Jump to content

Dlaczego mój chłopak trzyma, kontakt z była kochanka i nie chce przestać?


Ewa43

Recommended Posts

Dzień Dobry jestem Ewa i mam 43 lata.
Zwracam się do Was z prośbą o pomoc w rozwiązaniu jednego abstrakcyjnego dla mnie tematu. Jestem 4 lata po rozwodzie. Półtora roku temat poznałam cudownego mężczyznę i zaczęliśmy się spotykać. Był w czasie związku, który chylił się ku upadkowi. Oprócz tej jego styacjii powiedział mi ze ze względu na problemy z żoną miał kochankę przez siedem lat. Spotykał się z nią i poznał jej męża ( czasami razem spędzali czas. Jednak mieli oni miedzy sobą dalej kochanko wy układ. Zakochał się w niej i dal jej ultimatum , ze albo odejdzie od męża, albo będzie z nim w związku. Był w stanie przyjąć do siebie jej dwójkę dzieci. Ona jednak została przy mężu. Jak twierdzi mój chłopak, ona jest tylko jego koleżanką. Wiedząc o tym, obserwowalam sytuacje. Jednak od kąt zamieszkaliśmy razem ( od 4 miesięcy) sytuacja wydaje mi się dziwna ( może to ja czegoś nie rozumie). Ta była kochanka jest z nim w stałym kontakcie. Jej życie nie jest usłane rozami bo dochodzi u niej w domu do awantur i rękoczynów. Słysząc te informacje powiedziałam mojemu chłopakowi, że chce ich poznać ( zobaczyć co to za ludzie) mój chłopak zgodził się po wielkiej sprzed ce ,żebym ja spotkała ( nie był chętny).
Coś odbieraliśmy od tego znajomego i ona nam to przekazała.
Przywitała się i ja kulturalnie to zrobiłam.
Nie rozmawialiśmy długo, bardzo oschło z jej strony bylo.
Wyczulam, że była zdenerwowana. Potem pisała do mojego chłopaka, że czuła się jak zwierzaczek oglądany. Jak to czasami życie się układa. Dwa dni później kończyłam późno prace , a mój chłopak spotkał się z jej mężem na piwo na mieście. Zaproponował, żebym wpadła po pracy i tym razem poznała jego. To było dziwne. Podczas spotkania jej mąż okłamał żonę trzy razy. Potem ta kobieta pisała do mojego chłopaka , że mieli ciężką awanturę w domu i doszło do rękoczynów.
Czy mogłam być powodem tego? Była zła ze ja siedzę tam z nimi i jej mężem  pije piwko.
Powiedziałam mojemu chłopakowi ze to jest dziwny związek i nie wpływa on dobrze na nas. Jej problemy potrzebują fachowca, a nie jego wsparcia przy tym dziwnym układzie. On odpowiedział ze nie będę mu zabraniać z nią pisac, bo lubi to robić. Co mam myśleć? Czy to ja widzę krzywo? czy ze mną jest coś nie tak? Dajcie znać proszę może ktoś pomoże mi to zrozumieć. 
Tak wygląda z mojej strony życiowe wyzwanie.
Link to comment
Share on other sites

Przepraszam, ale to jest jakiś chory układ…Twój obecny facet miał kochankę i teraz dalej ma z nią kontakt + piwkuje  sobie z jej mężem, który ją bije? Utrzymywanie bliskich relacji z ex jest niezdrowe, jeżeli nie mają wspólnych dzieci, kredytu, czy innych zobowiązań, to coś jest nie tak. Twój partner powinien skupić się na Tobie a nie na ex kochance. Powinniście poważnie porozmawiać, o czym lubi z nią tak pisać? Czy jest dla niego ważna? Jeżeli tak to dlaczego i jak bardzo? 

Link to comment
Share on other sites

Cześć,

Jestem Michał.

