Jump to content

Toksyczna dziewczyna, manipulacja


Recommended Posts

Przedstawię taką oto sytuację: Dziewczyna woziła się po mnie dwa dni, odpowiadała chamsko itd wiecie o co chodzi, bo nie złożyłem prania, dzisiaj jej mama była u nas, przymierzałem garnitur na komunię, mi się podobał, jej mamie też, ale ona że jej się nie podoba itd. Później kilka zaczepek w stylu ja sobie sama poradzę, wszystko sama zrobię i takie chamskie odzwyki. Wychodziłem do pracy powiedziałem jej mamie dowidzenia,jej że zbieram się i pa cześć, a ona pa. Jej mam powiedziała do niej idź się przespać albo coś bo po każdym się wozisz. Dziewczyna zawołała mnie w progu, przytuliła i powiedziała miłego dnia. Dało się miło i normalnie. Ale teraz nie odpisuje mi ani nic. Czy to jest objaw toksycznej osoby która została nakryta? I zrobiła to pożegnanie dla pokazu a teraz mści się za to i nie będzie mi odpisywać na wiadomości,bo została złapana na gorącym uczynku?Odczytuje, jest dostępna,ale nie odpisuje.

Link to comment
Share on other sites

Może za bardzo wszystko analizujesz? Dziewczyny często zachowują się nieprzewidywalnie, i należy się z tym pogodzić. Ewentualnie zerwać kontakt jeśli staje się to trudne do zniesienia. Zadbaj raczej o to, żeby z twojej strony było wszystko w porządku, wtedy nie będziesz musiał bez przerwy analizować czy ktoś jest toksyczny. 

Link to comment
Share on other sites

Dobrze, gdyby to była tylko jedna sytuacja to się zgodzę. Ale np. W obecnej chwili zbieramy na remont domu, oszczędzamy a ukrywanie przede mną kolejnej pary spodni i kłamanie o cenie to już chyba przesada, albo wyliczenie 2,50 zł na drożdżówkę dla siebie którą kupiłem razem z chlebem na śniadanie bo kupiłem ją z budżetu domowego a nie z moich pieniędzy które mam do dyspozycji na miesiąc 

  • Podoba mi się to 1
Link to comment
Share on other sites

41 minut temu, Maleczka88 napisał:

Z tego typu osobami, to się nawet człowiek nie wiąże bo tylko same nieporozumienia wychodzą, w stylu, że trzeba sie kryć z czymkolwiek.... relacje są jakieś nie halo. Jak są okay, to nikt nikogo nie kłamie.. nigdy !!

Mam dokładnie takie samo zdanie. Jak pozwolisz na brak szacunku do samego siebie, z czasem będzie tylko gorzej. 

Link to comment
Share on other sites

Czyli teraz albo zawsze jak zrzuca winę na moją itd to próbuje mną manipulować? Wiele razy mówiła że jej rodzice śmieją się z moich zachowań np. zepsuło mi się auto i zamiast zadzwonić na Spokojnie do jej teścia czy mogę pożyczyć auto to dzwoniłem do mechaników, do pracy że mogę się spóźnić bo na razie nie mam się jak dostać do pracy ( 3 godziny do rozpoczęcia pracy, 40 km od miejsca pracy, stałem na stacji, szukałem mechaników). I w tej sytuacji była zła na mnie i było jej wstyd że ona musiała mi odsunąć ten pomysł. Mówiła że jestem nieodpowiedzialny, gowniarski itd. 

