Skocz do zawartości

Samotny

Użytkownik
  • Zawartość

    4
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O Samotny

  • Ranga
    Debiutant
  1. To właśnie pani psycholog-seksuolog, u której w zeszłym roku pojawiałem się z tym problemem powiedział mi, że cała wina leży właśnie w nadmiernej masturbacji. I to właśnie masturbacja jest przyczyną wszelkich problemów z erekcją. I kategorycznie zabroniła mi się masturbować, lecz żyjąc w samotności jest to bardzo, ale to bardzo trudne. Mam świadomość, że sponsoring to nie jest to czego finalnie oczekuję i co chciałbym otrzymać. Ale zauważyłem też, że jeżeli najprawdopodobniej nigdy nie otrzymam szczerego zainteresowania od płci przeciwnej. To może warto kupić sobie chociażby pseudo zainteresowanie. Aby móc poczuć chociażby namiastkę tego. Pozdrawiam!
  2. Byłem na kilku spotkaniach z terapeutką jak nasiliły mi się myśli samobójcze. Jednak przyznam szczerze, że nie widziałem zbyt wielkiego efektu. Wiem, że na lepszy efekt pewnie musiałbym zapracować sobie dłużej. Nie mniej jednak to nie zmniejszało mojego poczucia samotności i tego, że czasami wręcz ogromnej chęci bycia z kobietą. Nie chodzi mi tutaj tylko o seks, ale o całą gamę innych interakcji. Ogólnie rzecz ujmując opłacanie wszystkich tych spotkań (prostytutek i psychoterapii) graniczy z cudem. Pomimo tego iż często pracuję siedem dni w tygodniu. Oczywiście, że nie chciałbym korzystać z usług prostytutek,, ale dobrze wiem, że jeżeli będę miał problem z zaspokojeniem partnerki w sytuacjach intymnych to tak czy inaczej będę dla mniej tylko bankomatem i facetem gorszej kategorii. Pozdrawiam!
  3. Bez obrazy, ale Twoja wypowiedz właściwie nic nie wnosi do mojej pierwotnej wiadomości. Tego typu stwierdzenie można by z powodzeniem napisać pod większością problemów jakie pojawiają się na tej stronie. Pytanie tylko po co? Jest to tak nijakie i bez celowe jak operowanie "złotymi myślami", które wszędzie pasują ale właściwie w niczym nie pomagają. Pozdrawiam!
  4. Witajcie! Mam 24 lata i nigdy nie byłem w stałym związku. Zazwyczaj każda relacja kończyła się po kilku spotkaniach. Dużo w tym było mojej winy, ponieważ miałem (mam) masę kompleksów. Nie czuję się w pełni wartościowym facetem przez co tylko na początku wszystko było dobrze, ale gdy relacja miała nabierać rozpędu. Ja po prostu się bałem i hamowałem trochę to wszystko. Do sedna sprawy. Z racji tego iż brak mi było drugiej osoby. Popadłem w częstą masturbację. Teraz mam problem z erekcją. Odłożyłem trochę pieniędzy i zacząłem chodzić do prostytutki i troszkę się poprawiło, Choć nadal jest słabo. Ale i tak czuję się bardzo samotny. Z jednej strony nie stać mnie na częste spotkania z prostytutką. A z drugiej strony czasami tak po prostu chciałbym się koło kogoś położyć, przytulić, porozmawiać. Nie mam jakiś potrzeb wyżalania się jakieś dziewczynie ze swoich problemów. Bardziej chodzi mi tutaj właśnie o fizyczny kontakt z drugą osobą. Interakcje z drugą osobą typu wspólne spanie, przytulanie, rozmowa bez pośpiechu itp. Pewnie to wygląda słabo, ponieważ jestem facetem. Aktualnie mam dużego doła i moja samoocena równa jest zeru. Chciałbym wykupić sobie chociaż jakąś relację z kobietą, ale pomimo tego iż często pracuję siedem dni w tygodniu nie stać mnie na opłacenie takiej relacji. Z tego co wiem, to niektórzy faceci są skłonni zapłacić dziewczynie za taką relację nawet 3-4 tysiące miesięcznie. Jak przyzwyczaić się do ciągłej samotności aby nie popaść w obłęd? Pozdrawiam!

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.