Jump to content
  • psycholog-online-kolo.jpg

Problem z emocjami i zazdrością po powrocie do partnera


Recommended Posts

Witam. Potrzebuję porady w kwestii radzenia sobie z natłokiem myśli i niemożnością cieszenia się ze zmian. W skrócie. Mam 30 lat, w związku z moim partnerem 10 lat z paroma przerwami. Mamy 3 letniego syna. Rozstania zawsze wychodziły z mojej strony ponieważ nie wytrzymywalam presji ze wszystko jest na mojej glowie (rachunki, dom, pozniej opiema nad dzieckiem). On zawsze mial problem z odpowiedzialnoscia i przed ostatnim rozstaniem stracilismy wobec siebie wszystko. Nie bylismy ze soba pol roku, widywalismy sie ze wzgledu na dziecko, czasem udawalo nam sie dogadac. I nagle cos sie zmienilo. On sie zmienil. Zupelnie powaznie zaczal o nas dbac, rozmawiac ze mna o nas. I dalej to trwa, powoli wracamy do siebie. Powinnam byc szczesliwa, bo w koncu zaszla w nim szczera zmiana. Ale nie potrafie. Wiem ze jakis czas spotykal sie z mlodsza, atrakcyjna dziewczyna. Nie bylo to nic powaznego, po prostu spedzanie czasu, seks. Zerwal z nia calkowicie kontakt i wiem, ze o niej nie mysli. Ale ja mysle. Sama sie katuje, przegladam jej profil na fb, placze bo w sekundzie czuje sie zdradzona. Chociaz nie mam prawa miec pretensji, bo nie bylismy razem. Boje sie, ze tym razem to ja zepsuje to co jest od wielu lat na prawdziwie dobrej drodze do stworzenia rodziny. Co robic? Jak wbic sobie do glowy ze co bylo to bylo, teraz jest ze mna i co raz lepiej sie dogadujemy? Jestem wykonczona... I widze, ze jego tez zaczynaja powoli draznic moje bezsensowne aluzje, obsesja kontroli tego co robi. Chociaz przekonalam sie, ze mnie nie oklamuje i stara sie znosic i zrozumiec moje emocje. 

Link to comment
Share on other sites

Witam cie. Jestem trochę starszą mam 49lat. W wieku 26lat facet zostawił mnie w 2 miesiącu ciąży . Byliśmy kilka miesięcy przed ślubem. Trzy lata znajomości. Urodziłam dziecko i przez6lat Wychowywalam sama. On w tym czasie zdążył się ożenić i rozwieść. Gdy nasz syn miał 6 lat obudził się w nim tata. Zaczely się spotkania  zmiana o 360st. Po roku uwierzyłam ze wydoroslal i wróciłam do niego. Było cudownie ale tylko na początku..zaczęliśmy budowac dom. Caly czas się balam ze się to powtórzy..nie będę opisywać następnych 16lat bo to były okresy upadków i wzlotów. Miłości i nienawiści. I nerwica lekowa która przyszła i już ze mną jest. Masz dwa wyjścia albo pokonasz ten lek  pomalu tak żeby on nie wiedział że jest kontrolowany. (robiłam to samo).i to samoczynnie ustapi po 2  ,3 latach jak mu zaufasz i zapomnisz. Albo uciekaj . Jeśli wiesz że niedasz rady z nim żyć normalnie  to on po jakimś czasie będzie miał dość i odejdzie.

Link to comment
Share on other sites

Dziekuje. Ja przez to pol roku tez sporo rzeczy przemyslalam i wiem, ze jego podejscie do mnie bylo czesto wynikiem moich jazd, analizowania wszystkiego, potrzeby kontroli. Teraz wiem, ze musze mu dac przestrzen, nie naciskac na wszystko na okraglo, bo to daje przeciwny efekt. Tak wiec staram sie jak moge nie wydzwaniac i nie dopytywac wciaz co i gdzie. Ale ciezko mi zapanowac nad wlasnymi myslami. Mam skoki nastroju, bardzo skrajne. Lape sie na tym ze nagle mam przed oczami ta dziewczyne, wyobrazam sobie ze dobrze sie przy niej czul, spedzal z nia czas, dotykal. I z jednej strony tlumacze sobie logicznie ze to przeciez nic zlego, nie zdradzil mnie, nie zwiazal sie na stale. Ale z drugiej boli mnie serce i lzy same sie cisna. 

Link to comment
Share on other sites

Witam cie. Jestem trochę starszą mam 49lat. W wieku 26lat facet zostawił mnie w 2 miesiącu ciąży . Byliśmy kilka miesięcy przed ślubem. Trzy lata znajomości. Urodziłam dziecko i przez6lat Wychowywalam sama. On w tym czasie zdążył się ożenić i rozwieść. Gdy nasz syn miał 6 lat obudził się w nim tata. Zaczely się spotkania  zmiana o 360st. Po roku uwierzyłam ze wydoroslal i wróciłam do niego. Było cudownie ale tylko na początku..zaczęliśmy budowac dom. Caly czas się balam ze się to powtórzy..nie będę opisywać następnych 16lat bo to były okresy upadków i wzlotów. Miłości i nienawiści. I nerwica lekowa która przyszła i już ze mną jest. Masz dwa wyjścia albo pokonasz ten lek  pomalu tak żeby on nie wiedział że jest kontrolowany. (robiłam to samo).i to samoczynnie ustapi po 2  ,3 latach jak mu zaufasz i zapomnisz. Albo uciekaj . Jeśli wiesz że niedasz rady z nim żyć normalnie  to on po jakimś czasie będzie miał dość i odejdzie.

