Jump to content

Toksyk?


sylwia1987

Recommended Posts

Witam jestem po rozwodzie mam 2 dzieci. Od jakiegoś czasu jestem w związku z mężczyzna również po rozwodzie ma  on córkę która jest pod jego opieka .Mieszkam z nim dwa lata .To właśnie dla niego rzuciłam pracę znajomych rodzinę i z dziećmi przeprowadziłam się 130 km by zamieszkać z nim .Od pewnego  czasu psuje się. Nie podobają mi się jego kontakty z była żona jest jej pełno wszędzie razem chodzą na zebrania do dziecka do szkoły ona viagle wypisuje a on odpisuje i że wszystkiego się tłumaczy mam tego dość. Prosiłam rozmawiałam niestety kończy się kłótnia że wymyślam i stwarzam problemy .Druga rzecz to to że jes ślepo zapatrzony w dziecko .Mi obrywam się za nią za wszystko .wczoraj mieliśmy mega kłótnie bo dziecko 9 lat wsadziło gdzieś swój antyperspirant i nie mogło znaleźć dostało się mi bo przecież ona zamala ja powinnam była szukać tylko ze ja nie wiedziałam nawet że ona go wsadziła gdzieś....no ale mi się oberwało takich sytuacji jest multum .....Mała do mnie pyskuje nie słucha sie a jak tatuś wróci z pracy zupełna zmiana miła potulna kochana zgłaszałam problem nie raz ale bez skutecznie zostałam olana .Wczoraj powiedział mi że mam się odp.....lic od dzieciaka i wypieprzać z domu  bo to jest jego dom .....ja już jestem wykończona psychicznie .dodam jeszcze że matka powinna płacić alimenty na dziecko ale oczywiście tatuś podarował i ona nie płaci ani grosza na jedzenie ubranie wykładam ja z własnej kieszeni tato za swoje remontuje dom .jest już na finiszu więc ja jestem jak by zbędna.....

Link to comment
Share on other sites

Witaj Sylwio; czytam i ze smutkiem stwierdzam, że zbyt mocno postawiłaś wszystko na jedną kartę i weszłaś w wolny związek z dwójką własnych dzieci. Wiem, czasu nie cofniesz… Zaproszono Cię do nowego związku, Ty w pełni się zaangażowałaś a najwidoczniej partner nie odkreślił byłej żony grubą kreską. Ich córka zawsze będzie ważna, tak jak Twoje dzieci dla Ciebie i ich biologicznego taty. Żadne z rodziców nie chce krzywdy dzieci, ale tutaj zabrakło postawienia granic i ustalenia nowych zasad wychowawczych dzieci a przede wszystkim Was jako ich opiekunów, dwojga dorosłych ludzi, którzy w końcu chcą budować „normalną” relację. Nie potrafię zrozumieć bliskich relacji ex małżonków, wspólnych ich wizyt w szkole (chyba, że dotyczą problemów wychowawczych dziewczynki i jej trudności w edukacji), ugodowych ustaleń w kwestii niepłacenia alimentów przez matkę, wspólnej wymiany wiadomości czy połączeń. To nie wygląda dobrze. Partner nie wyleczył się z poprzedniego małżeństwa. Za późno wyciąga wnioski, może żałuje rozwodu bo nagle przypomniało mu się dobro córki, którą faworyzuje. Nie masz gwarancji czy przypadkiem i świadomie pani ex nie zaczyna manipulować byłym małżonkiem oczywiście dla własnych korzyści… Dom ma się ku zakończeniu prac, też i dzięki Twoim finansom, ale tego niestety partner twój nie zauważa. Tak jak coraz częściej przestaje zauważać Ciebie, sens i zasadność bycia razem. Wybacz, że pytam, ale czy wcześniej nie podejmowaliście prób / rozmów by sformalizować Wasz związek? Zmieniłaś i poświęciłaś większość dla niego. Jesteś w patowej sytuacji bo sama wiesz czy masz jeszcze szansę wrócić do swoich stron czy nikłe to prognozy. Masz własne dzieci, one też zostawily szkołę, otoczenie i dzieciństwo dla nowego domu. Niestety nie czują się w tym domu bezpiecznie tak jak i Ty. Już doświadczasz kłótni, insynuacji, abyś się „wyniosła” a co będzie dalej? Czy masz odwagę porozmawiać z partnerem o Waszej sytuacji? Rozmowa powinna odbyć się bez obecności Waszych dzieci na neutralnym gruncie… 

