Jump to content

Dlaczego jestem sam choć się staram.


mdp

Recommended Posts

Witam wszystkich którzy zachęcili sie na przeczytanie mojego postu.

 

Mam 27 lat, z jednej strony uważam że jest to wiek w którym moja przeszłość powinna zostać moją przeszłością i czas wziąć się w garść lecz z drugiej strony każda relacja z drugą osobą udowadnia mi że mimo wielu starań ta przeszłość odbija na mnie swoje piętno i steruje moimi wyborami niczym lalkarz. 

 

Urodziłem się w małżeństwie w którym mój tata wyżywał się na mojej mamie i starszej siostrze, psychicznie i fizycznie. Słyszałem z opowieści że jako bardzo małe dziecko też mi się nie raz oberwało lecz nie pamiętam tego. Z jego strony trwoniła ogromna nie chęć w kierunku moim, mamy jak i siostry. On popełniał te same błędy a moja mama za każdym razem mu wybaczała gdy przynosił jej kwiaty i klękał w przedpokoju. Mój tata nie potrafił i nie potrafi do tej pory okazywać miłości. Z tego co mi wiadomo w jego domu rodzinnym było podobnie, lecz nie mam 100% pewności. 

 

Jedyne wspomnienie które utrwaliło mi się w pamięci gdy mieszkał razem z nami to jak mama wyrzuca go z domu, miałem może wtedy dwa latka. Patrzyłem z progu drzwi przedpokoju jak pakuje swoje ciuchy z szafy. Mimo tego że nie mieszkał z nami, był w moim życiu. Miał klucze do mieszkania i prowadził mnie i odbierał ze szkoły. Przy odrabianiu ze mną lekcji nie raz obrywałem od niego po głowie i wysłuchiwałem obelg w postaci jaki ze mnie głupi skur****n. Podnosił głos i wyrywał kartki z zeszytu gdy popełniałem błędy ortograficzne, gdy litera bądź cyfra wystawała z kratki bądź gdy była krzywo napisana. Skłaniało mnie to do popełniana kolejnych błędów poprzez stres i nerwy. Chodziłem wtedy do 1 klasy podstawowej. 

 

Wiele razy śledził mnie gdy mama zabraniała mu kontaktu ze mną. Lecz jaki to problem podjechać pod szkołe i zabrać dziecko gdy mama była w pracy. Kilka razy wywoził mnie do lasu, zamykał w samochodzie i pastwił sie nade mną, krzycząc i wyzywając aż powiem mu to co chciał usłyszeć, przeważnie chodziło o to co robi mama i z kim się spotyka. Był okropnym pedantem i wszystko musiało być tak jak on chciał. Bardzo dużo rzeczy musiałem mieć na uwadze już jako małe dziecko. Miewałem nie raz myśli czy byłem planowanym dzieckiem (tak, byłem). Moja mama ma problem z alkoholem odkąd pamiętam, nie wiem dokładnie kiedy zaczęła. Zawsze powtarzała że nie ma z nim problemu, pije ponieważ nie udało jej się w życiu. Moja mama jest bardzo kochaną, sumienną i pracowitą osobą. Mimo to że wychowałem się bez ojca (w różnych środowiskach) poświeciła mi dużo miłości i zawsze miałem na sobie czyste ubranka i co zjeść. Za to jestem jej do końca życia winien, ponieważ zawsze mogło być gorzej. Przez to że mamy nie było nigdy w domu ponieważ ciężko pracowała. Wychowała mnie moja starsza siostra. Dziękuję bogu że trafiła mi się taka siostra. Domyślam się jak jej musiało być trudno, wychowując się samej, bądź zostając samej w domu z młodszym bratem pod opieką gdy mama była w pracy lub jak mój ojciec kreował piekło. 

