Jump to content
  • psycholog-online-kolo.jpg

Brak sukcesu w czymkolwiek


shadowoftheday
 Share

Recommended Posts

Mam 25 lat. Jestem świeżo po studiach, mam licencjat i 2 magisterki, ukończone dobre studia w języku angielskim, w Polsce i za granicą. Mówię w 6 językach, mam doświadczenie w pracy w kilku branżach, w kilku krajach świata a przy tym podróże odbyte po 5 kontynentach. Jestem osobą towarzyską, popularną i postrzeganą jako atrakcyjną. Z powodu wszystko jest super, jednak nie jest do końca tak fajnie jak to wygląda.

Przez całe gimnazjum dokuczano mi i prześladowano mnie. W domu nigdy nie nauczono pewności siebie, byłem zawsze porównywany do innych, z naciskiem na "gorszy". Moich rodziców było ciężko zadowolić. Kilka lat później poszedłem na studia do innego miasta, gdzie mogłem rozwinąć skrzydła. Z miejsca stałem się jedną z najbardziej popularnych osób na uczelni, "królem imprez" wraz z moim współlokatorem, najlepszym wówczas przyjacielem. Jednak na 3 roku pokłóciliśmy się o pierdołę, po czym on zachował się wyjątkowo podle, nie odzywając się do mnie słowem od tamtej pory i nastawiając ludzi przeciwko mnie. Przeżyłem wyjątkowo bolesny semestr po którym zdecydowałem się zrobić rok przerwy od studiów i wyjechać za granicę. Było to 4 lata temu i o ile do tamtego momentu wszystko mi się powodziło, to od tamtej chwili jak na ironię losu nic mi nie wychodzi.

W wieku 17-21 lat byłem w 3 związkach. Wszystkie skończyły się jednak boleśnie, byłem zdradzany (co najlepsze z "kumplem") i oszukiwany. Odcisnęło to na mnie piętno i przestałem ufać kobietom. Zacząłem postrzegać je przedmiotowo, mimo że zawsze miałem dużo koleżanek i wychowałem się wśród kobiet (tato pracował przez 10 lat za granicą kiedy miałem 9-19 lat). Gdzieś tam jednak głęboko we mnie był pociąg do mężczyzn. Zrobiłem licencjat, wyjechałem na rok na inny kontynent. Tam pierwszy raz spróbowałem z facetem. Miałem nadzieję, że z mężczyznami będzie mi lepiej niż z kobietami, że będzie łatwiej. Nic bardziej mylnego. Od tamtej pory (3 lata) spotkałem się z ogromnym odrzuceniem i dużo większą krzywdą, niż mi wyrządziły kobiety. Chciałbym zaznaczyć, że do kobiet czułem pociąg emocjonalny, do mężczyzn tylko fizyczny. Jednak odkąd zacząłem sypiać z mężczyznami nie potrafię już sypiać z kobietami, mimo że pociąg emocjonalny i zainteresowanie pozostało. Na dzień dzisiejszy mam natomiast wstręt do mężczyzn i niechęć do kobiet, spowodowaną nieskończoną ilością "koszy", jaką od nich dostałem - najczęściej nieuzasadnionych. Przestałem czegokolwiek oczekiwać od kogokolwiek. Przestałem wierzyć w siebie, chociaż nigdy za specjalnie nie wierzyłem. Nie mam szacunku do siebie ani wiary na polepszenie losu. Marzyłem o założeniu rodziny, teraz wiem że do tego nie dojdzie. Z mojej winy. Za wszystko obwiniam siebie. 

Mało tego, poza niepowodzeniem w życiu prywatnym odczuwam również brak sukcesu w życiu zawodowym. Przez 3 lata podczas studiów starałem się dostać na któryś z upragnionych staży - nigdy nie wyszło. Teraz, już po studiach, nie mogę znaleźć pracy. Spadłem już z planu A (czyli najbardziej wymarzonego stanowiska) do planu D (czyli najmniej), po którym już nie mam innych pomysłów. Nie spodziewałem się tego, ponieważ od 19 roku życia pracowałem, na różnych stanowiskach w różnych krajach (mieszkałem w 5), mam ukończone dobre studia i znajomość języków - jak widać, nie wystarcza. Znajomi obok zgarniają roboty, o których marzyłem. Pracodawcy mnie nie chcą, potencjalni partnerzy tym bardziej. Za dużo zaprzepaszczonych szans, przepuszczonych okazji, niewłaściwych wyborów.

Często sięgam po alkohol, który piję od 12 roku życia (dla sprostowania, nie pochodzę z patologicznej rodziny, zaczęło się od piwka z kolegami ;)). Coraz częściej sam. Po narkotyki rzadziej, ale tylko z powodu ograniczonego dostępu (kiedy nadarzy się okazja, biorę). Nie mam wiary w lepsze jutro. Mam bardzo pesymistyczną wizję przyszłości. Zacząłem odwracać się od ludzi, przestałem się uśmiechać czy słuchać muzyki. Miewam myśli samobójcze. Nie jestem już tym chłopakiem, co radośnie podróżował po świecie, błyszczał na imprezach i cieszył się każdym dniem. Moją radość życia zdeptali wszyscy ci, którzy mnie odrzucili, nie dając mi szansy.

Proszę o pomoc. Nie potrafię sobie już z tym radzić.

Edited by shadowoftheday
Link to comment
Share on other sites

Dzień Dobry,

zacznę od tego, że jeśli pojawiają się Pana myśli samobójcze powinien Pan bezzwłocznie skontaktować się z lekarzem psychiatrą.

Zgłasza Pan problemy w relacjach, w znalezieniu pracy. Pisze Pan o silnie obniżonym nastroju, negatywnych emocjach w stosunku do samego siebie, niskiej samoocenie i izolacji. To bardzo dobrze, że Pan zadbał o siebie i napisał o tym na forum. Trudności, które Pan opisuje wymagają współpracy z psychoterapeutą a najlepiej specjalistą ds. uzależnień bo używa Pan czy też nadużywa substancji psychoaktywnych. Alkohol i narkotyki w dłuższej perspektywie prowadzą do obniżenia nastroju co na pewno Panu nie pomoże.

Pierwszy krok ku lepszemu samopoczuciu to abstynencja od środków zmieniających świadomość.

Drugi to psychoterapia skierowana na to aby odzyskał Pan wiarę w swoje mocne strony i zasoby (które Pan ewidentnie ma) oraz zyskał oparcie w sobie co przełoży się na poprawę jakości Pana życia.

Pozdrawiam,

Katarzyna

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share



  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • ksiazka.jpg

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.