczne sobie, a życie sobie. Zdarza się że kochając, człowiek przeżywa kolejną miłość. Ludzie często doznają wtedy totalnego szoku, wywraca to ich wizję świata do góry nogami. Czują się schorowani, przeżywają niewyobrażalną konsternację i często z miejsca uznają, że coś z nimi nie tak. Czasami przeżywają podobne odczucia, kiedy odkrywają, że nie chcą powielać schematu albo żyć w fikcyjnej monogamii. Zadają sobie pytanie jak to do diaska możliwe? Szukają wtedy ratunku u współczesnych szamanów – kapłanów, guru sekt, filozofów, psychoterapeutów. Wolnym duchom ten stan nie zagraża. Nie widzą nic dziwnego w kochaniu niejednej osoby. W końcu nawet w relacji monogamicznej zawsze miłuje się siebie i innego człowieka. 
      Podsumowując, miłość ludzie przeżywają rozmaicie, definiują ją różnie i doświadczają jej indywidualnie. Mówią w różnych językach miłości. Grunt to odkryć własny i mieć odwagę w nim przemawiać. Tylko tak można spotkać kogoś, kto mówi w tym samym. Inaczej pozostaje wieczna maskarada, kłamstwa, złudzenia, iluzje, przepychanki i poszukiwanie swojej drogi na chybił trafił.  
      Długi wyszedł ten tekst, ale teraz będzie przerwa urlopowa przez jakiś czas. 
      Zobacz ten wpis na Facebook.
    • Przez psycholog Rafał Olszak w Refleksje mężczyzny 0
      Kobieta do miłości desperacko potrzebuje zmysłu obserwacji, by wyjrzeć poza tłum delikwentów i wyłowić z otoczenia faceta, który nie okaże się miernotą i łajdakiem, w dodatku o mentalności petenta. Oraz żeby w porę wychwytywać sygnały ostrzegawcze uprzedzające o drugiej naturze wybranka.
      Mężczyzna do miłości desperacko potrzebuje refleksu, bo zanim zdecyduje się którą piękność wybrać, piękności potrafią się zestarzeć lub zmienić stan cywilny. Dobre partie znikają zaś w mgnieniu oka. Refleksu potrzebuje też po to, by energicznie poprawiać grzywkę, kiedy kobieta próbuje mu wejść na głowę, co zawsze jest początkiem końca.
      Zobacz ten wpis na Facebook.
       
      CIEKAWOSTKA: Ten męski blog o nazwie Refleksje mężczyzny prowadzi psycholog online.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.