Link to comment
Share on other sites

Rozmawiałam właśnie dziś. On nie widzi nic złego w relacji między nim a ex.a na pytanie czy żebym to ja wymieniała takie wiadomości i wszędzie chodziła z ex to czy jemu było by miło odpowiedział że to inna sytuacja czego kompletnie nie rozumiem jak inna ?co do finansów mówi że.nie dokładam się do remontu a gdy mówię że moje pieniądze zarobione przez pracę jak i alimenty idą na życie jedzenie ciuchy itd to mówi że nas jest większość (W sensie ja i 2 moich dzieci )więc kasa idzie nie tylko na niego. Nie wiem nie mam już siły na to .gdy mu powiedziałam że córka jego źle się do mnie odnosi pyskuje nie słucha to stwierdził że to moja wina bo ja nie w taki sposób jak trzeba proszę ja żeby sprzątnęła. Naprawdę czasami robię to po 5 razy proszę.stwierdzil że jest za mała (9 lat )nie wydaje mi się że 9 lat to zamalo żeby sprzątnąć ciuchy które się zdjęła i rzuciło na podłogę albo wyniosło się naczynia z pokoju ......ja naprawdę mam dość. Nie mam do kogo się udać do poprzedniego miejsca zamieszkania nie wrócę bo tam mnie zjedzą i wyśmieją.najbardzuej szkoda mi dzieci bo słyszą z jego ust wyzwiska.ze jestem poje ....ana albo że mam zamknąć mordę. Ale jego zdaniem to ja buntuje dzieci przeciwko niemu 

Link to comment
Share on other sites

Gdy się poznawaliście nawet nie przemknęło Ci przez myśl by decydując się na przeprowadzkę zostawić w poprzednim miejscu „małą furtkę”. Wybacz, że tak kręcę temat wokół formalnego związku, ale w obecnej sytuacji jesteś tylko partnerką - konkubiną i nic Ci się nie należy gdyby cokolwiek się wydarzyło (choroba, wypadek, rozstanie etc). Teraz partner nie daży Cię już szacunkiem, z łatwością wypowiada bolesne słowa, insynuuje że buntujesz przeciw niemu dzieci. Masz pracę, zapewne też i inne dodatkowe środki finansowe … Może to właśnie odpowiedni moment by uwolnić się z tej bolesnej relacji? Pójść do przodu, ale bez takiego partnera? Musisz pamiętać o jednym ważnym - ludzie się nie zmieniają, mimo, że to często obiecują. To my mamy ich zaakceptować takimi jakimi są - ich zachowanie i sposób bycia. Wybór należy oczywiście to Ciebie. Są dzieci przede wszystkim Twoje. Podaruj im spokój i normalny dom nawet jeśli będzie on skromny i nie tak wystawny jak ten, który jest wykańczany, za to ciepły i z miłością. Poza tym jesteś młodą kobietą, nie masz przecież pewności, że nie spotkasz na swej drodze nowe uczucie. To wszystko przed Tobą. Życzę Ci siły i wytrwałości. 

Link to comment
Share on other sites

Małgosiu dziękuję za słowa wsparcia .póki  co nie pale się jakoś do poznawania kogoś nowego i znowu mącenia dzieciom w głowie .wbrew pozorom mimo zdań wielu ludzi że to że soe przeprowadziłam to żaden wyczyn to naprawdę było to dla mnie ciężkie trudne ... na początku naprawdę było super ciepło milosc bezpieczeństwo .dzieci rozmawiały więcej z nim niż że mma zwierzaly mu się relacja była.super .A teraz ?teraz siedzą zamknięte w swoich pokojach i prawie nie rozmawiają z nim bo słyszą te wszystkie bolesne słowa. Ja nie jestem święta nigdy nie będę swoje.mam za uszami potrafię być wkurzająca wiem ale to tak mega boli usłyszeć to mój dom wyp.... albo jesteś pojeba....a .serio myje podłogę a z tyłu głowy mam po co to robisz to nie twój dom i tak zostaniesz wywalona jak pies chociaż nawet psa się nie wyrzuca .... I te kontakty z była no boli mnie to nie samowicie i nawet jak nic do niej nie ma to mi z tyłu głowy cały czas lampka się pali gdy tylko usłyszę dźwięk telefonu .może nie powinnam ale to silniejsze ode mnie....piprostu nie umiem inaczej .może nie nadaje się do związku... a co do ślubu? Chciałam kiedyś i ślub i dziecko ale jakoś czarno to widzę 

Link to comment
Share on other sites

Mam nadzieję, że otrzymasz jeszcze nie jeden wpis od kogoś z tej grupy. Może inaczej na to spojrzy, podpowie w odmienny niż ja sposób… Wiem co czujesz, wiem jak to jest, gdy poświęcasz wszystko a wszystko to poprzednie życie, to dom/mieszkanie, to praca której nie zawsze można przenieść w nowe miejsce, to dziecko/dzieci dla których chcesz lepiej, i sporo mogłabym wymieniać bo popełniłam podobny błąd. Z tą jednak różnicą, że zabezpieczyłam się na ten „gorszy czas” i pomyślałam o własnym synu którego dobro stawiam wyżej niż moje własne. Ja zawsze sobie poradzę, takie doświadczenie życiowe dodaje siły. Obie zaufałyśmy, zawierzyłyśmy w słowa a jak dana zauważasz to czyny są ważne bo słowa szybko mogą ulecieć. 