Ewunia opisała naszą historię i nasz wspólny problem, który stoi nam na przeszkodzie w budowaniu dalszego trwałego związku. I o ile zarys historyczny jak i moja przeszłość jest zgodna z prawdą, o tyle pominęła kilka faktów, które mają dość duże znaczenie z mojej strony dla tej historii. Jedną z rzeczy, o których chcę wspomnieć jest to, że wspomnianej mojej kochance postawiłem inne ultimatum, niemniej jednak to jakie, nie ma znaczenia dla sprawy. Dość powiedzieć, że w czasach kiedy to miało miejsce rzeczywiście byłem gotów założyć z nią rodzinę. Faktem jest również to, że tamta relacja nie do końca wypełniała definicję "kochankowie", jak również faktem jest to, że w tamtych czasach byłem gotów poświęcić dla tamtej kobiety wiele. Prawdą też jest to, że tamta relacja została zakończona przeze mnie, choć kosztowało mnie to dużo i długo odchorowałem ten fakt, ale to przeszłość. Na ten moment jestem szczęśliwy w relacji i związku z Ewą, mam wobec niej poważne plany, a jedynym nazwijmy to problemem jest to że Ewunia nie potrafi zaakceptować tego, że rozmawiam z byłą partnerką i chcę utrzymywać z nią kontakty na poziomie koleżeńskim. I w związku z tym, aby uzupełnić Ewy wypowiedź, i móc uzyskać możliwie maksymalną pomoc dla nas, chciałbym przytoczyć kilka faktów, które Ewa pominęła.

Pierwszą rzeczą, którą Ewa pominęła w opisie sytuacji jest fakt, że w ramach szczerości, otwartości i komunikacji w związku, które to cechy dla mnie są podstawą do budowania relacji, otwarcie powiedziałem jej że łączyły mnie z tamtą kobietą bliższe relacje i że mam z nią nadal kontakt na poziomie koleżeńskim i nie pozwolę na to, aby kiedykolwiek to się zmieniło, bo najzwyczajniej w świecie jestem z Ewą szczęśliwy i czuję się przy niej i z nią spełniony i nie chcę tego niszczyć w żaden sposób.

Drugą z rzeczy o której Ewa nie wspomniała jest fakt, że jeszcze na kilka tygodni przed opisanym przez nią spotkaniem, na jej wyraźne żądanie przekroczyłem swoje własne granice prywatności i przeczytałem jej moją rozmowę z tamtą kobietą i pokazałem naocznie o czym rozmawiamy, na co ona nawet nie spojrzała. 

Trzecim tematem pominiętym przez Ewę jest fakt, że za każdym jednym razem mówię jej wprost i otwarcie o tym o czym rozmawiam i z kim. Niech za przykład będzie to, że to ode mnie Ewunia dowiedziała się o rękoczynach po wspomnianym przez nią spotkaniu. 

Czwartą rzeczą którą Ewa pominęła, jest fakt, że za każdym z wspomnianych przeze mnie i nią faktów obiecywała mi że to ją uspokoi, że po tym jak się stanie to to i tamto (zobaczenie rozmowy, spotkanie, etc) będzie na pewno już spokojna, już nie będzie miała problemów z tym że rozmawiam z koleżanką. I za każdym jednym razem "wymagania rosły", a efektów nie było. 

Kolejnym miejscem nie do końca przez Ewę opisanym jest to spotkanie. Prawdą jest to, że oni później mieli ciężką awanturę, niemniej jednak nie jest prawdą że to przez to, że Ewa dołączyła. Powód był inny (nie będę wywlekał na forum publicznym przyczyn kłótni innych ludzi), niemniej jednak Ewunia dostała ode mnie jasną i konkretną informację o przyczynach i rozmawialiśmy o tym.

Na ten moment chyba ostatnim nie wspomnianym przez Ewę faktem jest jej zachowanie. Nie ważne z kim zamienię kilka zdań na komunikatorze, nie ważne czy szukam informacji która mnie ciekawi na Googlu, natychmiast jest podejrzenie że piszę z tamtą. Wystarczy że wezmę telefon do ręki i się zaczyna. To mnie wręcz wykańcza.

