Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'dda'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum psychologiczne i obyczajowe

  • Forum powitalne
    • Poznajmy się!
  • Forum wsparcia
    • Rozwój osobisty
    • Niełatwe przejścia
    • Problemy w związkach
    • Rozstania, rozwody, żałoba
    • DDA/DDD
    • Zaburzenia lękowe
    • Zaburzenia nastroju
    • Inne, psycholog online, psychoterapia Skype
  • Forum integracyjne
    • Hyde Park
    • Kultura i sztuka, hobby
  • Opinie o Ocal Siebie
    • Propozycje zmian
    • Opinie o usługach Gabinetu Ocal Siebie

Product Groups

Brak wyników do wyświetlenia.

Blogi

  • Refleksje mężczyzny

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


O mnie

  1. Dzień dobry. Jestem tutaj od dziś.. Szukałam miejsca, w którym mogłabym znaleźć wsparcie i pomoc na miarę "spotkania na forum". Skłoniła mnie do tego sytuacja z wczoraj. Jestem DDA. Nie chodzę na terapię, bo jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że miałabym dzielić się z kimś tym, co jest dla mnie tak bardzo wstydliwe. Połączenie mężczyzny i alkoholu sprawia, że automatycznie pojawia się we mnie ogromny lęk i obawa.. ponieważ mój tata każdą przygodę z alkoholem kończył i kończy awanturą albo upiciem się do nieprzytomności.. Wczoraj byliśmy z moim chłopakiem u znajomych na grillu. Jeden z
  2. Cześć jestem Kaśka, mam 24 lata i jestem DDA. Sama nie wiem od czego zacząć. Z partnerem znamy się krótko bo 3 lata. On ma 30 lat Cały czas były rozstania i powroty. W tamtym roku wróciłam do niego, bo uświadamiał mnie, że wyrosl z zabaw, picia, ćpania, kolegów i chce zacząć nowe życie. No i przez parę miesięcy było dobrze, wprowadziłam się do niego. W listopadzie zaszłam w ciążę, jestem w 4 miesiącu. 4 tygodnie temu wyprowadziłam się od niego po tym jak wrócił z pracy zza granicy kompletnie pijany, pił cały tydzień. W międzyczasie wyrzucił mnie parę razy z domu, po czym potrafił się śmiać i
  3. Hej! Jestem studentką psychologii i piszę pracę magisterską dotyczącą związków intymnych dorosłych kobiet z rodzin alkoholowych. Badanie kieruje do kobiet do 35rż, które mają dzieci i są w związku romantycznym od minimum dwóch lat oraz mieszkają z partnerem/partnerką. Inspiracją do tematu jest moje własne życie - też jestem DDA. Będę ogromnie wdzięczna za wypełnienie i chętnie podzielę się wnioskami, jak będę miała wyniki. Każda odpowiedź jest dla mnie na wagę złota. Ściskam was. https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSeCdrCLyuqvhhVxy8ZTM-wGPfuU953k-I2d1nzHaw19lKynFw/viewform?vc=0&c=0
  4. Witam Mam 25 lat , moja matka jest anonimowa alkoholiczka , była w ośrodku zamknięty lecz terapia nie przyniosła pożądanego rezultatu... są dni ze jest do rany przyloz a pozniej wpada w ciag alkoholowy i potrafi pic od rana .. awanturując się..obrażając, nieszanujac, między innymi dlatego też się wyprowadziłam z domu i mieszkam z narzyczonym ale ze względu na jego delegacje przyjeżdżam do domu , nie umiem sobie poradzić jej choroba, ciezko mi przestac o tym myśleć.. proszę o pomoc i dorady .. czuje się bezsilna
  5. Dorosłe Dzieci Alkoholików i uporanie się z urazowym dzieciństwem Poradzenie sobie z poczuciem, które pojawia się w odpowiedzi na doświadczenie krzywdy, nie jest zadaniem łatwym, ale możliwym i godnym wysiłku. Artykuł wyjaśnia na czym polega ten proces i dlaczego warto się w niego zaangażować. Egzystencja z poczuciem krzywdy Ludzie niekiedy idą przez życie niejako po śladach wyznaczonych przez krzywdy doznane w przeszłości. Ludzki los płynie natenczas korytem psychicznych blizn. Teraźniejszość rozwija się w cieniu minionych zranień. I choć nie jest to podróż donikąd, bo żadna tak
