Jump to content

Mój facet jest uzależniony od pornografii i korzystał z Tindera będąc ze mną. Co robić?


Keullaudia

Recommended Posts

Jestem ze swoim chłopakiem prawie 2 lata. Od samego początku nasz związek jest na odległość, wręcz "weekendowy", gdyż tylko wtedy się widujemy. Najpierw jego studia w oddalonym o ponad 200km mieście, a teraz praca gdzie musi być cały tydzień. Uzależniony od pornografii był długo zanim się poznaliśmy. O tym że jest uzależniony dowiedziałam się w październiku zeszłego roku i wtedy postanowił przestać oglądać. Usłyszałam wtedy masę rzeczy które mnie mocno zabolały, np: że fantazjuje o koleżankach ze studiów, że aby dojść musi sobie wyobrażać pornosy (nawet podczas seksu ze mną). Zabolało mnie to, ale uwierzyłam że da sobie radę. Nie zasięgnął jednak porady specjalisty "bo chciał najpierw spróbować sam". Uzależnienie było widać po nim fizycznie, bo nie dość że nie potrafił dojść podczas seksu inaczej niż sam sobie waląc, to jeszcze miał problemy z erekcją. Niejednokrotnie mu nie stawał lub był na wpół miękki. Ma dopiero 23 lata, więc taka sytuacja jak na młodego i sprawnego faceta była wręcz upokarzająca i żałosna. Jak tylko zagajałam temat że musi być tego jakiś powód i żeby gdzieś z tym szedł, to mnie zbywał, że to może być przyczyna z różnych czynników (Jest moim pierwszym, nigdy nie interesowałam się takimi rzeczami także też od razu uznałam że może po prostu go nie podniecam wystarczająco lub ma za dużo stresu?). Z czasem jak zaczęłam sobie zdawać sprawę czym to jest spowodowane to zaczynałam się dopytywać, z czego on reagował zawsze chamsko i powstawała kłótnia z niczego, za którą ja musiałam przepraszać "bo jak zwykle się o coś czepiam" - jak wyszło później po prostu byłam za blisko prawdy.

Po jakimś czasie od jego odstawienia pornosów zaczęliśmy widzieć zmiany w seksie. Nie było już ani jednej sytuacji z brakiem pełnej erekcji, oraz wkońcu zaczął dochodzić w inny sposób niż z własnej ręki. Po kilku miesiącach seks był już boski zarówno dla niego jak i dla mnie, on już nie wyobrażał sobie dochodzić inaczej niż we mnie, w końcu oboje mieliśmy realną satysfakcję z tego, a nie jak wcześniej jedynie frustracje i upokorzenia. Jednak w tym samym czasie co rzucał porno zauważyłam jego dziwne zachowanie względem telefonu. Zaczynałam widzieć coraz więcej znaków że coś ukrywa i jak się okazało w kwietniu tego roku, korzystał z Tindera i to z konta Gold. Cały nasz związek instalował aplikacje gdy jechał na studia (lub do pracy w wakacje) i odinstalowywał jak przyjeżdżał do domu. Odkryłam to poprzez zdjęcia profili dziewczyn z tindera, które miał w telefonie w galerii (były to screenshoty profilu z nazwą ich konta na instagramie). Na aplikacji nie znalazłam czatów z czasu jak byliśmy razem, jedynie jeden raz spotkał się na kawę (i znalazłam dowody potwierdzające że tylko tyle było) z jedną dziewczyną dzień przed tym jak urwał ze mną kontakt po miesiącu znajomości (Była to przerwa tylko na 3 dni, która na dobre wyszła). Tak oprócz screenów ich profili nie znalazłam niczego podejrzanego, sprawdziłam mu całą historię lokalizacji i nie wyglądało to jakby mnie zdradzał, a całego tindera wyjaśnił że nie wiedział czemu to robił, po prostu oglądał dziewczyny z przyzwyczajania bo od lat tak robił raz na jakiś czas i czasem zrobił screena żeby później sprawdzić instagrama tej dziewczyny. Ostatecznie mu wybaczyłam mimo że traktowałam to jak zdradę emocjonalną.

Jednak praktycznie co tydzień wychodziły nowe kłamstwa. Na początku myślałam że miał 3 dziewczyny, z pierwszą nie spał, ale 2 kolejne były czysto związkiem dla seksu. Pierwsze odkryte kłamstwo to że dziewczyna nr 3 (poznana na Tinderze) nie istniała, i wierzę w to w 100% bo od początku jak tylko się o nią pytałam to nic nie potrafił powiedzieć, nawet nazwiska "nie pamiętał". Później się okazało, że jego historia na drugi dzień po odkryciu całej sprawy "że usunął subskrypcję Gold już w marcu, bo wiedział że robi chujowo i już nie chciał korzystać z Tindera" okazała się ściemą i usunął ją w tym samym dniu, w którym to odkryłam. Kolejnym kłamstwem okazało się że dziewczyna nr 2 nie była jego pierwszą partnerką seksualną, tylko koleżanką u której raz po imprezie spał najebany i był tak naprawdę prawiczkiem jak pierwszy raz uprawialiśmy seks (i w to także w 100% wierzę). Ostatnim kłamstwem w całej sprawie okazało się że jednak korzystał z Tindera po nowym roku, natomiast w dniu kiedy wszystko wyszło zarzekał się, że to wszystko przez pornosy i od grudnia nie korzystał z tego. Nie muszę chyba mówić że ostatnie miesiące jestem wykończona psychicznie wiedząc że nie mogę mu ufać i że robił to wszystko z premedytacją. Najgorsze ,że robił w międzyczasie ze mnie wariatkę, gdyż czułam że mnie okłamuje i coś ukrywa, a zawsze wszystko potrafił obrócić przeciwko mnie i zbyć moje pytania manipulacją.

