Skocz do zawartości
synowiecka

Trudne rozstanie - chęć powrotu

Polecane posty

Cześć mam na imię Karolina, mam 24 lata i 2 miesiące temu zostawil mnie facet, który czuję, że jest tym jedynym.

Po prawie 3 letnim związku i mieszkaniu razem 2 lata. 
Powiedział, że nie pasujemy do siebie i jesteśmy na innym etapie życia, że wydaje mu się, że zasługuje na kogoś lepszego. 
Fakt faktem, że uzależniłam moje życie od niego, wszystko robiłam tak, żeby jemu było jak najlepiej. Poznałam go kiedy miał spory problem natury psychologicznej i wtedy chciałam mu pomóc, zająć się nim i tak zostało. 
Po rozstaniu mieszkaliśmy jeszcze 2 tygodnie ze sobą zanim się wyprowadziłam i było lepiej niż kiedykolwiek - przytulał się, zabierał do restauracji, umieliśmy porozmawiać choć nie były to łatwe rozmowy. W dniu mojej wyprowadzki i dzień przed mój facet płakał razem ze mną (raczej nigdy nie okazywał emocji) nie był pewny decyzji ale powiedział, że konsekwencją nie pozwala mu jej zmienić.
Po przeprowadzce codziennie rozmawialiśmy przez telefon dosyć długo około 1h. Dzwoniłam ja, dzwonił też on. 
Po jakimś czasie poszliśmy na spacer było miło, ale zapytałam o nas powiedział, że nie widzi tego na razie i mam dać spokój. 
Ustaliliśmy miesiąc ciszy... Od 17 lutego do 17 marca - odezwał się w dzień kobiet ja w dzień mężczyzn. I tego 17 marca się spotkaliśmy. Znów było super, czuć było chemię, ale znów zaczęłam temat decyzji o związku... Pewnie nie potrzebnie wiem... Powiedział, że on nie wie co będzie, nie wie czego chce... Po czym znów było super i najchętniej poszlibyśmy do łóżka - na tym samym spotkaniu. 
W między czasie miałam kontakt z jego rodziną, która mnie uwielbia. 23 lutego mieli imprezę i po niej dowiedziałam się, że mój T. jest bardzo, bardzo smutny i że powiedział, że nie wszytsko starcone ale musimy nad sobą pracować. 
Ale po spotkaniu 17 marca dokładnie 18 marca rozmawialiśmy przez telefon... powiedział mi, że nic z tego nie będzie ja mam znaleźć sobie kogoś i on też sobie znajdzie... (myślę, że warto wspomnieć, że miał też przeprowadzkę bo mieliśmy ogólnie problem z właścicielka mieszkania i... w tej przeprowadzce pomagała ku koleżanka... Z którą zna się z pracy), a na spotkaniu jak zapytałam go jak spędził sobotę (16 marca) to powiedział, że m. In był na pizzy z koleżanką ale inna niż tamta od przeprowadzki.
Po jakimś czasie znów rozmawialiśmy powiedział mi wtedy, że nie wie co będzie..., że może za pół roku (o którym wspominał też na początku rozstania, ale wyszło jak. Wyszło) możemy porozmawiać ale do tego czasu bez kontaktu itd. ale kilka dni po tym widzieliśmy się, aby mógł odebrać ode mnie swój zegarek, który dostał. Od mamy a zawieruszyl się on w moich rzeczach i było cudownie rozmawialiśmy, nawet mnie dotykał... Wspomnę, że tydzień po mojej wyprwadzce widzieliśmy się i upeawialismy sex. 
Wczoraj napisałam do niego wiadomość o treści "Hej, właśnie się okazało, że mam jeden wolny bilet na dziś na pokaz odcinka Gry o tron o 19 w Heliosie, jeśli chcesz skorzystać daj znać" na to on odpisał, że "dziękuję, to bardzo miłe, ale nie wytrzymałem i obejrzałem ten odcinek już w nocy"
Po czym jak napisałam, że okej, że życzę miłego dnia to on ciągnął rozmowę jeszcze,zuoelrnie na luzie o grze o tron, wysłałam mu zdjęcie jak się ubieram bo napisałam, że mam specjalna stylizacje (koszulkę) ale do zdjęcia nie założyłam pod nią stanika a on zwraca na to uwagę... Napisał, że bardzo ładne zdjęcie i jeszcze pisaliśmy.... 
Nie wiem czy istotny w tym będzie fakt, że on zawsze mówił, że ma klapki na oczach jak ma jakiś cel w życiu a miał już od roku kupno mieszkania, które ostatecznie kupił /podpisał umowę z deweloperem na początku marca. I wymianę samochodu, która trwała od wrzesnia '18 iostatecznie samochód został sprowadzony dla dniego ale na z nim sporo problemów - niezgodny z umową. 
Jest między nami 9 lat różnicy, on jest prawnikiem, a ja szukam obecnie pracy od 4 miesięcy. 
 