  6. 😪witam, mam 30 lat,depresje i dda. wyemigrowałam na zachód z rodzicami w wieku 20 lat. Nie jestem tutaj szczęśliwa, chce wrócić do kraju. Trzyma mnie poczucie obowiązku opieki nad chorym tata, chora siostra. Boje się żyć swoim życiem, boje się żyć dla siebie. Cały czas jestem dla innych. Wiem, że spotka się to z dużą krytyka z ich strony. Już słyszę "a kto się teraz mną zajmie" "nie możesz mnie zostawić" "nie chcę żebyś jechała". Proszę o pomoc, jak mam znaleźć sama siebie, swoje miejsce na ziemi.
  7. Witajcie.. Mam 23 lata. 4 miesiące terapii. Niby tempo miałam niesamowicie szybko, niby była „gotowość”do zmian … Samookaleczanie przez kilka lat. Ojciec alkoholik, toksyczna matka, bracia - przemoc fizyczna psychiczna i seksualna, do tego w życiu dorosłym kłamstwa, pakowanie się w przemocowe relacje. Można takie przejścia przepracować w 4 miesiące? Parę dni temu terapeutka powiedziała, że czas już puścić rękę, że jestem gotowa na to życie. A ja? Czuję ogromny smutek. Czuję jakby mi ktoś wyrwał najważniejszą rzecz w życiu. 3 dzień nie umiem dojść do siebie… Ostatnie kilka spotkań już
  8. Witam. Mam na imię Justyna, mam 26 lat, mam za sobą ciężkie chwilę, alkohol taty, kłótnie, próby samobojcze. Teraz jestem twarda z tym sobie już daje rade, jedyny mój problem ze przestałam lubić jeść, zawsze uwielbiałam, teraz ważę max 40 kg przy 165cm wzrostu. Domyślam się że to nerwy, stres, chciała bym tylko wiedzieć jak znów patrzeć na jedzenie jak na coś przyjemnego, a nie prawie wymiotować jak myślę że muszę zjeść bo już głodna bardzo jestem. Nie chcę się leczyć, co może zmienić moje nastawienie bo wiem że stres i nerwy zostaną ze mną, rodziny się nie wybiera.. Dziękuję z góry za pomoc
  9. witam. mam 29 lat i mam na imię Paulina. znalazłam sie tutaj ponieważ nie mam nikogo kto mógłby mnie zrozumiec. czuje sie inna, gorsza od innych ludzi. molestowanie seksualne w dzieciństwie, alkocholizm Ojca, odejscie matki do kochanka i gwalt przez 40 letniego faceta. tylko to przezylam do momentu skonczenia 15 lat. wtedy tez spotkalam swojego terazniejszego partnera, ktory wzial mnie do siebie do domu. zerwalam kontakt z rodzina, nie dokonczylam szkoly, przez wiele lat bylo dobrze, uratowal mnie, dzielnie znosil moje leki, obawy, napady paniki i histerii.nie pracowalam, ani sie nie uczylam p
  10. Witam Wszystkich. Mam na imię Michał. Jestem 34-letnim studentem muzyki na brytyjskiej uczelni, gitarzystą, producentem muzycznym ect. Odkąd pamiętam, mój ojciec zawsze pił. Po 34 latach życia niewiele mam wspomnień związanych z jego trzeźwością, natomiast odnośnie jego pijaństwa całe mnóstwo. Nigdy nie zdawałem sobie sprawy z tego, że coś takiego jak syndrom DDA w ogóle istnieje. Jako, że staje się coraz bardziej świadomym człowiekiem, zacząłem dostrzegać pewne problemy osobiste. Niesamowicie dużo czytam na temat rozwoju i szukam rozwiązań swoich problemów, niektóre z nich nawet uda
  11. Problem nadużywania i uzależnienia od alkoholu zyskał w Polsce rangę choroby społecznej. Jak podaje Główny Urząd Statystyczny liczba uzależnionych osób w Polsce to około 600 tysięcy i mówimy tu o osobach zdiagnozowanych czyli takich, które były badane pod tym kątem przez specjalistów. Osób uznawanych za pijące szkodliwie szacuje się w naszym kraju na 2 miliony. Uzależnienie od alkoholu jest chorobą, przewlekłą, nieuleczalną i śmiertelną o ile pacjent nie zaprzestanie picia. Jak każda choroba uzależnienie od alkoholu wpływa destrukcyjnie na życie chorego ale także na funkcjonowan
  12. Dzień dobry, jestem 25 letnią kobietą, mieszkam sama, pracuje jako copywriter. Mam kilka problemów z przeszłości, które chyba do dziś odbijają się na mojej psychice. Myślałam, że poradziłam sobie z nimi, ale ostatnio chyba wszystko wróciło. Co do przeszłości - moi rodzice się rozwiedli, bo ojciec pił i był agresywny. Uciął ze mną kontakt, nie rozmawiamy ze sobą od 3 lat. Mój ojczym również nadużywał alkoholu, jednak mam z nim dość dobre relacje. Mój sposób bycia jest następujący: jestem trochę ,błaznem' w towarzystwie, lubię gdy ludzie się śmieją. Ukrywam za tym poczucie samot
