Jump to content

Recommended Posts

hej, jestem kobietą, mam 24 lata. ojciec alkoholik, matka znęcająca się psychicznie. po 7 roku życia żyłam z nią i jej kolejnymi facetami, w wieku lat 10 na skutek jej zaniedbań trafiłam do domu dziecka połączonego ze środkiem dla trudnej młodzieży na rok gdzie znęcano się nade mną psychicznie i fizycznie. od tamtej pory towarzyszą mi stale lęki przed zbyt dużą ilością ludzi w jednym pomieszczeniu, zamkniętymi miejscami z obcymi ludźmi, jedzeniem w jednym pokoju z ludźmi. jako nastolatka okaleczałam się regularnie przez kilka lat, podjęłam próbę samobójczą, miałam problemy w szkole, nie chciałam tam chodzić, z nikim nie rozmawiałam, pojawiły się problemy ze snem, dodawałam alkoholu do herbaty żeby móc zasnąć. zostałam pozbawiona miejsca do mieszkania po zdaniu matury, przez kilka lat pomieszkiwałam tu i tam, obecnie to jest ustabilizowane. od strony związkowej jestem szczęśliwa. mam problemy ze snem, stresujące sytuacje wywołują u mnie drganie kończyn. boję się nawiązywać relacje, jest to dla mnie trudne i bolesne, czuję głęboką niechęć do kłamstwa i tego, że ludzie nie są konsekwentni i nie ponoszą konsekwencji. panicznie boję się małych dzieci, porodu i macierzyństwa. mocno wierzę w równość i sprawiedliwość, moja lojalność kończy się tam gdzie ktoś nie ma racji lub prosi o zrobienie dla siebie wyjątku. mam bardzo silne poczucie niezależności, nie daję sobie wchodzić z butami w życie, bardzo często się wycofuję z rozmów, rzadko mówię o sobie coś głębszego, spotykam się z niezrozumieniem. czuję niechęć do bezsensownych czynności w pracy i w domu - wszystko nadmiernie analizuję. ciągle jestem przygnębiona, gdy coś idzie źle np. straciłam pracę i nie mogłam znaleźć nowej przygniata mnie niemoc, nie mogę wstać z łóżka, nie mogę spać, nie mogę się na niczym skupić. potrzebuję dużo czasu dla samej siebie, rzadko się umawiam z ludźmi nawet na których mi zależy. w następstwie stresujących sytuacji zdarza mi się upić. jestem pogodzona ze śmiercią, nie boje się jej, nie mam myśli samobójczych. jak mam sobie pomóc? co mogę zrobić? finansowo nie stać mnie na terapię. 

Link to comment
Share on other sites

Dzień dobry,

przeszła Pani w swoim życiu wiele trudnych, traumatycznych sytuacji. Na pewno współpraca z terapeutą jest dla Pani wskazana żeby lepiej sobie radzić z codziennymi wyzwaniami. Z terapii może Pani skorzystać na NFZ (czyli bezpłatnie) zapisując się w najbliższej poradni zdrowia psychicznego. W poradni może Pani skorzystać z pomocy lekarzy psychiatrów, psychologów i terapeuty uzależnień jeżeli będzie taka potrzeba.

Pozdrawiam,

Katarzyna

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.





  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.