Jump to content

Recommended Posts

Mam 19 lat, w tym roku piszę maturę i planuję studia.

Mój problem trwa dłużej niż pamiętam i jest bezpośrednio zwiazany ze mną, ale nie konkretnie w mojej osobie.

Chodzi o moją matkę, chociaż zastanawiam się czy nie powinnam dać słowa matkę w cudzysłów. 

Nie mam żadnego doświadczenia psychologicznego, ale niestety przeszłam juz bardzo dużo, między innymi dzięki mojej rodzicielce, a wraz z pomocą definicji wprost z internetu wydaje mi się ze jest socjopatką.

Wszystkie jej emocje wydają się strasznie sztuczne, jakby wyuczone. Zawsze kogoś udaje, ale prawdziwą twarz pokazuje dopiero w domu. Zawsze jak rozmawiała z moimi koleżankami czy ich rodzicami miała taki sztuczny, przemiły, wysoki głos. W domu natomiast nie da się z nią rozmawiać, ponieważ 90% jej "rozmów" to awantury za najmniejsze pierdoły.

Do całokształtu dochodzi faworyzowanie mojego młodszego brata i umniejszanie mi wszystkiego a wyolbrzymianie wszystkich moich win. To ja jestem we wszystkim tą złą. Podczas gdy ja dzielnie kuję do matury, mój młodszy brat zamiast choćby odrabiać lekcje, codziennie gra od powrotu do szkoły do później nocy. Ja radzę sobie względnie dobrze, on mimo kończenia gimnazjum spada na same jedynki. Ale ani razu nie usłyszałam szczerej pochwały, kiedy brat za ocenę od 3 w górę dostaje nawet jakieś drobne prezenty! 

Moi rodzice się rozwiedli, z ojcem kontakt mam tylko ja, jednak niemalże szczątkowy. Wiem jednak ze on tez nie mógł z nią już wytrzymać. Ciągłe awantury za każdą drobnostkę, wymagania i wymagania pomimo braku jakiegokolwiek zaangażowania z jej strony.

Obecnie w domu od 12 lat mam ojczyma, powtarza się bardzo dokładnie historia mojego ojca.

Mimo obecności ojczyma i w prawdzie tragicznej ale relacji między nimi, matka odnawia "znajomości" ze swoim pierwszym chłopakiem. Tak, matka ma zwyczajnie romans. Zdarza się? Owszem, ale ona się zachowuje przy tym jak jakaś 16-latka która się szczeniaki zakochała, a nie 40-letnia kobieta z dwójką dzieci z czego jednym pełnoletnim!

W gimnazjum moja klasa wraz z jedną nauczycielką znęcała się nade mną. W połączeniu z trafieniem na bardzo fałszywe koleżanki, zostałam całkiem sama. Sprawa w szkole skończyła się jeszcze awanturą przeciw mnie, bo to przecież moja wina, że klasa się nade mną znęca. Sprawa z nauczycielką tak samo, mimo samych piątek w klasie 1, po zmianie na wspomnianą panią miałam same jedynki do klasy 3, gdzie wróciła moja poprzednia nauczycielka. Niesłychanie się wtedy okazało ze jednak potrafię mieć dobre oceny w klasie 3. 

W klasie 1 technikum stwierdzono u mnie depresję z napadami ataków paniki i lęku oraz fobię społeczną. Dostałam leki i brałam je w akompaniamencie narzekań mojej matko czy to konieczne, czy sobie nie ubzdurałam, bo te leki to tez kosztują.

Do początku klasy czwartej było raz lepiej raz gorzej, jednak od jakiegoś czasu zaczęło się piekło.

Jestem widziana nie jako osoba a maszynka do niszczenia pieniędzy? Dlaczego? Bo chce iść raz w miesiącu do kina czy ugotować sobie coś do jedzenia. Na prawdę nie uważam że wydaje dużo, ale za 20 zł tygodniowo nie stać mnie nawet żeby kupić 2 bilety na pociąg tam/powrót do miasteczka mojego chłopaka i choćby jakiś sok do picia. Chciałabym czasem sobie kupić np nową bluzkę ale nie mam nawet za co.

W temacie pieniędzy jest mi wieczne wypominane ile w tym miesiącu matka na mnie zmuszona była wydać i ja bym na prawdę zrozumiała jej złość gdyby to było coś zbędnego, ale nowe buty na zimę bo poprzednie się zepsuły kompletnie, czy kurtka bo stara się podała, albo nawet wizyta u ortodonty? To nie są rzeczy które sobie wymyśliłam bo chce.

Ciągle słyszę jacy my jesteśmy biedny, nie przeszkadza to jednak mojej matce kupować 2 identycznych płaszczów ale w innych kolorach, kolejne parę nowych bluzek i 3 swetry.

Najgorsze jest to, że ona jest straszną materialistką, a mi w sumie nie zależy na rzeczach, jedyne czego chcę to być kochana taka jaka jestem.

Moje pytanie brzmi czy mogę cokolwiek z tym zrobić? Jestem strasznie zmęczona psychicznie. Nie mam siły codziennie się kłócić, a z dnia na dzień jest co raz gorzej. Boje się ze nie wytrzymam do matury.

Link to comment
Share on other sites

@ZuzaLila

Jedno jest pewne. Mamy Pani nie zmieni. Tylko ona sama mogłaby pracować nad modyfikacją swoich zachowań, własnego sposobu myślenia, gdyby uznała to za zasadne i warte zachodu. Nie otrzyma Pani zatem tutaj żadnych porad na temat tego, co zrobić, by mama zaczęła funkcjonować inaczej i stała się inną osobą. Niech Pani w końcu przyjmie do wiadomości, że mama jest taka, jaka jest. Uznając wreszcie ten fakt, może Pani pójść dalej i rozważyć rozwiązania zamiast stale koncentrować się na problemie. 