 

Moja mama miała ciągłe niepowodzenie u mężczyzn każdy miał wady, ogromne wady, toksyczne wady. Lecz to nie zaprzestawało ją do tego by nawiązywać z nimi relacje. Możliwe że nie mogła znieść idei bycia samej i bała się samotności. Moja babcia jak i mama również miały bardzo ciężkie dzieciństwo. I ja teraz mam podobnie, mam problem jeśli chodzi o poznawanie wartościowych ludzi oraz problem z doświadczaniem zdrowych relacji romantycznych które trwają dłużej niż dwa miesiące i które bazują na równych wartościach. 

 

Każdy mężczyzna oprócz mojego taty miał problem z alkoholem niektórzy łączyli alkohol z przemocą (świetne połączenie). Każdy z nich był mi przez moją mame przedstawiany jako „kolega, wujek”. Do tej pory pamiętaj każdą ich twarz, imię, to jakim autem jeździli, gdzie mieszkali i jaki wystrój miało ich mieszkanie. Każdy z nich wykorzystywał moją mame seksualnie i potem zostawiał. Moja mama nie miała problemu się przy mnie z nimi całować, dotykać i upijać. Nienawidziałem gdy poźniej kładła mnie spać (u nas lub u nich w domu) dawała buzi i wracała do nich. Nie raz sie przebudzałem do ich jęków gdy uprawiali seks. Mam wiele wspomnień z tamtych lat które nękają moją psychikę lecz udało mi się nad nimi zapanować tak żeby nie przeszkadzały mi w codzienności. Uprawianie sportów pomogło mi zapanować nad sobą i nauczyło mnie rownież jak wykorzystać wewnętrzną agresje w bardziej praktyczny sposób. Nie jestem alkoholikiem, nie pale i prowadzę zdrowy tryb życia. Nie chce mieć nałogów jak parterzy mojej mamy ani ona. Staram się być idealny, moralnie poprawny i godny. Nie chcę aby ktokolwiek kiedykolwiek starał się mnie porównywać do osób z mojej przeszłości. 

 

W 2006r. spędziłem „wakacje” w domu partnera mojej mamy. Czasem przejeżdżam tamtędy samochodem, z czystej ciekawości czy zastane tego mężczyznę. Tego faceta nigdy nie zapomnę. To z nim zapaliłem pierwszego papierosa, to przy nim wypiłem pierwszy kieliszek wódki (mama już wcześniej polewała mi piwo, wpierw zaczynało się od picia pianki aż do małej szklanki). 

Powód dla którego ten facet zapadnie mi w pamięci to ponieważ gdy pewnego dnia mamy nie było w domu, zamknął mnie w pokoju i włączył mi film pornograficzny. Twierdził że to pomoże mi w byciu mężczyzną. Miałem wtedy 9 lat. 

 

Nie tak dawno poźniej na moich oczach zgwałcił mi matkę (używam tego słowa ponieważ mama była nie przytomna od alkoholu). Pamiętam dokładnie co mama miała na sobie i jakie kroki ten mężczyzna podejmował. Był odemnie na wyciągnięcie ręki. Starałem się mamę obudzić lecz ona nie reagowała. Pamiętam jak się głupio uśmiechał. Podjąłem decyzję żeby pójść do kuchni i wziąć nóż. Wróciłem do pokoju i przyłożyłem mu nóż do pleców. Kompletnie nie wiedziałem co zrobić, sparaliżowało mnie. Chciałem go wystraszyć. Po czym wstał wyrwał mi nóż z ręki i wypchnął mnie z pokoju. Drzwi były drewniane i miały szybę po środku, więc było lekko widać co kryło się po drugiej stronie. Po wypchnięciu mnie ściągnął swoje spodnie i kontynuował swoje dzieło. Sytuacji tego pokroju było więcej. Ten rok (jak i wszystkie lata z mojego dzieciństwa) zostaną ze mną na zawsze.

 

W tym samym roku ja i moja mama wyjechaliśmy do Wielkiej Brytanii, z jednej strony się cieszyłem a z drugiej bałem. Było mi smutno że moja siostra została sama w Polsce, lecz z drugiej strony czułem się spokojny że zakończył się już okres Polski. Z lotniska odebrał nas facet z którym moja mama miała już wcześniej historie. On również miał problem z alkoholem i nie raz skopał moją matkę. Był młodszy od mojej mamy o 12 lat. 