Kończąc tego długiego posta, wspomnę tylko tyle, że tak, zgadzam się z nią że oni potrzebują pomocy. Jednak aby z niej w pełni mogli skorzystać, muszą sami dojść do tego wniosku i jej chcieć (tak jak ja z Ewą uważamy że jej potrzebujemy, stąd te posty), a ani ja ani ona nie jesteśmy kompetentnymi ludźmi aby jej udzielić. Jedyne co mogę, to być powiernikiem ich słów i historii i mówić co o tym myślę. I dokładnie to robię w moich kontaktach z tamtą kobietą, bo ze względu na naszą wcześniejszą relację, wiem dużo, dużo więcej niż inni ludzie. Poza tym faktem, moje relacje z nią nie wykraczają poza zwykłe relacje koleżeńskie i jak wspomniałem na początku - nie dopuszczę do tego aby to kiedykolwiek weszło na wyższy poziom. Za mocno mnie tamta kobieta skrzywdziła wcześniej. 

Z mojej strony, bardzo boli mnie fakt, że Ewa żąda ode mnie wyboru znajomych i oczekuje ode mnie tego, że zakończę to koleżeństwo, co w moim odbiorze, w połączeniu z przytoczoną przeze mnie sytuacją żądania pokazania telefonu, jest chęcią kontrolowania mnie i zamknięcia mnie w klatce, na co ja z kolei nie pozwolę sobie. 

Chcę z nią być, natomiast uważam że każdy człowiek ma prawo do utrzymywania znajomości z różnymi ludźmi, jak i do prywatności, a jej zachowania zdecydowanie przekraczają tą granicę. Nie zmuszam jej do polubienia ich, nie oczekuję że jej znajomi mnie polubią. Nie przekraczam jej granic prywatności, i oczekuję uszanowania swoich. 

Może zachowałem się naiwnie, stawiając na szczerość i otwartość w związku?

Dziękuję za przeczytanie i szczerze liczę (i myślę że Ewa też), na pomoc i wyjaśnienie nam co się dzieje i dlaczego

Link to comment
Share on other sites

Dokładnie tak, jak Neolska napisała: jest to chory układ. Wydaje mi się, że Twój chłopak przejawia nazbyt dużą pewność siebie w tym chorym układzie. Co więcej - poprzez dalszą chęć obcowania w tej sytuacji i pisania z tamtą Jegomościną smsów nie traktuje Ciebie poważnie i z szacunkiem. Tobie wydaje się, że widzisz krzywo, bo ta cała sytuacja jest pokrzywiona, a więc patrzysz na to prosto :) Twój chłopak nie akceptuje Twoich obaw o Wasz związek, co oznacza, że nie liczy się z Tobą. Myślę, że z Tobą wszystko OK, więc nie zastanawiaj się, tylko odejdź od tego faceta. To na prawdę niezdrowe. Jeśli teraz nie czujesz się dobrze w takim układzie, to za jakiś czas niespostrzeżenie możesz czuć się fatalnie.

Link to comment
Share on other sites

Michał44, to zmienia postać rzeczy. Bardzo dobrze, że Twoimi atutami są szczerość, otwartość i komunikacja oraz to, że masz swoje granice - nie daj ich przekroczyć ani okroić w żaden sposób. Jak widać - kij ma dwa końce. Kontrolowanie, to najbardziej chamskie posunięcie w związku, którego ja osobiście doświadczyłem. Pytanie i refleksja do Ciebie - na ile jesteś szczęśliwy z Ewą, która Cię kontroluje?

Link to comment
Share on other sites

Orgelman, tak, jestem szczęśliwy. Mówiąc wprost i otwarcie - do tej pory nie byłem w związku z kobietą, która daje mi tyle wsparcia, zrozumienia (poza tą jedną kwestią, nazwijmy to "tamtej"), jak i ciepła, bliskości i troski o mnie jak Ewa. 

I tak, zgadzam się z nią i w sumie z Tobą, że to co było wcześniej to był chory układ. Dojrzałem to i wyleczyłem się z niego, wychorowałem się co swoje i zamknąłem bliższą relację w nim, bez możliwości powrotu.

Teraz moją partnerką jest i mam nadzieję że będzie Ewa... Za stary już jestem na zmiany, jak i jest mi z nią zbyt dobrze, aby to zmieniać :) Chcę jej dawać siebie i dzielić się z nią tym co mnie otacza, wspierać i być jej i dla niej tak jak to czuję od niej. 

