Jump to content

Koniec związku?


Recommended Posts

Witam
Mam problem w związku przez który ostatnio codziennie płaczę... :( Postaram się opisać jak najkrócej sytuację jednak i tak pewnie będzie to długi post.

Mam 22 lata, mój partner 24, jesteśmy razem od 7 lat, mieszkamy wspólnie od 4. Rok temu mieliśmy ogromny kryzys, ponieważ moje uczucia w stosunku do niego wygasły całkowicie przez brak wspólnej komunikacji. Udało nam się to naprawić jednak... no właśnie...


Jest on graczem oraz bałaganiarzem i to jest największy problem. Potrafi grać 8h dziennie mając możliwość.
Jego schemat wygląda tak:
9;00-17;00 praca
17:30-19:00 czas ze mną
19:00-00:00 granie
00:00-8:00 sen
a w weekendy nastomiast:
13:00/14:00 pobudka
14:00-16:00 gry (ponieważ ja jestem na uczelni)
16:00-18:00 wspolny czas
18:30:-3:00/4:00 gry 
Czasami ma jakies spotkania graczy na dluższe granie i tego czasu nie ma dla mnie w ogóle. Ma w tych grach tak dziwnych znajomych, że aż szkoda gadać. Była sytuacja, że mówił o mojej chorobie (padaczka lekooporna jednak jestem rok po operacji i już jest w porządku) i jeden z nich zapytał "- a dostała kiedyś ataku podczas seksu? Czuła coś wtedy?" to mój "mądry i cudowny" facet powiedział "- jakbym zwykły seks zamienił na anal to by się nie zorientowała". Jak to się wydało, płakałam przez tydzień w poduszkę. Zabolalo strasznie (nigdy się na tę formę seksu nie zgadzam bo zwyczajnie sprawia mi ogromny ból a on czasami się za to obraża). Nie chce stosować antykoncepcji (on), bo "- jak zajdziesz to damy radę". Nie damy! Jesteśmy w kiepskiej sytuacji finansowej a on chce tylko przyjemność... Coraz bardziej widze w nim nastolatka a nie dorosłego mężczyznę. Kiedyś przymykałam na to wszystko oko ale chyba... dojrzewam (?). Nie ukrywam - nie raz miałam myśli jakby to było cudownie mieszkać samej, zacząć coś nowego, odżyć... Później wracają jednak myśli:
- "mam tak cudowną (przyszłą) tesciową"
- "romantycznego, kochanego i troskliwego faceta, który jest zawsze moim wsparciem i przez którego czuję się bezpiecznie"
- "wynajmujemy razem mieszkanie, mamy jeden kredyt, wspólne rzeczy, plany"
- "to już 7 lat..."
itd. 

Boli mnie to bardzo a mówiąc mu, że boję się że jest to może już uzależnienie zostalam "zaatakowana" tekstem:
- "czy ja ci wypominam ile czasu spędzasz na swoim hobby!?" 

Sprawa obowiązków domowych - naczynia w pokoju mogą leżeć miesiącami, brudne i śmierdzące na cały pokój i nic z tym nie zrobi. Naczynia w kuchni to samo. Sam prania nie wstawi, ciągle mnie prosi. Muszę wręcz błagać, żeby nie zapomniał czegoś w domu zrobić a i tak "zapomina" przez co wszystko kończy i tak na mojej glowie. 
Były już sposoby wspólnego sprzatania jeden dzień w tygodniu - nie sprawdziło się
Płacz, smutek, złość, nerwy, prośby, groźby - były.
Mam dość... poszarzałam strasznie, straciłam swoje barwy, chęci do życia.

I jeszcze jedna kwestia - wizja przyszłości. Wewnętrznie strasznie boję się zakładac z nim rodzinę. Jeżeli teraz cały dom zostaje na mojej głowie i o wszystko musze dbać sama bo inaczej bedzie syf, kiła i mogiła to co będzie jak będzie dziecko? Będzie pewnie jeszcze gorzej. Kiedyś o tym wspomniałam ale uslyszałam "- nie zostawię cię z obowiązkami przeciez samej, nie bój się". Jasne. To było z rok  temu i co? Teraz jestem sama i jak pojawi się dziecko to wtedy się niby odmieni? Będzie tylko gorzej! Nie wiem co mam już robić. Trzymają mnie przy nim te pozytywne cechy, ciepłe słowa, gesty, ale ten strach.... Mam objawy depresyjne i nie potrafię wyjść z tej chorej sytuacji.
Nie potrafię strawić, że muszę wieczory ZAWSZE spędzać sama.
Jest troskliwy, kochany, mam w nim wsparcie, czuję się przy nim bezpiecznie, mogę na niego liczyć pod względem lekarza, leków czy coś, przytulić sie kiedy potrzebuję i to mnie przy nim tak trzyma...

Link to comment
Share on other sites

Witaj na forum a przede wszystkim witaj w dorosłym życiu. Coś mi się zdaje, ze za szybko weszliście w ten świat dorosłości. Między mną a Tobą jest różnica wieku i prawdopodobnie trudno jest mi zrozumieć Wasz szybki start, ale to wcale nie znaczy, ze wyznaję staroświeckie zasady. Wspólne zamieszkanie, wspólne życie - nie zawsze będzie jak Ty chcesz. Mieszkacie już razem 4 lata… czas nauczyć się kompromisów, ale póki co przed Wami rozmowa. Nie pierwsza, ale konkretna, bo wcześniejsze miały miejsce, ale nie przyniosły rezultatów. Powiedz wprost co Ci przeszkadza i uświadom go w końcu, ze panuje równouprawnienie i nie zamierzasz być jego gosposią. Zresztą powinniscie to ustalić przed wspolnym zamieszkaniem. Co do Twojego partnera - wybacz, ze to napisze, lecz Twój partner jest wręcz uzależniony od gier, od konsoli od wirtualnego świata od wirtualnych znajomych. Wejdź na stronę PlayStation.com i zapoznaj się z „ważnymi informacjami dotyczącymi bezpieczeństwa i zdrowia”. Poobserwuj swojego partnera a przyznasz mi racje jeśli napisze, ze przejawia nadpobudliwość, niewystarczający sen i odpoczynek, spożywanie większości posiłków przed monitorem, stąd ciągle brudne naczynia, resztki jedzenia pod fotelem gracza, pod stolikiem, a przede wszystkim nieposprzątany pokój. Stawianie grania na pierwszym miejscu, bo nic nie jest ważniejsze od konsoli od gier i kolegów czy nawet spotkań z innymi graczami… Przedstawiłaś harmonogram jego dnia powszedniego i w weekendy. Dla Ciebie ma 1,5 h popołudniu a dla gier 5 h. Kto jest dla niego ważniejszy? Kobieta którą „kocha” czy wirtualny świat? Gdzie w jego planie dnia jest jeszcze miejsce na spacer, na wspolne spotkania ze znajomymi, na wspolne zakupy, na wspolne wyjazdy, na urlop, na inne zainteresowania i … na nowe życie, gdy się ono pojawi? Chcesz wyręczać partnera z wszystkiego i zawsze? Nawet z wychowania dziecka, z obowiązków bycia tatą? Czułe słowa, podanie lekarstw czy zawiezienie do lekarza to nie wszystko. Kobietę można szybko uspokoić czułościami, ale na krótko. Najwyższy czas na poważną rozmowę i moze nie byc przyjemnie, ale jesli nie wyjaśnisz tego teraz to później będzie znacznie gorzej albo i niemożliwe. 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy we wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

  • Podcasty i filmy o psychologii

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.