Ja jej powiedziałem że Ty reagujesz w takich sytuacjach inaczej a ja inaczej i nie będę się zmieniać dlatego że Tobie i Twojej rodzinie moje zachowanie denerwuje, śmieszy. Każdy podchodzi do danej sytuacji inaczej, a Ty każesz mi się zmienić tak żeby Tobie się podobało. Na co odpowiedziała: " Ja nic takiego nie powiedziałam" Powiedziała że mam spier*alać, robić co chcę, spakować rzeczy i jechać do domu. Po czym wzięła pieniądze i powiedziała że jedzie na zakupy

Link to comment
Share on other sites

Witam ponownie🙂. Moim zdaniem tak...ona Tobą manipuluje i bardzo dobrze na tym wychodzi. Pytanie do Ciebie: dlaczego dajesz się tak sobą pomiatać? Dlaczego nie przerwiesz tego i nie powiesz jej "DOŚĆ" ? Z tego co zrozumiałam to ona stosuje wobec Ciebie szantaże emocjonalne i ekonomiczne,a to już podchodzi pod znęcanie psychiczne. Miej swój honor i odejdź od niej. Szkoda zdrowia na taką kobietę i życie z nią. Dlaczego z nią jesteś? Co ona Ci takiego daje? Bo na pewno nie miłość. Może tylko stwarzać iluzje kochającej partnerki,na którą się codziennie nabierasz. Dzieci też nie macie wspólnych,więc odejście to najlepsza decyzja jaką możesz teraz podjąć. 

Ps. Oglądałeś te filmiki które Ci poleciłam? Poczytaj sobie też o czerwonych flagach w związku. Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Mam dziwne wrażenie, że kilka miesięcy temu odpowiadałem temu samemu użytkownikowi dokładnie to samo, że jego dziewczyna manipuluje i szkoda na coś takiego zdrowia. Widocznie musi coś mieć z tego kontaktu, jeśli chce to dalej kontynuować. 

Link to comment
Share on other sites

Teivi ,tak masz racje,odpisałeś i wiele innych osób pisało do autora tekstu,że jego związek to nieporozumienie,natomiast sam autor nie posłuchał rad,dalej daje się manipulować i tworzy nowe posty. Przykre. Ludzie chcą pomóc,lecz jak pomóc komuś kto tych rad nie przyjmuje ? Tu tylko psycholog pomoże...niestety.

  • Jestem za to wdzięczny 1
Link to comment
Share on other sites

Dla postronnych obserwatorów, takich jak my na forum,  związek autora - DeVine'a jest ewidentnie toksyczny, patologiczny i nie do zaakceptowania, ale my to my, a on to on. Nie wiemy w jakich warunkach się wychował, jakie wzorce relacji zakodowały się w jego głowie, jakie ma potrzeby, pragnienia, jakie lęki, w jaki sposób ocenia samego siebie, jakie ma poglądy, i wielu innych rzeczy wpływający na jego zachowanie też nie wiemy. On sam zresztą nie jest wszystkiego świadomy. Pogrążony jest we śnie, który pewnie zapowiadał się dobrze, ale coraz wyraźniej przemienia się w koszmar. Stara się jak może o szczęśliwe życie (tego z pewnością nikt mu nie odmówi), ale efektów brak. To trochę tak, jakby był kierowcą wyścigowym wykręcającym bardzo dobry czas, ale jadącym w niewłaściwą stronę, bo ma nie tę mapę co trzeba.

Kojarzy mi się to trochę z taką dosyć powszechnie znaną sytuacją, gdzie kobieta tkwi w związku z agresywnym alkoholikiem, i nie słucha rad wszystkich dookoła, żeby się stamtąd bezzwłocznie ewakuować dla własnego dobra. Postępuje całkowicie nieracjonalnie, jakby kierowały nią siły wyższe, w myślach tłumacząc to sobie stwierdzeniami typu "tak naprawdę on mnie kocha, tylko ma teraz gorszy czas", "on się zmieni, muszę tylko mu w tym pomóc", "to przeze mnie jest taki, muszę się poprawić", "nie zasługuję na nikogo lepszego, wolę być z nim niż sama". Dzieje się tak, ponieważ nieświadome życie wewnętrzne, posługujące się językiem emocji, ma moc większą niż świadome rozumowanie.