Gdzieś myślę, że naszym problemem, który się objawia pod postacią "tamtej", to komunikacja... Ewunia i ja jesteśmy nazwijmy to z dwóch przeciwległych krańców... ja mam "analityczny" i "ścisły" umysł, a ona jest artystą...

Podejrzewam też że jej przeszłość (nie napisała o niej sama, więc i ja tego nie zrobię), powoduje że jest jej bardzo, bardzo trudno zaufać mnie jako jej partnerowi w tej sytuacji i to nie tylko dlatego że jest to dla niej nowa sytuacja.

Chciałbym ją wesprzeć w tym i pokazać że jestem i chcę być i że może mi zaufać, ale nie wiem jak... A na pewno zamykanie mnie w klatce i kontrolowanie mnie nie jest dobrą drogą do tego.

Link to comment
Share on other sites

To bardzo dobrze, że masz świadomość tego, co napisałeś w ostatnim zdaniu i musisz na tę kwestię baczyć, bo ciężko jest wyhaczyć "kontrolera", gdyż jest on równocześnie znakomitym manipulatorem. O ile możesz z Ewą dojść do logicznego porozumienia, o tyle jesteś/będziesz szczęśliwy.

Co do Twojego i jej umysłu, to nie ma tu reguły - artysta tak samo może mieć analityczny i ścisły umysł. Ja jestem artystą i jestem bardzo autorefleksyjną osobą, dużo analizuję i konsoliduję różne fakty, myśli itd.

Zastanawia mnie jeszcze, jak to się stało, że Ty wiedziałeś o wpisie Ewy na tym forum, powiedziała Ci o tym?

Link to comment
Share on other sites

Jak większość tutaj odwiedzających forum i mój wzrok spoczął na zamieszczonym poście. Czy faktycznie Ewa43 (prosząc o poradę) napisała pierwsza a Michal44 dopisał swoje wyjaśnienia tego nie bardzo zrozumiem i pierwsza myśl jaka się u mnie pojawiła to autorem jest jedna i ta sama osoba bądź druga nie wiadomo jak pojawiają sie na użytkowniku Ewa43 i zbyt mocno sie tłumaczy by sie „wybielić / wytłumaczyć”.  A sprawa jest prosta. Wg mnie jeśli (tutaj Michal44) masz czyste intencje i zależy Ci na wspólnym budowaniu związku tym bardziej stałym liczyć sie powinienes ze zmianą dotychczasowego postępowania. Odwróć role. Na prawdę chciałbyś i akceptowałbyś zażyłe relacje partnerki (tutaj Ewy43) z byłym kochankiem w dodatku utrzymując regularne spotkania z jego żoną? Ja stanowczo zareagowałabym na takie postępowanie i na pewno przychylnie nie podchodziłabym do tej sprawy. Albo jesteś i tworzysz związek z Ewą, albo czujesz niedosyt i potrzebujesz kontaktu z innymi kobietami. A co do prywatności, wglądu do treści wiadomości na komunikatorach czy wspomnianej klatce. Temat rzeka. Kobieta Ci po prostu nie ufa, tym bardziej znając Twoją historię z byłą kochanką. Ma do tego prawo bo Ty (Michal44) nawet nie chcesz nic zmienić a nadal utrzymywać znajomość. Spójrz co napisałeś po wstawionej emotce i przemysl napisane słowa: „Chce jej dawać siebie i dzielić sie nią tym co mnie otacza, wspierać i byc jej i dla niej tak jak to czuje od niej.” Ja tego tutaj absolutnie nie widzę. Wybacz, ale to nie ta droga…

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • SKOCZ DO: 
    Księgarnia >>>> | Apteka >>>> | Uroda >>>> | Sport >>>> | Dziecięce >>>> | Moda >>>>

  • PODCASTY.jpg

  • Blog Entries

    • 0 comments
      Jak uwolnić się od przymusu, nałogu konsumpcji treści dla dorosłych, w jaki sposób odzyskać wolność.
       
       
    • 0 comments
      Psychologia w praktyce - jak zerwać z nałogiem.
       
