Jump to content

Recommended Posts

Wstydzę się tego że zaufałem dziewczynie która okłamywała mnie od ponad 4 lat. Z moją dziewczyną jestem od 4 lat, mamy 1.5 rocznego syna, ostatnimi czasy średnio nam się układało. Musiałem wyjechać za granicę by wszystko utrzymać. W międzyczasie kilka razy przylapałem ją na drobnych klamstwach, lecz ostatnie dobiło mnie najbardziej
Miałem znajomego z dzieciństwa za którym zbytnio nie przepadałem, brał byle co do łóżka, dziewczyny bez kszty moralności. Chodziły plotki ze moja dziewczyna (nie byliśmy razem) chodziła do niego i ją pykał od czasu do czasu. Na początku związku pytałem ją czy jest to prawda, wypierała się na wszystkie świętości że nigdy by go nie dotknęła.
Ten temat był poruszany jeszcze przy kilku kłótniach, za każdym razem się wypierała mówiła że nic ich nie łączyło, jedynie się całowali pod wpływem alkoholu, przysięgała na nasze dziecko na zdrowie etc
Na kilka dni przed moim wyjazdem dostałem screeny od nieznanej mi osoby z fake konta gdzie pisała, że coś było ale nie dosadnie chodziło o s*x, dalej się wypierala.
Dostawałem kolejne wiadomości z jej wybrykami, aż doszło do kulminacji gdzie pisała do tej osoby że spali razem, ale bardziej wykorzystywał ja seksualnie niż byli razem i z nim zerwała kontakt, lecz na wcześniejszych screenach pisała rzeczy typu "idziesz do znajomych a ktoś cię wyruchal XD"
Gdy pokazałem jej wiadomości była oburzona że wtrącam się w jej przeszłe życie,  jak mówiłem gdybym wiedział, nic by nie było. Na moje pytania dlaczego mnie oszukiwała tyle czasu odbijala piłeczkę że ja jestem wszystkiemu winien, że to ja nie byłem lojalny 
Mam do siebie duży szacunek, gdybym wiedział więcej o jej przeszłości na pewno bym z nią nie byl, a szczególnie po takich "partnerach"
Nie wiem jak mam to ugryźć jestem na skraju załamania nerwowego, straciłem przy niej wiele lat w ciągłym kłamstwie, mam do siebie obrzydzenie że nie ufałem ludziom którzy się o niej wypowiadali od samego początku jako redflag

Link to comment
Share on other sites

Oj chyba wdepnąłeś w pułapkę zakochania. Od początku dostawałeś sygnały jak to z nią było naprawdę. Ale zdradzieckie hormony zakochania wystarczająco Cię ućpały, żebyś przyjął to do wiadomości. Pytałeś ją dla świętego spokoju, z nadzieją, że sprawa ułoży się po Twojej myśli i to dostałeś. Słodkie kłamstwa. Myślisz, że łatwo byłoby jej się przyznać z się bzykała? Po co miałaby to robić, skłamać jest łatwiej. Automatycznie starała się pokazać w jasnym świetle. Dobrze o tym wiedziałeś, często Cię to gryzło, dlatego przy kłótniach wyrzucałeś swoje żale, czyż nie? 

Jesteś z nią 4 lata, macie dziecko dlatego, że uznawałeś ją za dziewczynę z nienaganną przeszłością w kontaktach damsko-męskich? I gdybyś wiedział, że pukała się z tamtym koleżką, nie kochałbyś jej? Takie masz wpojone zasady, że kobita do związku to najlepiej dziewica, albo taka co bzykała się tylko z miłości z poprzednim chłopakiem? 

Link to comment
Share on other sites

Michale, czy podczas Waszego 4 letniego związku partnerka dopuściła się wobec Ciebie zdrady? Przeszłość jest po to by ją zamknąć i nie wracać. To była jej przeszłość a Ty miałeś swoją jakakolwiek ona nie była. Masz problem sam ze sobą, przy kłótniach czy zwadach wracałeś, przypominałeś do jej „prowadzenia się” i myślisz, że to w porządku jest i było? Fakt męska duma wyżej jest niż rozum, ale to tylko moje stwierdzenie…  Tu nie dziewczyna zawiniła, ale Twoje chore urojenia, zawierzałeś w screeny, w może nieprawdziwe wiadomości… Jaką masz gwarancje, że były autentyczne? Pomyślałeś kiedykolwiek czy Ona, wtedy tak ważna dla Ciebie dziewczyna, teraz matka Waszego dziecka wiążąc się z Tobą zerwała definitywnie z poprzednimi relacjami? Ty masz do siebie szacunek a gdzie zapodział się szacunek do Niej? O jakiej lojalności Ona mówiła? Czy jesteś nieskazitelnie czysty jak łza? 

Link to comment
Share on other sites

Trochę będe po twojej stronie ( tylko dla tego by być przeciw ;) ) Masz prawo do prawdy, zawsze. Jeśli zapytałeś o coś wprost i dostałeś odp. to tak powinna wyglądać prawidłowa komunikacja oparta na prawdzie. Teraz gdy dysponujesz inną informacją musisz przeanalizować co to za informacja i czy jest prawdziwa. Jeśli nie masz w tej kwestii wątpliwości to podejmij decyzje. To zrozumiałe że nie chcesz dzielić swojego życia z kimś kto Cie okłamuje. Tylko że.... masz dziecko i pomijając cholernie istotny  aspekt psychorozwojowy odpowiadasz za nie materialnie co najmniej kolejnych 17 lat. Musisz bardzo dobrze zarabiac aby utrzymac to dziecko i kolejny związek (jesli chcialbys zalozyc nowy, zostanie samotnikiem wychodzi taniej?) bo zadna kobieta nie pojdzie za tobą tylko na "ładne oczy". Poza tym nowy związek wcale nie musi byc udany i może przyjsc powtórka...Witamy w Życiu,  już wiesz że ludzie tu kłamią w żywe oczy i mają targety, nawet Ci niewinnie wyglądający z pozoru.  Bez moralizatorstwa, cokolwiek zrobisz myśl o twoim dzieciaku, bo tylko on z was jest bez winy a może oberwać najbardziej.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Może bała się powiedzieć Ci prawdy ? Wiedziała jak zareagujesz. 

Może chciała się zmienić, zostawić przeszłość za sobą i wejść z czystą kartą w normalny, zdrowy związek właśnie z Tobą. 

Im bardziej wypytywałeś, tym bardziej ona wiedziała jak jest to dla Ciebie istotne i jaka będzie Twoja reakcja. 

A czy kłamała tylko w kwestii przeszłości i tematów z nią powiązanych czy również inne, bieżące sprawy ? 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy we wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

  • Podcasty i filmy o psychologii

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.