Oczywiście dałam mu znowu szansę bo uznałam że to wszystko było tak naprawdę związane z jedną sprawą, a tonący zawsze się chwyta brzytwy. Jednak otóż to środek lipca a ja wewnętrznie czuję że znowu coś ukrywa, a tym razem ufam już swojej intuicji w 100% i nie dam się zgasić żadnym argumentem. Zaczęłam obserwować jego zachowanie i jako informatyk potrafię znaleźć bardzo dużo przydatnych informacji na urządzeniu. Tak więc samym początkiem sierpnia konfrontuję go, że według jego danych na telefonie wieczorami po pracy siedzi po 2-3 h na internecie, jednak na specjalnej stronie do sprawdzania całej aktywności konta google poza wejściem na chrome nie została zarejestrowana żadna historia przeglądania - wniosek oczywiście nasuwa się sam, że cały ten czas spędził na incognito. Bez powodu się nie korzysta z incognito, a po akcji z Tinderem nie ma innego wyboru niż spowiadać się z podejrzanych sytuacji. Jak się okazało od 2 miesięcy znów ogląda filmy porno (Co zresztą już dobrze wiedziałam bo znów zaczynał mieć problemy z pełną erekcją). Po tym jak powiedział że wszystkie te kłamstwa i rzeczy którymi mnie naprawdę mocno skrzywdził (Tindera uważam jako zdradę) były spowodowane przez pornosy i znów zaczął je oglądać to się załamałam. Kazałam mu, że tak ładnie to ujmę, wynosić się.

Popłakał się i prosił o wybaczenie. Kupił aplikację do blokowania treści dla dorosłych BlockerX z dożywotnim dostępem do wersji premium oraz umówił nas na terapię dla par. Jednak ja boję się że on nigdy z tego nie wyjdzie, wszystkie kłamstwa co wyszły musiałam sama z niego wycągnąć lub się przyznał ze strachu przed zerwaniem. Mam już dość kłamstw, a czuję się jakby cały związek był tylko tym. Może i chce wyjść z uzależnienia, jedak czemu wcześniej nie poszukał pomocy tylko dopiero kiedy pierwszy raz mu nie dałam szansy i kazałam odejść z mojego życia? Znowu zaczęły się u niego problemy z erekcją, a on jakby "nie był pewny" czy to przez pornosy i bronił się że on nad tym panował bo oglądał raz na 2 tygodnie. Szkoda że nie widział tego, że zapomniał do mnie zadzwonić w czwartek (zawsze wtedy rozmawiamy przez jego pracę i związek na odległość), bo oglądał 2h pornosy. Nawet jak napisałam mu że czemu nie dzwoni, to odpisał dopiero po pół godziny że dni mu się pomyliły, ale mimo to nie zadzwonił i dalej oglądał. Nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć i robić. Jeśli ktoś ma jakieś dobre sposoby na pomoc takiej uzależnionej osobie, jakieś fora, poradniki, książki to poproszę o informacje. Ja widzę że on się tego wstydzi i chciałby z tym przestać (Wkońcu 7 miesięcy nic nie oglądał i była wyraźna poprawa), także chcę mu pomóc. Chciałabym jednak wiedzieć czy całe te jego zachowanie (wiele kłamstw oraz sytuacji z bardzo skuteczną manipulacją nie uwzględniłam) jest wynikiem strachu przed wyjściem uzależnienia na światło dzienne, czy po prostu brakiem szacunku dla mnie. Naprawdę proszę o jakąś dobrą poradę, bo nie wiem już co mam robić :(

Link to comment
Share on other sites

Dam ci prostą radę od faceta - chcesz się dalej męczyć, być manipulowana, okłamywana to zostań z nim, a jak chcesz spokoju to odpuść sobie ten związek. Dość pesymistyczne podejście, ale nie dasz sobie rady z pornosami. Z takim przeciwnikiem niestety nie wygrasz.    

Edited by Slavko86
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Slavko86 dał Ci wspaniałą radę, a ja jedynie spotęguję to w ten sposób: zerwij z nim czym prędzej, bo inaczej wylądujesz ze sobą w emocjonalnym rynsztoku. Po swoich dotychczasowych przejściach mówię każdemu podczas takich rozmów: jeżeli partner/partnerka kłamie, potem płacze, obiecując, że się zmieni, to DALEJ KŁAMIE! A Ty w tej sytuacji jesteś tak zmanipulowana, że chcesz go naprawić, a ja Ci mówię - nie dasz rady go naprawić. Po każdej próbie naprawy, będziesz rozczarowana tym, że znowu zrobił Cię w bambuko, ale mimo tego nadal będziesz chciała go naprawić i uleczyć jego uzależnienie, ale to tylko pogłębi Twój problem. I tak będzie cały czas. Uciekaj od niego jak najszybciej, bo tak jak napisał przedmówca: z takim przeciwnikiem nie wygrasz - to głębokie słowa, bo teraz Tobie na nim zależy, ale on tak Cię zmanipuluje, że w końcu go znienawidzisz i stanie się Twoim przeciwnikiem, od którego niełatwo będzie odejść/zakończyć relację. Swoją drogą, to jesteś mądrą i inteligentną kobietą (podziwiam Twój wpis), więc zrozum jedno - dewianta nie uleczysz, a jedynie zranisz siebie. Wszystko, co napisałem, jest oparte o moje doświadczenia.

Głowa do góry i ujeżdżaj konia, który lubi jeść trawę z pastwiska, a nie klacz, która je siano spryskane round-up'em :)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy we wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

  • Podcasty i filmy o psychologii

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.