  13. Witam. Mam 29lat. Chciałem napisać w konkretnym dziale na forum ale moje problemy dotyczą praktycznie wszystkich działów i musiałbym w każdym po trochu coś napisać. Pracuję za granicą w branży budowlanej lecz moje życie nie ma jakiekolwiek wartości. Z natury jestem introwertykiem. Mam niskie mniemanie o sobie, jestem niedowartościowany. Zupełnie nie jestem towarzyski ani inteligenty a wszelkie wypowiedzi przybierają formę filozofowania na temat życia. Uważam się za mało interesowną osobę, mało radosną bez poczucia humoru. Ogólnie jestem zestresowany i za bardzo wszystko analizuje, c
  14. Hej, na początku się przedstawię. Mam na imię xyz. Mam 17 lat mieszkam w małej miejscowości. Mój tato jest alkoholikiem odkąd pamietam, za młodu jak pił radziłem go straszna nienawiścią sprawiało mi to ogromny smutek jak musiałem patrzyć na czyny mojego ojca przez co miałem dużo koszmarów i złych snow aż czasem do teraz. W klasie trzeciej gimnazjum strasznie dziwnie się czułem, przestałem rozmawiać ze swoimi znajomymi, życie straciło dla mnie sens i wtedy pojawiły się używki i tym sobie radziłem uśmierzając ból psychiczny, nie będę podawał szczegółów na szczęście się ogarnalem w szybkim czasie
  15. Cześć! Jestem mężczyzną w wieku 26 lat, mam stałą pracę, jestem żonaty od 3 miesięcy (a w związku od 10 lat), niestety DDA. Zawsze czułem się słabszy, niedowartościowany i przez to starałem się pomagać każdemu w okół a sobie na końcu. Często wychodziłem na tym jak Zabłocki na mydle, to ja byłem tym złym. Tytuł przywitania nie jest przypadkowy, bo to forum jest dla mnie ostatnią deską ratunku pod kątem mojego dobrego samopoczucia, komfortu psychicznego, ratowania związku i ogólnoprzyjętego spokoju. W miarę możliwości opiszę Wam "moj kłopot" z którym sam nie zaczynam sobie radzić. Za
  16. Witam. Otóż problem wygląda tak. Poznaliśmy się na portalu. Nie była to jeszcze miłość ale bardzo ceniłem sobie tą znajomość bo jest inna niż dziewczyny z którymi się dotychczas spotykałem: było sporo namiętności, a ona sama była wyjątkowo miła i wyrozumiała, byliśmy jak bratnie dusze, przy niej czułem swobodę i dobroć, która od niej emanowała, można powiedzieć, że byłby to dla mnie związek wymarzony i wtedy nie zamieniłbym jej na nikogo innego. Jest po studiach, ma talent artystyczny, więc jest niegłupia i raczej ułożona. Sama też inicjowała kolejne kroki w znajomości, znacznie częściej
  17. to kolejny dzień zmagań w mojej 28-letniej historii. Cieżko mi to pisać, bo jestem trochę odcięty od swoich emocji. Nie mogę uwolnić się od toksycznych rodziców, którzy niszczą mnie każdą rozmową. piekło domu z problemem alkoholowym (ojciec) i narcystyczną matką ciągnie się za mną do dnia dzisiejszego. na szczęście znalazłem terapeute, który jest dla mnie światłem w tunelu i który dał mi bardzo dużo miłości. nie mniej jednak, w dalszym ciągu nie jestem odseparowany (głównie od matki) od rodziców, którzy chcą mieć wgląd w każdy aspekt mojego życia i wychodzą z założenia, ze jestem ich niewolnik
  18. Jestem kobietą. Mam 41 lat. Jestem DDA. Przez wiele lat byłam sama. Bałam się związków, a poza tym, nikt nie chciał takowego ze mną stworzyć. Miałam jednak przyjaciółki, znajomych. Rozwijałam swoje pasje - wprawdzie może trochę późno je odkryłam, ale byłam zadowolona z życia. Wiadomo, czasami nachodziły mnie marzenia o tym aby spotkać tego jedynego i założyć rodzinę, mieć dzieci... Niestety marzenia się spełniły, tylko nie do końca. Z moim obecnym partnerem jestem od ok 5 lat. Po roku zamieszkaliśmy razem. Z początku sądziłam że mamy ze sobą wiele wspólnego. Podobne pasje: rower, w
  19. Dzień dobry, jestem studentką Politechniki Koszalińskiej. Piszę pracę magisterską pt." Funkcjonowanie dziecka w rodzinie alkoholowej". Poszukuję osób, której w ramach badań do mojej pracy, zgodzą się odpowiedzieć na kilka pytań w ramach wywiadu (wysyłam pytania i czekam na odpowiedź, forma maila lub innego komunikatora bądź tutaj na forum) . Pytania dotyczące funkcjonowania w rodzinie alkoholowej w okresie dzieciństwa. Osób do badań szukam teraz ale same pytania wysłałabym na początku przyszłego roku. Wywiad będzie anonimowy, wykorzystany jedynie w celach badawczych. Osoby, które byłby sk
