Jump to content

Czy to może być depresja?


HelenaGrave

Recommended Posts

Cześć. Mam 29 lat. Nie wiem kiedy zaczął się mój problem, może on zawsze we mnie tkwił, po prostu nie czułam go tak często jak ostatnio. Mieszkam za granicą od trzech lat. Tak naprawdę chyba nigdy nie chciałam tu być. Tak długo biłam się ze sobą, że aktualnie nie chcę być już nigdzie. W żadnym miejscu. Wmawiałam sobie (chyba), że "wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma". Od trzech lat czuję się jakby uwięziona. Do tego nie nauczyłam się jeszcze języka, prawie nie mam tu znajomych(mieszkam na zadupiu), a znajomi w Polsce cały czas się rozwijają, układają swoje życie, wychodzą na miasto, bawią się, cieszą...ja szoruję kible od trzech lat. Ludzie którzy mnie otaczają nie mają na mnie dobrego wpływu, mam wrażenie, że mnie męczą i że jestem smutna po spotkaniach z nimi. Nawet nie doświadczam nowych rzeczy. Moje życie to czekanie aż ktoś mnie gdzieś zawiezie,( bo nie mam prawka i nie mam innego transportu), szorowanie kibli francuzom, szorowanie kibli angolom i nieszorowanie kibla w domu, bo już nie mam na to sił. Od kilku lat mam napady potwornego smutku,  myślałam, że to normalne, że każdy tak czasami ma i że każdemu przejdzie przez głowę myśl samobójcza. Ja wiem od dawna, że nie chcę żyć, ale wiem, że się nie zabiję. Nie mam tyle odwagi i nie mogłabym zranić bliskich mi osób. Dziś jednak zaczęłam się bać, że te wątpliwości kiedyś mogą się rozpłynąć tzn. dojdę do takiego stanu w mojej głowię, że nie wytrzymam. Dziś nie poszłam do pracy, bo zaraz po przebudzeniu zaczęłam płakać, płakać chyba z bezsilności. Nigdy tak się nie czułam jak ostatnio. NIe czuję się sobą, nie czuję żadnej przyjemności z jakichkolwiek czynności już od wielu miesięcy. Wszystkie moje pasje w ogóle mnie nie interesują. Nie interesuje mnie co się dzieje u moich znajomych, u rodziny, w ogóle mnie nikt nie interesuje i nic. Jak myślę co dziś mogłabym porobić, to może przez chwilę najdzie mnie ochota, ale i tak w końcu zabraknie mi sił żeby się do czegokolwiek zebrać. Może to złe odżywianie, może to zbyt dużo alkoholu, a może to jedno wynika z drugiego. Dziś poczytałam o depresji, nie miałam zbyt dużego pojęcia o tej chorobie. Dziś zdałam sobie sprawę, że to może dotyczyć mnie. To wszystko wydawało mi się abstrakcyjne, niemożliwe. Czuję się odrealniona i oszołomiona. Oprócz tego jestem już zmęczona swoimi lękami. Boję się prawie wszystkiego. Gdy jestem w wodzie boję się, że coś mnie złapie za nogę, boję się ciemności, boję się wejść na piętro w domu gdy jest noc, boję się robactwa, boję się co ludzie powiedzą,...wciąż czuję ścisk w całym ciele, nie mogę się odprężyć, a w skroniach czuję jakby ktoś wsadził mi dwa korki. Pragnę je wyjąć, mam wrażenie, że wtedy to co złe wypłynie ze mnie. Kupowałam sobie książki motywacyjne, próbowałam z medytacją ( w domu), usiłuję zmienić myślenie na "pokochaj siebie", a nienawidzę siebie coraz bardziej. Chłopak mi mówi, że jestem piękna, ale to do mnie nie dociera, bo patrzę w lustro i nie wiem już kogo widzę, nie znam tej osoby. Kilka miesięcy temu chciałam się wyżyć na sobie, wzięłam nożyczki i odcięłam sobie tylko moje długie włosy nawet nie patrząc w lustro. Miałam ochotę zrobić coś co zaboli, ale się nie odważyłam i te nożyczki były strasznie tępe. Czasami mam ochotę zrobić coś co zaboli, zrobić coś żeby poczuć jakieś emocje. Prawda jest taka, że chyba jestem u skraju, prawda jest taka, że chyba sobie nie radzę. Myślałam o pójściu do specjalisty gdy byłam w Polsce, ale gdy usłyszałam, że terapie trwają miesiącami to stwierdziłam, że nie mam na to czasu. Przepraszam za ten chaos...

