Jump to content
  • psycholog-online-kolo.jpg

Frustracja na odległość


Recommended Posts

Witam. Moja sprawa przedstawia się następująco. 

Mam 31 lat, żona 26. Ja mam dobrze płatną pracę jednak z dala od domu, żona natomiast studiuje zaocznie tylko w weekendy.  

Wracam do niej co 2 tygodnie akurat na weekend, kiedy ona najczęściej do godzin wieczornych dni spędza w szkole. 

Ona mieszka ze współlokatorami we wspólnym mieszkaniu ja po prostu zostaję u niej te dwa dni i z powrotem wyjeżdżam na delegację. 

Żyjemy nadzieją, że po zakończeniu ostatniego roku studiów i miejmy nadzieję zmiany miejsca mojej pracy na coś bliżej domu zmniejszy się napięcie, które między nami narasta. 

Nie zmienia to jednak faktu, że nie po trafię i nie lubię mówić o swoich uczuciach, problemach i zaśmiecać głowy mojej żony swoimi "głupotami" ponieważ na pewno ma masę swoich własnych. Po drugie, marnowanie i tak małej ilości czasu razem na rozmowy na temat problemów potrafią przyprawić mnie o depresję i złość ponieważ "po co wracać tyle czasu, żeby zamiast spędzić dzień przyjemnie użalamy się nad sobą". 

Po trzecie czasami takie powroty polegały bardziej na pomocy żonie z projektami niż na wspólnym spędzaniu czasu. Co także przyprawiało mnie o nerwicę. I szukanie prostszego rozwiązania mojej frustracji czyli korespondencja z inną kobietą. 

Może problem by nie miał miejsca gdybym potrafił powiedzieć co mnie gryzie, czego oczekuję i zapewniać o mojej miłości nie tylko przez pomoc i przez zarabianie pieniędzy ale przez zwykłe powiedzenie "kocham cię", jednak panicznie boję się żalić żonie z moich bolączek. 

Jak otworzyć się bardziej i nabrać odwagi do mówienia o takich rzeczach i szukanie wspólnych rozwiązań dla dobra naszego małżeństwa.

Link to comment
Share on other sites

Dzień Dobry, porusza Pan temat trudności w relacji i bliskości z żoną. Budowanie bliskości polega między innymi na dzieleniu się dobrymi i gorszymi przeżyciami, na zaufaniu i wzajemnym wsparciu. Z tego co Pan pisze odczytuję, że żona też nie dzieli się z Panem swoimi sprawami. Pan zakłada, domyśla się, że żona ma swoje problemy. To napięcie w małżeństwie narasta u Pana. Pisze Pan też o korespondencji z inną kobietą. Warto żeby Pan porozmawiał z psychologiem dlaczego trudno się Panu  otworzyć przed żoną. A przy okazji - powiedzenie "kocham Cię" to nie jest dzielenie się własnymi bolączkami. Może to będzie pierwszy krok do rozmowy z żoną. Pozdrawiam, Katarzyna

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share



  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • ksiazka.jpg

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.