To, co jest w Pani zasięgu, to między innymi rozwój asertywności, by lepiej sobie radzić w interakcjach z mamą. Podejrzewam również, że w perspektywie czasu mogłaby Pani uwolnić się od środowiska, które tak źle na Panią wpływa. Jest Pani dorosłą osobą, więc ma Pani pole manewru. Nie wiem, jak w tej chwili Pani się czuje, ale prędzej czy później tak czy inaczej zapewne zechce Pani podjąć pracę i dzięki zyskaniu samodzielności zniknie część problemów. Mając własne pieniądze będzie Pani mogła funkcjonować inaczej i nie będzie zdana na łaskę bądź kaprysy mamy. 

Jeśli chodzi o wspomniane dolegliwości takie jak depresja, zaburzenia lękowe – te problemy leczy się przede wszystkim w ramach psychoterapii, której niekiedy towarzyszy farmakoterapia. Same leki nie zapobiegają nawrotom, a ich przyjmowanie oczywiście nie uczy lepszego radzenia sobie z przytłaczającymi emocjami, stresem, przerażającymi lub przygnębiającymi myślami, nie zwiększają też świadomości mechanizmów, które wywołują, podtrzymują i pogłębiają objawy. Dlatego proszę mieć na względzie zasadność psychoterapii w leczeniu tego typu problemów psychicznych.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • SKOCZ DO: 
    Księgarnia >>>> | Apteka >>>> | Uroda >>>> | Sport >>>> | Dziecięce >>>> | Moda >>>>

  • PODCASTY.jpg

  • Blog Entries

    • 0 comments
      Ludzie chętniej próbują z kimś nowopoznanym, niż sprawdzają nowe sposoby budowania relacji, bo łatwiej jest wymienić partnera, niż skorygować własne postępowanie i przepracować coś w sobie. Jeśli chodzi o małżeństwa, w Polsce coraz częściej okazuje się, że do dwóch razy sztuka. 
       
       
    • 0 comments
      Plotka. Złośliwcy powiadają, że bywa to rodzaj przemocy pośredniej – dokuczania komuś okrężną drogą. Trochę straszne, bo – powołując się na dokument „Dylemat społeczny” – fake news roznosi się w sieci sześć razy szybciej niż fakt. Najwyraźniej rzeczywiście plotki są jak chwasty w ogrodzie; nawet jeśli zrywamy je, nowe rosną prędko. Czasami bywają to chwasty wyjątkowo toksyczne, bo używa ich się chociażby do mobbingu, gnębienia kogoś w miejscu pracy lub w związku z wykonywanym przez niego zajęciem. Na szczęście nie wszystkie plotki są takie złe. Na przykład ktoś kiedyś rozpowiedział, że podobno odziedziczyłem hotel. Kto by pomyślał, jak nagle i drastycznie może wzrosnąć atrakcyjność człowieka... 😆 Tak czy inaczej, uważajmy z tym plotkowaniem i pamiętajmy: plotka niewiele mówi o danej osobie – znacznie więcej o człowieku, który w nią wierzy. Miłego dnia.
    • 0 comments
      Kolejny podcast z cyklu psychologia relacji bez cenzury: 10 zjawisk, które psują związki. Psychologia miłości w kontekście czynników, które mogą zakłócić lub nawet przyczynić się do zakończenia relacji. 
       
       
       
    • 0 comments
      Kiedy ostatnio dane ci było doświadczyć głębokiego relaksu, któremu towarzyszy stan błogości, poczucia harmonii wewnętrznej i kojącego spokoju? Mam nadzieję, że miewasz takie odczucia nierzadko. Jeśli jest jednak inaczej, rozważmy, co można zrobić, aby sytuację poprawić. Wersja audio poniżej, a wersja tekstowa tutaj.
       
       
    • 0 comments
      Nadciąga weekend i być może niektórzy poświęcą chwilę albo dwie na jakiś serial. Nie mam na to za dużo czasu, więc wolę za często do tego typu produkcji nie zasiadać, bo niekiedy ciężko oderwać się. Wstrzemięźliwość we wszystkim – nawet we wstrzemięźliwości, więc robię wyjątki. Jako psycholog cenię barwne postacie, interesujące relacje i tym samy interakcje między bohaterami. Dramaturgia, wątki psychologiczne i niecodzienny obyczajowy kontekst też mają znaczenie. Jeśli zatem ktoś podziela sympatię do takich klimatów, może sięgnąć po „Po złej stronie torów”. Fabuła wciąga, ale jest to zarazem studium głęboko dysfunkcyjnej rodziny, która próbuje sobie radzić w obliczu splotu fatalnych okoliczności. A charaktery poszczególnych postaci zdecydowanie tego nie ułatwiają. Pierwszy sezon jest fenomenalny, natomiast pomimo słabszej jakości sezonu trzeciego, nawet tam dochodzi do takich scen, które wstrząsają nami na tyle mocno, że aż przydałyby się pasy bezpieczeństwa. Mocne. Podobało mi się. A Wy co polecacie?


  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy we wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • 05e7f642-357a-49b3-b1df-737b9aa7b7a1.jpg

  • SKOCZ DO:

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

  •  
  • Podcasty i filmy o psychologii

  • Książki o rozwoju osobistym i psychologii

    83eaf72d-ea6e-4a48-ab5f-9aefa9423f3d.jpg

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.