Link to comment
Share on other sites

Tak czytam i się zastanawiam- po co Ci ten facet? Moim zdaniem stanowi tylko źródło problemów i to się będzie nawarstwiać skoro komunikujesz mu problemy a on nie dość że nic nie robi to zrzuca winę na Ciebie. Czekanie aż się zmieni da tylko tyle, że odejdziesz bo zacznie się inny rodzaj przemocy( moim zdaniem psychiczna już jest). I co będziesz czekać aż Cię uderzy albo Twoje dzieci? Jeśli nie dla Ciebie zrób to dla dzieci. Wstyd Ci wrócić? Nie wiem dlaczego? Każdy popełnia błędy, nie możesz odpowiadać za czyjeś zachowanie. Za to masz wpływ na swoje. Ja dla dobra dziecka zrobiłabym wszystko w tej sytuacji, a wstyd nawet jeśli to pogadają a później temat ucichnie ( przyjmij to jako pokutę bo wiesz za błędy się płaci, każdy tak ma, nie jesteś wyjątkiem, ja też zaplacilam).

Moim zdaniem trzeba szybko uciekać z tego miejsca. Albo jeśli mieszkacie w dużym mieście to wynajmij podaj kawalerkę i żyj na swój rachunek.

Link to comment
Share on other sites

Cześć Sylwia 

Przeczytałem cały tekst i na pewno napisała byś jeszcze więcej złego o nim ale muszę stwierdzić ze nie tędy droga. Na początku zawsze są skowronki i fiołki . dopiero po pewnym czasie jest test do zaliczenia .Zmiany zaczynamy od siebie bo nie da się zmienić kogoś bo to jest gwałt a gwałt się gwałtem odbija .Co wysyłasz to do ciebie wraca. Co siejesz to zbierasz . Zapewne trwa to już jakiś czas i zaczął bym od zmiany komunikacji z partnerem nie emocjami tylko uczuciami ponieważ zasilasz to energią i będzie tych sytuacji coraz więcej . trzeba zaakceptować wszystkie jego wady nawet te najbardziej bolesne i wysyłać do niego miłość wszystko inne jest obłędem bo to Ego mówi a nie prawdziwa ty. Prawdziwa zmiana nastąpi jak zaakceptujesz nie akceptowalne. Ukochasz nie ukochane  Ucieczka lub walka nic nie da bo nie zakończyłaś kontraktu na dostawę tego co on ci przynosi . Rozmyślając o scenariuszach zdrady lub innych przykrych dla ciebie sprawach zasilasz zjawisko które do ciebie wraca . Musisz pogodzić się z najgorszym scenariuszem tym czego najbardziej się boisz a zapewniam cię ze albo on przestanie albo zostaniesz zabrana do innego lepszego partnera i będziesz bardzo szczęśliwa .Zrób listę za co jesteś wdzięczna mu i pielęgnuj dobre myśli w głowie odrzucając te złe które same napływają ucinaj je od razu jak się pojawią. Twoje życie nabierze koloru i będziesz szczęśliwa. Wysyłaj do niego miłość nawet jak przeklina. Po zakończeniu kontraktu z nim  przyjdzie nowe lepsze i ani słowa kłótni przy dzieciach bo programujecie je bardzo szkodliwie a one przeniosą to do swoich związków w przyszłości. dziecko nawet jak gra na komputerze wszystko słyszy i zapisuje w głowie. Jak uciekniesz to nowy partner lub ktoś z jego otoczenia  przyniesie podobną kombinację problemów jeżeli nie zakończysz w zgodzie. jak chce się łajdaczyć pozwól mu Jeżeli czytając poczułaś dreszcz w ciele to znaczy ze coś z tego tekstu jest twoją prawdą ale ją sprawdz pa 

Edited by życie-to-gra
Link to comment
Share on other sites

Życie- to- gra nie masz pojęcia co piszesz. To jest osobą toksyczna. Jaki test- ten człowiek niszczy osobę,której powinien pomagać. Tam już jest przemoc psychiczna i może nawet finansowa z tego co kobieta pisze. Nie wolno żyć tylko tymi pięknymi myślami, które były bo życie toczy się dalej tu i teraz a teraz jest źle i facet nie chce się zmienić, postępuje wciąż gorzej. Nie da się emocjonalnie i psychicznie wytrzymać w spokoju z takim człowiekiem i nie kłócić, nie można też dawać sobie ciosać kołków na głowie, dla dobra dzieci. One i tak widzą, że ich mama jest źle traktowana i nie czują się z tym dobrze. Taka atmosfera w domu zaczyna robić się chora.

Sylwia jeśli masz wątpliwości, że ten człowiek jest zły i Cię niszczy to idź do psychologa, porozmawiaj o tym. Zachowaj tą wizytę tylko dla siebie ( jeśli mu powiesz on przekona Cię, że co tam może wiedzieć taki psycholog). 

Link to comment
Share on other sites

To prawda możesz przyciągać osoby, które cały czas się tak zachowują , ale jest sposób, aby temu zapobiec- psychoterapia. Ona pomoże, aby nie powielać swoich błędów. Rozstanie w zgodzie nic do tego nie ma, zresztą z niektórymi ( toksycy) się po prostu nie da.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy we wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

  • Podcasty i filmy o psychologii

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.