Link to comment
Share on other sites

Witam cie. Jestem trochę starszą mam 49lat. W wieku 26lat facet zostawił mnie w 2 miesiącu ciąży . Byliśmy kilka miesięcy przed ślubem. Trzy lata znajomości. Urodziłam dziecko i przez6lat Wychowywalam sama. On w tym czasie zdążył się ożenić i rozwieść. Gdy nasz syn miał 6 lat obudził się w nim tata. Zaczely się spotkania  zmiana o 360st. Po roku uwierzyłam ze wydoroslal i wróciłam do niego. Było cudownie ale tylko na początku..zaczęliśmy budowac dom. Caly czas się balam ze się to powtórzy..nie będę opisywać następnych 16lat bo to były okresy upadków i wzlotów. Miłości i nienawiści. I nerwica lekowa która przyszła i już ze mną jest. Masz dwa wyjścia albo pokonasz ten lek  pomalu tak żeby on nie wiedział że jest kontrolowany. (robiłam to samo).i to samoczynnie ustapi po 2  ,3 latach jak mu zaufasz i zapomnisz. Albo uciekaj . Jeśli wiesz że niedasz rady z nim żyć normalnie  to on po jakimś czasie będzie miał dość i odejdzie.

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli chcesz tego zwiazku to musisz się kontrolować przy nim przedewszystkim. Mój zdążył w tym czasie się ożenić. Miał fajną laskę dopasowana do niego wysoka szczupła. Z dobrego domu. I nic z tego nie wyszło małżeństwo trwało 6 miesięcy. Zawsze mi powtarzał ze chciał wrócić wcześniej ale ja na to nie pozwoliłam. Że gdyby nie chciał i mnie nie kochał to nigdy by nie przyszedł bo do syna mógł mieć widzenie. A zrozumial jaka krzywde mi zrobił kochajac mnie przy tym. Poprostu mi nie ufał. Do dzis niewiem Dlaczego. Po 2 latach szarpaniny z mojej strony płaczu  kontroli sprawdzania nabawilam się nerwicy lekowej która ze mną jest do dzisiaj. A on uciekał coraz częściej z domu niechcialo mu się wracać bo cały czas pragnęłam jakiś dowodów ze mnie kocha.  I to było straszne teraz to wiem. Bo to kobieta tworzy ognisko domowe psychicznie. Jeśli facet po pracy spieszy do domu to chce tam zastac spokój.  Nie pytania.  Długo mi to zeszło.  Jeśli on wychodził na tenisa ją już cierplam i już jazda była. Później zaczelam też wychodzić niby do koleżanki niby na kawę . Zawsze się pięknie ubieralam i cholera jechalam do mamy. Musisz mieć swoje życie od musi widzieć ze jesteś pewna siebie. Ja zrobiłam tak że to on mnie troszkę sprawdza teraz. Bo trochę tajemniczości nigdy nie zawodzi.. Myśl myśl czytaj. I bądź silna bo polegniesz orzez sama siebie. A sprawdzac będziesz tylko rób to madrze

 

Link to comment
Share on other sites

Naprawde dziekuje za wsparcie. Ja zawsze w zyciu bylam bardzo aktywna. Mialam kupe znajomych i czulam ze zyje. I niemal caly ten czas bylismy razem.  Bylo wiecej upadkow niz wzlotow, ale jest miedzy nami cos co sprawia ze czujemy ze mamy wszystko. Mysle, ze nabralismy teraz dystansu i bedziemy oboje nad soba pracowac, bo jest dla kogo. On kocha nasze dziecko tak mocno, ze czasem z tej milosci uroni lze. Mysle tez, ze obecna sytuacja dookola nie sprzyja rozwijaniu skrzydel wiec musze sie uzbroic w cierpliwosc. A zeby dac zyc innym musze sama zaczac zyc i robic cos dla siebie. Wszystkiego dobrego ☺

Link to comment
Share on other sites

Witam cie. Jestem trochę starszą mam 49lat. W wieku 26lat facet zostawił mnie w 2 miesiącu ciąży . Byliśmy kilka miesięcy przed ślubem. Trzy lata znajomości. Urodziłam dziecko i przez6lat Wychowywalam sama. On w tym czasie zdążył się ożenić i rozwieść. Gdy nasz syn miał 6 lat obudził się w nim tata. Zaczely się spotkania  zmiana o 360st. Po roku uwierzyłam ze wydoroslal i wróciłam do niego. Było cudownie ale tylko na początku..zaczęliśmy budowac dom. Caly czas się balam ze się to powtórzy..nie będę opisywać następnych 16lat bo to były okresy upadków i wzlotów. Miłości i nienawiści. I nerwica lekowa która przyszła i już ze mną jest. Masz dwa wyjścia albo pokonasz ten lek  pomalu tak żeby on nie wiedział że jest kontrolowany. (robiłam to samo).i to samoczynnie ustapi po 2  ,3 latach jak mu zaufasz i zapomnisz. Albo uciekaj . Jeśli wiesz że niedasz rady z nim żyć normalnie  to on po jakimś czasie będzie miał dość i odejdzie.

Link to comment
Share on other sites

Poprostu żyj nawet w domu. Z nim. Można fajnie razem w tej trudnej sytuacji funkcjonować. Razem.  Bądź pewna siebie zawsze a gdzieś na boku placz. Daj mu tą pewność. Życzę wszystkim zdrowia i pozdrawiam serdecznie Walcz i nigdy się nie poddawaj tylko madrze nie tak jak wszystkie kobiety. Inaczej 😀😀😀 pa trzymaj się

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share



  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • ksiazka.jpg

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.