 

Po kilku miesiącach przeprowadziliśmy się na własne mieszkanie. Na początku dzieliliśmy dom z czteroma osobami. Miałem swój pokój i wszystko szło w dobrym kierunku. W podstawowce dobrze mi szło i nauczyłem się swobodnie posługiwać językiem angielskim. Wydawało mi się że teraz wszystko będzie dobrze. Szczególnie że przyjechała do nas na stałe moja starsza siostra. Było mi raźniej i czułem się bezpieczny wiedząc że jest przy mnie blisko. Po kilku miesiącach partner mojej mamy wyrzucił moją siostrę z domu, bardzo ten okres przeżywałem. Gdy moja siostra znalazła miejsce zamieszkania często mnie do siebie zabierała, zawsze umiała mnie czymś zająć i rozbawić tak abym zapomniał o codziennych zmaganiach co skutkowało tym że nigdy nie chciałem wracać do siebie do domu. Podziwiam ją i ogromnie jej za wszystko dziękuje, za każdą sekundę.

 

Po wyprowadzce mojej siostry z mieszkania doświadczyłem to co moja siostra mogła przeżywać z moim tatą. Oprócz spożywania codziennie alkoholu, dochodziło do rękoczynów, szarpanin i siniaków na ciele mojej mamy jak i moim. Sytuacja awantur uspokoiła się gdy przyszła na świat moja młodsza siostra lecz nadal zdarzały się rękoczyny. Już jako dziecko musiałem myśleć jako dorosły. Starać się opanować siebie jak i mame kiedy groziło jej niebezpieczeństwo. Mimo to że alkohol był głównym powodem awantur, łatwiej było mojej mamie i jej partnerowi zwalić wine kłótni i awantur na mnie. 

 

Po ukończeniu podstawówki zacząłem mieć problemy w gimnazjum i liceum. Moja szkoła lokalizowała się w dzielnicy która słynęła z patologii. Dzieciaki pod szkola spożywały alkohol i narkotyki, nie było to bezpieczne środowisko a napewno nie było to bezpiecznie środowisko dla emigranta. W tamtych czasach bycie Polakiem bardzo utrudniało mi życie. Dzieci z domu wynosiły ogromną nienawiść i niechęć dla takich ludzi jak ja. Nie dość że w domu była agresja to w szkole również doświadczałem przemocy psychicznej jak i fizycznej. Nie raz zrywałem się wcześniej z lekcji aby ominąć złe intencje rówieśników. Nie mogłem zaznać spokoju ani ucieczki od stresu i nerwów. Po lekcjach nie raz zastałem swój rower opluty, zniszczony lub wywrócony na ziemi. Żyłem tak aby przetrwać, jednocześnie starając się wpasować w szereg moich rówieśników jak i rodziców. Żyć tak aby każdemu odpowiadało moje ja. Mój głos jak i moje zdanie nie istniało w domu jak i w szkole. Było „tak” albo w ogóle. 

 

Do tej pory często przyjmuję na siebie wszystkie winy które mi się w życiu przydarzają (miłosne jak i zawodowe). Nie robie z siebie ofiary lecz przyjmuje pozycje agresora/głównego winnego w relacjach aby nie obarczać winą moich znajomych lub partnerek. Nie opowiadam moim dziewczynom ani znajomym o swojej przeszłości gdyż nikogo z nich to nie obchodzi, a jeszcze szybciej ich to ode mnie odpycha/odrzuca. Przyzwyczaiłem się do tego uczucia lecz tak bardzo chciałbym dzielić z kimś swoje uczucia, marzenia i życie. Mam tak dużo w sobie miłości lecz trafiam na osoby które albo tego nie potrzebują albo które potrzebują jej do momentu gdy zapchają nimi swoją pustą lukę a gdy już są nasycone, odłączają się i brną w toksyczne relacje o których kiedyś mi się żaliły. 