  20. Jesteśmy z partnerem od roku. On ma dzieci z poprzedniego małżeństwa 8 i 5 lat ja córkę lat 3. Problemem jest chorobliwa zazdrość o partnera i koleżanki oraz o jego dzieci. Został przyłapany przezemnie nie raz na pisaniu z innymi mówił że to tylko kwestia kolezenska. Od tamtej pory sprawdzam mu telefon codziennie a trwa to już rok 😯Poza tym starsza córka strasznie nim manipuluje musi robic co ona chce bo inaczej foch dzieci są u nas 2x w msc na weekendy. Próbowałam się z nią zaprzyjaźnić ale po prostu drażni mnie to że mnie nie słucha wcale jak one są w domu. Nie wiem czy da się cokolwiek z
  21. Jestem Milena, mam prawie 30 lat, a czuję jakbym była dzieckiem. Nie potrafię udźwignąć dorosłego życia. Przeraża mnie każde zobowiązanie, kupno auta, mieszkania. Przeraża mnie perspektywa ślubu i posiadania dzieci. Czuję się bardzo samotna w moim związku i całym życiu, nie mam przyjaciół, jedynie znajomych. Od zawsze towarzyszy mi poczucie wyobcowania. Nie wiem jaka jestem, czego chce, czego nie, czuje się nijaka. Zmieniam się, żeby zyskać w oczach innych ludzi a oni i stronią ode mnie, pewnie czują moją zerową samoocenę. Jestem z rodziny niepełnej, dysfunkcyjnej, zawsze byłam mała stara, mus
  22. Mam 19 lat, uczę się. Mój ojciec jest alkoholikiem, aktualnie nie mieszkam z nim. Matka zmarła 8 lat temu, miała nerwicę, oboje zawsze powtarzali ze jestem nikim, że zachowuje sie zle, to moja wina i po co sie odzywam, ciągla krytyka, brak pochwal. problem pojawił się 4 lata temu. po prostu nagle zaczął boleć mnie brzuch na myśl że muszę pójść do szkoły, byłam lubiana, towarzyska. przez cały miesiąc co poniedziałek zmuszałam sie do pójścia do szkoły, po paru godzinach wychodziłam bo nie dawałam rady. pot lał się ze mnie, cała się trzęsłam, nie potrafiłam nic powiedzieć, jakalam się, serce miał
  23. Hej, Nie mam pojęcia od czego zacząć, więc powiem coś o sobie, zgodnie ze wskazówkami, mam 18 lat i jestem uczennicą liceum, a po szkole dorabiam jako korepetytorka. Od około 5 lat zmagam się z depresją, oczywiście na własną rękę, byłam u kilku specjalistów, ale każdy podchodził do moich problemów w sposób "ah jesteś nastolatką, każda nastolatka tak ma, przejdzie Ci" - nie przeszło. Od trzech lat zmagam się z epizodami (?) depresyjnymi, mam taki okres, zazwyczaj przypada na wakacje i okres świąteczny/noworoczny, w którym nie mam siły się ruszyć z łóżka, całe dnie spędzam w łóżku i
  24. Witam, mam 25lat gdy byłem jeszcze dzieckiem ojciec wyjechał za granicę i miałem bardzo ograniczony z nim kontakt. Przyjeżdżał kilka razy w roku i jedynie co robił to pił i leżał i nic nie robił. Po iluś latach rodzice się rozstali bo i tak ojca nie było i miał na wszystko wywalone. Teraz dalej jest za granicą pracuję, ale cały czas pije i zachowuje się jak menel. Nie da się z nim rozmawiać bo nie ogarnia już życia. Ale chodzi o to, że nie miałem przez to żadnych wzorców męskich. Jestem zniewieściały. Pracuję, żyję z dnia na dzień. Nic nie chcę mi się robić najchętniej bym leżał i nic nie robi
  25. Witam wszystkich serdecznie, Mam 25 lat. Od prawie ośmiu miesięcy spotykam się z chłopakiem. Wcześniej miałam dwa związki, pierwszy w wieku 17 lat, który skończył się moją zdradą i drugi w wieku 23 lat, który był bardzo toksyczny i wybuchowy. Jestem DDA, moja mama jest alkoholiczką. Zacznę od historii picia mojej mamy. Związek moich rodziców był nieudany, pobrali się bardzo wcześnie, bardzo do siebie nie pasując. Moja mama miała liczne romanse, w szczególności z żonatymi mężczyznami, o których już jako dziecko wiedziałam. W dalszym ciągu jednak miałam z mamą bardzo dobry kontakt, l

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.