Jump to content

Toksyczna kobieta, do granic możliwości


unHappy

Recommended Posts

Witam forumowiczów, jestem 25 letnim mężczyzną trwającym w samodestrukcji przez toksyczne relacje. Już moja pierwsza dziewczyna zdradziła mnie z przyjacielem jak miałem 15 lat, nie wiedziałem że to tylko wstęp do mojego farta co do kobiet. Od 10 lat to się pogłębia, jestem rozczarowany tym że się staram, zmieniam się i zatracam tylko po to aby i tak być oszukanym za dobroć. Aby nie było, nie chodzę i nie zatracam się w byle kim bo mi się tak podoba, przez moją nie ufność i uprzedzenia ciężko jest o ten stan, jest on wypadkową wzajemnej pracy nad tym. Chcę iść do specjalisty ale jestem pewny na 90% że rozłoży ręce, wiem że nie jestem normalnym przypadkiem, zawsze w życiu byłem odrzucany juz od narodzin - nie znam "rodziców". Już zwyczajnie nie potrafię być szczęśliwy, bo sztucznie to wygląda, nie chodzę i nie płacze w poduszkę, z zewnątrz nic nie widać, ale moja głowa już się wyczerpuje, zaznałem w życiu tyle bezsensownego bólu że zwyczajnie jest już mi obojętny, a nawet czasami wydaje mi się że dążę do tego aby się tak czuć, bo tak jest normalnie...

 

Moja ostatnia luba, bo to o nią się w tym temacie rozchodzi, jest strasznie toksyczną osobą, na początku taka nie była, mocno się starała o względy, a gdy się otworzyłem, uciekła do innego tłumacząc że zawsze tak robi bo się boi związków. Jej poprzedni facet ją bił i ma z nim dziecko, choć mi to nie odpowiadało, to pokochałem go jak własne z czasem. Po rocznej przerwie w odzywaniu się, sama się do mnie odezwała i znów wskoczyliśmy na podobne tory, po prostu mega charakterem do siebie pasujemy, przemawiamy jednym głosem w większości spraw, ale ona w ważnych kwestiach kłamie i nie umie przestać, to jest chyba choroba. Mimo że mówię jak jest na prawdę, To mimo wszystko woli mnie zablokować wszędzie (dosłownie) i żyć swoimi nie trafionymi domysłami na temat co ja właśnie myślę, oczywiście robiąc w swojej głowie ze mnie najgorszego potwora. Dosłownie to wygląda tak że tylko piszemy, raz na dwa miesiące się spotkamy i tylko spiny ciągle o wszystko, a to przez to, że nie potrafi rozmawiać o problemach albo tym co ją boli, od razu wyzywa i blokuje. Teraz pożyczyłem jej 1500zl na żłobek, na jedzenie , bo zaczęła nowa prace i nie miała skąd, oczywiście sama obiecywała że odda bo jak mówiła, "nie jestem taka" I jak można się domyśleć, prowokuje bezsensowne kłótnie tylko po to aby powiedzieć że nie odda ani grosza i blokuje. Mi akurat na tych groszach nie zależy, bo zrobiłem to dla synka, bo to on by cierpiał najbardziej gdyby została znów bez pracy. Ogólnie ciągnie ją do patologii, każdy kto wciąga fetę i udaje srankstera jest jej potencjalnym kolegą na noc, dlatego z bezsilności poprosiłem jej siostrę aby jej pomogła bo to jedyna osoba której słucha, jak można się domyśleć skończyło się to ogromną dramą i zjechanie mnie jakbym conajmniej zgłosił ją na policję i zabierali jej dziecko. Oczywiście wszędzie blokada, oraz postawiła mnie obok tego co ją lał, po tym jak uratowałem jej życie chcąc czy nie chcąc, ona uważa że je tylko niszczę. A tamtego gościa jeszcze nie dawno przegoniłem bo czekał na nią pod domem i zaczął dusić gdy się zbliżyła, miło mi że jestem w jej oczach taki sam. W styczniu pisała o tym że chce ze mną już mieszkać a parę dni temu darła się że co mnie obchodzi co i z kim ona robi, oraz że to ja latam za nią a ona nic nigdy nie chciała. Pewnie nawet nie ma to ładu i składu co pisze ale muszę się wygadać, a wstyd mi przed znajomymi bo zawsze byłem typem którego nie złamiesz, który wiedział jak pomóc innym i był w tym zajebisty, póki mu się chciało, a sam sobie nie potrafię pomóc.. Problem w tym że ja wiem że ona coś do mnie ma, ale też ma coś z głową, a ja wiem że to moja bratnia dusza, nie oszlifowany diament który nawet nie daje spróbować sobie pomóc, który tak bardzo mnie nienawidzi, za to że zrobiłem dużo więcej niż kto kolwiek wcześniej w jej życiu... Wczoraj chciałem przedawkować tabletki nasenne z wódą, bo choć kocham życie i żyć, to nie wytrzymuje już z bólem który wiecznie się nasila i nie chce nic ustąpić.. Gdy w końcu zza chmur widać słońce, nagle zaczyna walić piorunami i zaczyna się sztorm, zawsze ten sam schemat. Niby bez nowości, a nigdy nie boli słabej, nie uważam się za człowieka bez wad, ale potrafię się przyznać i przeprosić, Ona nigdy. Uwaza że wszystko się jej nalezy a jak nie jej, to dziecku, wykorzystuje to na potęgę, a samo dziecko w wieku 3 lat ma nad nią całkowita kontrolę... Wiem że najrozsądniej byłoby o niej zapomnieć, Ale czasami poznajesz takie osoby ze się nie da i ona niestety jest jedną z takich, mam o niej złe zdanie i w ogóle, a kocham, w chuj, mimowolnie... Tak bardzo chcę się o kogoś zatroszczyć, pokazać lepsze życie niż sam miałem, dać ogrom miłości i szczęścia, a przez mój wiek i choroby wiem że to już praktycznie nie możliwe. Przyszedłem sam na świat i sam z niego odejdę, pogodziłem się z tym faktem, a w dodatku przez wszystkie te toksyczne osoby wmawiam sobie ze to moja wina, że to ja gdzieś zawiniłem, a to że nawet nie możemy o tym pogadać skutecznie mnie dobija, bo twarzą w twarz jesteśmy dla siebie idealni, problem zaczyna się gdy się nie spotykamy, a to występuje jak już mówiłem tyle co nic. Nigdy nie sądziłem że po tym co Przeżyłem, jakieś blachostki typu sprawy sercowe mnie kompletnie rozmontują.. Nie szukam ucieczki w używkach, na leczenie straciłem nadzieję, czuje ze to moje ostatnie lata, bardzo często myślę o śmierci, o tym jak bardzo pragnę nie być tym pechowym człowiekiem, który nigdy nic złego nikomu nie zrobił, a ciągle każdy go rani, przekabaca, mąci, oszukuje.. Ostatnio nawet nie jestem głodny, nic nie jem, bardzo mało pije, schudłem ponad 10kg w 2 tyg, w lustrze nie widzę tego wesołego chłopaka którego każdy w szkole lubił i szanował, tylko faceta który już w tak młodym wieku nie ma siły iść dalej, którego zniszczyli najbliżsi, osoby którym zaufał i które kochał. Życie jest okrutne i wiem że nie chodzi o to jak mocno bijesz, tylko ile jesteś w stanie przyjąć ciosów, wstać i iść dalej, ale mi już zgasło światło na ringu, wszyscy sobie poszli, walka była od początku nie równa, broniłem się dzielnie i długo, ale to chyba jest boski plan aby mnie sprowadzić do niego, bo już nie wiem jak inaczej to nazwać :(((

Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem pójście do psychologa ma sens. Z tego co opisujesz ja widzę objawy depresji choć ja psychologiem nie jestem. Już sam fakt, że myślisz o śmierci to jest oznaka choroby. Musisz spróbować otworzyć się przed lekarzem, on Ci pomoże zrozumieć siebie i uporządkować myśli. Takie objawy jak np ciągły smutek i nie dbanie o siebie to jest pogarszający się stan zdrowia,który można wyleczyć. Trochę Cie rozumiem,bo sama mam depresję tylko na innym podłożu i wiele artykułów już ogarnęłam, więc wiem co mówię. 

Jeśli chodzi o związki, to ...wydaje mi się że masz jednak tego pecha do kobiet , ale wpływ ma na to też wiele innych czynników. Sam fakt,że nie znasz rodziców i nie miałeś prawidłowego wzorca jest powodem tego wszystkiego co się z Tobą dzieje. Dobrze by było,żebyś miał jakąś bliską osobę aby Cie wsparła i nakierowała na dobrą drogę. Jeśli nie masz nikogo takiego, to możesz szukać wsparcia na takich grupach jak ta. Dobrze,że szukasz pomocy. Samo wyżalenie się na grupie na trochę daje ulgę. 

A jeśli chodzi o twoją byłą partnerkę to wydaje mi się, że nie ma sensu się za nią oglądać. Ona swoje szanse juz straciła u Ciebie. Mniej swój honor! Skoro wybrała życie w patologii to niech sobie tak żyje . Ty masz szanse na normalny związek. Całe życie przed Tobą. Na sam początek zadbaj o siebie, zapisz się do psychologa, a potem jak już zrozumiesz sens życia to wtedy zacznij szukać dziewczyny. Tylko nie na siłę i nie pierwszą lepszą z brzegu. Ma ona zasługiwać na Ciebie! 

