Jump to content
  • psycholog-online-2-ocalsiebie.jpg

Recommended Posts

Witam.

Mam 23 lata, jestem bezrobotną, bezdomną i samotną kobietą. 
Postanowiłam tutaj napisać, bo po raz kolejny straciłam sens życia i nie potrafie juz wierzyć, że kiedyś będzie lepiej, to jest dla mnie za trudne i nie daje sobie rady.

Od 9 roku życia byłam wykorzystywana seksualnie przez pracownika rodziców i trwało to do momentu, aż nie opuściłam rodzinnego domu, wielokrotnie szukałam pomocy dla siebie i słyszałam tylko deklarację słowne po czym i tak byłam odrzucana. Gdy już tracilam nadzieję w 2017 r. poznałam swoją lekarz prowadząca, która bardzo pomogła mi wtedy stanąć na nogi, a później załatwiła mi mieszkanie w Ośrodku Interwencji Kryzysowej. Rodzice od dziecka stosowali wobec mnie przemoc fizyczną i psychiczną i też dzięki wsparciu Pani doktor i terapeutce, podczas interwencji policji postanowiłam założyć rodzica niebieska karte i wtedy w maju 2018 uwolnilam się z domu. W tym czasie chodziłam na terapie indywidualnie i oczekiwałam na termin terapii grupowej na oddziale, którą odbywałam od 19 lipca do 12 października. Po opuszczeniu oddzialu, dostałam zalecenie powrotu za 1,5 miesiąca na kolejną terapie, w czasie oczekiwania przyjęcia na oddział, wróciłam na terapie indywidualną, jednak w połowie listopada złamałam kontrakt, który zawarłam z terapeutką, że nie będę mieć zachowań autodestrukcyjnych i to wiązało się z zakończeniem terapii, było mi na tyle głupio, że nawet nie poinformowałam swojej terapeutki o tym fakcie. Mój stan psychiczny od tamtej pory się pogorszyl, zaczęłam mieć omamy wzrokowe i słuchowe, czuje dużo strachu przed samą sobą, mam myśli i zamiary samobójcze.

2 stycznia tego roku trafiłam na oddział, ale tym razem ta terapia była dla mnie męcząca. Każdego dnia starałam się uciec przed swoimi myślami i samą sobą, opuszczalam oddział i przebywałam na terenie szpitala do późnego wieczora z dala od innych. Czułam lęk i napięcie, gdy ktoś się mnie zapytał jak się czuję, wtedy od razu musiałam uciekać, zeby się pociąć albo poddusić, po to, by się ukarać za swoje istnienie. Przebywając na oddziale, dowiedziałam się, że odbyła się grupa robocza i komisja postanowiła wycofać rodzica niebieska kartę, tylko dlatego że jestem od nich odizolowana. Załamałam się, bo znów się zawiodłam na ludziach i jak zwykle wszystko idzie pomysli moich rodziców. Poinformowałam o tym swoją lekarz, ale ona się do mnie nie odezwała, co wywołało u mnie ogromne poczucie winy, że tak naprawdę to ja jestem wszystkiemu winna i nie zasługuje na żadną pomoc. W piątek 01.02  już nie wytrzymałam i wypisalam się na wlasne żądanie z oddzialu, uznałam że jestem dla każdego problemem i muszę zniknąć stąd raz na zawsze. O swoich zamiarach postanowiłam poinformować swoją lekarz, która odezwała się do mnie, ale nie do końca uwierzyła w to, że opuścilam oddział na własną prośbę, napisałam jej wtedy, że naprawdę podjęłam taką decyzje i juz mnie tam nie ma i od tamtej pory znow nie mam z nią kontaktu. Staram sie zrozumieć Panią doktor i jej milczenie, bo przeciez zawiodłam ją wypisując sie z oddziału i to było oczywiste że sobie nie poradzę nie mając żadnej pomocy i wsparcia.

Na początku marca kończą mi sie swiadczenia rehabilitacyjne z ZUS i ja nie wiem jak sobie poradze. Nie jestem w ogóle stabilna, żeby pójść do jakiejkolwiek pracy. Nie potrafie normalnie funkcjonować, ani zadbać o siebie, ciągle czuje lęk przed ludźmi, przed wychodzeniem gdziekolwiek właśnie z obawy przed innymi. Nie jestem w stanie nic dla siebie zrobić, tylko cały czas sie za wszystko obwiniam, a potem musze sie ukarac okaleczając się i głodząc. 

Nie mam juz w swoim życiu nikogo, co tylko utwierdza mnie w tym, że sama sobie jestem winna i nie zasługuje na to by prosić o pomoc i żyć. Jestem nikim, bezwartosciowym nikomu niepotrzebnym balastem, jestem tylko problemem i tak nikogo nie obchodzi moje życie, a ja tak bardzo nienawidzę samej siebie, że nie podniosę się z tego sama. Ja przegrałam swoje zycie w momencie kiedy się urodzilam...

Pozdrawiam serdecznie

Link to comment
Share on other sites

Nie jestem psychoterapeutą, ale chętnie się z Tobą spotkam i porozmawiam. Jesteś bardzo wartościową osobą, możesz wnieść bardzo dużo dobrego do życia ludzi jak i do tego świata. Jesteś bardzo dużo warta, masz swoje talenty, jesteś niedoszlifowanym diamentem. Problem jest taki, że źli ludzie Cię skrzywdzili, wyrzucili, zdeptali, poniżyli. Czy jeśli zrobię to samo z banknotem 100 zł, czy ten banknot będzie mniej wart? To trudne co przechodzisz i łączę się z Tobą w bólu. Chętnie Ci pomogę, mimo iż Cię nie znam, bo jesteś człowiekiem i zasługujesz na godne życie i szacunek.

Link to comment
Share on other sites

Szanowna Pani,

proszę rozważyć kontakt z odpowiednimi telefonami zaufania które podane są tutaj: http://telefonzaufania.org/telefony-zaufania-w-polsce-i-za-granica/ W ramach rozmowy na forum nie zdołamy raczej ogarnąć kłopotów, które Pani opisuje. Jest tam też numer dla osób zmagających się z problemem bezdomności. Jeśli natomiast we znaki dają się myśli samobójcze, ma Pani prawo zatelefonować na 112 by niezwłocznie otrzymać pomoc medyczną. 

Proszę nie wyrządzać sobie krzywdy. Problemy, które obecnie jawią się jako nie do zniesienie lub nie do rozwiązania prawdopodobnie przynajmniej w pewnym stopniu da się rozwiązać lub nauczyć z nimi sobie radzić. 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.





  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • ksiazka.jpg

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.