Jump to content

Jak sobie pomóc>


Madzia1702

Recommended Posts

Jestem od 10 lat w związku na odległość . Bardzo kocham swojego partnera ,może nawet za bardzo do tego stopnia ,ze zaczynam mieć problemy z własnymi emocjami. 

Kiedy się poznaliśmy mój partner samotnie wychowywał dwie córki w wieku 17 i 10 lat. Podziwiałam go jak dobrym ojcem jest i zaakceptowałam to,że póki tego wymagają będzie przy nich .Nie chciałam nigdy żeby czuł ,że musi cokolwiek wybierać i czekałam aż dziewczyny się usamodzielnią a my w końcu zaczniemy żyć dla siebie,Nie było mi łatwo ,ale sama jestem matką i wiedziałam,że muszę wytrwać . Tak więc cieszyłam się wspólnie spędzonymi weekendami czy jakimiś dłuzszymi wyjazdami. Dzieci zaczęły dorastać - moje się usamodzielniły , wyprowadziły z domu .Natomiast dzieci partnera nie bardzo .... I niestety do dnia dzisiejszego nie mam jasnej informacji kiedy mój partner wróci do Polski. Coraz częściej dochodzi do kłótni między nami w tym temacie , niby jesteśmy szczęśliwi ale jak rozpoczynam temat powrotu robi się nieprzyjemnie. Ostatnio mój partner zabrał swoje córki na nasz wyjazd do Włoch , I niestety wyjazd ten nie należal do udanych , W ostatni dzień nie byłam w stanie już ukrywac swoich negatywnych emocji . Córki partnera (21 i 27 lat ) zachowywały się jak 16 latki i naprawde ich towarzystwo było bardzo uciążliwe. Czułam się na tym wyjezdzie zupełnie zbędna . Partner nie reagował na głośne zachowanie córek , na moją prośbę ,żeby mówiły w moim towarzystwie po polsku odpowiedział mi,że lepiej im sie rozmawia po niemiecku ,Nie czułam zupełnie jego wsparcia. Na koniec wyjazdu powiedziałam mu, że rozumie dlaczego nie wraca do Polski (gdzie ma dom i firmę)- po prostu nie potrafi odciąć córką pępowiny i będzie z nimi tak długo ,aż stanie się dla nich ciężarem - wtedy wróci do mnie.Byłam tak rozgoryczona tym wyjazdem i postępowaniem partnera,ze oddalam mu piescionek zaręczynowy .Nie mam już siły , kocham go i żal mi każdego dnia kiedy jestem sama ale nie wiem co robić. Tyle czekałam ,żeby wszystko sobie poukładał a tu sie okazuje, że przyjdzie mi czekać na niego pewnie znowu następnych 10 lat.

Jestem zła na siebie ,że dałam się ponieść emocjom. Wiem,że źle zrobiłam oddając mu pierścionek . Od dwóch tygodni nie spotykamy się - cisza. Co robić ? Czy uważacie,że powinnam nadal walczyć ? 

Link to comment
Share on other sites

10 lat to spory kawałek życia, który oboje poświęciliście dla Waszego związku. Związki na odległość nie są łatwe i wymagają nieustannej uwagi i pielęgnacji tym bardziej, ze to życie na dwa domy a niekiedy na dwie rodziny. Skądś to znam. Podział obowiazkow, rola rodzicow przede wszystkim, gdy są dzieci z poprzednich malzenstw szczególnie wymaga dodatkowych poświęceń i zrozumienia obojga stron. Nie piszesz nic o Waszej codzienności. Wspominasz spotkania weekendowe a w zwiazku z tym czy były, czy są one tylko we dwoje czy z udziałem Waszych dzieci? Zwykła codzienność bardzo odbiega od tej którą znasz. Kazde dziecko kocha sie miłością bezwarunkową bez względu na jego wiek. Inaczej jest z miłością do drugiego człowieka który przede wszystkim ma byc naszym oparciem i tym z którym chcemy spędzić resztę życia. Sama nie umiem zrozumieć dlaczego partner czy partnerka nie potrafią rozdzielić relacji między dorosłymi, łączącym ich uczuciem a uczuciem do dziecka/dzieci. To my jako rodzice jestemy dla nich drogowskazem. Każdy rodzic chce jak najlepiej i jak najwiecej wiedzy mu przekazać. Co z tym zrobi w swojej dorosłości tego żadne z nas nie wie. W przypadku dzieci partnera czy partnerki z poprzednich związków jest trudniej. Nie musimy ich przecież kochać czy lubić, ale najważniejsze szanować. I działa to tez w drugą stronę. Twoje dzieci już wyfrunęły z gniazda i napewno jesteś dumna z tego jak układają swoje dorosłe życie i co osiągają każdego dnia. Inaczej wyglada to w przypadku córek Twojego partnera. Jego zachowanie nie jest uczciwe względem Ciebie. Masz prawo do wyrażenia zdania i opinii (w tym przypadku zachowania podczas wspólnego wyjazdu). Odczułaś na własnej skórze, ze byłaś piątym kołem u wozu… Tym młodym damom brakuje po prostu taktu i wartości, które nie zostały przekazane ani przez ojca ani przez matkę. Widać, ze liczą się ze zdaniem swojego taty który najprawdopodniej je faworyzuje jednocześnie nie robi nic by cokolwiek zmienić, tym bardziej, kiedy tetaz milczy przez dłuższy czas. Czyzby używał presji wobec Ciebie? Doczesny tryb życia bardzo mu odpowiada, stąd byc może temat powrotu do Polski jest mu nie po prostu na rękę. Wiem, ze czujesz się z tym zle, ale pomysl czy warto angażować się w związek, który jest złudny i coraz częściej przynosi rozczarowania? Jeśli partner dojrzeje do poważnej rozmowy to czeka Was zapewne niejedna taka rozmowa i wyjaśnienie wielu niewyjaśnionych kwestii. 

Link to comment
Share on other sites

Tak coraz częściej się nad tym zastanawiam niestety...Ale tak jak piszesz 10 lat to spory kawałek życia i nie chciałabym tego teraz stracić. Dziękuję Ci za wsparcie -bardzo tego potrzebowałam bo już czasami myślę czy problem nie leży po mojej stronie. Czy nie jestem zbyt zaborcza , czy nie czepiam się szczegołów ,że może zbyt emocjonalnie podchodzę do życia. Ale fakty mówią same za siebie . 10 lat deklaracji i mojego czekania a nic się nie zmienia . Boli mnie to bardzo bo tak jak pisałam jest dobrym człowiekiem, fajnie się dogadujemy ale niestety nie potrafi tak jak pisałaś oddzielić miłości do mnie z miłością do swoich córek.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy we wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

  • Podcasty i filmy o psychologii

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.