Jump to content
Darka98

Toksyczny związek + niepełnosprawne dziecko

Recommended Posts

Witam. Jestem młodą 21-letnią matką. Moja córeczka jest po ciężkiej zamartwicy pourodzeniowej z czym związane są powikłania. Padaczka, małogłowie, porażenie czterokonczynowe i wiele innych. Ma 2,5 roczku , nie siedzi, nie chodzi, mówi dosyć dużo pojedynczych słów dzięki czemu możemy się na swój sposób porozumiewać. Wymaga intensywnej rehabilitacji i przede wszystkim mojej opieki . Byłam miesiąc przed 18-tką kiedy dowiedziałam się że jestem w ciąży ale udało mi się skończyć szkołę dzięki przychylności nauczycieli. Jestem w związku z tatą Antosi , od zawsze się kłóciliśmy dosyć burzliwie ale od czasu kiedy zaszłam w ciążę problem zaczął się pogłębiać. Jeszcze będąc w ciąży on hamował się względem mnie ale po porodzie wcale . Żyjemy w fatalnej relacji, mieszkamy razem z moimi rodzicami którzy od samego początku byli przeciwni temu związkowi który trwa 6 lat. Moi przyjaciele, rodzina, znajomi a nawet nowo poznani ludzie uważają że powinnam już dawno zakończyć ten związek i nie brnąć w to dalej. W kółko tylko się kłócimy , normalna wymiana zdań między nami rzadko się zdarza. Czasami dochodzi do zbliżenia, przytulimy się lub pokochamy ale to kwestia kilku minut kiedy wieczorem leżymy razem . Nasze kłótnie to głośne i bolesne emocjonalnie ,, rzucanie talerzami '' . Czasami z płaczu dostaje takiego ataku że nie mogę złapać oddechu i wtedy biegnę do łazienki i kładę się klatką piersiową na kafelki i po jakimś czasie przechodzi. On potrafi powiedzieć mi w twarz że nie ma do mnie szacunku, Mimo że to ja 24h na dobę zajmuje się dzieckiem, on z doskoku bo non stop go nie ma . Wpada do domu co jakiś czas na 5 minut i jedzie dalej i wraca późnym wieczorem. Ja nie jestem święta, non stop czepiam się wszystkiego ale według mnie są to istotne rzeczy, wkurza mnie że nie poświęca nam czasu , że jego uczucia i potrzeby są najważniejsze a ja prawdę mówiąc jestem sama ze wszystkim. Próbowałam już kilka razy się rozstać, ale wciąż wracamy do siebie. Jestem pewna że nie chce z nim być bo jestem wyniszczona psychicznie, nie mogę się podnieść z łóżka,( mogłabym spać 3 dni bez przerwy, bywa tak że wstaje tylko żeby zrobić córce jeść lub zmienić pieluchę i inne tego typu czynności i dalej kładę się spać a dziecko leży obok mnie) Kocham go w jakiś sposób ale bardziej nienawidzę za to jak mnie traktuje . Rodzice pomagają mi jak mogą , uważają że mam nerwicę i początki depresji. Na wszystko reaguje krzykiem lub płaczem albo całkowicie to zlewam . Tylko moje dziecko mnie uspokaja, tylko do niej potrafię normalnie mówić , poświęcam jej swój cały czas i miłość . Co powinnam zrobić? Jak mam się zdobyć na zakończenie związku? Gdzie powinnam szukać wsparcia? 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.





  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.