Jump to content
  • psycholog-online-2-ocalsiebie.jpg

Ninastg

Problemy w małżeństwie, manipulacja

Recommended Posts

Od roku klocimy się z mężem. On mną manipuluje, zna moje wartości, zasady. Od 3 lat lecze się na depresję. On ciągle powtarza"idz się połóż, i tak nic nie robisz". Jestem placzliwa, od 4 lat mieszkamy na gospodarstwie, nie ukrywam, że jest ciężko finansowo. Mieszkamy z treściami. Teściowa jest toksyczne kobieta, ciągle kłótnie nią itp. Po ślubie jesteśmy 15 lat. Mamy dwójkę dzieci. Dla dzieci jestem gotowa zrobić wszystko. Mąż jest jakiś niezdecydowanych, raz mi mówi, że mnie nie kocha, i chce rozwodu, za dwa dni dochodzi do zbliżenia intymnego. I tak raz nie, za chwilę tak... Mam wrażenie, że ma jakiś problem, z którym nie radzi sobie... Prosiłam go żeby powiedział mi co go trapi, że martwię się o niego. Wczoraj otworzył się pezedemna, do końca nie potrafię zrozumieć co mówił. 

Gdy słabo się dogydywalismy, rodzice ingerowali w małżeństwo. Wszedł na portal i poznał kobietę, która jak on choruje na serce, rozmawiali bo znali przebieg choroby. Ta kobieta ma córkę, chora na raka(ponoć lekarze dają jej rok życia), ma 9 lat. Dziewczynka niby prosiła go żeby jej nie opuszczał, twierdzi mała, że mąż jest jej aniołem stróżem. Mąż mówi, że obiecał dziewczynce, że jej nie opuści. Prawdziwy ojciec zostawił rodzinę jak dowiedział się że ma raka. Ciężko mi w to uwierzyć. Mąż twierdzi, że musi raz w tygodniu odwiedzić dziewczynkę, bo jej obiecał. Ciężko mi w to uwierzyć, czy to może być prawda. Twierdzi że matka dziecka niczego nie oczekuję od męża, wie że ma swoją rodzinę. Mąż mówi, że to jego mały krzyż na ziemi(ta dziewczynka). Czy w to można uwierzyć? Bo ja jestem już wyczerpana. Wydaje mi się że jeżeli mąż nie jest ojcem dziecka, to co mi mówi, że ma krzyż na ziemi?? Oklamuje mnie chyba... Wogole nie potrafię zrozumieć jak mógł pojechać niby tylko pogadać. Mąż jest bardzo tajemniczy, ma hasło na kompa, tel. Mi nie wolno dotykać jego rzeczy... Mówi, chyba mi ufasz. 

Ja kocham męża, chciałabym żeby moje dzieci wychowywały się w pełnej rodzinie. Wybaczyla bym mu to że spotykał się z inną. Ale jak teraz powinnam się zachować? Chciałabym żeby zabrał mnie do tego chorego dziecka, skoro nie łącza ich więzy krwi. Jak powinnam się zachować, żeby postawić mu granice, chciałabym zobaczyć tego dzieciaka ale żeby mnie tam zabrał. Poprostu chce się przekonać, że to nie jego dziecko. Proszę o wsparcie i podpowiedź fachowa jak dotrzeć teraz do męża by tam z nim pojechać. Proszę o wskazówki jak mam się zachować. Może wyznaczyć jakieś granice. Pozdrawiam nina

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.





  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • ksiazka.jpg

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.