 

Po ukończeniu 21 lat wróciłem do Polski. Kontakt z moim ojcem się polepszył i wybaczyłem mu wszystkie winy, tata nigdy nie przyznał się do tego co robił gdy byłem mały. Jego rodzice (dziadkowie) też. Mimo to odwiedzam ich i pomagam jak mogę. Wmawiam sobie że nie wolno być upartym. Minęło dużo czasu od momentu gdy byłem dzieckiem i nie chce później żałować że nie spędzałem z nimi czasu. Staram sobie wytłumaczyć ze tata nie umie w prosty sposób okazać mi uczuć ale zastępuje to na przykład tym ze zawsze moge liczyć na jego pomoc. Jeśli do niego zadzwonię wiem że odbierze, nie ważne jaka godzina by była. Staram się w każdej osobie dostrzec dobro.

 

Po odbyciu kilkunastu wizyt u psychoterapeuty oraz psychiatry stwierdzono u mnie nerwice, dwubiegunowość oraz że jestem osobą wysoce wrażliwą. 

 

Nie miałem nigdy w swoim życiu osoby która wskazała by mi drogę jak być mężczyzna i jak radzić sobie z uczuciami. Jak się golić, jak rozmawiać z kobietami, jak okazywać emocje/uczucia. O wszystko musiałem zadbać sam. A co się z tym wiąże? To że będę popełniał błędy. Trudno znaleźć osoby wyrozumiałe i cierpliwe, nie szukam niańki lecz osoby która pokocha mnie takiego jaki jestem. Jestem zdania że potrafiłbym zadbać o kobietę, być jej wsparciem, przyjacielem i osoba na której można polegać. Lecz cały czas chybiam. Czy jest mi pisana samotność? Nie znam pytania na tą odpowiedź lecz jedno jest pewne, nigdy nie stanę się takim mężczyzna na jakich trafiała moja mama. Nigdy!

 

Kocham swoją rodzine mimo to ile krzywdy (umyślnie i nie umyślnie) mi wyrządzili. 

 

Pozdrawiam was wszystkich i chciałbym powiedzieć wszystkim którzy coś przeżyli lub przeżywają w życiu że nie jesteście sami. 

 

Ściskam was mocno, M.

Link to comment
Share on other sites

Hmm...to smutne co napisałeś, ale chyba nikt nie ma idealnego dzieciństwa. I na każdym ono zostawia swoje piętno w życiu dorosłym. Trzeba nad tym pracować , więc super, że korzystasz z pomocy psychoterapeuty👍

A co do kobiet, cóż... To trudny czas, aby spotkać uczciwą osobę, z którą szło by się dogadać na dłuższą metę. Choć zawsze warto próbować 😉

Życzę Ci powodzenia🙂

  • Jestem za to wdzięczny 1
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Cześć, dużo szczerości w Twoim wpisie. To co przeszedłeś było cholernie ciężkie ...ale to już przeszłość. Nigdy nie zapomnisz ale zrób wdzystko by nie była jedyną determinantą. Jako znacznie starszy doradziłbym Tobie przestać karmić w sobie tego wilka i znaleść coś co będzie Twoim nowy wyznacznikiem Ciebie. Zdecydowanie odradzam pójście w trwały związek. Raz ze musisz okrzepnąć a dwa zedrać siły, wiedze i zasoby gdyż idąc w związek tworzysz sobie front. Wielu facetów w tym wieku tego nie rozumie i...zginie, nie wiedząc nawet co ich trafiło. Takie porażki potrafią zaboleć bardziej od kuli. Gdy skupisz sie na sobie i dopracujesz swoją ramę magicznie kobieta sama Cię znajdzie.

  • Jestem za to wdzięczny 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • SKOCZ DO: 
    Księgarnia >>>> | Apteka >>>> | Uroda >>>> | Sport >>>> | Dziecięce >>>> | Moda >>>>

  • PODCASTY.jpg

  • Blog Entries

    • 0 comments
      Jakie metody mogą zwiększyć nasze osiągi wtedy, gdy działania wymagają korzystania z pamięci, związane są z uczeniem się?
       