Podzielę się dwoma cytatami Zygmunta Freuda, które akurat mam "pod ręką":

"Kategoryczne reguły logiki nie obowiązują w nieświadomości; jest ona królestwem alogiczności"

"Nie dobieramy się przypadkowo, spotykamy tylko tych, którzy już istnieją w naszej podświadomości"

 

Link to comment
Share on other sites

Honrado, jest dokładnie tak jak opisujesz. Zgadzam się w 100 % z Tobą. To tak jakby on był od niej uzależniony(współuzależniony). Niby widzi problem,ale gdy partnerka przez chwile lepiej go potraktuje, to on uznaje,że już nie ma problemu. I pytanie: Jak takiej osobie pomóc?  On nawet planuje z nią ślub. A wiadomo już co będzie potem...Teraz jest ostatnia szansa  na ucieczkę z tej chorej relacji.

  • Jestem za to wdzięczny 1
Link to comment
Share on other sites

DeVine - jak to często podkreślała moja mama „Tego kwiatu pół światu”. Obecna partnerka nie jest Tobie pisana. Nie tylko ja, ale i większość potwierdzi, ze wyniszczysz się przy takiej kobiecie a i finansowo popadniesz w kłopoty. Ślub jak najbardziej odradzam bo to jest zobowiązanie dwojga i to na długie lata. Jeśli ślub i rodzina to czy wogóle podejmowaliście rozmowy o dziecku? Jeśli dobrze pamietam chłopiec o którym kiedyś pisałeś ma biologicznego tatę a Ty o niego dbasz jak o własne dziecko. Kobieta jest młoda, niedojrzała emocjonalnie a w dodatku co to za dziewczyna, która rzuca do swojego partnera epitetami? Szczerze ode mnie to na żaden szacunek nie zasługuje. Miej swoją godność DeVine, nie chowaj jej w kieszeni. 

Link to comment
Share on other sites

Dnia 13.05.2023 o 10:40, AnnaMaja napisał:

Jak takiej osobie pomóc?

Nie zawsze jest to możliwe. Wiele osób żyje tak w swojej iluzji i nie ma zamiaru się z niej przebudzić, chcą tylko poukładać w niej pewne klocki, żeby było chociaż mniej więcej tak, jak to sobie obmyśliły. Tak jakby były zanurzone po uszy w szambie i nie chciały wyjść, a jedynie prosiły, żeby nie robić fal. W takiej sytuacji zostaje tylko poczekać, aż się tym szambem zachłysną i nie będą mogły znieść więcej. Wtedy może się obudzą. A jeśli ktoś już wie, że zbłądził i chce naprawić swoje życie, praca z psychoterapeutą czy jakimś innym przewodnikiem życiowym powinna wystarczyć.

  • Podoba mi się to 1
Link to comment
Share on other sites

Dla wszystkich co sie dziwią że on tak daje sobia pomiatac, przypominam że pociag seksulany jest najsilniejszym instyktem u człowieka.

Jest takie powiedzenie: dla chcacego nic trudnego - a jemu najwidoczniej tak sie chce , ze wszystko sobie wytłumaczy :D

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
1 godzinę temu, DeVine napisał:

Jeśli możecie to opiszcie mi jak działa u was podział finansowy w związkach, wiadomo są dwie wypłaty, są zakupy koszty, czy facet dostaje tylko na paliwo czy jak, bardzo dużo pomożecie 

Składamy się po połowie na opłaty związane z mieszkaniem, rachunki. Mamy jakiś tam budżet na wydatki takie typowo do domu. Jak go przekroczymy to raczej robimy zakupy naprzemiennie, ale nie rozliczamy się przy tym co do grosza, wiadomo. Każdy z nas pracuje, więc ma własny budżet. Jeżeli mój partner ma ochotę sobie coś kupić to to robi. Ja tak samo. Cenię sobie niezależność, więc dla mnie nie ma innej opcji niż podział opłat. Nie chciałabym żeby ktoś sponsorował mi życie 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy we wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

  • Podcasty i filmy o psychologii

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.