Jump to content

Problem ze mną


Dominikv2

Recommended Posts

Cześć mam na imię Dominik

Mam lekko ponad 20 lat, i mam dziewczynę z którą jestem ponad 3 lata już. Oboje mocno sie kochamy. Ale ostatnio nastąpiła zmiana. Mianowicie po jednym jej wyjeździe do znajomej w  w połowie dnia bez zapowiedzi  i małym kontakcie z jej strony (spontaniczny wyjazd z powodu zaproszenia koleżanki, a mówiłem jej że nie będzie mi to przeszkadzać), strasznie źle sie czułem, byłem ciagle ciekaw co robi, jak się czuje, gdzie jest. I ciagle moje myśli szły w coraz gorszym kierunku w pewnym momencie zauważyłem że miałem problem,  i stwierdziłem jednoznacznie, że wariuje. Postanowiłem jej powiedzieć jak wróci, że źle postąpiła, ale końcowo tego nie zrobiłem, gdyż czułem, że głupio postąpie by z tak błahej sprawy jak zmniejszenie kontaktu  ją obwiniać.  Sądziłem, że mi przeszło gdyż następnego dnia spędziliśmy cudowny wieczór i było wspaniale się z nią rozerwać na mieście, to jednak nie było lepiej.

Ze  względu na nasze studia i ich rodzaj  ona jest w samorządzie (pierwszy rok)  i pomaga w organizacji juwenaliów. Bardzo się cieszyłem że  jest w takiej organizacji, że miło spędzi czas, pozna nowych ludzi. I co jakiś czas mają spotkania od 21 na godzinkę, dwie. Nigdy mi to nie przeszkadzało, aż się dowiedziałem od niej na naszym spotkaniu, że jutro (następnego dnia po nim) idzie się spotkać z nimi  i posiedzi dłużej  niż zwykle bo będą organizowac sprawy i robić alkohol na wyjazd  trzydniowy (o którym też się dowiedziałem wtedy) na początku mi to nie przeszkadzało, ale kiedy siedziałem sam w domu (nie mieszkamy jeszcze razem) to  było ze mną coraz  gorzej. Miałem ciągłe ataki zamartwiałem się o nia, lęku,  strachu, końcowo siedziałem przy telefonie i pisałem do niej błahe sprawy i tylko oczekiwałem aż mi odpisze, nawet głupi tekst mało ważny. W czasie tego zastanawiałem się czy  zauważy coś nienormalnego, co sobie pomysli o moich tekstach. Końcowo  postanowiła zadzownić do mnie bo wysłałem przypadkiem dziwną wiadomośc do niej i odkrył amoje zachowanie. tego nia czułęm sie w kompletnym bałaganie. 

Nie wiedziałem  co się ze mną dzieje miałem jednocześnie doła, poczucie beznadziejności, depreseje,  czarne myśli /scenariuszew głowie i chcialem ciagle płakać. Czułem się okropnie jak nigdy w życiu, a na ogół jestem wesołym człowiekiem. Moja dziewczyna mnie wtedy bardzo mocno wspierała psychicznie i gdyby nie to to na pewno mój stan byłby dużo cięższy.

Następnego dnia postanowiłem  się z nią spotkać by to ogadać i od razu troche się odprężyć, przed spotkaniem  dużo sobie wyjaśniłem sam ze sobą i  ustaliłem dla swojego spokoju że to była zazdrość o jej czas i tęsknota za nią. Kiedy się z nią spotkałem to  jej wszystko powiedziałem, gdyż ustaliliśmy że szczerość w związku jest ważna. Choć  nie lubie mówić o swoich problemach (nie uważam ze są ważne) i  sądziłem że są głupie to po prostu cuzłem że muszę jej o tym powiedzieć. Ponownie mnie wsparła i  zapomniałem o tym wszystkim jak się źle czułem.

Po paru dniach było ze mną lepiej  nie czułem się źle, nie miałem doła ani depresji, po prostu  moja samoocena, na którą nigdy nie zwracałem uwagi  się odezwała i mam ją dość nisko  spowodu tamtych wydarzeń. Dzisiaj np wysłała mi kalendarz z wydarzeniami jakie mają się odbyć w samorządzie (są tam spotkania i nazwy projektów na których będą )  połow stycznia była zajeta i wpadłem w strach, w strach że nie będe mógł jej wiedzieć, lub sobie pogadać. Ona mi wyjaśniła że to ogólne dla wszystkich ona idzie tylko na jedno o którym wiem (ten wyjazd trzydniowy)

 

Ale ogólnie cała historia   konczy się na tym że po jej wyjaśnieniu powiedziała mi że jest zmęczona. Kocha mnie, ale po prostu mówi że zastanawiała się czy nie odejść z tego samorządu bym sie lepiej czuł, ale stwierdizłą ze nie bo jej to sprawia radość, i nie chce się czuć ze jest zależna od moich emocji. Kiedy to od niej przeczytałem, poczułem się okropnie, zawsze miałem z  tyłu głowy, że jak powiem jej o moich problemach to będzie nimi zmęczona, że poczuje się nimi przytłoczona, że poświęci własne szczęście dla mnie Nigdy tego nie chciałem i zawsze jej mówiłem, nawet jak się źle czułem, że idz baw się dobrze,  spróbuj będzie fajnie. Poczułem się w tamtym momencie, że ją zawiodłem jako facet i chłopak, że moje probelmy  tylko jej przeszkadzają i najlepiej by było gdybym przestał.

I tu kieruje się teraz mój cel do was. Pomocy, proszę

Nie wiem co robic, czuje sie chu..., okropnie. Mam straszne myśli, ale nie chce się tka czuc chce wrócić do czasów kiedy normlanie sie nią czułem kiedy nie przeszkadząło mi e wychodzi  z koleżankami, kiedy mogła spokojnie spędzić czas sama.

 

 

Link to comment
Share on other sites

Takie zachowanie na pewno nie pomoże. W ten sposób możesz wywołać coś czego sam się boisz. Zresztą sam siebie postawiłeś na przegranej pozycji bo niby nie chciałeś żeby rezygnowała, coś mówiłeś o zazdrości, i na końcu i tak powiedziała nie. I w sumie nawet nie chciałeś żeby powiedziała tak. Nie do konca to było dobrze rozegrane.

Link to comment
Share on other sites

Cześć, w prawidlowo funkcjonującym związku nie chodzi o żadne rozgrywanie kogokolwiek. Poczytaj czym są granice, wydaje się ze to tu na początek zawodzi. Inna sprawa to przeczucia, byc moze na poziomie podświadomości coś się u Was też zadziało.Ty tego świadomie nie widzisz ale twoja podświadomość może już coś Ci komunikuje. Nie ignoruj tego tylko sprawdź.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy we wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

  • Podcasty i filmy o psychologii

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.