Jump to content

Nie rozumiem siebie i swojego zachowania


Recommended Posts

Ostatnio miała miejsce niby błacha sytuacja ale bardzo zdziwiłam się sama swoim zachowaniem, nie rozumiem go i jestem za nie na siebie zła.

Będąc w sklepie w centrum handlowym zobaczyłam chłopaka ze swoją żoną, który bardzo dawno temu mi się podobał. Podobał mi się krótki czas i tak naprawdę prawie go nie znałam, bardziej podobało mi się chyba wyobrażenie o nim i jego wygląd. On wtedy odrzucił moje „zaloty” i po jakimś czasie związał się ze swoją obecną żoną. Jej nie znałam, ale obie się kojarzyłyśmy i kiedyś była śmieszna sytuacja, w której to na głos widząc mnie rozmawiając z kimś na ulicy bardzo podkreślała słowa „mój mąż Piotr”.  Kompletnie mnie to już nie obchodziło, ale miałam poczucie, że chce pokazać, że jest ode mnie lepsza i ja poczułam się faktycznie „gorsza”, mimo, że ten rozdział w życiu już dawno zamknęłam.

Jego bardzo rzadko go widuję, nie gra żadnej roli w moim bardzo poukładanym i szczęśliwym życiu. 
 

Do tej pory widząc się mówiliśmy sobie cześć i tyle.
 

No i właśnie, nie rozumiem swojego zachowania. Będąc w jednym ze sklepów galerii handlowej widziałam, że ktoś mijając jedną z alejek na mnie bardzo patrzy. Spojrzałam a szedł on ze swoją żoną. Oboje patrzyli się na mnie bardzo długo, aż zniknęli w innej alejce. Ja patrzyłam i czułam się dziwnie, ale on nie powiedział cześć więc ja też nie. Dziwnie się czułam, że ona się tak patrzy🤷‍♀️
 

potem musiałam minąć ich w innej alejce i właśnie, czułam bardzo ich wzrok na sobie, ale udałam, że ich nie widzę i przeszłam jakby nigdy nic obok. Tak myślę, że nje chciałam patrzyć na nich i czuć się dziwnie, pierwsza mówić mu cześć, ale też mijać patrząc się bez słowa. Byłam mega zmęczona, czułam się źle i wyglądałam źle. 
 

Czułam natomiast z jego strony takie zdenerwowanie na moje zachowanie.

 

Jestem na siebie zła za to udawanie, że nie widzę, bo nie lubię takiego zachowania. Ale nie rozumiem dokońca dlaczego właśnie tak postąpiłam i chociaż żadne z nich nie gra żadnej roli w moim życiu to zastanawiam się czy taka błaha sytuacja mówi coś o mnie…

Link to comment
Share on other sites

Aż tak bardzo zależy Ci na tym by były chłopak czy była znajoma z lat szkolnych z jednego osiedla albo dyskoteki, które miały miejsce wiele lat temu, przechodząc obok pozdrawiali Ciebie, albo Ty ich słowem „cześć”? Nic aktualnie nie łączy Cię z tymi osobami a przeszłość to przeszłość, liczy sie tu i teraz Twoja rodzina i Twoje życie. Sama przyznalas, ze znasz tą panią tylko z widzenia a takie znajomosci są zazwyczaj ulotne. Jest żoną byłego chłopaka z którym Ciebie nie łączy już nic. Moja rada to pielęgnuj głębsze relacje i przyjaźnie. A co do zachowania tej dwójki danego dnia w sklepie to nie zapominaj, ze żyjemy w dobie mediów społecznościowych, Facebook, instagram, snapczat i jeszcze byłoby wymieniać ich kilka. Jeśli masz gdziekolwiek konto, wstawiasz informacje o sobie o rodzinie o detalach swojego życia to inne osoby jak znajomi znajomych mogą to sprawdzić. Ludzie są jak pasożyty, uwielbiają żyć innymi i czerpać przy tym satysfakcję jakim są  np. pomówienia. Do takiej grupy należy byc może i ta pani. Media to nie wszystko. Możecie mieć wspólnych znajomych w banku na poczcie w sklepie czy w innych usługach. Gora z gora sie nie zejdzie a czlowiek często. Poza tym kobiety lubia plotkować lubią krytykować i kochają intrygi. Nie przejmuj sie czyimś wzrokiem, sposobem w jaki na Ciebie patrzy czy obserwuje. Unieś wyżej głowę i podbródek, wyprostuj sie i następnym razem przejdź obok, nie zabiegaj o „mdłe” słowo „cześć” byc może od tak próżnych i niesympatycznych osób. A jeśli kiedykolwiek sytuacja powtórzy się zdobądź się na odwagę i podejdź grzecznie pytając dlaczego tak na Ciebie patrzy/patrzą, czyżbyś miała ubrudzony policzek? Jakież byłoby zdziwienie i zakłopotanie tej pani… 

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję za odpowiedź! Nie zależy mi na tym, jestem bardzo szczęśliwą kobietą. Pielęgnuję tylko prawdziwe relacje i od dawna zniknęłam z social media 🙂 

ma pani rację 🙂

Jestem tylko zawiedziona sobą, że udawałam, że nie widzę, bo mam wrażenie, że to ja wyszłam na tę głupią. I to nie chodzi o nich a ogólnie o sytuację. 
 

dziękuję i pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy we wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

  • Podcasty i filmy o psychologii

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.