Jump to content
  • psycholog-online-2-ocalsiebie.jpg

Niebieskiemigdaly

Powitanie

Recommended Posts

Cześć! 

Przechodzę obecnie kryzys, o którym dosłownie przed chwilą pokrótce opowiedziałam tutaj na forum. Zainteresowanych zapraszam: 

Co się tyczy mojej osobowości i tym, kim jestem, mogę z pewnością stwierdzić, że poznałam siebie bardzo niedawno. Wspomnienia z przeszłości były do niedawna zakopane głęboko w podświadomości i poprzez technikę mindfulness zrozumiałam częściowo, co jest przyczyną moich behawioralnych schematów. 

Pochodzę z rodziny toksycznej (w specjalistycznej nomenklaturze nazywa się to chyba syndrom DDD). Alkohol, odtrącenie, przemoc fizyczna i psychiczna, i ciągła samotność, a przy tym nieodparte pragnienie bycia z kimś w bliskiej relacji. Prawdopodobnie to ostatnie wpycha mnie w nieodpowiednie związki.

Jestem do tego niepoprawną romantyczką. Kojarzycie film "O północy w Paryżu"? Jestem niczym główny bohater, ciągle bujająca w obłokach i pragnąca zakochać się miłością prawdziwą, ciepłą i silniejszą niż śmierć. Poczułam niedawno do kogoś takie właśnie uczucie... ale okazało się, że jest już zajęty. Mój ból jest wprost nie do opisania...

No ale trzeba jakoś żyć, prawda? Staram się nie myśleć o przykrościach, ale te moje starania upłynniają się w uciekanie od swoich własnych emocji. A ja muszę czuć, co czuję. Inaczej nie będę w kontakcie ze swoją intuicją, ze swoim "ja". A jak inaczej mam dokonywać wyborów życiowych wciąż uciekając od samej siebie? Dlatego też, jeżeli mam uciekać, to w czynności, które sprawiają mi radość i odprężenie. 

Pisanie jest dla mnie czymś takim. Pisanie z kimś, opowiadanie różnorakich historii (ale tylko tych z życia wziętych). Pisanie dla pisania, pisanie dla odprężenia, pisanie ku uciesze drugiego człowieka. Nie opublikowałam żadnej ze swoich opowiadań. Nie rozwinęłam też do końca żadnego ze swoich pomysłów, a to dlatego, że wstydzę się swoich opowiadań i myślę, że są niewarte publikacji. A teraz nie mam nawet dla kogo pisać. Może na tym forum się to zmieni? Czas pokaże. 

Mimo wszystkich moich przywar, lubię myśleć o swojej duszy, że jest bogata, kolorowa i ciepła. Że jest warta swojego istnienia. Lubię o tym myśleć, naprawdę. Ale moja obecna sytuacja mnie kaleczy. Czuję się niekompletna, pokrzywdzona i jakby pozbawiona przywileju bycia szczęśliwą. Mam nadzieję, że to minie i kiedy z perspektywy czasu spojrzę na swoją sytuację, nie pozostanie mi nic innego jak uczucie ulgi i śmiech. 

I tak jestem na dobrej ścieżce, skoro w końcu czuję, że żyję w zgodzie ze sobą (a przynajmniej po części) i że odzyskałam dawno zakopaną osobowość. A więc podążam nią dalej i zobaczę, co się stanie.

To tyle. Dzięki wielkie za uwagę i pozdrawiam serdecznie!

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.





  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • ksiazka.jpg

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.