       
    • 0 comments
      Jak uwolnić się od przymusu, nałogu konsumpcji treści dla dorosłych, w jaki sposób odzyskać wolność.
       
       
    • 0 comments
      Psychologia w praktyce - jak zerwać z nałogiem.
       
    • 0 comments
      Podcast psychologiczny o tym, jak uleczyć złamane serce i mądrze otworzyć się na nowy związek: 
       
    • 0 comments
      Nie mam czasu na niemiłość, a ty? To nie są dobre czasy dla związków. Socjolodzy mówią o epidemii samotności. Psycholodzy alarmują, że żyjemy w kulturze narcyzmu i tym samym toksycznych relacji, w których królują nadużycia, egoizm, kłamstwa i manipulacje. Sytuację pogarsza fakt, że różne środowiska obwiniają się wzajemnie. Jak znaleźć miłość we współczesnym zagmatwanym, zagonionym świecie, w dobie szalejących zmian społecznych - na rynku towarzyskim popsutym przez aplikacje randkowe? Dowiedz się w kursie online: https://ocalsiebie.pl/kurs/ 
       

      Sprawdź kurs online - jak znaleźć miłość: https://ocalsiebie.pl/kurs/
       
      Cierpliwość w poszukiwaniu miłości jest kluczem do znalezienia prawdziwej, głębokiej więzi z drugą osobą. W życiu pełnym pośpiechu i natłoku bodźców łatwo stracić z oczu istotę budowania trwałych relacji. Szukając partnera, który będzie naszym dopełnieniem, warto dać sobie czas na poznanie różnych osób i odkrycie ich prawdziwych wartości. Czasem miłość przychodzi, gdy najmniej się tego spodziewamy, dlatego warto zachować otwarty umysł i serce na każdym etapie tego fascynującego procesu.
      Znalezienie odpowiedniego partnera do związku to nie tylko kwestia przypodobania się komuś czy podobnych zainteresowań. To także zdolność do wzajemnego zrozumienia, akceptacji i wsparcia w trudnych chwilach. Wybierając swojego towarzysza życiowego, warto kierować się nie tylko emocjami, ale także refleksją nad tym, czy nasze wartości, cele i plany życiowe są zgodne. Dobrze dobrany partner potrafi nie tylko uświetnić nasze najlepsze momenty, ale także być oparciem w ciężkich sytuacjach, co czyni naszą relację jeszcze bardziej wartościową.
      Kluczową kwestią w budowaniu udanej relacji jest troska o to każdego dnia. Niezależnie od tego, czy jesteśmy razem od kilku miesięcy czy kilkudziesięciu lat, ważne jest, aby stale pielęgnować więź, rozwijać się razem i szanować potrzeby partnera. Komunikacja, empatia i gotowość do kompromisu to fundamenty trwałego związku, który przetrwa nawet największe burze życiowe. Inwestowanie czasu i wysiłku w budowanie dobrej relacji z partnerem przynosi nie tylko wzajemną satysfakcję, ale także owoce w postaci głębokiej więzi i wspólnego szczęścia dzięki zaspokojeniu ważnych potrzeb psychologicznych. 
       
      Słowa kluczowe: jak stworzyć związek, dobór partnerski, relacje, związki, związek uczuciowy, relacja, gdzie i jak znaleźć partnera, jakiego szukać partnera, jak znaleźć mężczyznę do związku, w jaki sposób znaleźć kobietę do związku, kryteria doboru partnera, poszukiwanie miłości, małżeństwo, narzeczeństwo, relacja partnerka, miłość z prawdziwego zdarzenia, wysokojakościowa relacja, psychologia doboru partnerskiego, psychologia relacji, porady psychologiczne, psycholog online, porady psychologa.


  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy we wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

  • Podcasty i filmy o psychologii

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.