Główny powód czemu piszę to fakt iż jutro (17 kwietnia) przypadła by nam 3 rocznica związku - wpadłam na pomysł, że mogłabym zanieść mu pod drzwi mieszkania jego ulubione upieczone przeze mnie ciasteczka - co o tym myślisz? Robić to? Dać spokój?
Czułam się już lepiej myślałam, że dopuściłam ale każdego miesiąca w koło y właśnie 17 dnia mam zjazdy emocjonalne i nie wiem co robić.. 
 
Byłam już u specjalisty, który nic nie wykazał, ale od połowy maja zaczynam psychoterapię.
 
Nie. Umiem się pogodzić z tym co się stało, bo kilka miejscy przed tym wspominałam mu, że w końcu nam. Się lepiej układa itd oglądaliśmy wspólnie te mieszkania i inspiracje remontowe... 
 
Pewnie ta wiadomość jest strasznie chaotyczna ale mam nadzieję, że jakiś sens udało mi się przekazać. 
 
Będę bardzo wdzięczna za poradę. 
 
Pozdrawiam, 
Karolina 
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zachwianie równowagi uczuć. Zaglaskalas chłopa prawie na śmierć. Przytlocylas swoją osobą, pokazałaś że Ci bardziej zależy niż jemu. W pewien sposób pokazałaś że nie dasz sobie bez niego rady. To bardzo obciąża psychicznie drugiego człowieka. On nie chcę być dla kogoś całym światem. Rozwiązanie? Powiedz mu że definitywnie kończysz znajomość jakąkolwiek. Czy to fwb , związek, koleżeństwo. Nie rozmawiaj z nim i trwaj w postanowieniu. Powiedz że tracisz w ten sposób czas.,Nie zgadzaj się na tą przerwę, nie rób podchodów ,nie pokazuj że ma Cię w garści. Niech zobaczy Twoją decyzyjność. Jeśli nie jest za późno, to jest szansa że sobie to przemysli. W ten sposób pokażesz swoją atrakcyjność. Lepiej Ty niż on podejmie taka decyzję. Wiedz że kiedy on to powie ,to już nie będzie manipulacja ani żadne podchody, bo prawdopodobnie będzie miał już nową gąskę i nie będziesz już w jego głowie. Korzyści? Powiesz sobie że to Ty o tym zdecydowałaś ,nie on. Uświadomisz sobie że czas jest rzeczą najważniejszą, że to najcenniejszego co możesz komuś ofiarować albo ktoś Tobie. Tego nie da się "odrobić" w żaden sposób. Szanuj swój czas. Jeśli jednak będzie chciał powrotu to Ty masz piłeczkę po swojej stronie. Nie pkazuj że tego chcesz. Trzymaj na dystans. Pokaż niezależność. I najważniejsze, nigdy przenigdy nie opieraj swojego szczęścia w drugiej osobie. To jest bardzo niestabilny grunt. Kiedy ta osoba odchodzi, Ty wpadasz w ogromny dół z którego ciężko się wygrzebać. Znajdź sobie jakąś odskocznię ,hobby . Coś w czym możesz się spełniać. Partner to tylko dodatek dzięki czemu poranna kawa smakuje lepiej. Powodzenia

Edytowano przez kermit125
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Karolinko, ja mogę się tylko podzielić swoim doświadczeniem. Też nasze początki były podobne, on z toksycznej rodziny, "dobry" porządny człowiek, który potrzebował oparcia w drugiej życzliwej osobie. Z tego, co napisałaś, wynika, że to jest bardzo toksyczny partner, usiłuje cię zmanipulować i zatrzymać w razie, gdyby nie wyszło mu z inną. To bardzo smutne i przykre dla ciebie, ale uciekaj jak najdalej i jak najszybciej od niego. Jesteś warta o wiele wiecej, niż ci się wydaje. Jesteś młoda i masz ogromne szanse przeżyć życie z kimś zupełnie innym i naprawdę wartym zaangażowania. Dobrze, że zaczęłaś psychoterapię. Dobry psycholog poprowadzi cię tak, żebyś zrozumiała, że nie warto poświęcać siebie dla wyimaginowanych ideałów. Nie warto kochać za bardzo, naprawdę. To nie prowadzi do niczego, zostaje zero i zmarnowane życie. Pozdrawiam cię serdecznie.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 16.04.2019 o 11:36, synowiecka napisał:

Jest między nami 9 lat różnicy, on jest prawnikiem, a ja szukam obecnie pracy od 4 miesięcy. 

Myślę, że tu może być pies pogrzebany. Facet 9 lat starszy, który myśli o mieszkaniu, partnerka wpatrzona jak w obrazek, uzależniona emocjonalnie.

Twój partner potrzebuje dojrzałej partnerki, wsparcia emocjonalnego i pewnie też finansowego myśląc o wspólnym mieszkaniu, może gdy znajdziesz prace i pokażesz mu, że jesteś samowystarczalna a nie uzależniona od niego to urośniesz w jego oczach i pamiętaj,

każdy jest wolny i nie musi być z nikim w związku i zawsze jest furtka żeby z tego związku wyjść. Gdy ktoś bierze związek za pewnik najwięcej potem cierpi.

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.




  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.