Jump to content

Recommended Posts

Witam,

Mam 32 lata i jestesm w 8 letnim zwiazku. 3 lata temu zdradzilam partnera.
 

Nie chcialam tego. To byla jedna, glupia przygoda, ktora totalnie zburzylam swoj filar wartosci.  Z chlopakiem mielismy gorszy okres, bezsensowne klotnie...o to, ze nie robie prania, o to, ze go glodze i nie daje mu jesc, bo nie robie obiadow codziennie i nie podaje mu pod nos (wielokrotnie mowil, mi ze to MOJ OBOWIAZEK, zebi go karmic, takze sniadanko pod nos, obiadek nod nos, kolacja pod nos...) Ktos sie mna zainteresowal i sprzedalam sie bardzo szybko za pare komplementow, ktorych bardzo potrzebowalam w czasie kiedy czulam sie jak sluzaca....
 

Prawde ukrywalam przez 2 lata, ale on wiedzial, ze cos jest nietak od poczatku. Nie jestem osoba ktora potrafi klamac i niestety widac po mnie, ze cos jest nietak. 
Z jednej strony wielokrotnie cisnely mi sie slowa prawdy na usta, bo czulam ogromy ciezar. Ale wiedzialam, ze mowiac prawde tez ciezar splynie na niego i juz nic nigdy nie bedzie takie samo.

Chlopak wlamal mi sie na konto fb i zmusil mnie zebym wyznala prawde. W najdrobniejszych szczegolach. Rozmow, bo nie byla to jedna, byly bardzo dla mnie upokarzajace.
I tak, od tamtego czasu, kiedy on sie zdenerwuje, ja za kazdym razem slysze,jak to sie puscilam, ze on caluje usa, ktore trzymaly innego "kuta**"...itp itd.

Wiem, ze on cierpi. Sama tak cierpialam, kiedy sam dopuscil sie zdrady , ale emocjonalnej jeszcze pare lat przed tym wszystkim. (spotykal sie z kolezanka z pracy, w ktorej sie zakochal przez pare miesiecy i dowiedzialam sie o wszystkim przez przypadek). 

Ale moja wina jest wieksza.



Mialm duze problemy , nadal mam, zeby znow w siebie uwierzyc, zeby chciec sexu, zeby czerpac z niego przyjemnosc. Czuje sie zbrukana a on mi przypomina o tym przy kazdej okazji, nawet najmniejszej.

I jeszcze oskarzenia, ze obiecywalam mu, ze wszystko naprawie...a teraz dostaje  pretensje, ze nic nie zrobilam absulotnie nic od tamtego czasu.
Ze nie sprawiam, ze on czuje sie wazniejszy....

Od 3 lat siedze w domu. Jest tylko praca-dom. Nie mam przyjaciol, ani znajomych co bym nawet na piwo mogla wyjsc.
Czemu?
Mialam kolezanke, ale byla zamieszana w cala sprawe ze zdrada i on kazal mi wybierac "albo ona-albo ja". Wybralam jego i od tamtego czasu nie zawieram zadnych znajomosci , bo boje sie, ze bede po jakims czasie musiala znow wybierac..... On nigdy nie lubil moich znajomych, ale tak naprawde nigdy ich nie znal, bo olewal mnie kiedy chcalam zeby poznal moich znajomych. I tak znajomosci moje sie powykruszaly wszystkie. 
Zreszta, zawsze spotykalismy sie z jego znajomymi...

Nie wychodze nigdzie, tylko praca, sklep.
On zawsze wie gdzie jestem, zreszta wiekszosc czasu spedzamy razem. prawie wszystko robimy razem.

Dbam o dom, kupuje rzeczy do domu, w domu gotuje tylko ja ( no bo to moj obowiazek), zakupy tez robie ja.  Zgadzam sie na wszystko co on tylko chce. 
Urzadzam urodziny, prezenty, nawet jak mi cos nie pasuje w jego zachowaniu to po prostu odpuszczam, zeby nie wywolac kolejnej awantury...
Staram sie wspierac (przez pol roku nie mial pracy i wszystko bylo niemalze na moim utrzymaniu), jestem kiedy tylko mnie potrzebuje, nie raz zawalalam prace przez niego, on ma dostep do mojego komputera, telefonu ...
 

 

nie mam absolutnie swojego zycia, zyje pod niego i jego zycie.

I dalej slysze pretensje, ze nie robie nic.
Nawet palcem nie kiwnelam.


i pretensje, ze jestem zimna i nie chce sie z nim kochac, kiedy on poprzedniego dnia znow mi wypomnial jak to sie puscilam....i jak mu zycie zniszczylam.
Ale jego nie obchodzi to, ze mnie rani tym co mowi, bo tylko wspomne , ze mnie to rani, to on od razu mi mowi, ze ja mysle tylko o sobie a kompletnie nie mam szacunku do jego uczuc. ze nie caly swiat sie kreci w okol mnie tylko.  
I to trwa juz ponad rok. Jedna wielka klotnia i wypominanie raz w miesiacu conajmniej-gwarantowane.




Co mam wiecej robic? jak mam sie wiecej starac?


Nie mam juz sil. Czuje sie wrakiem psychicznym :(


 

Edited by taka_ja_
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.





  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.