    • 0 comments
      Podcast psychologiczny o tym, jak uleczyć złamane serce i mądrze otworzyć się na nowy związek: 
       
    • 0 comments
      Nie mam czasu na niemiłość, a ty? To nie są dobre czasy dla związków. Socjolodzy mówią o epidemii samotności. Psycholodzy alarmują, że żyjemy w kulturze narcyzmu i tym samym toksycznych relacji, w których królują nadużycia, egoizm, kłamstwa i manipulacje. Sytuację pogarsza fakt, że różne środowiska obwiniają się wzajemnie. Jak znaleźć miłość we współczesnym zagmatwanym, zagonionym świecie, w dobie szalejących zmian społecznych - na rynku towarzyskim popsutym przez aplikacje randkowe? Dowiedz się w kursie online: https://ocalsiebie.pl/kurs/ 
       

      Sprawdź kurs online - jak znaleźć miłość: https://ocalsiebie.pl/kurs/
       
      Cierpliwość w poszukiwaniu miłości jest kluczem do znalezienia prawdziwej, głębokiej więzi z drugą osobą. W życiu pełnym pośpiechu i natłoku bodźców łatwo stracić z oczu istotę budowania trwałych relacji. Szukając partnera, który będzie naszym dopełnieniem, warto dać sobie czas na poznanie różnych osób i odkrycie ich prawdziwych wartości. Czasem miłość przychodzi, gdy najmniej się tego spodziewamy, dlatego warto zachować otwarty umysł i serce na każdym etapie tego fascynującego procesu.
      Znalezienie odpowiedniego partnera do związku to nie tylko kwestia przypodobania się komuś czy podobnych zainteresowań. To także zdolność do wzajemnego zrozumienia, akceptacji i wsparcia w trudnych chwilach. Wybierając swojego towarzysza życiowego, warto kierować się nie tylko emocjami, ale także refleksją nad tym, czy nasze wartości, cele i plany życiowe są zgodne. Dobrze dobrany partner potrafi nie tylko uświetnić nasze najlepsze momenty, ale także być oparciem w ciężkich sytuacjach, co czyni naszą relację jeszcze bardziej wartościową.
      Kluczową kwestią w budowaniu udanej relacji jest troska o to każdego dnia. Niezależnie od tego, czy jesteśmy razem od kilku miesięcy czy kilkudziesięciu lat, ważne jest, aby stale pielęgnować więź, rozwijać się razem i szanować potrzeby partnera. Komunikacja, empatia i gotowość do kompromisu to fundamenty trwałego związku, który przetrwa nawet największe burze życiowe. Inwestowanie czasu i wysiłku w budowanie dobrej relacji z partnerem przynosi nie tylko wzajemną satysfakcję, ale także owoce w postaci głębokiej więzi i wspólnego szczęścia dzięki zaspokojeniu ważnych potrzeb psychologicznych. 
       
      Słowa kluczowe: jak stworzyć związek, dobór partnerski, relacje, związki, związek uczuciowy, relacja, gdzie i jak znaleźć partnera, jakiego szukać partnera, jak znaleźć mężczyznę do związku, w jaki sposób znaleźć kobietę do związku, kryteria doboru partnera, poszukiwanie miłości, małżeństwo, narzeczeństwo, relacja partnerka, miłość z prawdziwego zdarzenia, wysokojakościowa relacja, psychologia doboru partnerskiego, psychologia relacji, porady psychologiczne, psycholog online, porady psychologa.
    • 0 comments
      Ludzie chętniej próbują z kimś nowopoznanym, niż sprawdzają nowe sposoby budowania relacji, bo łatwiej jest wymienić partnera, niż skorygować własne postępowanie i przepracować coś w sobie. Jeśli chodzi o małżeństwa, w Polsce coraz częściej okazuje się, że do dwóch razy sztuka. 
       
       


  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy we wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • 05e7f642-357a-49b3-b1df-737b9aa7b7a1.jpg

  • SKOCZ DO:

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

  •  
  • Podcasty i filmy o psychologii

  • Książki o rozwoju osobistym i psychologii

    83eaf72d-ea6e-4a48-ab5f-9aefa9423f3d.jpg

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.