Jump to content
  • psycholog-online-2-ocalsiebie.jpg

duncan

Problem z rozchwianymi emocjami

Recommended Posts

Cześć.

Facet z żoną i synem, 37 lat, czynny zawodowo na Kartę Nauczyciela. To tak jednym zdaniem.

Moje problemy zaczęły się dawno, bo we wrześniu 2013 - wtedy przytrafił mi się po raz pierwszy pełny atak epilepsji - w nocy, przy zasypianiu. Karetka, SOR, powrót do domu po wzmacniającej kroplówce oraz badaniach fal głowy (wybaczcie niefachowość słownictwa) z wynikiem bez zarzutu. Próba sztucznego wywołania ataku dźwiękiem i światłem się nie powiodła - fale mózgu również wtedy bez zarzutu.

Ataki pojawiały się co miesiąc, dwa, z okropną regularnością niemal co do dnia a ja w tym czasie eksperymentowałem z lekami - oczywiście pod kontrolą neurologów.

Od maja 2014 jestem bez ataków i zawieszeń - po chorobie nie ma śladu. Jednak wciąż przyjmuję leki - Absenor.

I w tym momencie pojawia się problem, z powodu którego tutaj jestem - emocje.

Nie wiem, czy to kwestia wieku, czy leków, chociaż ja podejrzewam antyepileptyczne leki - że emocje mi się "rozjechały".

O ile złość, nerwowość czy agresję, jestem w stanie zrzucić na stres pracy w kilku miejscach (chociaż pracę lubię, jestem zadowolony z życia, szczęśliwy itp.), to problemem jest dla mnie jakaś dziwna nadwrażliwość na sytuacje wzruszające - jakkolwiek to brzmi. 

Nie wiem, czy jestem w stanie to dobrze wytłumaczyć, ale objawia się to tym, że w pewnych momentach, sytuacjach, nie umiem powstrzymać łez wzruszenia, nie jestem w stanie normalnie mówić, bo jakieś dziwne napięcie "odcina" mi głos, bo całe gardło boli tak, że mam ochotę odwrócić się i odejść. Mam wrażenie że to reakcje i zachowania totalnie nieadekwatne (przesadzone) do sytuacji.

Najgorsze, że te momenty są totalnie prozaiczne. W telewizji poleci jakaś bardziej emocjonalna reklama - i już mam emocjonalną jazdę (pamięta ktoś reklamy Allegro z dziadkiem, który uczył się angielskiego by w Londynie powiedzieć wnukowi po angielsku kim jest? Rozkłada mnie cały czas...).

Płacz i ból gardła na bajkach dla dzieci to normalka (niech Cię szlag, Disney!), a ostatnio pokonał mnie demotywator ze zdjęciem dziewczyny, która w 2003 na wakacjach rozpoznała nadejście Tsunami i uratowała plażowiczów - nie byłem w stanie dokończyć czytania na głos kilku zdań umieszczonych pod obrazkiem.

Któregoś razu na wycieczce w dużym mieście zupełnie przypadkiem trafiłem na jakiś tam bieg, maraton, czy inne zawody sportowe i atmosfera miejsca - biegnący sportowcy, doping kibiców, pozytywna aura, wywołała u mnie taki sam atak emocjonalnego skoku - łzy, ścisk gardła, praktycznie brak możliwości powiedzenia czegokolwiek w normalny sposób.

Wszelkie "medialne" wydarzenia również w większości odpadają - koncerty, występy, pokazy, akcje - wszystkie miejsca gdzie "coś" się dzieje sprawia że przestaję panować nad sobą i swoimi emocjami.

Najgorsze, że właśnie ja powinienem sobie z tym radzić - jako terapeuta dzieci z Autyzmem i ZA osiągam sukcesy, pomagam takim osobom i ich problemom, ale nie umiem "ogarnąć" siebie. To bardzo frustrujące. 

To chyba tyle. Może się dowiem, jak sobie pomóc, a może wyciągniecie ze mnie jeszcze jakieś inne rzeczy których nie zauważam, a które mogą mieć znaczenie.

Zdaję sobie sprawę też z tego, że dla wielu z Was mój problem to żaden problem - ale ja czuję się z tym źle, moje podkręcone emocje i sposób w jaki wychodzą sprawiają mi dużo kłopotu.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.





  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • ksiazka.jpg

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.