Skocz do zawartości

Polecane posty

Witam. Jestem 20-letnią studentką, dostałam się na dobry kierunek, rodzina mnie w tym wspiera. Jednak od jakiegoś czasu coś jest ze mną nie tak, czuję się do tego zmuszana, nie czuję już tej satysfakcji, mam nawet lęk przed uczęszczaniem w zajęciach. Zamiast się dobrze przygotowywać spędzam czas na użalaniu się nad sobą. Boję się, że zmarnuję szansę, którą dostałam i zawiodę rodzinę,  która bardzo nalega bym nie rezygnowała na rzecz innego kierunku. Z drugiej strony nie mogę już znieść tego zamknięcia, że nie mogę robić tego, co chcę. Nudzi mnie to. Czasem potrafię się rozpłakać z byle czego, myśleć o samobójstwie bo nie podoba mi się takie życie. Nawet, gdy idę ulicą nachodzą mnie myśli by rzucić się pod samochód. Często myślę, co bym napisała w moim liście pożegnalnym i czy ktoś by w ogóle za mną tęsknił. Za chwilę to przechodzi ale boję się, że pewnego dnia zrobię coś głupiego.
Mam też problem z nawiązywaniem znajomości. Myślę, że to przez pewne wydarzenia z przeszłych lat, gdzie moi "znajomi" z klasy znęcali się nade mną i mówili bym się zabiła bo byłam "kujonem". Po pewnym kulminacyjnym wydarzeniu zapomniałam o tym, jednak teraz zauważam, że miało to duży wpływ na mnie; jedyna porada pedagoga brzmiała bym nie odtrącała tych ludzi, bo zrobi IM się przykro. Od tamtej pory trzymam ludzi na dystans i to bezwiednie.
Dodatkowo mam niedosłuch i problem z złożeniem zdań, muszę się długo zastanawiać nad każdym zdaniem. W rozmowie z rodziną nie ma tego, jednak z innymi po prostu sobie nie radzę. Nie mam przez to żadnych znajomych, odgrodziłam się od innych. Niby nie przejmuję się opinią innych ale za każdym razem, gdy muszę się wypowiedzieć serce wali mi jak oszalałe bo boję się, że pomyślą o mnie, że jestem głupia. Kiedyś byłam najlepszą uczennicą, dziś jedną z najgorszych w  grupie. Kiedyś byłam żywa, spełniałam swoje pasje, dziś nie chce mi się wychodzić z domu, chcę tylko spać i rysować, co jest moim hobby. Ostatnio też nic mi nie wychodzi, gubię swoje rzeczy, zapominam o wszystkim. W liceum znacznie przybrałam na wadze, teraz schudłam prawie do niedowagi. Moje pytanie brzmi, czy to jest depresja, jak sobie z tym radzić? Czy to po prostu rozkapryszenie z mojej strony? Co zrobić, by nie zmarnować sobie życia przez takie zachowanie. Dodam jeszcze, że staram się to zmienić, mieć inne nastawienie ale się nie udaje. Zwłaszcza denerwują mnie te myśli i płacz, bo potrafi mi się to zdarzyć w środku wykładu. Moja rodzina mówi, że ma dość tego, że marnuję szansę, którą dostałam. Czuję się przez to winna a jedyne czego chcę, to by ktoś mnie wysłuchał i zrozumiał. Proszę o pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Duża presja od strony rodziny,której z jednej strony nie chcesz zawieźć a z drugiej żal do nich i do siebie że tracisz czas na kierunek w którym się nie spełniasz.. nawet jeśli jeszcze nie masz depresji to jesteśbliska żeby przekroczyć jej bramy.  Sytuacja wyglądałaby inaczej gdybyś nie wiedziała co chcesz i jaki kierunek Cię interesuje, ale Ty wiesz a mimo to ciągniesz coś co nie sprawia Ci satysfakcji a wręcz wpędza we wspomnianą depresję. Rodziba swoje życie przeżyła po swojemu i Ty też masz do tegp prawo a bawet obowiązek. Więcej korzyści nie tylko dla Ciebie ale i innych kiedy wykonujesz pracę którą kochasz. Więc tutaj bie ma nad czym się zastanawiać tylko zmieniać kierunek! 

Co do wypowiadania się, mam identyczny problem. Zdecydowanie wolę pisane niż mówione bo często brakuje odpowiednich słów. No ale cóż, bywa i tak. Nie ma ludzi doskonałych.

Edytowano przez Dżasta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@lostgirl

Dzięń Dobry,

relacjonuje Pani bardzo obniżony nastrój a nawet myśli samobójcze. Tych objawów nie można lekceważyć. Pierwszy krok, który musi Pani zrobić aby zadbać o siebie samą to umówić się na wizytę do lekarza psychiatry. Na taką wizytę nie jest wymagane skierowanie. Lekarz postawi diagnozę, pomoże pani ustabilizować nastrój a wtedy będzie łatwiej Pani podjąć decyzję co do swojej przyszłości. Będzie Pani miała siłę aby decydować o sobie i poradzić sobie z trudnymi emocjami sama lub z pomocą psychoterapeuty.

Gdyby myśli samobójcze się nasilały proszę zadzwonić na numer 112 pod którym uzyska Pani pomoc.

Pozdrawiam,

Katarzyna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.




  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.