 

PS. TO mój pierwszy w życiu post gdziekolwiek, sorry...

Edited by HelenaGrave
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • SKOCZ DO: 
    Księgarnia >>>> | Apteka >>>> | Uroda >>>> | Sport >>>> | Dziecięce >>>> | Moda >>>>

  • PODCASTY.jpg

  • Blog Entries

    • 0 comments
      Ludzie chętniej próbują z kimś nowopoznanym, niż sprawdzają nowe sposoby budowania relacji, bo łatwiej jest wymienić partnera, niż skorygować własne postępowanie i przepracować coś w sobie. Jeśli chodzi o małżeństwa, w Polsce coraz częściej okazuje się, że do dwóch razy sztuka. 
       
       
    • 0 comments
      Plotka. Złośliwcy powiadają, że bywa to rodzaj przemocy pośredniej – dokuczania komuś okrężną drogą. Trochę straszne, bo – powołując się na dokument „Dylemat społeczny” – fake news roznosi się w sieci sześć razy szybciej niż fakt. Najwyraźniej rzeczywiście plotki są jak chwasty w ogrodzie; nawet jeśli zrywamy je, nowe rosną prędko. Czasami bywają to chwasty wyjątkowo toksyczne, bo używa ich się chociażby do mobbingu, gnębienia kogoś w miejscu pracy lub w związku z wykonywanym przez niego zajęciem. Na szczęście nie wszystkie plotki są takie złe. Na przykład ktoś kiedyś rozpowiedział, że podobno odziedziczyłem hotel. Kto by pomyślał, jak nagle i drastycznie może wzrosnąć atrakcyjność człowieka... 😆 Tak czy inaczej, uważajmy z tym plotkowaniem i pamiętajmy: plotka niewiele mówi o danej osobie – znacznie więcej o człowieku, który w nią wierzy. Miłego dnia.
    • 0 comments
      Kolejny podcast z cyklu psychologia relacji bez cenzury: 10 zjawisk, które psują związki. Psychologia miłości w kontekście czynników, które mogą zakłócić lub nawet przyczynić się do zakończenia relacji. 
       
       
       
    • 0 comments
      Kiedy ostatnio dane ci było doświadczyć głębokiego relaksu, któremu towarzyszy stan błogości, poczucia harmonii wewnętrznej i kojącego spokoju? Mam nadzieję, że miewasz takie odczucia nierzadko. Jeśli jest jednak inaczej, rozważmy, co można zrobić, aby sytuację poprawić. Wersja audio poniżej, a wersja tekstowa tutaj.
       
       
    • 0 comments
      Nadciąga weekend i być może niektórzy poświęcą chwilę albo dwie na jakiś serial. Nie mam na to za dużo czasu, więc wolę za często do tego typu produkcji nie zasiadać, bo niekiedy ciężko oderwać się. Wstrzemięźliwość we wszystkim – nawet we wstrzemięźliwości, więc robię wyjątki. Jako psycholog cenię barwne postacie, interesujące relacje i tym samy interakcje między bohaterami. Dramaturgia, wątki psychologiczne i niecodzienny obyczajowy kontekst też mają znaczenie. Jeśli zatem ktoś podziela sympatię do takich klimatów, może sięgnąć po „Po złej stronie torów”. Fabuła wciąga, ale jest to zarazem studium głęboko dysfunkcyjnej rodziny, która próbuje sobie radzić w obliczu splotu fatalnych okoliczności. A charaktery poszczególnych postaci zdecydowanie tego nie ułatwiają. Pierwszy sezon jest fenomenalny, natomiast pomimo słabszej jakości sezonu trzeciego, nawet tam dochodzi do takich scen, które wstrząsają nami na tyle mocno, że aż przydałyby się pasy bezpieczeństwa. Mocne. Podobało mi się. A Wy co polecacie?


  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy we wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • 05e7f642-357a-49b3-b1df-737b9aa7b7a1.jpg

  • SKOCZ DO:

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

  •  
  • Podcasty i filmy o psychologii

  • Książki o rozwoju osobistym i psychologii

    83eaf72d-ea6e-4a48-ab5f-9aefa9423f3d.jpg

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.