Jump to content
  • psycholog-online-2-ocalsiebie.jpg

psycholog Rafał Olszak

Zaburzenie osobowości borderline - jak pomóc?

Recommended Posts

Cytat

Mój były partner cierpi na zaburzenie osobowości borderline, kiedy po naszym ostatnim rozstaniu, po ośmioletnim związku trafiłam przez przypadek na artykuł dot. zaburzenia borderline wszystko stało się jasne. Nagle zrozumiałam wszystko. Przez tyle lat nie mogłam zrozumieć zachowania mojego byłego chłopaka i to w jaki sposób mnie traktował.Zawsze czułam, że w Marku tkwią dwie osobowości i zastanawiałam się która z nich jest prawdziwa. Czy ta kochająca, uczuciowa, wrażliwa osoba czy ten bezduszny chuj (no nie znajduje innego słowa), który traktował mnie z nienawiścią, brakiem szacunku, poniżał.. Rozstania i powroty, których nie jestem już w stanie zliczyć. Wykonałam test na borderline znajdujący się na stronie. Oczywiście za niego, wiem, nie siędzę w jego głowie, odpowiedzi udzieliłam na podstawie obserwacji i tego co mówił mi i opowiadał o tym co czuje przez wiele lat. 22 odpowiedzi na tak.

Po ostatnim rozstaniu (10 miesięcy temu) sama zwróciłam się do specjalisty, całkowicie podeptana psychicznie. Przeszłam terapie, czuję się nowym człowiekiem, wreszcie potrafię cieszyć się życiem, odzyskałam pewność siebie, wróciłam. Tylko, że mój były cały czas nie daje mi spokoju. Nie chce ze mną być, ale nie daje mi o sobie zapomnieć. Czuję, że mnie osacza. Mówi, że chce być moim przyjaciele, ale moim zdaniem ta relacja wykracza poza przyjaźń. Po rozstaniu, próbowałam wiele razy zerwać znajomość. Wraca jak bumerang. Czuję, że rozpaczliwie chce mnie odzyskać. Ale nie po to, żeby ze mną być, tylko po to, żebym czekała na niego wiernie jak pies. Żeby miał gdzie wrócić, gdy poczuje się samotny i zagubiony.

Z jednej strony jestem na niego wściekła, czuję, że traktuje mnie jak przedmiot. Zupełnie nie liczy się z moimi uczuciami. Z drugiej jednak strony, wiem, że potrzebuje pomocy. Tak bardzo chciałabym mu pomóc, chcę żeby zgłosił się po pomoc do specjalisty. Od kiedy sama czuję się silniejszym człowiekiem, widzę jak on mną manipuluje. Straciłam do niego zaufanie, boję się, że znów mnie skrzywdzi. Odbieram go jako wampira emocjonalnego, który zabiera mi radość życia, wysysa dobrą energię. Ja już nie mam siły, czuję się tak bardzo zmęczona. Z drugiej strony martwię się o niego, wiem, że cierpi. Mówiłam mu wiele razy, że powinien zgłosić się do psychologa, zapiera się rękoma i nogami. Oczekuje, że ja mu pomogę, że ja odczaruje jego świat. A ja nie umiem, nie mam już siły. Tym bardziej, że nie jesteśmy już razem. Nie chcę, żeby znów mnie spalał i niszczył. I tu pojawia się moje pytanie. Czy jeżeli zaciągnę go do psychologa, to, czy psycholog jest w stanie przekonać go, że on potrzebuje pomocy? Co mam zrobić w tej sytuacji? Przekonywać go do pójścia, wyszukiwać specjalisty? Moi przyjaciele mówią mi, po co ty z nim w ogóle rozmawiasz, zostaw go, nie pomożesz mu. Ale myśl, że on cierpi, że to się wszystko dzieje poza nim sprawia, że nie umiem przejść obok niego obojętnie. Ale czuję też, że doszłam do skraju. Jestem emocjonalnie wykończona. Co mam zrobić? Czy mogę mu jakoś pomóc?

Szanowna Pani,

diagnoza powinna odbyć się pod okiem specjalisty i za zgodą osoby diagnozowanej – partner sam musiałby wyrazić wolę rozpoznania źródła swoich problematycznych zachowań. Później sam musiałby chcieć coś z tym ewentualnie zrobić. Możliwości zmiany drugiego człowieka są dalece ograniczone, jeżeli on sam nie wyraża na to gotowości i chęci do pracy nad sobą. Może Pani co najwyżej zasygnalizować, że jest taka opcja jak pomoc psychologiczna i psychoterapia, która być może ułatwiłaby mu lepsze funkcjonowanie. Z drugiej strony z pewnością warto przyjrzeć się własnej tendencji do „ratowania” partnera, jak również motywom swojego trwania w takiej relacji, co także daje do myślenia. Nawiasem mówiąc można odnieść wrażenie, że w tej relacji emocjonalnie wciąż Pani jest – partnera fizycznie wprawdzie nie ma, bo nastąpiło rozstanie, ale Pani wciąż tak jakby jest przy nim. To zaś ze zrozumiałych względów zaważa na Pani samopoczuciu, uniemożliwia odżałowanie rozstania, a więc zakotwicza w przeszłości i utrudnia ruch w stronę przyszłości.

Zwracam się z uprzejmą prośbą, by w miarę możliwości nie używała Pani więcej wulgaryzmów w korespondencji ze mną oraz na forum. 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.





  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • ksiazka.jpg

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.