Mam nadzieję,że chociaż troszkę pomogłam . Głowa do góry i działaj! Trzymam kciuki! Pozdrawiam 🙂

 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • SKOCZ DO: 
    Księgarnia >>>> | Apteka >>>> | Uroda >>>> | Sport >>>> | Dziecięce >>>> | Moda >>>>

  • PODCASTY.jpg

  • Blog Entries

    • 0 comments
      Jak uwolnić się od przymusu, nałogu konsumpcji treści dla dorosłych, w jaki sposób odzyskać wolność.
       
       
    • 0 comments
      Psychologia w praktyce - jak zerwać z nałogiem.
       
    • 0 comments
      Podcast psychologiczny o tym, jak uleczyć złamane serce i mądrze otworzyć się na nowy związek: 
       
    • 0 comments
      Nie mam czasu na niemiłość, a ty? To nie są dobre czasy dla związków. Socjolodzy mówią o epidemii samotności. Psycholodzy alarmują, że żyjemy w kulturze narcyzmu i tym samym toksycznych relacji, w których królują nadużycia, egoizm, kłamstwa i manipulacje. Sytuację pogarsza fakt, że różne środowiska obwiniają się wzajemnie. Jak znaleźć miłość we współczesnym zagmatwanym, zagonionym świecie, w dobie szalejących zmian społecznych - na rynku towarzyskim popsutym przez aplikacje randkowe? Dowiedz się w kursie online: https://ocalsiebie.pl/kurs/ 
       

      Sprawdź kurs online - jak znaleźć miłość: https://ocalsiebie.pl/kurs/
       
      Cierpliwość w poszukiwaniu miłości jest kluczem do znalezienia prawdziwej, głębokiej więzi z drugą osobą. W życiu pełnym pośpiechu i natłoku bodźców łatwo stracić z oczu istotę budowania trwałych relacji. Szukając partnera, który będzie naszym dopełnieniem, warto dać sobie czas na poznanie różnych osób i odkrycie ich prawdziwych wartości. Czasem miłość przychodzi, gdy najmniej się tego spodziewamy, dlatego warto zachować otwarty umysł i serce na każdym etapie tego fascynującego procesu.
      Znalezienie odpowiedniego partnera do związku to nie tylko kwestia przypodobania się komuś czy podobnych zainteresowań. To także zdolność do wzajemnego zrozumienia, akceptacji i wsparcia w trudnych chwilach. Wybierając swojego towarzysza życiowego, warto kierować się nie tylko emocjami, ale także refleksją nad tym, czy nasze wartości, cele i plany życiowe są zgodne. Dobrze dobrany partner potrafi nie tylko uświetnić nasze najlepsze momenty, ale także być oparciem w ciężkich sytuacjach, co czyni naszą relację jeszcze bardziej wartościową.
      Kluczową kwestią w budowaniu udanej relacji jest troska o to każdego dnia. Niezależnie od tego, czy jesteśmy razem od kilku miesięcy czy kilkudziesięciu lat, ważne jest, aby stale pielęgnować więź, rozwijać się razem i szanować potrzeby partnera. Komunikacja, empatia i gotowość do kompromisu to fundamenty trwałego związku, który przetrwa nawet największe burze życiowe. Inwestowanie czasu i wysiłku w budowanie dobrej relacji z partnerem przynosi nie tylko wzajemną satysfakcję, ale także owoce w postaci głębokiej więzi i wspólnego szczęścia dzięki zaspokojeniu ważnych potrzeb psychologicznych. 
       
      Słowa kluczowe: jak stworzyć związek, dobór partnerski, relacje, związki, związek uczuciowy, relacja, gdzie i jak znaleźć partnera, jakiego szukać partnera, jak znaleźć mężczyznę do związku, w jaki sposób znaleźć kobietę do związku, kryteria doboru partnera, poszukiwanie miłości, małżeństwo, narzeczeństwo, relacja partnerka, miłość z prawdziwego zdarzenia, wysokojakościowa relacja, psychologia doboru partnerskiego, psychologia relacji, porady psychologiczne, psycholog online, porady psychologa.
    • 0 comments
      Ludzie chętniej próbują z kimś nowopoznanym, niż sprawdzają nowe sposoby budowania relacji, bo łatwiej jest wymienić partnera, niż skorygować własne postępowanie i przepracować coś w sobie. Jeśli chodzi o małżeństwa, w Polsce coraz częściej okazuje się, że do dwóch razy sztuka. 
       
       


  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy we wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • 05e7f642-357a-49b3-b1df-737b9aa7b7a1.jpg

  • SKOCZ DO:

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

  •  
  • Podcasty i filmy o psychologii

  • Książki o rozwoju osobistym i psychologii

    83eaf72d-ea6e-4a48-ab5f-9aefa9423f3d.jpg

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.