Jump to content
  • psycholog-online-kolo.jpg

Agresja u dziecka z zespołem Aspergera


Charlie
 Share

Recommended Posts

Dzień dobry.

Jestem studentką w wieku 22 lat, potrzebuję porady w temacie mojego 12letniego brata z zespołem Aspergera.

Odkąd zaczęłam studia, czyli 3 lata temu, nie mieszkam z rodziną - przyjeżdżam tylko na święta i w okresie wakacyjnym. Do tej pory z bratem nie było większych problemów wychowawczych, był grzecznym, wrażliwym i rozumnym chłopcem, w szkole uczył i zachowywał się dobrze, co było nawet zaskoczeniem dla mnie i rodziców oraz nauczycieli, bo "jak powszechnie wiadomo" dzieci autystyczne nietrudno wyprowadzić z równowagi. Pod moją nieobecność w domu rodzina nie informowała mnie również, aby z bratem były jakiekolwiek problemy.

Jednak teraz, z powodu epidemii, przyjechałam do rodzinnego domu i mam okazję obserwować brata na co dzień i, żeby ująć to jak najbardziej zwięźle, nie poznaję dziecka. Brat często z błahych powodów, jak na przykład przegrana w grę planszową czy prośba o zaniesienie brudnych ubrań do prania, wpada w szał - zaczyna krzyczeć, przeklinać, rzuca przedmiotami, a co najgorsze, bije mnie i rodziców, sam siebie gryzie po rękach niemal do krwi, grożąc przy tym, że "się zabije". Podejrzewam, że duży udział w pogorszeniu jego stanu ma kwarantanna - zaburzony został jego codzienny rytm, nie ma szkoły, nie ma też kontaktu z kolegami i koleżankami z klasy. Brat jest do tego w okresie dojrzewania, burza hormonów również "robi swoje". Ale co by się nie działo, nie może przecież ot tak bić innych ludzi kiedy się zdenerwuje. Za niedługo brat będzie już od nas wyższy i silniejszy, kiedyś może zrobić nam albo sobie dużą krzywdę.

Bardzo mnie to martwi, że brat zaczął się tak zachowywać. Chciałabym mu pomóc, ale nie wiem, jakie środki zastosować, jakie formy przekazu, aby do niego skutecznie trafić. Nie zgadzam się przy tym z metodami rodziców, czyli nakładaniem szlabanów, "oddawaniem" bicia, straszeniem więzieniem i szpitalem psychiatrycznym, nazywaniem wariatem, czy karnym zamykaniu w pokoju, dopóki brat się nie uspokoi. Proszę o poradę, jak postępować z bratem, kiedy dostaje napadu szału, czy wtedy do niego mówić i prosić, aby się uspokoił, czy może tylko przytrzymywać ręce żeby się nie okaleczał, w jaki sposób i w którym momencie z nim rozmawiać o jego emocjach, jakie sposoby na rozładowanie złości mu zaproponować. Chciałabym też wiedzieć, jak wpłynąć na rodziców, aby nie stosowali kar, które w mojej opinii są dla brata krzywdzące i upokarzające.

Z góry dziękuję za każdą odpowiedź i radę.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share



  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • ksiazka.jpg

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.