Jump to content
Kama77

Zycie w ciągłym stresie

Recommended Posts

Mam 26 lat. Jestem w związku od prawie 6 lat, mężatka od 3 miesięcy. Mam dwuletnią cudowną córeczkę. Mój problem polega na tym, że od początku związku jestem nerwus ale też bardzo wrażliwa. Ostatnio od około paru miesięcy mój problem pogłębia się. Nie wiem jak sobie radzić z obecnym mi co dzień stresem. Kiedy wstaje z łóżka najlepiej żeby przez pierwszą godzinę nikt mi nie zakłócał spokoju, najlepiej się do mnie nie odzywać, bo jestem poirytowana. Gdy jest jakiś nie ład w domu, lub mąż zrobi coś nie tak (zostawi papierek po jedzeniu) wpadam w szał i zaczynam się czepiać wszystkiego pokolei. Mam już zepsuty humor i latwo wyprowadzić mnie z równowagi. Gdy pokłóce się z mężem o takie pierdoły, robi się z igły widły. Zaczynam sypać wyzwiskami, krzycze na niego, wpadam w jakąś paranoje. Potem szukam ucieczki z nerwach. Przeważnie uciekam z gniewem do mamy. Gdy wracam dalej jestem urażona, gdy nie dostane przeprosin zaczynam płakać, znowu krzyczę, po wszystkim mam wyrzuty sumienia, bo przecież poszło o blachostke a dziecko patrzy na ten caly stres, na matke która ciągle płacze. Dlaczego sie tak ciagle irytuje ? Chcialabym się opanować ale zadko mi wychodzi. Po takiej wiekszej kłótni mam myśli samobojcze, czuje się bezwartosciowa, nie kochana, trzyma mnie tylko to, że mam piękna kochaną córeczkę. Jestem czasami agresywna, najchętniej oplułabym w nerwach męża, jak już nie mam argumentów, żeby pokazać mu że źle zrobił. Pamiętam z dzieciństwa, że ojciec czesto się upajał alkoholem i podobnie zachowywał się w stosunku do mojej mamy. To mnie przeraża. Później wyrzuty sumienia nie dają mi spokoju, czuje się złym czlowiekem, dochodzi do mnie że krzywdze chwilami naszą rodzinę i nie mogę się z tym uporać. Zadaje sobie pytanie dlaczego tak się zachowuje jak normalnie jestem dobrym, uczynnym i pracowitym czlowiekiem... Czy to może mieć związek z alkoholizmem i zacjowaji mojego ojca ? Gdzie się zgłosić po pomoc ? Nie chcę już tak żyć, bo czuje się struta i nic już mnie nie cieszy, ciągle płacze.... Proszę o pomoc, jakąś porade

Link to comment
Share on other sites

Mam identyczny problem, tyle że mój mąż bardzo dużo zawinił w związku A teraz ja nie potrafię opanować nerwów i emocji... Mam myśli samobój...e ale nie mam na tyle odwagi by to zrobić. Wiele razy proszę męża o rozmowę bo mam tylko jego... Bez skutku.  Mieszkamy daleko od rodziny i mamy ograniczone grono znajomych. Co my z tym zrobimy Kama77 ? Może jakiś psycholog albo specjalista? Pozdrawiam 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.





  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.