Jump to content
  • psycholog-online-terapia.jpg

Bunt młodzieńczy czy coś poważniejszego?


Steampunk
 Share

Recommended Posts

Witam. To mój pierwszy post tutaj. Od dawna zbierałam się, aby wybrać się do psychologa, ale niestety nigdy nie miałam na to wystarczająco odwagi. Mam 19 lat, w tym roku mam maturę. Jestem osobą nieśmiałą, cichą, zamkniętą w sobie. Mam bardzo niską samoocenę, wszystkiego się obawiam, zawsze w każdej sprawie doszukuję się złej strony. Miałam kiedyś osoby, na których mi bardzo zależało, każdy po kolei mnie dotkliwie zranił i opuścił. Oni nie zdawali sobie sprawy z tego ile siły mi dają, ile dla mnie znaczą. Co do rodziny... od małego nie lubiłam przebywać w domu. Rodzice często się kłócili, dalej to robią, zawsze występowały też elementy przemocy. Mam 2 młodszych braci o których bardzo się przez to martwię. Najwięcej przykrych słów w życiu usłyszałam od rodziców. To oni sprawili że wszystkiego się boję, że nie wierzę w siebie. W tym momencie zostałam sama. Niedawno opuścił mnie bardzo bliski przyjaciel, z którym wiązałam plany na przyszłość, była to osoba której wszystko mogłam powiedzieć, wszystko o mnie wiedział. Zostawił mnie dlatego że poprosiłam go o pomoc, miałam trudny czas w moim życiu, codziennie płakałam, nie wychodziłam z łóżka, nic nie jadłam kilka dni. Pierwszy raz w życiu poprosiłam kogoś o pomoc i ten pierwszy jedyny raz zostałam odtrącona i pozostawiona sama sobie. Czuję się bardzo samotna. Nie mam nikogo bliskiego z kim mogę porozmawiać, wyjść, wyżalić się, cokolwiek. Rodzice mnie wyśmieją i stwierdzą że zwracam na siebie uwagę. Takie stany codziennego płaczu, głodowania, niewychodzenia z łóżka, totalnej niechęci do czegokolwiek, do życia mam od około 2 lat, powtarzają się co jakiś czas. Ostatnio nasilone. Ciężko mi jest się wtedy opanować. Tak, miałam myśli samobójcze, modlę się o śmierć od dawna. Dlaczego? Ponieważ boję się przyszłości, że nie poradzę sobie na studiach, że nie znajdę pracy, nie znajdę miłości, że nie będę miała nikogo bliskiego, że to i tak prowadzi do nikąd. Będę się uczyć jeszcze kilka lat, pójdę do pracy, szybko minie te kilkadziesiąt lat i koniec, jaki jest tego cel? Wiem, że to co pisze może wydawać się głupie, ale potrzebowałam to wreszcie z siebie wydusić. Nie mam pojęcia co robić. Czy ja tylko mam jakieś młodzieńcze urojenia czy czas wybrać się do specjalisty? 

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share



  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • ksiazka.jpg

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.